<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>KHRoN'z blog &#187; defragmentacja</title>
	<atom:link href="http://blog.khron.net/tag/defragmentacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.khron.net</link>
	<description>o wszystkim i o niczym</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 17:50:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Defragmentacja &#8211; kolejne starcie</title>
		<link>http://blog.khron.net/2009/08/25/defragmentacja_vista_windows_7/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2009/08/25/defragmentacja_vista_windows_7/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2009 21:49:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[7]]></category>
		<category><![CDATA[defragmentacja]]></category>
		<category><![CDATA[vista]]></category>
		<category><![CDATA[windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=921</guid>
		<description><![CDATA[<p>Już raz <a href="http://blog.khron.net/2008/06/22/diskeeper_2008_perfectdisk_2008_defragmentacja_dysku/" target="_blank">pisałem o defragmentacji</a>. Skończyło się na tym że pod Windowsem XP zawitał u mnie PerfectDisk.</p> <p>Ale teraz &#8211; z nowym laptopem &#8211; mam Vistę. A kawałek dalej czai się Windows 7&#8230; więc postanowiłem zrewidować swoje zdanie na temat defragmentacji.</p> <p>Zawsze podobała mi się idea automatycznej defragmentacji. Przykładowo taki OS X &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już raz <a href="http://blog.khron.net/2008/06/22/diskeeper_2008_perfectdisk_2008_defragmentacja_dysku/" target="_blank">pisałem o defragmentacji</a>. Skończyło się na tym że pod Windowsem XP zawitał u mnie PerfectDisk.</p>
<p>Ale teraz &#8211; z nowym laptopem &#8211; mam Vistę. A kawałek dalej czai się Windows 7&#8230; więc postanowiłem zrewidować swoje zdanie na temat defragmentacji.</p>
<p><span id="more-921"></span>Zawsze podobała mi się idea automatycznej defragmentacji. Przykładowo taki OS X &#8211; &#8220;fragmentacja? jaka fragmentacja? automatyczna defragmentacja plików mniejszych niż 20 MB&#8221; użytkownicy Apple mówili. Oczywiście dyski HFS+ Apple&#8217;a są tak samo podatne na fragmentację jak partycje NTFS. Po prostu użytkownicy Maków się tym jakoś specjalnie nie przejmują (inna sprawa że &#8211; w razie czego &#8211; przy sprawności Apple&#8217;owskich narzędzi do backupu, wyczyszczenie partycji i przywrócenie danych schodzi tyle co defragmentacja i ma dokładnie taki sam efekt)&#8230;</p>
<p>Więc żeby mieć namiastkę mitycznej automatycznej defragmentacji odwołałem się do defragmentacji w tle serwowanej przez program Diskeeper. Działało to fajnie a potem skończyło mi się demo&#8230; tylko że nowa wersja Diskeepera nie miała opcji, którą pamiętałem ze starej wersji i bardzo mi się podobała: &#8220;nie ruszaj dużych plików, będzie sporo mielenia dyskiem a zysk prawie żaden&#8221;. No i co chwilę przenosiło mi pliki po 2-4GB po całym dysku&#8230;</p>
<p>Perfect Disk? Całościowo wydaje mi się lepszym programem do defragmentacji (defragmentuje też pliki systemowe i MFT), ale podobnie jak Diskeeper cierpi na manię przenoszenia dużych plików&#8230;</p>
<p>Oczywiście można użyć zupełnie innych narzędzi, np. programu <a href="http://portableapps.com/apps/utilities/jkdefrag_portable" target="_blank">JKDefrag</a>. Ma on &#8220;system sprytnego układania plików na dysku&#8221; (podobnie jak Perfect Disk), który &#8211; niby &#8211; zapobiega zbyt częstemu przenoszeniu dużych plików. I chyba to jeszcze działało najlepiej mimo że program był darmowy.</p>
<p>Przy czym warto tu zauważyć, że wszystkie wymienione wcześniej programy kożystają i tak z Microsoftowego API przenoszenia plików &#8211; same programy mówią tylko które pliki i w jakiej kolejności przenosić i defragmentować. API zaś zostało dawno temu opracowane przez firmę, która dziś odpowiada za Diskeepera. Defragmentator Windowsa XP to była po prostu uproszczona wersja Diskeepera.</p>
<p>I tu dochodzimy do sedna &#8211; Windowsowy defragmentator nie jest taki straszny jak go firmy tworzące komercyjne narzędzia do defragmentacji malują. Oczywiście że nie posiada on wielu opcji, którymi szczycą się produkty komercyjne, może i czasem jest dość powolny, ale poznanie jego możliwości pozwala na polubienie tego małego acz przydatnego narzędzia.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Windows Vista &#8211; Defragmentator dysku</strong></p>
<p>Defragmentator dysków Windowsa Vista jest tak prosty, że nie widzę powodu by zamieszczać tu zrzut ekranu. Okno programu składa się z 3 przycisków i jednego pola do zaznaczenia.</p>
<p>Najważniejszy przycisk to &#8220;Defragmentuj teraz&#8221; &#8211; wiadomo co robi.</p>
<p>Pole do zaznaczenia to &#8220;Uruchom zgodnie z harmonogramem&#8221; pozwalające na automatyczną defragmentację dysków. Dwa pozostałe przyciski pozwalają na modyfikację harmonogramu (kiedy i jak często ma zostać uruchomiona defragmentacja &#8211; domyślnie co tydzień, któregoś dnia tygodnia w nocy) oraz wybór woluminów (partycji) przeznaczonych do defragmentacji.</p>
<p>Oczywiście wiele osób będzie w tym momencie narzekało &#8220;a gdzie analiza stopnia defragmentacji?!&#8221;, &#8220;a gdzie możliwość defragmentacji pojedynczej partycji?!&#8221;, &#8220;a gdzie pasek postępu defragmentacji?!&#8221;&#8230;</p>
<p>&#8230; a po co komu to wszystko?</p>
<p>Wystarczy przyjżeć się jak to &#8220;odchudzone&#8221; narzędzie działa.</p>
<p>Po pierwsze domyślnie defragmentowane są tylko pliki mniejsze niż 64MB &#8211; dzięki temu unikamy częstego przenoszenia plików wielkości kilku GB &#8211; trwa to długo, po pierwszej defragmentacji i tak jest to bez sensu, poza tym &#8220;przyrost prędkości odczytu&#8221; przy dzisiejszych dyskach jest praktycznie żaden.</p>
<p>Po drugie defragmentacja ma niski priorytet &#8211; może działać w tle, w czasie normalnego używania komputera i jej &#8220;nie czuć&#8221;. W razie potrzeby może &#8211; w przeciwieństwie nawet do komercyjnych programów których używałem na XP &#8211; można ją zatrzymać w każdym momencie. Nie trzeba czekać aż zakończy się przenoszenie pliku mającego dajmy na to 4GB (jeśli jednak wymusimy przenoszenie wszystkich plików).</p>
<p>Po trzecie wbrew pozorom mamy wpływ na defragmentację &#8211; przez linię poleceń. Można np. wymusić defragmentację wszystkich plików na dysku, także tych ponad 64MB.</p>
<p>Po czwarte defragmentacja zachodzi teraz szybciej. Defragmentowana jest także tablica MFT i niektóre pliki systemowe. Więc jeden z powodów używania Perfect Diska odpada&#8230;</p>
<p>Więc w praktyce &#8211; mając Windowsa Vista &#8211; wystarczy zostawić wszystko tak jak jest. Czyli automatyczną defragmentację zgodnie z harmonogramem. I mamy narzędzie nawet lepsze niż mityczna defragmentacja w tle pod OS X&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Linia poleceń</strong></p>
<p>Ok.  Ale ktoś może chcieć pełnej defragmentacji dysku&#8230; albo z jakiegoś powodu chce zobaczyć stan fragmentacji&#8230;</p>
<p>Nic prostszego. W polu wyszukiwania w menu start wpisujemy cmd, klikamy na wyniku wyszukiwania prawym przyciskiem myszy, wybieramy &#8220;Uruchom jako Administrator&#8221;.</p>
<p>W linii poleceń wpisujemy co następuje (gdzie &#8220;x:&#8221; to wybrana litera dysku):</p>
<p><strong>defrag x: -a </strong>- analizuje wybraną partycję i wyświetla podstawowy raport</p>
<p><strong>defrag x: -a -v</strong> &#8211; analizuje wybraną partycję i wyświetla szczegółowy raport</p>
<p><strong>defrag x:</strong> &#8211; wykonuje normalną defragmentację (pliki mniejsze niż 64MB)</p>
<p><strong>defrag -c</strong> &#8211; wykonuje normalną defragmentację wszystkich dysków w komputerze</p>
<p><strong>defrag x: -w</strong> &#8211; wykonuje pełną defragmentację (wszystkie pliki na danej partycji)</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Windows 7</strong></p>
<p>A co z Windowsem 7?</p>
<p>Windows 7 ponownie będzie miał GUI systemowego defragmentatora. Mnie osobiście podobała się wręcz Apple&#8217;owska prostota (lol ;] ) defragmentatora Visty&#8230; Jednakże sprawność samego narzędzia zostanie tylko zwiększona.</p>
<p>Defragmentator będzie miał dostęp do większej ilości plików systemowych i metadanych. Wykrywane będą dyski &#8220;solid state&#8221; (flash) i ich defragmentacja  będzie automatycznie wyłączana. Poza tym wciąż będzie to to samo, działające sobie cichutko w tle narzędzie. Po prostu nie będzie trzeba odwoływać się do linii poleceń jeśli ktoś będzie chciał zdefragmentować pojedynczą partycję.</p>
<p>Osoby zainteresowane informacjami na temat defragmentacji w Windowsie 7 i skróconą historią defragmentacji w Windowsach (czytaj: ukazującą jak i dlaczego defragmentacja w Windowsie 7 jest lepsza ;] ) odsyłam do <a href="http://blogs.msdn.com/e7/archive/2009/01/25/disk-defragmentation-background-and-engineering-the-windows-7-improvements.aspx" target="_self">artykułu na msdn</a>.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Podsumowując&#8230;</strong></p>
<p>Pozostałym osobom przypominam żeby zostawić systemowy defragmentator w spokoju (i nie wyłączać mu harmonogramu), zaś te 30 dolarów przeznaczonych na komercyjny program do defragmentacji przysłać mi na konto&#8230; żartuję. Kupcie sobie pizzę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2009/08/25/defragmentacja_vista_windows_7/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Diskeeper 2008 &amp; PerfectDisk 2008 &#8211; defragmentacja dysku</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/06/22/diskeeper_2008_perfectdisk_2008_defragmentacja_dysku/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/06/22/diskeeper_2008_perfectdisk_2008_defragmentacja_dysku/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 14:36:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Programy]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[defrag]]></category>
		<category><![CDATA[defragmentacja]]></category>
		<category><![CDATA[diskeeper]]></category>
		<category><![CDATA[o&o]]></category>
		<category><![CDATA[perfect disk]]></category>
		<category><![CDATA[perfectdisk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=588</guid>
		<description><![CDATA[<p>Można długo i bezowocnie dyskutować na temat &#8220;czy i co właściwie daje defragmentacja dysku&#8221;&#8230; dla mnie wystarczy że zdefragmentowany od czasu do czasu dysk po prostu &#8220;mniej rzęzi&#8221; (co jednocześnie oznacza że np. dysk w laptopie jest cichszy i mniej się grzeje).</p> <p>Pytanie więc brzmi: czym defragmentować dysk?</p> <p>Oczywiście można użyć wbudowany w system &#8220;defragmentator [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Można długo i bezowocnie dyskutować na temat &#8220;czy i co właściwie daje defragmentacja dysku&#8221;&#8230; dla mnie wystarczy że zdefragmentowany od czasu do czasu dysk po prostu &#8220;mniej rzęzi&#8221; (co jednocześnie oznacza że np. dysk w laptopie jest cichszy i mniej się grzeje).</p>
<p>Pytanie więc brzmi: czym defragmentować dysk?</p>
<p><span id="more-588"></span>Oczywiście można użyć wbudowany w system &#8220;defragmentator dysku&#8221;. I tak właściwie w większości przypadków powinno to wystarczyć aby &#8220;mieć jakikolwiek porządek&#8221;. Lepsze to niż nic w każdym razie.</p>
<p>Do tego o ile XP nie ma nic typu &#8220;automatyczna defragmentacja&#8221;, o tyle Vista ma zaplanowane &#8220;cykliczne włączanie systemowego defragmentatora&#8221; &#8211; może nie jest to defragmentacja w locie (bo nie jest), ale przynajmniej defragmentator uruchamia się od czasu do czasu nawet bez ingerencji użytkownika (gorzej jeśli uruchomi się w czasie, kiedy coś intensywnie korzysta z dysku).</p>
<p>Krokiem do przodu jest zainstalowanie jakiegokolwiek defragmentatora. W XP systemowy defragmentator to mocno okrojona wersja programu Diskeeper&#8230; więc czemu nie zainstalować Diskeepera? Do dziś można znaleźć darmową wersję Diskeeper 7 Lite (<a href="http://www.google.com/search?client=safari&amp;rls=en&amp;q=diskeeper%20lite&amp;ie=UTF-8&amp;oe=UTF-8" target="_blank">kliknij aby wyszukać</a>), wystarczy go pobrać, zainstalować i używać (wiem że działa pod XP, nie wiem jak z Vistą).</p>
<p>Jednak to wciąż nie jest nic &#8220;znacząco ponad to, co oferuje systemowy defragmentator&#8221;.</p>
<p>Dlatego też zacząłem szukać komercyjnego defragmentatora&#8230;</p>
<p>Pierwszym, naturalnym krokiem było sprawdzenie &#8220;co to właściwie jest ten Diskeeper&#8221;.</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Diskeeper 2008<br />
<a href="http://www.diskeeper.com" target="_blank">www.diskeeper.com</a></strong></p>
<p>Aktualna wersja to Diskeeper 2008 &#8211; różni się on od wersji darmowej dość znacznie. Ze strony można pobrać 30-dniową wersję demo.</p>
<p>Po pierwsze wersja 2008 znacznie sprawniej defragmentuje pliki (czytaj: nie zostawia żadnych pofragmentowanych plików, o ile na dysku mamy w ogóle jakieś wolne miejsce) oraz konsoliduje wolną przestrzeń (czytaj: umieszcza spójny blok wolnej przestrzeni na końcu dysku), co wersji Lite nie zawsze wychodzi&#8230;</p>
<p>A propo wolnego miejsca jeszcze &#8211; kiedyś aby zdefragmentować dysk trzeba było mieć nawet 20% wolnej przestrzeni na dysku (inaczej defragmentator systemowy nie chciał się w ogóle włączyć)&#8230; dziś wystarczy nawet skromne 1% (sic!).</p>
<p>Poza tym wersja 2008 oferuje dwie &#8220;ciekawe&#8221; funkcje&#8230; tyle że o ile pierwsza z nich jest bardzo użyteczna, to druga jest bezużyteczna.</p>
<p>Pierwsza z tych funkcji to &#8220;defragmentacja w tle&#8221;. Nie jest to &#8220;defragmentacja w locie&#8221; jak na OS X &#8211; polegająca na tym, że każdy sfragmentowany plik o wielkości poniżej 10MB zostaje w czasie odczytu przeniesiony przez system do pierwszego znalezionego &#8220;ciągłego&#8221; fragmentu wolnej przestrzeni. Tu polega ona na tym, że Diskeeper 2008 działa w tle i kiedy system nie jest niczym zajęty, rozpoczyna on cichą defragmentację &#8211; przenosi i defragmentuje pliki, konsoliduje wolną przestrzeń etc. Co ciekawe wcale nie trzeba zostawiać kompa włączonego na noc żeby to działało &#8211; w czasie jednego popołudnia, kiedy siedziałem przy kompie i robiłem to co zwykle robię (www, muzyka, pisanie jakiegoś tekstu), zdefragmentowały mi się trzy dyski&#8230; fajnie.</p>
<p>Druga funkcja to dostępna w wersji Professional a niedostępna w wersji Home &#8220;Frag Shield&#8221;. W skrócie polega to na tym, że MFT (tablica plików) zostaje &#8220;na siłę&#8221; powiększona do &#8220;rekomendowanej&#8221; wielkości wynoszącej pojemnosci 12,5% dysku (normalnie ma wielkość taką, &#8220;jaka jest potrzebna&#8221;, a pozostała przestrzeń do tych 12,5% jest &#8220;tymaczasowo zajęta, ale w każdej chwili może się zwolnić&#8221;). Co oznacza że na dzień dobry tracimy np. 12GB ze 100GB partycji niezależnie czy mamy na niej 1 czy 10000 plików. Proces ten jest nieodwracalny (trzeba sformatować partycję i nie włączać &#8220;Frag Shield&#8221;)&#8230; podziękuję.</p>
<p>Na koniec należy jeszcze zauważyć jaką &#8220;filozofię defragmentacji&#8221; przyjmuje Diskeeper. Wygląda to tak, że plik umieszczany jest w &#8220;pierwszym dostępnym wolnym miejscu o wielkości danego pliku&#8221; (nie są więc układane ani &#8220;folderami&#8221; ani &#8220;datami&#8221;), zaś pliki nie są umieszczane &#8220;ultraściśle&#8221; &#8211; czasem zostaje pomiędzy nimi trochę miejsca, więc wolna przestrzeń nie jest w 100% ciągła. Poza tym Diskeeper &#8220;ocenia&#8221; czy defragmentacja dużego pliku da &#8220;znaczący przyrost wydajności&#8221; &#8211; oznacza to że lekko sfragmentowany &#8220;duży&#8221; plik (1GB i więcej) może pozostać sfragmentowany. Jednakże daje to &#8211; wraz z defragmentacją w tle &#8211; całkiem niezłe rezultaty, ponieważ dane nie są przenoszone &#8220;na siłę&#8221;.</p>
<p>Diskeeper może oczywiście zdefragmentować dysk na życzenie, ale jest to proces &#8220;dość powolny&#8221; w porównaniu do innych defragmentatorów (o których niżej). Jest tak z powodu jego &#8220;wieloprzebiegowej&#8221; defragmentacji &#8211; nie defragmentuje on dysku &#8220;kolejno od początku do końca&#8221; tylko &#8220;co się akurat da&#8221;. Dzięki temu nie jest on &#8220;zbyt wymagający&#8221; jeśli chodzi o zasoby systemowe (zwłaszcza po włączeniu opcji &#8220;wstrzymuj defragmentację przy jakiejkolwiek aktywności dysku ze strony użytkownika&#8221;), więc jego &#8220;siła&#8221; tkwi w defragmentacji w tle.</p>
<p>Dysk po defragmentacji wygląda więc zwykle tak (i w podobnym porządku jest utrzymywany przez defragmentację w tle):</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/dk.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-589" title="Diskeeper 2008" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/dk-300x212.png" alt="" width="300" height="212" /></a></p>
<p>Na koniec Diskeeper posiada jeszcze jedną opcję, którą posiadał do tej pory jedynie jego konkurent&#8230; o czym może poniżej&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>PerfectDisk 2008<br />
<a href="http://www.raxco.com" target="_blank">www.raxco.com</a> </strong></p>
<p>Dostępna jest oczywiście wersja demo.</p>
<p>Opcją dostępną dotychczas jedynie w PerfectDisku była &#8220;defragmentacja w czasie uruchamiania systemu&#8221;. Co to daje? Pozwala to na defragmentację plików, które normalnie są &#8220;zablokowane przez system&#8221;, czyli: pliku wymiany, plik hibernacji (tu zapisywana jest zawartość pamięci podczas hibernacji), MFT (tablicy plików) oraz meta-plików partycji NTFS (tych, które są normalnie niewidoczne dla użytkownika, więc pewnie nawet nie wiedzieliście że istnieją ;) ).</p>
<p>Kolejna ciekawa informacja brzmi tak, że wystarczy zrobić takią defragmentację jeden raz. Po pierwsze plik wymiany (o ile ktoś sobi tak ustawi &#8211; ja ustawiam) oraz plik hibernacji mają stały rozmiar, do tego nie są przenoszone. Więc po jednokrotnej defragmentacji pozostają tak &#8220;po wsze czasy&#8221;. MFT zaś wg. dokumentów opublikowanych przez Microsoft (jakby nie było twórców NTFS-u) &#8220;powinno zostać umieszczone w okolicy połowy partycji, co minimalizuje fragmentację oraz ruchy głowicy&#8221;. Tyle w teorii. A w praktyce? W praktyce faktycznie to działa&#8230; Nie próbowałem robić żadnych testów (poza tym nie jest to przyrost wydajności o dajmy na to 50%), ale zawsze to dysk mniej się dławi&#8230;</p>
<p>W każdym razie obecnie &#8220;potrafi to&#8221; zarówno Diskeeper jak i PerfectDisk.</p>
<p>Więc jakie są zalety PerfectDiska? Po pierwsze był pierwszym programem, który to potrafił, po drugie zaś posiada on dość &#8220;sprytną&#8221; metodę defragmentacji.</p>
<p>W przeciwieństwie do Diskeepera nie umieszcza on plików &#8220;gdzie się akurat da&#8221;, tylko jego filozofia wygląda następująco.</p>
<p>Na samym początku partycji umieszczane są sekwencyjnie (wg. danych pochodzących z wbudowanego w system Windows prefetchingu) &#8220;pliki używane w czasie uruchamiania systemu&#8221;, co ma skrócić czas konieczny do tegoż (przez to że dane konieczne do uruchomienia są odczytywane szybciej). Kolejno układane sa pliki, które nie były używane przez co najmniej 60 dni, potem pliki nie używane przez co najmniej 30 dni, na końcu zaś pliki które się &#8220;ostatnio zmieniły&#8221; (przedziały czasowe można oczywiście zmienić wedle własnego pomysłu).</p>
<p>Jaki jest tego cel? Podczas kolejnych defragmentacji, pliki które się nie zmieniają faktycznie są &#8220;nieruszane&#8221;, zaś pliki często zmieniające się są umieszczane w takim miejscu, w którym nie robią większego bałaganu, niż gdyby były umieszczone w innym miejscu (np. bliżej początku dysku).</p>
<p>Poza tym PerfectDisk jest defragmentatorem jednoprzebiegowym, znaczy to że już w czasie rozpoczęcia defragmentacji program ma ustaloną jednoznaczną &#8220;optymalną strategię&#8221; (czytaj: położenie kolejnych plików) i wtedy jedyne co pozostaje to poumieszczać te pliki zgodnie z przyjętymi wytycznymi. W praktyce oznacza to że pierwsza defragmentacja po długim okresie bez defragmentacji może być (ale wcale nie musi) &#8220;relatywnie długa&#8221;, zaś kolejne (np. codzienne) są bardzo krótkie &#8211; czasem nie trwają nawet kilkadziesiąt sekund. Co więcej, zdefragmentowane dane są ułożone w spójną całość podobnie jak wolna przestrzeń jest bardzo skrupulatnie skonsolidowana.</p>
<p>Jedyny &#8220;problem&#8221; jest taki, że nawet mimo właczenia niskiego priorytetu defragmentacji oraz zaznaczeniu &#8220;wstrzymuj defragmentację przy aktywności dysku ze strony użytkownika&#8221;, system potrafi być mocniej niż w przypadku Diskeepera zajęty. Wada? System może wolniej działać w czasie defragmentacji. Zaleta? Defragmentacja przebiega sprawniej. Coś za coś&#8230;</p>
<p>Dysk po defragmentacji Diskeeperem wygląda w PerfectDisku tak:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/pd1.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-590" title="PerfectDisk 2008 (after Diskeeper 2008)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/pd1-300x89.png" alt="" width="300" height="89" /></a></p>
<p>Zaś po defragmentacji w PerfectDisku wygląda tak:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/pd2.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-592" title="PerfectDisk 2008" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/pd2-300x91.png" alt="" width="300" height="91" /></a></p>
<p>Czy wygląda lepiej? Cóż&#8230; W każdym razie wygląda inaczej.</p>
<p>Analizując powyższe przypadki należy zauważyć, że PerfectDisk nie posiada modułu &#8220;defragmentacji w tle&#8221;. Można oczywiście ustawić harmonogram automatycznej defragmentacji (co w praktyce wygląda jak &#8220;automatyczna defragmentacja&#8221; w Viście), więc nie może on &#8220;na bieżąco&#8221; kontrolować poziomu fragmentacji dysku &#8211; musi więc działać &#8220;raz a konkretnie&#8221; w czasie przebiegu defragmentacji. Odmianą tegoż jest StealthPatrol, który ma za zadanie uruchamiać defragmentację nie o konkretnej porze, ale &#8220;kiedy akurat system nie jest zajęty&#8221;. Różnica jest jak ustawienie defragmentacji o 2 w nocy, co pewnego dnia &#8220;przypadkiem&#8221; zgra się z ważną partią Counter-Strike&#8217;a i zastanawiającym &#8220;zwolnieniem&#8221; gry i mielenia dyskiem, a automatycznym zaplanowaniem defragmentacji nie na konkretną porę tylko na &#8220;po skończeniu gry&#8221;. Tak więc nie jest to tak do końca defragmentacja w tle (gdyż nie działa non-stop), jakkolwiek mniej-więcej tak w praktyce działa&#8230; dysk jest utrzymany w relatywnym porządku.</p>
<p>Podsumowując: każda z tych strategii ma swoje zalety (i wady). Niezależnie którą z nich wybrać, wystarczy się jej trzymać konsekwentnie i efekt będzie podobny &#8211; efektem będzie większy porządek na dysku.</p>
<p>Tylko pytanie wciąz brzmi&#8230; której z tych strategii się trzymać? Który defragmentator wybrać? Dodatkowym argumentem niech będzie cena:</p>
<p>Diskeeper 2008 Home &#8211; $29.95 (około 65zł) &#8211; nie ma niesławnego Frag Shield</p>
<p>Diskeeper 2008 Professional &#8211; $49.95 (około 105zł) &#8211; ma Frag Shield i działa w systemie Vista 64-bit</p>
<p>PerfectDisk 2008 Professional &#8211; $39.99 (około 85zł) &#8211; jedna wersja &#8220;załatwia wszystko&#8221;</p>
<p>&#8230; co jednak nie zmienia sytuacji że wciąż nie wiem, czy wolę defragmentację w tle &#8211; stałą acz nieco mniej dokładną (program jednak interweniuje w razie potrzeby), czy defragmentację na życzenie (czytaj: jak sobie przypomnę) &#8211; dokładną acz tymczasową (i tak zaraz po defragmentacji robi się mniejszy bądź większy bałagan).</p>
<p>Może więc coś zupełnie innego?</p>
<p style="text-align: center;"><strong>O&amp;O Defrag 10<br />
<a href="http://www.oo-software.com/home/en/products/oodefrag/" target="_blank">www.oo-software.com</a></strong></p>
<p>Jest to alternatywa dla obu powyższych programów. Jednakże nie biorę go pod uwagę z kilku powodów.</p>
<p>Po pierwsze jest najnormalniej w świecie drogi &#8211; 49,90E to około 170zł &#8211; praktycznie dwa razy drożej niż pozostałe programy!</p>
<p>Po drugie jego metody defragmentacji są nieco dziwne. Przykładowo defragmentacja &#8220;wg. nazw plików&#8221; lub &#8220;wg. rozmiarów plików&#8221;&#8230; tylko że jest to bez sensu, ponieważ wystarczy zmienić jeden plik przy początku dysku i&#8230; co&#8230; pozostałe 80GB plików (czy nawet 200GB plików na dużym dysku) zostanie przesuniętych żeby zmieścić jeden np. 10MB plik? Głupota&#8230; To przecież zabije dysk szybciej niż fragmentacja plików sama w sobie&#8230;</p>
<p>Poza tym nie do końca wiem jak w tym przypadku działa defragmentacja w tle i defragmentacja plików systemowych (defragmentacja w czasie uruchamiania systemu). Nie wiem tego ponieważ nie chce mi się pobierać wersji demo tegoż programu &#8211; wymaga to &#8220;rejestracji&#8221; (niby PerfectDisk też wymaga), poza tym i tak bym go (raczej) nie kupił mając do wyboru dwa tańsze a raczej nie gorsze rozwiązania. Jedyne co kusi to &#8220;jedna wersja do wszystkiego&#8221;&#8230; ale ja nie planuję stawiania 64-bitowego serwera z matrycą RAID o pojemności paru terabajtów&#8230;</p>
<p>Ponownie podsumowując&#8230; nie wiem któro rozwiązanie wybrać&#8230;</p>
<p>Diskeeper 2008 czy PerfectDisk 2008? Każde z tych rozwiązań jest na swój sposób dobre.</p>
<p>PerfectDisk pozostawia dysk w &#8211; dosłownie &#8211; pruskim porządku, podczas gdy Diskeeper działa w tle i co prawda porządek utrzymuje &#8220;nieco mniejszy&#8221;, ale za to porządek ten jest mniej lub bardziej ale stały&#8230; Poza tym Diskeeper jest nieco tańszy, ale wersja Home nie pozwoli w przyszłości na przesiadkę na system 64-bit ani nawet Vista Business (co nie jest dla mnie nierealne, bo dostałem taki z uczelni)&#8230;</p>
<p>Eh&#8230; decyzje, decyzje&#8230; ;)</p>
<p>UWAGI KOŃCOWE</p>
<p>Jak często należy przeprowadzać defragmentację?</p>
<p>W zależności od tego, kogo zapytacie, otrzymacie różne odpowiedzi:</p>
<ul>
<li>nigdy&#8230; bo i po co?</li>
<li>raz na kwartał wystarczy&#8230; ale zarezerwuj na to jedną nockę&#8230;</li>
<li>raz w miesiącu powinno być dobrze</li>
<li>raz w tygodniu nie zaszkodzi</li>
<li>najlepiej codziennie, w końcu chcesz mieć porządek&#8230;</li>
</ul>
<p>Ja osobiście uważam że &#8220;na tyle często, żeby to miało sens&#8221;&#8230; stąd moje wahanie pomiędzy &#8220;mniej dokładnie a w tle&#8221; a &#8220;na życzenie ale dokładnie&#8221;&#8230;</p>
<p>Czy defragmentacja przenośnego dysku lub odtwarza MP3 ma sens?</p>
<p>To zależy&#8230; Jeśli dane zmieniają się na tym dysku/odtwarzaczu bardzo często, na pewno pomoże to w ich &#8220;uorganizowaniu w spójną całość&#8221; &#8211; czy to w momencie odczytu tych danych, czy to w momencie ich zapisu głowica będzie &#8220;mniej szalała&#8221; co ma swoje zalety:</p>
<ul>
<li>zapis na taki dysk przebiega szybciej (głowica nie musi szukać &#8220;najbliższego wolnego miejsca&#8221;, tylko wolną przestrzeń ma skonsolidowaną w jednym miejscu bądź w kilku dużych fragmentach więc zapis przebiega sekwencyjnie)</li>
<li>odczyt zdefragmentowanego pliku trwa krócej, co &#8211; jako że dysk krócej działa a głowica &#8220;mniej się porusza&#8221; (odczyt jest sekwencyjny) &#8211; pozwala na oszczędność baterii odtwarzacza</li>
</ul>
<p>Jak duża jest to różnica?</p>
<p>Spróbujcie przeskanować dysk przy pomocy programu <a href="http://blog.khron.net/2008/02/04/victoria_jak_sprawdzic_dysk_bad_sector/" target="_blank">Victoria</a> raz sekwencyjnie a raz &#8220;w losowy sposób&#8221; i porównajcie jaka jest różnica czasu takiego skanu&#8230; podobna będzie różnica w odczycie danych zdefragmentowanych a mocno pofragmentowanych&#8230;</p>
<p>Czy defragmentacja odtwarzacza z pamięcią flash lub pendrive&#8217;a ma sens?</p>
<p>Nie. Przeczytaj <a href="http://blog.khron.net/2008/06/22/defragmentacja_pamiec_flash_odtwarzacz_mp3_pendrive/" target="_blank">ten wpis</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/06/22/diskeeper_2008_perfectdisk_2008_defragmentacja_dysku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Defragmentacja pamięci flash &#8211; odtwarzacza MP3, pendrive&#8217;a etc.</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/06/22/defragmentacja_pamiec_flash_odtwarzacz_mp3_pendrive/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/06/22/defragmentacja_pamiec_flash_odtwarzacz_mp3_pendrive/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 14:31:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Programy]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[defragmentacja]]></category>
		<category><![CDATA[flash]]></category>
		<category><![CDATA[odtwarzacz]]></category>
		<category><![CDATA[pamięć]]></category>
		<category><![CDATA[pendrive]]></category>
		<category><![CDATA[ssd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=591</guid>
		<description><![CDATA[<p>Skoro napisałem coś o programach do defragmentacji (czytaj <a href="http://blog.khron.net/2008/02/04/victoria_jak_sprawdzic_dysk_bad_sector/" target="_blank">tutaj</a>), to chciałbym jeszcze napisać coś explicite.</p> <p>Defragmentacja czegokolwiek z pamięcią flash NIE MA SENSU. Tyczy się to odtwarzaczy MP3, pendrive&#8217;ów, kart pamięci i dysków SSD.</p> <p>Dlaczego?</p> <p>Jest tak ponieważ:</p> pamięć flash ma &#8220;stałą prędkość odczytu&#8221; &#8211; niezależnie od fizycznego położenia fragmentów ale i rozrzucenie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skoro napisałem coś o programach do defragmentacji (czytaj <a href="http://blog.khron.net/2008/02/04/victoria_jak_sprawdzic_dysk_bad_sector/" target="_blank">tutaj</a>), to chciałbym jeszcze napisać coś <em>explicite</em>.</p>
<p>Defragmentacja czegokolwiek z pamięcią flash NIE MA SENSU. Tyczy się to odtwarzaczy MP3, pendrive&#8217;ów, kart pamięci i dysków SSD.</p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>Jest tak ponieważ:</p>
<ol>
<li>pamięć flash ma &#8220;stałą prędkość odczytu&#8221; &#8211; niezależnie od fizycznego położenia fragmentów ale i rozrzucenie kolejnych fragmentów (fizycznej odległości między kolejnymi fragmentami plików)&#8230; więc defragmentacja najnormalniej w świecie nie daje ŻADNEGO (nawet teoretycznego) przyrostu wydajności</li>
<li>pamięć flash posiada układ, który wręcz &#8220;na siłę&#8221; powoduje fragmentację plików (danych) znajdujących się w pamięci&#8230; jest tak dlatego, żeby &#8221;w miarę równomiernie&#8221; rozłożyć zapis do komórek pamięci &#8211; każda komórka ma żywotność około 1000-10000 cykli, więc układ dba żeby tej żywotności zbyt szybko nie wykorzystać zużywając niektóre komórki pamięci szybciej niż pozostałe, zaś defragmentacja by to z jednej strony uniemożliwiła, z drugiej zaś &#8220;nadwyrężyła&#8221; by komórki pamięci znajdujące się na &#8220;logicznym początku dysku&#8221;</li>
</ol>
<p>Oczywiście kto chce może zdefragmentować sobie taką pamięć, ale niech nie będzie zdziwiony jeśli możliwość defragmentacji pamięci flash zostanie zablokowana w programie do defragmentacji&#8230; np. wiem że PerfectDisk tak robi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/06/22/defragmentacja_pamiec_flash_odtwarzacz_mp3_pendrive/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

