<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>KHRoN'z blog &#187; cx300</title>
	<atom:link href="http://blog.khron.net/tag/cx300/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.khron.net</link>
	<description>o wszystkim i o niczym</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 17:50:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Porównanie słuchawek Sennheiser CX300 i Creative EP-630</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/11/08/sennheiser_cx300_creative_ep-630_porownanie/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2007/11/08/sennheiser_cx300_creative_ep-630_porownanie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Nov 2007 00:29:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Słuchawki]]></category>
		<category><![CDATA[creative]]></category>
		<category><![CDATA[cx300]]></category>
		<category><![CDATA[cx400]]></category>
		<category><![CDATA[cx500]]></category>
		<category><![CDATA[ep-630]]></category>
		<category><![CDATA[porównanie]]></category>
		<category><![CDATA[sennheiser]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/11/08/sennheiser_cx300_creative_ep-630_porownanie/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Czy i na ile różnią się właściwie słuchawki Sennheiser CX300 i Creative EP-630?</p> <p align="center"></p> <p>Zależy to od punktu widzenia, czy może raczej słyszenia&#8230;</p> <p></p> <p align="center">Wygląd</p> <p>Co tu dużo mówić, EP-ki i CX-y są prawie identyczne. Taki sam wygląd słuchawki (może EP-ki są bardziej matowe a CX-y błyszczące), podobne końcówki (jakkolwiek CX-y mają je [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy i na ile różnią się właściwie słuchawki Sennheiser CX300 i Creative EP-630?</p>
<p align="center"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/11/dscf6261.jpg" alt="Sennheiser CX300 i Creative EP-630" /></p>
<p>Zależy to od punktu widzenia, czy może raczej słyszenia&#8230;</p>
<p><span id="more-320"></span></p>
<p align="center"><strong>Wygląd</strong></p>
<p>Co tu dużo mówić, EP-ki i CX-y są prawie identyczne. Taki sam wygląd słuchawki (może EP-ki są bardziej matowe a CX-y błyszczące), podobne końcówki (jakkolwiek CX-y mają je nieco lepsze: bardziej miękkie i &#8220;silikonowe&#8221;&#8230; EP-ki zaś mają je mniej elastyczne i bardziej &#8220;gumowe&#8221; &#8211; do każdych słuchawek dostajemy końcówki w rozmiarach: małm, średnim i dużym). Kabel w obu przypadkach jest podobnej elastyczności.</p>
<p>Każdy wie jak te słuchawki wyglądają (są właściwie identyczne), więc wiele zdjęć nie będzie&#8230; Po lewej EP-ki, po prawej CX-y:</p>
<p style="text-align: center"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/11/dscf6261.jpg" alt="Sennheiser CX300 i Creative EP-630" /></p>
<p style="text-align: center">&nbsp;</p>
<p style="text-align: center"> <img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/11/dscf6263.jpg" alt="Sennheiser CX300 i Creative EP-630" /></p>
<p>I tak nie da się ich pomylić, bo jakąś różnicą jest to, że EP-ki mają kabel symetryczny a CX-y asymetryczny. Do tego EP-ki mają wtyczkę prostą a CX-y kątową.</p>
<p>To już detale, ale diabeł siedzi &#8211; jak zwykle &#8211; w szczegółach&#8230;</p>
<p align="center"><strong>Brzmienie </strong></p>
<p>Nigdy do tej pory nie miałem okazji słuchać EP-630 i CX300 jednocześnie.</p>
<p>Jakoś tak się złożyło, że EP-ki zepsuły mi się akurat wtedy, kiedy kupiłem odtwarzacz iriver iFP-799 (po wcześniejszym odsłuchu majkelowego iFP-ka jeszcze na własnych na EP-kach). A dopiero po dwóch tygodniach słuchania iFP-ka na słuchawkach Sennheiser MX400 (dostałem z iFP-kiem), kupiłem w miejsce uszkodzonych EP-ków CX-y.</p>
<p>Do tego jakoś tak się złożyło, że początkowo EP-630 słuchałem z Karmą a CX300 z nowonabytym iFP-kiem (kiedy Karma poszła w tymczasową odstawkę). A jak wiadomo charakterystyka słuchawek nakłada się na charakterystykę odtwarzacza&#8230; ale właściwie nie pomyliłem się wówczas w moim &#8220;niebezpośrednim porównaniu&#8221;.</p>
<p><strong>Rio Karma + Creative EP-630</strong></p>
<p>Na &#8220;angielski dźwięk&#8221; Karmy (wyeksponowany ciepły środek, nieco cofnięte bas i góra) nałożyła się charakterystyka EP-ków (nieco &#8220;zmamlany&#8221; bas, niewyeksponowana góra,  więc środek nie jest &#8220;aż tak&#8221; cofnięty)&#8230; co dało dźwięk, w którym dominował środek (paradoksalnie wcale nie taki ciepły), basu na poły nie było a na poły był bez żadnych szczegółów, góra zaś była &#8220;mało efektowna&#8221;.</p>
<p>Strasznie narzekałem wtedy na dźwięk EP-ków (głównie z powodu wyższych oczekiwań co do dźwięku Karmy), był to jeden z powodów zmiany słuchawek na CX-y.</p>
<p><strong>iriver iFP-799 + Sennheiser CX300</strong></p>
<p>iFP-ek właśnie ma wyeksponowaną górę i bas (gra &#8220;bardziej kolorowo&#8221; niż Karma) na co nałożyła się charakterystyka CX-ów (w stosunku do EP-ków: wyekspnowany bas, wyeksponowana góra, co daje nieco cofnięty środek)&#8230; dało zupełnie inny dźwięk,  gdzie góra i bas są dość zaakcentowane a środka może czasem być nieco za mało (np. mało bezpośredni głos wokalisty).</p>
<p>Momentami coś może świszczeć, na szczęście nie jest to ewidentna sybilizacja jak np. w podróbkach CX300 (o których poczytać można <a href="http://blog.khron.net/2007/10/13/sennheiser_cx300_vs_podrobki/" target="_blank">tutaj</a>). Ale tak ogólnie, połączenie jest całkiem udane&#8230;</p>
<p>Ciekawy zaś efekt uzyskuje się, kiedy połączy się Karmę z CX-ami a iFP-ka z EP-kami. Co prawda nie jest to może idealna &#8220;synergia&#8221; odtwarzacza ze słuchawkami, ale&#8230;</p>
<p><strong>Rio Karma + Sennheiser CX300</strong></p>
<p>Karma z CX300 gra bardzo ciekawie. Pojawia się prawdziwy bas (nie tak zrolowany i zduszony jak w EP-kach) z wyraźną fakturą (zamiast &#8220;mmm&#8221; robi się &#8220;mrr&#8221;). Pojawia się też lepsza, bardziej ciekawa góra. Środka również nie brakuje, nie jest go też ani zbyt dużo ani zbyt mało. Także naturalna przestrzeń nagrania staje się wówczas nieco bardziej oczywista.</p>
<p>Ogólnie podsumować można to tak, iż dźwięk staje sie w pewien sposób &#8220;pełny&#8221;&#8230; czy może raczej &#8220;pełniejszy&#8221;. Jak dotąd jest to moje ulubione połączenie, w sam raz na ulicę (z jednej strony dobra izolacja, z drugiej dobre brzmienie).</p>
<p><strong>iriver iFP-799 + Creative EP-630</strong></p>
<p>iFP-ek z EP-630 gra może nieco mniej ciekawie niż poprzednia para, ale również w pewien sposób się wyrównuje. Góra nie daje już tak po uszach jak wcześniej a środek nie jest tak cofnięty, jednak dzieje się to kosztem ogólnej klarowności dźwięku i pewnego zduszenia basu. A środek i tak nie jest tak ciepły jak w Karmie z CX-ami.</p>
<p>W każdym razie nie gra to źle. Słyszałem już zdecydowanie gorsze brzmienie.</p>
<p align="center"><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>CX-y grają w sumie lepiej. Jednak z odtwarzaczami ze szczególnie &#8220;barwionym&#8221; dźwiękiem, bądź odtwarzaczami takimi, gdzie góra jest i tak dość szczególnie zaakcentowana (co ma dawać klarowność dźwięku) często kosztem środka (np. COWON D2) mogą one mieć &#8220;dość specyficzne&#8221; brzmienie. Mogą być wręcz wtedy pozbawione środka i oraz &#8211; niejako &#8211; &#8220;pozbawione wyrazu&#8221;.</p>
<p>Z drugiej strony EP-ki wcale nie są wtedy idealnym remedium, jakkolwiek może komuś akurat taki dźwięk mógłby się bardziej podobać&#8230;</p>
<p>CX300 mają lepszy bas (mniej bezpostaciowy, mocniejszy), lepszą górę (żywsza, wyraźniejsza), ogólnie czystszy dźwięk ale i cofnięty środek.</p>
<p>EP-630 mają bardziej nachalny bas (nieco bezpostaciowy, częściowo &#8220;nachodzący&#8221; na resztę pasma), mniej żywą górę (generalnie nie świszczą), przy czym są mniej klarowne ale środek jest mniej wycofany.</p>
<p>Coś za coś.</p>
<p>Wtyczka i kabel to już detale, które nie powinne przeszkadzać w używaniu dowolnej pary słuchawek.</p>
<p>Jest jednak jeszcze jedna, dość ważna różnica między tymi słuchawkami. Cena. O ile EP-ki można mieć i za 69zł i mniej, o tyle CX-y wciąż  kosztują i 199zł (sic!). Czy różnica brzmienia jest warta takiej różnicy ceny&#8230;?</p>
<p>Cóż&#8230; nie da się ukryć że CX300 brzmią inaczej niż EP-ki, ale EP-ki nie brzmią aż tak źle (tym bardziej że brzmienie można poprawić przy pomocy equalizera czy efektów). Jednak &#8211; tak naprawdę &#8211; żadna z tych par słuchawek nie jest idealna pod względem brzmienia, mimo że każda ma swoje zalety jak i wady.</p>
<p>CX300 są bardziej efektowne, ale i znacznie droższe. EP-ki są tanie, ale mniej efektowne. Istnieją oczywiście lepiej brzmiące słuchawki, ale są jeszcze droższe.</p>
<p align="center"><strong>Następcy?</strong></p>
<p>Jakkolwiek EP-ki i CX-y to obecnie podstawowe modele słuchawek dokanałowych w &#8220;przystępnej cenie&#8221;, jednak powoli coś się zmienia.</p>
<p>Ostatnio wyszedł model Sennheiser CX400 (do nabycia za około 200zł, więc tyle co dotychczas CX300). Co prawda (jeszcze) ich nie słyszałem, ale jak dotąd każdy je chwali opisując je jako (w stosunku do CX300): &#8220;mniej lepszego basu, lepszy środek, ciekawsza ale niekoniecznie świszcząca góra&#8221;&#8230; hmm&#8230; zbyt piękne?</p>
<p>Wyszedł również model Sennheiser CX500 (w cenie około 350zł), ale &#8211; paradoksalnie &#8211; jak dotąd zbiera niskie noty (niższe niż CX400 w każdym razie)&#8230; ciekawe czemu? Ale to już inna klasa cenowa, kosztują praktycznie tyle co słuchawki JBL Reference 220. Do &#8220;słuchawek w przystępnej cenie&#8221; one raczej nie należą&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2007/11/08/sennheiser_cx300_creative_ep-630_porownanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sennheiser CX300 vs &#8220;Sennheiser CX300&#8243; podróbki</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/10/13/sennheiser_cx300_vs_podrobki/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2007/10/13/sennheiser_cx300_vs_podrobki/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Oct 2007 21:24:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Słuchawki]]></category>
		<category><![CDATA[cx300]]></category>
		<category><![CDATA[podróbki]]></category>
		<category><![CDATA[porównanie]]></category>
		<category><![CDATA[sennheiser]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/10/13/sennheiser_cx300_vs_podrobki/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Jakiś czas temu postanowiłem zweryfikować tezę pewnej osoby, jakoby &#8220;wersja OEM to to samo co wersja sklepowa, ale nie płaci się za opakowanie&#8221;.</p> <p align="center"></p> <p>Czy tak jest naprawdę? Cóż&#8230;</p> <p></p> <p align="center">Wygląd, pierwsze wrażenie</p> <p>Dostałem foliowy woreczek (kopertę?) z naklejką &#8220;Sennheiser CX300&#8243;, zawierający słuchawki i komplet końcówek.</p> <p align="center"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5877.JPG" title="Fake Sennheiser CX300"></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5879.JPG" [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu postanowiłem zweryfikować tezę pewnej osoby, jakoby &#8220;wersja OEM to to samo co wersja sklepowa, ale nie płaci się za opakowanie&#8221;.</p>
<p align="center"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5877x.jpg" alt="Fake Sennheiser CX300" /></p>
<p>Czy tak jest naprawdę? Cóż&#8230;</p>
<p><span id="more-302"></span></p>
<p align="center"><strong>Wygląd, pierwsze wrażenie</strong></p>
<p>Dostałem foliowy woreczek (kopertę?) z naklejką &#8220;Sennheiser CX300&#8243;, zawierający słuchawki i komplet końcówek.</p>
<p align="center"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5877.JPG" title="Fake Sennheiser CX300"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5877.thumbnail.JPG" alt="Fake Sennheiser CX300" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5879.JPG" title="Fake Sennheiser CX300"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5879.thumbnail.JPG" alt="Fake Sennheiser CX300" /></a></p>
<p>Nie napisałem &#8220;silikonowych&#8221;, bo w przeciwieństwie do oryginalnych silikonowe one raczej nie są. Lepiej było by powiedzieć &#8220;gumowych&#8221; (jak w słuchawkach Creative EP-630). Są one znacznie sztywniejsze i gorzej wykonane niż oryginalne. Odbija się to dość znacznie na wygodzie i precyzji ułożenia słuchawki w uchu. Na poniższym zdjęciu po lewej widać &#8220;CX300&#8243; a po prawej CX300.</p>
<p align="center"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5896.JPG" title="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5896.thumbnail.JPG" alt="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)" /></a></p>
<p>Do tego ani wtyczka, ani miejsce rozdzielenia kabla nie są do siebie podobne.</p>
<p>Wtyczka jest wykonana ze śliskiego, błyszczącego tworzywa (oryginalna z &#8220;matowego&#8221;, sprawiającego &#8211; jak kabel i końcówki douszne &#8211; wrażenie &#8220;silikonu&#8221;). Do tego samo wykonanie jest inne, bo wyraźnie widać spoinę. Obie końcówki są jednak srebrne. Na poniższych zdjęciach &#8211; po lewej &#8220;CX300&#8243;, po prawej CX300.</p>
<p align="center"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5880.JPG" title="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5880.thumbnail.JPG" alt="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5881.JPG" title="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5881.thumbnail.JPG" alt="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)" /></a></p>
<p>Kolejną różnicą jest kabel &#8211; zupełnie inny w dotyku niż kabel oryginalnych CX300 &#8211; sztywny, gruby, z innego tworzywa. Zaś miejsce rozdzielenia kabla również jest niepodobne, ten &#8211; z braku lepszego słowa &#8211; &#8220;koralik&#8221; jest większy i gorzej wykonany co widać wyraźnie na zdjęciu. Do tego kabel w &#8220;CX300&#8243; nie jest nawet rozerwany do końca (do miejsca rozdzielenia), w CX300 jest. Po lewej &#8220;CX300&#8243;, po prawej CX300.</p>
<p align="center"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5884.JPG" title="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5884.thumbnail.JPG" alt="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)" /></a></p>
<p>Poza tym długość samego kabla jest różna &#8211; ale nie mając linijki, nie jestem w stanie podać dokładnych wartości. Jednakże nie wydaje mi się, żeby długość kabla wyrażona w milimetrach była cechą aż tak ważną (patrz: końcówka tekstu).</p>
<p>Weźmy teraz pod uwagę samą słuchawkę.</p>
<p>O ile od strony &#8220;zewnętrznej&#8221; wyglądają właściwie identycznie&#8230; Nie licząc oczywiście tego elastycznego elementu, za który trzyma się słuchawkę i który zabezpiecza kabel przed złamaniem. Otóż o ile w CX300 jest on gumowy i elastyczny, o tyle w &#8220;CX300&#8243; jest on chyba plastikowy i praktycznie sztywny. I plączący się. Znakomicie przenosi odgłos każdego jego dotknięcia. Po lewej &#8220;CX300&#8243;, po prawej CX300.</p>
<p align="center"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5886.JPG" title="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5886.thumbnail.JPG" alt="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)" /></a></p>
<p>Patrząc na słuchawkę z profilu, widać dwie rzeczy. Po pierwsze nacięcie na pierścieniu jest wykonane &#8220;na środku&#8221; a nie &#8220;bliżej krawędzi&#8221;. Po drugie konstrukcja tulejki, na którą zakłada się końcówkę, jest inna &#8211; w &#8220;CX300&#8243; jest minimalnie dłuższa i prostokątna, podczas gdy w CX300 jest lekko ścięta na końcu. Założona zaś końcówka, w przypadku &#8220;CX300&#8243; wyraźnie odstaje od korpusu słuchawki, podczas gdy w CX300 właściwie doń przylega. Po lewej &#8220;CX300&#8243;, po prawej CX300.</p>
<p align="center"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5891.JPG" title="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5891.thumbnail.JPG" alt="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5900.JPG" title="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5900.thumbnail.JPG" alt="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)" /></a></p>
<p>Ostatnia rzecz to siateczka wewnątrz słuchawki &#8211; w CX300 jest ona płaska, w &#8220;CX300&#8243; jest wyraźnie wypukła (czego właściwie na zdjęciu nie widać, nie jest to proste do uchwycenia moim aparatem). Jak widać sam przeplot siateczki jest również inny. Po lewej &#8220;CX300&#8243;, po prawej CX300.</p>
<p align="center"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5892.JPG" title="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/10/dscf5892.thumbnail.JPG" alt="Fake Sennheiser CX300 (po lewej)" /></a></p>
<p align="center"><strong>Drugie wrażenie, brzmienie</strong></p>
<p>Przede wszystkim nie da się ich pomylić z CX300. Pod warunkiem, że się prawdziwe CX300 słyszało oczywiście. Nawet ze słuchawkami Creative EP-630 nie ma sensu ich porównywać.</p>
<p>Raz wita nas dźwięk niczym z długiej rury (np. w muzyce klasycznej), innym razem brak góry i środka (muzyka np. metal). Niezmienną cechą pozostaje &#8220;kartonowy bas&#8221; (wysoki, sztucznie wyeksponowany bas). O przestrzeni czy &#8220;scenie&#8221; ciężko jest w ogóle w takich warunkach mówić.</p>
<p>Jednakże osoba, która nie miała nigdy styczności z lepszymi słuchawkami, może i tak uznać że grają lepiej niż jej pchełki (&#8220;jej pchełki&#8221; = &#8220;byle jakie słuchawki, które taka osoba dostała z odtwarzaczem&#8221;). Ba, osoba, która ma problem z poprawnym zakładaniem słuchawek dokanałowych, może &#8211; czysto teoretycznie &#8211; pomylić je z EP-630. I to mimo tego, że grają zupełnie inaczej. Ale dla niewprawnego ucha wszystkie słuchawki brzmią tak samo&#8230;</p>
<p>A teraz konkretne pytanie: da się coś z tym zrobić?</p>
<p>Niby tak&#8230; jeśli ktoś lubi mocno ingerować w equalizer. Dla przykładu na iFP-ku &#8211; wstępnie &#8211; ustawiłem: +9, 0, +3, +15, +12&#8230;</p>
<p>A teraz drugie konkretne pytanie: czy coś to dało?</p>
<p>Ponownie &#8211; niby tak. W każdym razie słuchawki brzmią lepiej niż na początku. Ale wciąż nie brzmią dobrze.</p>
<p>Mimo że w ten sposób (czyli przez mocną ingerencję w equalizer), brzmienie &#8220;CX300&#8243; mogło by się osobie nieosłuchanej skojarzyć nawet z brzmieniem CX300 bez equalizera&#8230; ale tak naprawdę brzmienie &#8220;CX300&#8243; + equalizer nie jest nawet zbliżone do brzmienia oryginalnych CX300. Brak jest szczegółowości (jest tylko &#8220;sztuczna szczegółowość&#8221; spowodowana podbiciem pasma 3k), brak jest przestrzeni, brak prawdziwego basu (mimo podbicia pasma 50Hz), dodatkowo w wielu utworach występuje potworna sybilizacja (ale to nawet bez ingerencji w equalizer).</p>
<p>W tym momencie należy sobie zadać dość ogólne pytanie. Czy jest sens kupować słuchawki i używać equalizera?</p>
<p>Moim zdaniem nie ma. Słuchawki skorygowane equalizerem nie brzmią tak dobrze, jak słuchawki takiej korekty nie wymagające. Oczywiście w zależności od konkretnego przypadku różnica może być większa lub mniejsza, ale zawsze jest. Na niekorzyść tych, które korekty wymagają. Nawet jeśli obie pary słuchawek (jedna bez korekty, druga z korektą) brzmią &#8220;na pierwszy rzut ucha nawet podobnie&#8221;. Dotyczy to nawet EP-630 a CX300 (one &#8211; wbrew temu co niektórzy myślą &#8211; nie grają tak samo).</p>
<p align="center"><strong>Podsumowanie, inne podróbki</strong></p>
<p>Podsumowanie jest oczywiste &#8211; niezależnie czy na podróbki wydamy 19 czy 59zł, nie są one warte swojej ceny. Nawet jako &#8220;zapasowy komplet końcówek&#8221; lepiej sprowadzić sobie Fit Kit niż takie słuchawki&#8230;</p>
<p>Na koniec zachowałem jednak dość ważną informację. Otóż &#8211; jak się okazuje &#8211; podróbek jest kilka rodzajów.</p>
<p>Nie wiem czy różnią się jakimiś szczegółami. Nie wiem czy są one produkowane przez jedną fabrykę. Nie wiem nawet czy różnią się opakowaniem (nie licząc &#8220;woreczków&#8221; i &#8220;pudełek&#8221;). Wiem za to, iż zdarzają się zarówno egzemplarze brzmiące gorzej niż tu opisany, ale zdarzają się egzemplarze brzmiące lepiej.</p>
<p>Te ostatnie w pewnych warunkach mogły by się dać pomylić z EP-630, a jak wiadomo dla wielu osób EP-630 i CX300 to to samo. Idąc dalej tym tropem &#8220;lepsze CX300&#8243; mogą brzmieć komuś właściwie jak CX300&#8230; I stąd mógł się wziąć mit &#8220;w wersji OEM nie płacisz za pudełko&#8221;. A wziął się głównie z braku osłuchania czy raczej braku porównania z oryginalnymi słuchawkam. Bo jakby nie było nawet takie dokanałówki są jakimś krokiem wprzód, w stosunku do kiepskich pchełek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2007/10/13/sennheiser_cx300_vs_podrobki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>151</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

