Byłem dziś w salone Ery i bawiłem się G1.
Wrażeń mam za mało na pełną recenzję – choćby dlatego że nie było sposobności go posłuchać, z powodu słynnego “wielofunkcyjne gniazdko USB” (nie wiem co gorsze… zapadnięte gniazdko słuchawkowe oryginalnego iPhone’a czy gniazdko-słuchawkowe-USB G1). Niemniej jednak wyrobiłem sobie pewne zdanie na jego temat…
