<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>KHRoN'z blog &#187; for teh horde</title>
	<atom:link href="http://blog.khron.net/tag/for-teh-horde/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.khron.net</link>
	<description>o wszystkim i o niczym</description>
	<lastBuildDate>Fri, 05 Mar 2010 15:59:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>World of Warcraft &#8211; recenzja</title>
		<link>http://blog.khron.net/2009/10/24/world_of_warcraft_recenzja/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2009/10/24/world_of_warcraft_recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Oct 2009 01:15:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Programy]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[for teh horde]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[World of Warcraft]]></category>
		<category><![CDATA[WoW]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=972</guid>
		<description><![CDATA[Nie do końca w to wierzyłem, ale niedawno na własnej skórze przekonałem się na czym właściwie polega fenomen World of Warcraft. Bo okazuje się iż mimo słów krytyki, World of Warcraft to nad pozór dobra alternatywa rzeczywistości gra&#8230; Ale po kolei. Dlaczego w ogóle istnieje tyle kontrowersji wokół gier MMO? Nie licząc aspektu związanego z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie do końca w to wierzyłem, ale niedawno na własnej skórze przekonałem się na czym właściwie polega fenomen World of Warcraft.</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/wow_logo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-973" title="World of Warcraft - logo" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/wow_logo.jpg" alt="World of Warcraft - logo" width="400" height="228" /></a></p>
<p>Bo okazuje się iż mimo słów krytyki, World of Warcraft to nad pozór dobra <span style="text-decoration: line-through;">alternatywa rzeczywistości</span> gra&#8230;</p>
<p><span id="more-972"></span>Ale po kolei.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Dlaczego w ogóle istnieje tyle kontrowersji wokół gier MMO?</strong></p>
<p>Nie licząc aspektu związanego z byciem &#8220;no lifem&#8221;, po pierwsze gry MMO pożerają potworne ilości czasu a po drugie w jedyne co dostajemy w zamian, to link do pochwalenia się znajomym (ci nie grający w WoW-a i tak nie wiedzą o co chodzi). Ale jeszcze do mojej ślicznej trolicy-łotrzycy wrócę ;)</p>
<p>Co to w praktyce oznacza?</p>
<p>Po pierwsze wiele nieprzespanych nocy (generalnie: wszystkie kolejne, chyba że zasypiamy na klawiaturze), weekendy wyglądające tak, że na zmianę siedzimy przy kompie, jemy, idziemy do toalety załatwić najprostsze potrzeby fizjologiczne  i znów siedzimy przy kompie&#8230; i duże ilości kofeiny. Co najmniej jak za dobrej sesji, a może nawet lepiej&#8230;</p>
<p>Po drugie &#8211; patrząc trzeźwym okiem, gdzieś z boku na takiego gracza &#8211; jedyne co się dzieje to zmieniają się cyferki opisujące wirtualne parametry jego bohatera (cechy, doświaczenie, punkty osiągnięć etc.). Ot równie dobrze można by posadzić dziecko przy kalkulatorze, któro wystukując &#8220;+ 1, +1, +1&#8243; osiągnęło by podobny efekt&#8230;</p>
<p>Żeby zademonstrować ten efekt, można wykorzystać genialną &#8220;grę&#8221; &#8211; <a href="http://progressquest.com/" target="_blank">Progress Quest</a>. Wystarczy ją uruchomić, stworzyć postać (np. &#8220;błędny ognik organista&#8221;) &#8211; pamiętajcie żeby zapisać się na jakiś sieciowy realm, wtedy będzie można dawać link do postaci znajomym ( :) ) &#8211; i pozostawić ją uruchomioną w tle. Po paru dniach zobaczymy jak wspaniałą postać posiadamy, ile doświadczenia zdobyliśmy, jakie questy zaliczyliśmy etc. A wszystko to bez kiwnięcia palcem czy abonamentu.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Ok, ale jak właściwie wygląda to wszystko z perspektywy gracza?</strong></p>
<p>Po pierwsze trzeba skądś wziąć grę. W czasach powszechnego dostępu do internetu wygląda to przykładowo tak: podchodzi kolega i mówi &#8220;Wejdź na stronę <a href="http://www.trywarcraft.com/" target="_blank">www.trywarcraft.com</a>, pobierz to i zainstaluj.&#8221;. Oczywiście potem przez następne dni upewnia się że na pewno już klient został pobrany a konto założone, więc po 3 dniach skapitulowałem i pobrałem klienta (zostawiłem to do ściągnięcia przez noc, jednak jest to parę GB) i założyłem konto (w końcu 10 dni gry za darmo i &#8220;przynajmniej będę miał potem podstawę wypowiadać się na temat WoW-a&#8221;). Poza tym kto by się oparł artworkom związanym z WoW-em, a nawet fan-artom? Na załączonym obrazku cute chibi moe tauren ;)</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/wow1enterviarabyoniserakh5.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-976" title="cute chibi moe tauren" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/wow1enterviarabyoniserakh5.jpg" alt="cute chibi moe tauren" width="300" height="431" /></a></p>
<p>Jako że w planowanej gildii brakowało DPS-a, stworzyłem śliczną trolicę-łotrzycę&#8230;</p>
<p>I tu ważna informacja dla osób nie grających w WoW-a. Wszystkie postacie w grze dzielą się na:</p>
<ul>
<li>tanków &#8211; dosłownie &#8220;czołgi&#8221;, są to postacie mające ściągć uwagę &#8220;tych złych&#8221; żeby inne postacie graczy mogły ich lać ;)</li>
<li>DPS-ów &#8211; dosłownie &#8220;obrażenia na sekundę&#8221;, są to postacie mające zadawać maksymalną ilość obrażeń w minimalnym czasie, kiedy &#8220;ci źli&#8221; zajęci są okładaniem tanków więc i tak nie mogą oddać ;)</li>
<li>healerów &#8211; dosłownie &#8220;uzdrawiaczy&#8221;, bo w końcu przy tak epickich walkach zawsze ktoś sobie zrobi śitka ;)</li>
</ul>
<p>Poza tym są jeszcze nieoficjalne funkcje jak choćby:</p>
<ul>
<li>bankier &#8211; alternatywna postać, której jedynym celem jest przechowywanie tego, co nie mieści się nam w ekwipunku/banku naszej podstawowej postaci&#8230; te postaci bardzo często są w ogóle nie rozwijane, ale są bardzo &#8220;dopieszczone&#8221; w sensie posiadają najlepsze ubrania, drogie przedmioty, ozdoby/biżuterię etc.</li>
<li>alt &#8211; alternatywna postać, którą jednak gramy i którą rozwijamy, ale nie robimy tego w takim stopniu jak w przypadku podstawowej postaci&#8230; poza tym alty otrzymują wszelkiego rodzaju pomoc (złoto, przedmioty, materiały) od podstawowej postaci żeby ich rozwój był jak najszybszy i najsprawniejszy jak to tylko możliwe</li>
</ul>
<p>Kolejna ważna informacja. Skąd właściwie podział na postać &#8220;podstawową&#8221; i &#8220;alta&#8221;?</p>
<p>A stąd, iż WoW to nie tylko i wyłącznie rozwój postaci (&#8220;dla cyferek&#8221;). W grze zdobywa się również &#8220;dokonania&#8221; (<em>achievements</em>). Nie jest to proste, często wymaga to epickiego wysiłku bądź jest nużące, a czasem da się to zrobić tylko w określonym czasie w ciągu roku (np. w dzień umarłych, w czasie Brewfest etc.) albo wymaga to wcześniejszego przygotowania. Więc nie da się tego zrobić wszystkimi postaciami. Stąd &#8211; siłą rzeczy &#8211; albo skupimy się na rozwoju jednej postaci, albo niczego tak naprawdę nie osiągniemy.</p>
<p>Pozostając już przy dokonaniach. Są one bardzo różne &#8211; od &#8220;zabił bossa danego labiryntu&#8221; przez &#8220;wykonał X questów&#8221; aż po &#8220;przez rok był klubowiczem &#8216;Trunku Miesiąca&#8217; &#8221; czy &#8220;oddał mocz do wszystkich ognisk wrogiej frakcji w czasie nocy świętojańskiej&#8221; (nie udało mi się ustalić czy może to zrobić postać żeńska) :) Jedni uważają zbieranie takich pierdółek za zabawne, inni uważają że do niczego pożytecznego to nie prowadzi&#8230; właściwie to obie strony dyskusji mają rację, tak długo jak długo nie dochodzi do rękoczynów ;)</p>
<p>Oczywiście jest to jeden ze sposobów utrzymania graczy w grze &#8211; jeśli coś wymaga np. roku do osiągnięcia, to oznacza to gracza płacącego przez rok&#8230;</p>
<p>No i ostatnia sprawa to podział na Hordę i Alliance (Przymierze).</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/horde_ally.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-977" title="for teh horde... wtf?! ally?!" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/horde_ally.jpg" alt="for teh horde... wtf?! ally?!" width="300" height="400" /></a></p>
<p>Generalnie sprowadza się to do tego, że Blizzard wyraźnie faworyzuje Alliance, która to strona konfliktu jest wybierana przez mniej doświadczonych graczy bo &#8220;można grać człowiekiem, w końcu jestem człowiekiem&#8221;, albo krasnoludem, albo elfem. Poza tym tereny początkowe Alliance są mniejsze, bardziej nastawione na wykonywanie &#8220;epickich&#8221; questów(tu czytaj: stereotypowych, o walce dobra ze złem) i w ogóle.</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/for_teh_horde.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-978" title="for teh horde cat" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/for_teh_horde.jpg" alt="for teh horde cat" width="300" height="298" /></a></p>
<p>Z drugiej strony jest Horda, wybierana częściej przez zaawansowanych graczy, ponieważ z jednej strony stanowi odmianę w stosunku do &#8220;nudnego i grzecznego Alliance&#8221;, a z drugiej strony jest po prostu ciekawsza i wiąże się z większymi wyzwaniami. W tym z ogromnymi i nudnymi lokacjami startowymi (Barrens&#8230; ale tylko do Kataklizmu).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Gramy wreszcie!</strong></p>
<p>Po stworzeniu postaci zasiadamy wreszcie do właściwej gry. Nowa postać jest słaba niczym niemowlę, więc naturalnie natychmiast należy przystąpić do jej szkolenia (które nie zostanie przerwane aż osiągniemy maksymalny poziom postaci, na chwilę obecną 80.), co oznacza długie godziny poświęcone na&#8230; No właśnie, na co?</p>
<p>Na eksplorację świata gry. Przede wszyskim nadmienić należy iż w grze naprawdę można zwiedzić dwa kontynenty, dużą wyspę i &#8220;zaświaty&#8221;.</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/wow_mapa.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-980" title="wow_mapa" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/wow_mapa.jpg" alt="wow_mapa" width="400" height="266" /></a></p>
<p>Na początku jest to przytłaczające (zwłaszcza jak w końcu dotrze się do Barrens, grając po stronie Hordy), w praktyce zaś okazuje się iż lokacje są rozległe, ale nie nieskończone&#8230; wręcz powiedzieć można, że im wyższy poziom postaci tym lokacje stają się mniejsze&#8230;</p>
<p>Podróżując po lokacjach wykonujemy oczywiście questy (zadania), sprowadzające się w sumie do trzech typów:</p>
<ul>
<li>idź tam i zabij go (druga wersja: idź tam i zabij X ich, gdzie X to dowolna liczba, zwykle w granicach 10) &#8211; co sprowadza się do tego żeby dostać się w jakieś miejsce, zabić wyznaczonego stwora/postać (bądź zadaną ilość) i wrócić żywym do osoby, która kazała nam to zrobić</li>
<li>idź tam, wróć i przynieś coś &#8211; również wiąże się z pójściem gdzieś i przeżynianiem się przez szeregi wroga, ale tym razem szukamy jakiegoś przedmiotu (potrzebnego komuś w jakimkolwiek celu)</li>
<li>eskorta &#8211; ktoś prosi nas o odeskortowaniem go do bezpiecznego miejsca, co naturalnie wiąże się ponownie z zabijaniem dużej ilości złych&#8230;</li>
</ul>
<p>Czyli osoby myślące że &#8220;RPG&#8221; w &#8220;MMORPG&#8221; znaczyło &#8220;odgrywanie roli&#8221; należy uprzedzić, że w WoW-ie wcale nie ma więcej RPG niż w Diablo&#8230; Po jakimś czasie questy robi się zupełnie mechanicznie, w końcu liczy się tylko doświadczenie pozwalające na osiąganie kolejnych leveli, przekładające się na rozwój postaci.</p>
<p>Część questów prowadzi nas do labiryntów (dungeons) i raidów. Oczywiście w każdej chwili można tam iść z własnej inicjatywy. W praktyce oznacza to iż należy wpaść grupą postaci o podobnym do naszego levelu (albo z jednym znajomym z poziomu 80-tego) do jakiejś zamkniętej lokacji (instancji), w której nie pałętają się nam pod nogami inni gracze. Naturalnie tu również jedyne co mamy do roboty to zabijać i zbierać z ciepłych jeszcze trupów łup. Po zabiciu bossa dostajemy achievement i wracamy do domu aukcyjnego sprzedać co lepsze przedmioty, naprawić broń i zbroję, i możemy wracać do boju&#8230;</p>
<p>Czasem &#8211; w formie przerywnika &#8211; natrafimy na wspomniany już przeze mnie <em>World Event</em>. Są one z góry ustalone i <a href="http://www.worldofwarcraft.com/info/events/calendar/" target="_blank">rozpisane w kalendarzu</a>. Przebywając w świecie gry trafimy czasem na jakieś <em>Brewfest</em> (odpowiednik Oktoberfest naturalnie) więc będziemy pić (wirtualnie) na umór, jeździć na kozłach, rozwozić beczki z piwem i tłuc kuflami złe krasnoludy pragnące wykraść beczki z piwem&#8230; albo w czasie <em>Hallow&#8217;s End</em> będziemy zbierać cukierki w karczmach&#8230; albo w czasie <em>Feast of Winter Veil</em> będziemy oglądać świąteczne dekoracje w grze&#8230; I tak dalej. Oczywiście z tymi wydarzeniami związane są osiągnięcia, o których już pisałem, więc nadejście każdego takiego okresu oznacza niemałą krzątaninę w grze (związaną z setkami osób próbującymi dostać te achievementy)&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Abonament i dodatki</strong></p>
<p>Wspomniałem już że za tą przyjemność się płaci? Być może najpierw skończy się nam 10 dniowy okres testowy, a być może zauważymy że nie możemy korzystać z domu aukcyjnego (żeby sprzedawać i kupować przedmioty) ani nie możemy dostawać listów czy przesyłek od innych graczy, nie możemy też z nimi handlować. Albo po prostu zwrócimy uwagę iż po osiągnięciu 20 levelu nie zdobywamy doświadczenia.</p>
<p>W takim przypadku po pierwsze należy kupić grę, po drugie abonament.</p>
<p>Po kupnie podstawowej wersji gry dostaniemy jeden miesiąc gratis (na chwilę obecną jest to koszt około 50-60zł). Każdy kolejny miesiąc to również około 50zł kupując kartą bezpośrednio przez internet, albo dwa miesiące ze zdrapki (w zależności od tego gdzie ją kupimy, będzie to koszt od 80 do 130zł).</p>
<p>Ciekawa jest strategia związana z dodatkami.</p>
<p>Po pierwsze żeby zainstalować kolejny dodatek należy mieć poprzedni (bądź wszystkie poprzednie), po drugie kupno dodatku nie daje nam bonusu w postaci przedłużenia czasu gry. Dzięki dodatkom &#8211; w praktyce &#8211; możemy jedynie uzyskać dostęp do dalszej części gry (Outland, Northrend), które to przeznaczone są dla postaci o wyższych levelach (odpowiednio 60 i 70), które chcą się dalej rozwijać. Poza tym jest tam masa potężnego wyposażenia (broń, zbroje) które można sprzedać za wirtualne złoto, tak koniczne do rozwijania postaci w grze (albo po prostu do posiadania).</p>
<p>Dlatego pełne koszta gry to minimum: 40zł podstawka, 40zł 1 dodatek, 80zł 2 dodatek, 80zł abonament na 2 miesiące (razem dostajemy kwartał gry za 240zł, rok gry to dalsze 320zł).</p>
<p>Powiedzmy sobie szczerze &#8211; jeśli ktoś chce poważnie grać, to roczny koszt to co najmniej wyżej wymienione 560zł (nie da się grać nie posiadając dodatków, bo natychmiast natrafimy na ograniczenie w postaci 60 levelu, a nie mając dostępu do Outlandu ani Northrendu i tak nie mamy nic zabawnego do roboty).</p>
<p>&#8230; więc ostrzegam, bo do kosztów dochodzi jeszcze kupa straconego czasu i potencjalna groźba wyrzucenia z uczelni/pracy :) (albo coś nawet gorszego)</p>
<p style="text-align: center;"><strong>WoW offline i WoW za free</strong></p>
<p>Istnieje coś takiego, ale nie daje to zupełnie pojęcia o tym czym jest WoW.</p>
<p>Nieoficjalne serwery są zbyt niestabilne żeby dało się na nic grać, zaś część graczy jest na nich faworyzowanych (znajomi &#8220;admina&#8221;) więc kompletnie zachwiany jest jakikolwiek balans gry, zaś cały wysiłek włożony w rozwijanie postaci może skończyć się z dniem kiedy taki serwer zostanie niespodziewanie wyłączony (bądź admin będzie miał zły dzień).</p>
<p>Granie offline (postawienie sobie własnego serwera) również mija się z celem, ponieważ teraz z jednej strony sami możemy sobie wpływać na własną postać, zaś z drugiej nie możemy poprosić innych graczy o pomoc czy korzystać z domu aukcyjnego. Wtedy ktoś powie &#8220;ok, ale teraz jednym kliknięciem mogę zwiększyć cechy mojej postaci albo dodać sobie ten przedmiot którego szukam&#8221;. Pewnie że tak można, ale jaki jest wtedy cel gry? Czym różni się wówczas ona od Progress Quest? Nie prościej poczytać sobie wtedy jakiś poradnik, zamiast męczyć się w klikanie &#8220;żeby zrobić coś tylko dla zasady&#8221;? To wysiłek włożony w coś daje satysfakcję po osiągnięciu celu, nie sam cel&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Wracając do gry, tydzień typowego gracza</strong></p>
<p>Ciężko jest opisać samą grę. Dość powiedzieć że jest naprawdę dopracowana, interfejs przez lata został dopracowany do perfekcji, podobnie jak oprawa graficzna i udźwiękowienie. Dzięki temu jedyne co pozostaje graczowi to skupienie się na grze samej w sobie.</p>
<p>Sam opis gry musiał by się sprowadzić do narzekania na lokacje startowe (tak kompaktowe u Alliance a tak rozlazłe u Hordy), opis questów będący niemalże kopią istniejących już poradników, opisywanie wyboru coraz to lepszego ekwipunku (tak zdobycznego jak i kupionego) czy rozwoju samej postaci (czemu tak a nie inaczej). Nie będę też opisywał tworzenia bądź uczestniczenia w życiu gildii (jeśli nie jest dobrze zorganizowania to i tak nic ciekawego się nie dzieje), chodzenia na raidy/dungeony (żeby codzień/co parę dni pobić tego samego bossa i dostać stertę nowych przedmiotów na sprzedaż), czy po prostu rozwijanie profesji postaci (jak skórowanie, robienie czegoś z tych skór czy cokolwiek innego &#8211; od górnictwa przez tworzenie biżuterii aż po łowienie ryb &#8211; zupełnie jak w simsach czy second life).</p>
<p>Nie będę też dawał tu screenów ani filmików &#8211; pełno jest tego na sieci, znajdźcie sobie w googlach jeśli ktoś jest zainteresowany. A nawet lepiej zainstalujcie sobie 10 dniową wersję testową i przekonajcie się sami jak to wygląda.</p>
<p>Opiszę jednak jak wygląda to z drugiej strony monitora. Sprzed monitora znaczy.</p>
<p>Wracam z uczelni, zasypiam zmęczony na godzinkę czy dwie i siadam do komputera. O godzinie 4 bądź 5 rano rzucam &#8220;WTF?! już ta pora?!&#8221; i ponownie kładę się spać.</p>
<p>O godzinie 5:50 dzwoni budzik, oznajmiający iż czas odwiedzić Arenę w Stranglethorn (to jedyny sposób żeby zdobyć <a href="http://www.wowhead.com/?item=19024" target="_blank">Arena Grand Master</a> wraz z odpowiednim achievementem, bez pomocy gildii albo nie mając 80-levelowej postaci &#8211; wstawanie o 5:50 trwa łącznie 12 dni).</p>
<p>Po 10 minutack po raz trzeci kładę się spać, zaś po dalszej godzinie-dwóch trzeba już wstawać. Pijemy więc sporą ilość kawy, yerba mate, bądź czegokolwiek w ten deseń i wychodzimy na uczelnię. Tam snujemy się przez zadaną ilość czasu (starając się nie uderzyć czołem w blat na wykładzie i nie wylecieć z ćwiczeń/labu) i wracamy do domu.</p>
<p>Zasypiamy jeszcze na chwilę i wracamy do gry&#8230;</p>
<p>Weekendy są ciekawsze &#8211; można grać non-stop. Aż &#8220;dokonanie&#8221; pewnego słynnego chińczyka który po 3 dniach gry zmarł z wycieńczenia wydaje się takie błache (weekend to w końcu pełne dwa dni), co to jest 3 dni w WoW-ie&#8230; byle gracz to potrafi&#8230;</p>
<p>W międzyczasie można zrazić sobie jedną, dwie, albo wiele osób, odpowiadając (przez komunikator czy przez telefon) &#8220;kurde, jestem właśnie w instancji, nie przeszkadzaj teraz&#8221;.</p>
<p>&#8230; i tak w kółko przez cały czas trwania abonamentu. Oczywiście niektóre osoby będą grały po godzinę dziennie, ale wtedy rozwój postaci będzie przeraźliwie wolny etc. więc i tak takie osoby powoli zaczną grać coraz dłużej&#8230; Generalnie jest to jakaś forma nałogu.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Wymagania sprzętowe</strong></p>
<p>Wracając do bardziej przyziemnych spraw ;) WoW przez lata z jednej strony miał coraz wyższe wymagania sprzętowe, z drugiej wciąż można go skonfigurować tak, żeby działał nawet na zintegrowanej karcie intela:</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/lowdetail.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-981" title="WoW low detail" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/lowdetail-300x240.jpg" alt="WoW low detail" width="300" height="240" /></a></p>
<p>Albo na najnowszych kartach pracujących po dwie:</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/highdetail.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-982" title="WoW high detail" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/10/highdetail-300x240.jpg" alt="WoW high detail" width="300" height="240" /></a></p>
<p>(screeny pochodzą ze strony <a href="http://blog.danielgovier.com/?page_id=362" target="_blank">blog.danielgovier.com</a>)</p>
<p>Więc grać można na większości komputerów. Mnie udało się dość komfortowo grać na laptopie właśnie ze zintegrowaną kartą intela&#8230; ale tylko do aż dotarłem do Outlandu, poza tym oczywiście w miastach (czy gdziekolwiek gdzie zebrało się paru graczy) płynność gry spadała do nawet 6-8fps&#8230;</p>
<p>Sprawa dźwięku przedstawia się podobnie &#8211; można grać na zintegrowanym byle czym, a można grać na kartach Creative&#8217;a z włączonym EAX-em, dźwiękiem przestrzennym, wieloma głośnikami etc.</p>
<p>Poza tym wystarczą klawiatura i myszka. Byle były w miarę masywne i wygodne, inaczej albo się zepsują, albo zepsują nam ręce (palce, nadgarstki)&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Bardzo przyjemnie grało mi się przez ostatni miesiąc (ten, który dostałem z podstawką). Jednakże nie mogę powiedzieć że przez ten miesiąc spałem dobrze czy że zrobiłem coś pożytecznego (czy że zrobiłem coś w ogóle) poza graniem. Jednak &#8211; będąc niepodatny na środki uzależniające &#8211; najnormalniej w świecie nie kupię abonamentu na kolejne dwa miesiące&#8230; wracam do szachów.</p>
<p>Do zalet gry należą bez wątpienia dopracowanie w każdym względzie, cała otoczka związana z tym &#8220;że gram w WoW-a&#8221; i jednak to, że jest wspaniałym wypełniaczem wolnego czasu (zaleta dla osób, które potrafią się kontrolować a brakuje im czegoś, co mogły by robić przez godzinę czy dwie dziennie). Poza tym jest to dość tania forma uzależnienia (co to jest 40zł na miesiąc, palacze robią to nieraz w mniej niż tydzień). Gildia zastępuje wtedy listę kontaktów, /w komunikator, poza tym trzeba pamiętać że trzeba już tylko pamiętać że od czasu do czasu musimy coś zjeść, mimo że nasz protagonista nie musi&#8230;</p>
<p>Do wad należy spłycenie gry (RPG nie ma tam wcale) czy w ogóle bezcelowość gry (nic pożytecznego z faktu grania nie wynika, nie licząc może ułatwienia upływu czsu) oraz zdolność do wypełnienia dowolnej dostępnej ilości czasu. Dla niektórych wadą jest to że w ogóle trzeba płacić&#8230; i to co miesiąc.</p>
<p>Innymi słowy jedni powiedzą że &#8220;WoW jest świetny i w ogóle&#8221;, inni w ogóle nie zasiądą do gry (bądź po chwili oderwą się od monitora z niesmakiem).</p>
<p>To jak z telewizją &#8211; jedni przesiedzą przed telewizorem ile mogą (a jak nie mogą to mają mały telewizorek w łazience i drugi w kuchni), zaś inni (jak przykładowo jak ja) po przykuciu kajdankami do fotela przed telewizorem przegryzą język żeby oszczędzić sobie cierpienia&#8230; albo pójdą robić cokolwiek pożytecznego.</p>
<div class="postreachclickcomments"><script type="text/javascript" src="http://www.postreach.com/ccengine/display_iframe?perlink=http%3A%2F%2Fblog.khron.net%2F2009%2F10%2F24%2Fworld_of_warcraft_recenzja%2F&amp;url=http%3A%2F%2Fblog.khron.net"></script></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2009/10/24/world_of_warcraft_recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
