<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>KHRoN'z blog &#187; Słuchawki</title>
	<atom:link href="http://blog.khron.net/tag/sluchawki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.khron.net</link>
	<description>o wszystkim i o niczym</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 17:50:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Wygrzewanie słuchawek &#8211; czy działa?</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/04/15/wygrzewanie_sluchawek/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/04/15/wygrzewanie_sluchawek/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Apr 2008 12:32:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Słuchawki]]></category>
		<category><![CDATA[wygrzewanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=532</guid>
		<description><![CDATA[<p>Wreszcie jestem w stanie wypowiedzieć się na temat &#8220;wygrzewania słuchawek&#8221;.</p> <p>[tu będzie zdjęcie obu par CX-ów, tylko muszę je wieczorem zrobić ;) ]</p> <p>Dlaczego (dopiero teraz albo w ogóle)? Ponieważ kupiłem sobie nowe CX300 (moje stare były używane), więc z jednej strony jestem w stanie porównać dwie pary, z drugiej porównać jak grały prosto z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wreszcie jestem w stanie wypowiedzieć się na temat &#8220;wygrzewania słuchawek&#8221;.</p>
<p>[tu będzie zdjęcie obu par CX-ów, tylko muszę je wieczorem zrobić ;) ]</p>
<p>Dlaczego (dopiero teraz albo w ogóle)? Ponieważ kupiłem sobie nowe CX300 (moje stare były używane), więc z jednej strony jestem w stanie porównać dwie pary, z drugiej porównać jak grały prosto z pudełka a jak &#8220;po jakimś czasie&#8221;&#8230;</p>
<p><span id="more-532"></span>Okazuje się że coś jest z tym wygrzewaniem. Słuchawki prosto z pudełka brzmią inaczej (gorzej) niż słuchawki używane.</p>
<p>Ale nie ma w tym żadnej magii, chodzi o rozruszanie fabrycznie nowej (a więc nieruchomej do tej pory) membrany. W końcu to membrana wydaje dźwięk, a więc musi się swobodnie poruszać &#8220;w rytm muzyki&#8221;&#8230;</p>
<p>Całkiem zgrabnie określił to Majkel:</p>
<blockquote><p>[...] dobra analogia będzie do nowej książki, którą trzeba rozginać i przygładzać palcem każdą kolejną kartkę, ale w tej samej książce po kilku przeczytaniach będzie dużo łatwiej przewracać strony.</p></blockquote>
<p>Jaka jest różnica? Pierwsze odczucie podczas słuchania nowej pary to:</p>
<ul>
<li>brak niskiego basu</li>
<li>matowy środek</li>
<li>szorstka góra</li>
<li>ogólnie &#8220;nijaki&#8221; dźwięk</li>
</ul>
<p>&#8230; prawie jak podróbki&#8230;</p>
<p>Ale co się okazało? One po prostu stopniowo &#8220;grały coraz lepiej&#8221;.</p>
<p>I nie potrzeba do tego wcale białego/różowego/brązowego szumu, specjalnych podstawek pod kabel ani magicznych kamyczków.</p>
<p>Okazało się że najprostszym sposobem wygrzania nowej pary słuchawek jest:</p>
<ol>
<li>podłączyć je do odtwarzacza,</li>
<li>zapętlić całą zawartość odtwarzacza,</li>
<li>ustawić głośność &#8220;trochę głośniej niż normalnie słuchamy&#8221; (ale wciąż tyle, ile dało by się wytrzymać podczas słuchania &#8211; w końcu nie chodzi o to, żeby spalić te słuchawki, tylko żeby je &#8220;rozruszać mocniej, niż potem normalnie będą pracować&#8221;),</li>
<li>zostawić tak odtwarzacz i słuchawki na 24h (najlepiej zawinąć w coś i włożyć do szafy żeby).</li>
</ol>
<p>&#8230; i to tyle, teraz nowe CX-y grają równie dobrze co stare.</p>
<p>Należy również pamiętać że &#8220;wygrzewanie&#8221; nie jest żadnym rytuałem, odprawienie którego jest warunkiem koniecznym &#8220;aby słuchawki dobrze brzmiały&#8221;&#8230;</p>
<p>One i tak w końcu zaczną grać &#8220;tak jak powinne&#8221;, tyle że im to chwilę zejdzie, a w tym czasie będziemy mieć je na uszach i kręcić nosem że &#8220;nie tak miały grać, znajomy miał, a brzmiały lepiej&#8230; może moje są uszkodzone?&#8221;.</p>
<p>Więc po prostu prościej jest sobie tego zawodu oszczędzić i odżałować te 24 godziny ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/04/15/wygrzewanie_sluchawek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>VEDIA VP-SRS200 &#8211; recenzja</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/12/14/vedia_vp-srs200_recenzja/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2007/12/14/vedia_vp-srs200_recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Dec 2007 20:55:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Słuchawki]]></category>
		<category><![CDATA[mx400]]></category>
		<category><![CDATA[sennheiser]]></category>
		<category><![CDATA[srs-200]]></category>
		<category><![CDATA[vedia]]></category>
		<category><![CDATA[vp-srs200]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/12/14/vedia_vp-srs200_recenzja/</guid>
		<description><![CDATA[<p align="justify">Niedawno pojawiły się nowe, interesujące słuchawki &#8211; VEDIA VP-SRS200.</p> <p align="center"></p> <p align="justify">Ale są to pchełki, a ja zawsze powtarzam że pchełek nie lubię. Więc czemu w ogóle o nich piszę?</p> <p align="justify">Ponieważ są to pierwsze pchełki, które mi się podobają&#8230;</p> <p align="justify">[update] zdjęcia innej wersji SRS-ów (nie-pudełkowej) znajdują się <a href="http://blog.khron.net/2008/02/23/vedia_v39_vp_srs_200_recenzja/" target="_blank">tutaj</a></p> <p [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="justify">Niedawno pojawiły się nowe, interesujące słuchawki &#8211; VEDIA VP-SRS200.</p>
<p align="center"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6525_main.jpg" alt="VEDIA VP-SRS200" /></p>
<p align="justify">Ale są to pchełki, a ja zawsze powtarzam że pchełek nie lubię. Więc czemu w ogóle o nich piszę?</p>
<p align="justify">Ponieważ są to pierwsze pchełki, które mi się podobają&#8230;</p>
<p align="justify"><span id="more-374"></span><em>[update] zdjęcia innej wersji </em><em>SRS-ów </em><em>(nie-pudełkowej) znajdują się <a href="http://blog.khron.net/2008/02/23/vedia_v39_vp_srs_200_recenzja/" target="_blank">tutaj</a></em></p>
<p align="center"><strong>Pudełko i jego zawartość</strong></p>
<p align="justify">Słuchawki dostajemy w stylowym, czarnym pudełku&#8230; Ale akurat &#8220;gdzieś mi się zgubiło&#8221;, więc nie mogę zrobić zdjęcia&#8230;</p>
<p align="justify">W samym zaś pudełku oprócz samych słuchawek znajdziemy:</p>
<ul>
<li>etui na słuchawki,</li>
<li>przedłużkę,</li>
<li>gąbki na słuchawki (sprytnie ukryte w etui).</li>
</ul>
<p align="center"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6530.JPG" title="VEDIA VP-SRS200 - etui"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6530.thumbnail.JPG" alt="VEDIA VP-SRS200 - etui" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6531.JPG" title="VEDIA VP-SRS200 - etui"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6531.thumbnail.JPG" alt="VEDIA VP-SRS200 - etui" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6386.JPG" title="VEDIA VP-SRS200 - przedłóżka"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6386.thumbnail.JPG" alt="VEDIA VP-SRS200 - przedłóżka" /></a></p>
<p align="justify">Przedłużka będzie przydatna dla osób, które zdecydują się podłączyć SRS-y do komputera (a warto to zrobić) &#8211; nie będzie trzeba za każdym razem nurkować pod biurko.</p>
<p align="justify">Etui zaś jest bardzo porządnie wykonane, tylko&#8230; mało przydatne (przynajmniej dla mnie) &#8211; po prostu w ogóle nie chowam tych słuchawek, a konkretnie mam je non-stop podłączone do laptopa&#8230;</p>
<p align="center"><strong>Wykonanie</strong></p>
<p align="justify">SRS-y wykonane są bardzo porządnie. Od błyszczącego plastiku i elastycznego tworzywa, z których wykonana jest sama słuchawka, przez cieńki acz wytrzymały kabel aż po masywną wtyczkę.</p>
<p align="center"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6525.JPG" title="VEDIA VP-SRS200"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6525.thumbnail.JPG" alt="VEDIA VP-SRS200" /></a></p>
<p align="justify">&#8230; jednak aż prosi się tu o porównanie:</p>
<p align="center"><strong>VEDIA VP-SRS200 vs Sennheiser MX400 &#8211; wygoda </strong></p>
<p align="justify">Czemu z MX-ami? Ponieważ wciąż są one uznawane za najlepsze pchełki, jakie można kupić w rozsądnej cenie (do 100zł).</p>
<p align="justify">Obie pary słuchawek są asymetryczne (mam MX-y, które dostałem z iFP-kiem, sklepowe mają kabel symetryczny). Obie mają pozłacaną wtyczkę. Jednak SRS-y mają ją kątową, MX400 prostą (sklepowe również mają kątową, ale nie pozłacaną). Obie pary słuchawek wykonane są ze starannością &#8211; dobrej jakości plastik, brak ostrych krawędzi na obudowie etc.</p>
<p align="center"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6529.JPG" title="VEDIA VP-SRS200 vs Sennheiser MX400"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6529.thumbnail.JPG" alt="VEDIA VP-SRS200 vs Sennheiser MX400" /></a></p>
<p align="justify">Jednak pierwszą znaczącą różnicą jest sam kabel &#8211; w MX400 jest gruby i sztywny, tężeje na mrozie. W SRS-ach jest on cienki i miękki, ale &#8211; wbrew pierwszemu wrażeniu &#8211; nie jest delikatny. Nie tężeje na mrozie (więc słuchawka nie wypada z ucha).</p>
<p align="justify">Poza tym SRS-y i MX400 różnią się budową samej słuchawki.</p>
<p align="justify">(na zdjęciach poniżej: SRS-y po lewej, MX400 po prawej)</p>
<p align="center"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6526.JPG" title="VEDIA VP-SRS200 vs Sennheiser MX400"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6526.thumbnail.JPG" alt="VEDIA VP-SRS200 vs Sennheiser MX400" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6527.JPG" title="VEDIA VP-SRS200 vs Sennheiser MX400"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6527.thumbnail.JPG" alt="VEDIA VP-SRS200 vs Sennheiser MX400" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6528.JPG" title="VEDIA VP-SRS200 vs Sennheiser MX400"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/12/dscf6528.thumbnail.JPG" alt="VEDIA VP-SRS200 vs Sennheiser MX400" /></a></p>
<p align="justify">Słuchawka SRS-ów jest minimalnie mniejsza, chodzi tu zarówno o średnicę jak i o masywność słuchawki jako całości.</p>
<p align="justify">Dzięki temu iż średnica obudowy jest minimalnie mniejsza (ale po części i dlatego że kabel jest miękki, więc nie wyszarpuje słuchawki z ucha), SRS-y to pierwsze pchełki które leżą mi w uchu nie wypadając co chwile (co nagminnie robiły MX-y).</p>
<p align="justify">Obudowa słuchawki ukształtowana jest tak, by korzystała z anatomicznego ukształtowania ucha (chodzi m.in. o przewężenie między obudową membrany a kanałem basowym, dodatkowo będące minimalnie przesunięte z osi słuchawki). W MX-ach jest tu szeroki, prostokątny kawałek plastiku, który uniemożliwia często poprawne ułożenie słuchawki w uchu.</p>
<p align="center"><strong>Brzmienie</strong></p>
<p align="justify">Pierwsza uwaga, jaka przychodzi do głowy kiedy mówi się o pchełkach to: brak basu. O ile MX400 faktycznie są go pozbawione (tego prawdziwego, niskiego basu &#8211; bo &#8220;jakieś mruczenie&#8221; mają)&#8230; o tyle SRS-om już nie. Nie jest to oczywiście bas rodem z dokanałówek czy słuchawek nausznych, ale nie jest to też pukanie w tekturowe pudełko jak w większości pchełek. A że schodzi nisko, więc nie trzeba się już domyślać kiedy gra gitara basowa czy kontrabas &#8211; po prostu to słychać.</p>
<p align="justify">Podobnie jest z górą. W SRS-ach nie jest ani schowana i nieciekawa (jak w większości tanich pchełek), ani świszcząca i wybijająca się (jak w MX400). Jest dość akuratna, jak w dużych słuchawkach nausznych. Lepsza nawet niż w większości dokanałówek. Perkusja jest dynamiczna a fortepian czy skrzypce żywe i autentyczne.</p>
<p align="justify">&#8230; a środek? Cóż. W pierwszym wrażeniu można stwierdzić że go nie ma, ale nie do końca tak jest. Po prostu większości pchełek brakuje zarówno basu jak i wysokich tonów (czyli &#8220;konturu&#8221; dźwięku), więc jedyne co słychać to &#8211; lepszy lub gorszy &#8211; środek&#8230; A w SRS-ach zarówno bas jak i wysokie tony są na swoim miejscu, czym kontrastują z &#8220;typowymi pchełkami&#8221;, dając wrażenie braku środka. Jednak jest on na swoim miejscu, może nieco cofnięty, ale jest i wcale nie ma go za mało. Gitary brzmią jak gitary, wokal jak wokal.</p>
<p align="justify">Dźwięk SRS-ów poza tym że niesie treść (środek), ma także wyraźny kontur (górę i dół).</p>
<p align="justify">Słuchając SRS-ów nie da się nie zwrócić uwagi na to, iż dźwięk nie dochodzi punktowo ze słuchawek (jak w MX-ach czy dowolnych typowych pchełkach), ale gdzieś z przestrzeni znajdującej się poza słuchawkami. Brzmi to tak, jakby założyć słuchawki nauszne (sic!) &#8211; co zauważa wielu użytkowników SRS-ów, nie tylko ja.</p>
<p align="justify">Poza tym dźwięk wydobywający się z SRS-ów jest czysty, żywy, zachęcający do słuchania. W porównaniu do SRS-ów, MX400 zdają się być stłumione &#8211; i nie chodzi tylko o to, że są ciche, ale także o to iż pewnych rzeczy na MX-ach po prostu nie słychać. Porównanie MX400 a SRS-y to odkrywanie znanych utworów na nowo, a więc cecha &#8220;lepszych niż dotychczasowe&#8221; słuchawek.</p>
<p align="justify">Dźwięk SRS-ów jest zrównoważony, ciepły, przestrzenny, do tego odporny na większość eskremalnych ustawień equalizera czy dopalaczy &#8211; co &#8220;dobija&#8221; większość pchełek, kiedy użycie equalizera zamiast &#8220;zmiany brzmienia&#8221; powoduje powstanie &#8220;muzycznej papki&#8221;.</p>
<p align="center"><strong>SRS</strong></p>
<p align="justify">Są to pierwsze na świecie pchełki, które zostały opracowane przez SRS Labs.</p>
<p align="justify">SRS Labs to laboratoria dźwięku, w których powstał m.in. SRS 3D oraz SRS WOW, czyli dopalacze dźwięku które znaleźć można np. w odtwarzaczach iriver.</p>
<p align="justify">Słuchawki zaprojektowane zostały tak, by z jednej strony brzmieć jak najlepiej z dowolnym źródłem dźwięku (<a href="http://blog.khron.net/2007/11/15/dlaczego_sluchawki_dokanalowe_brzmia_inaczej_malzowina_przewod_sluchowy/" target="_blank">niedawno pisałem</a> m.in. o wpływie algorytmu SRS 3D na brzmienie), a z drugiej aby jak najlepiej współgrać z implementacjami systemu SRS  (SRS WOW, SRS WOW HD) dostępnymi odtwarzaczach audio.</p>
<p align="center"><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p align="justify">SRS-y to najlepsze obecnie pchełki, które można dostać w rozsądnej cenie (bo za około 80zł).</p>
<p align="justify">Powinne się one spodobać &#8211; pod względem wykonania, wygody oraz znakomitego brzmienia &#8211; osobom które z jakiegoś powodu nie mogą używać słuchawek dokanałowych lub po prostu poszukujących dobrych pchełek.</p>
<p align="justify">Mogą one wręcz &#8211; częściowo &#8211; zastąpić słuchawki nauszne. Sam używam ich non-stop z laptopem oraz okazjonalnie z Karmą do słuchania muzyki w domu (w domu nie używam dokanałówek, dokanałówki są najlepsze na ulicę).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2007/12/14/vedia_vp-srs200_recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>28</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

