<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>KHRoN'z blog &#187; creative</title>
	<atom:link href="http://blog.khron.net/tag/creative/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.khron.net</link>
	<description>o wszystkim i o niczym</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 17:50:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Sound Blaster Tactic3D Alpha &#8211; recenzja</title>
		<link>http://blog.khron.net/2010/10/19/sound_blaster_tactic3d_alpha_sigma/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2010/10/19/sound_blaster_tactic3d_alpha_sigma/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Oct 2010 00:21:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[blaster]]></category>
		<category><![CDATA[creative]]></category>
		<category><![CDATA[sound]]></category>
		<category><![CDATA[tactic3d]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=1007</guid>
		<description><![CDATA[<p>Zrobiłem sobie dzień dziecka i kupiłem słuchawki&#8230; czy raczej zestaw Sound Blaster Tactic3D Alpha</p> <p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2010/10/sb_tactic3d.jpg"></a></p> <p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2010/10/sb_tactic3d.jpg"></a>Czemu zestaw? Ponieważ w pudełku znajdziemy:</p> kartę dźwiękową USB <a href="http://blog.khron.net/2009/09/06/karta_dzwiekowa_laptop_usb/" target="_blank">podobną do tych które opisywałem</a>, ale tym razem z pełnym &#8220;panelem THX&#8221;, dźwiękiem 3D w grach etc. i pełnym wsparciem dla Windowsa 7 słuchawki z mikrofonem i pilotem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zrobiłem sobie dzień dziecka i kupiłem słuchawki&#8230; czy raczej zestaw Sound Blaster Tactic3D Alpha</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2010/10/sb_tactic3d.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1008" title="Sound Blaster Tactic3D" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2010/10/sb_tactic3d.jpg" alt="" width="400" height="400" /></a></p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2010/10/sb_tactic3d.jpg"></a><span id="more-1007"></span>Czemu zestaw? Ponieważ w pudełku znajdziemy:</p>
<ul>
<li>kartę dźwiękową USB <a href="http://blog.khron.net/2009/09/06/karta_dzwiekowa_laptop_usb/" target="_blank">podobną do tych które opisywałem</a>, ale tym razem z pełnym &#8220;panelem THX&#8221;, dźwiękiem 3D w grach etc. i pełnym wsparciem dla Windowsa 7</li>
<li>słuchawki z mikrofonem i pilotem (głośność + wycisz mikrofon) na kablu, podłączane do karty USB z zestawu lub bezpośrednio do dowolnej karty dźwiękowej (mają 2x minijack)</li>
<li>link do sterowników  - prawie 100MB &#8211; trzeba ściągnąć bo ktoś oszczędza na płytach CD</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><strong>300zł za 180zł (?)</strong></p>
<p>Zestaw jest w sumie warty uwagi, ponieważ sama karta X-Fi Go! (do gier) to nieco ponad 100zł. Dodatkowo karta X-Fi Go! jest w postaci pendrive&#8217;a (sztywny kawałek plastiku tuż przy gniazdku USB), podczas gdy THX TruStudio Pro USB (tak się nazywa) ma zwykłą małą wtyczkę USB, dosłownie 10 cm kabla i dopiero plastik &#8211; bardzo wygodne gdy zatłoczone gniazdka USB są blisko siebie (nie trzeba kombinować nad dodatkowym kablem)&#8230;</p>
<p>Słuchawki mniej-więcej klasy Creative Aurvana Live &#8211; nie wiem ile teraz oficjalnie kosztują, pewnie minimum to około 180zł. Słuchawki grają nieźle, dodatkową ich zaletą jest to iż nie są &#8220;uwiązane&#8221; do karty dźwiękowej USB tylko podłączamy je &#8211; zwykłymi wtykami minijack &#8211; do czegokolwiek. Grają równie dobrze z iriverem T20 co z dołączoną kartą dźwiękową. Słuchawki są półzamknięte, w praktyce znaczy to że w sumie tłumią &#8211; zarówno dźwięki z zewnątrz jak i to czego my słuchamy zbyt nie słychać na zewnątrz, ale uszy się w nich nie duszą jak w typowych słuchawkach zamkniętych. Można przesiedzieć w nich dłuższy czas. Dodatkowo na wygodę składa się regulacja w każdym kierunku: pałąk, obrót (jak słuchawki DJ) i pochylenie góra-dół (same pady) dzięki czemu nie ma w nich problemu &#8220;a jakby dało się je minimalnie dygnąć w jedną czy drugą stronę&#8221; i same dopasują się do każdej głowy.</p>
<p>Do tego dostajemy mikrofon na giętkim przewodzie, który można równie dobrze używać luzem np. podłączyć przez zwykły minijack do laptopa. A sam taki mikrofon to kolejne 30-50zł.</p>
<p>A do tego dochodzi &#8220;panel kontrolny&#8221; Creative THX wraz z gamą efektów&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Parę słów krytyki</strong></p>
<p>Zestaw ten nie jest idealny, ale jest niezły. Jednakże mam doń parę uwag:</p>
<ul>
<li>dźwięk 3D w World of Warcraft nie jest &#8220;taki 3D&#8221; jaki zapamiętałem z Counter-Srike&#8217;a 1.5 na SB Live! 5.1 (SB Live! 5.1 &#8211; wersja SB0100 &#8211; sprzętowo obsługiwał Aureal A3D), nawet jakoś oryginalnego EAX-u nie słychać choć może to być wina tego że windows vista/7 musi obsługiwać dźwięk 3D przez Alchemy&#8230; ale znowu EAX to tylko &#8220;realistyczny pogłos&#8221; a nie pełne 3D</li>
<li>słuchawki grają podobnie jak CAL co może być zaletą jak i wadą &#8211; bas jest mocno wyeksponowany, środka zdaje się być mniej bo schowany częściowo za basem, zaś góra jest lekko zmulona (np. bez włączonego Crystallizera &#8211; o czym niżej &#8211; perkusja jest nie dość ostra) &#8211; przynajmniej ja tak CAL zapamiętałem</li>
<li>z powodu braku opcji &#8220;wzmocnij dźwięk z mikrofonu&#8221; w sterownikach, mikrofon zbiera dobrze tylko kiedy jest przy ustach&#8230; niby tak ma być, bo szumu otoczenia dzięki temu faktycznie nie zbiera (a i sam nie szumi)</li>
<li>pokrętło głośności na pilocie mogło by sprawiać lepsze wrażenie, ale na szczęście jakiegoś bardzo złego wrażenia też nie sprawia</li>
<li>same słuchawki również nie sprawiają wrażenia przesadnie masywnie zbudowanych, są &#8220;takie plastikowe&#8221; (ale przez to lekkie)</li>
<li>to dobrze że są lekkie, bo są trochę małe &#8211; ucho mieści się w nich w całości na styk, a jak ktoś ma &#8220;szersze&#8221; uszy to albo może mu leżeć &#8220;izolacja ze sztucznej skóry&#8221; (na szczęście miękka, nie twarda jak w niektórych słuchawkach) na małżowinie, albo małżowina może odgniatać się o plastikowy grill (ukryty pod cieniutkim materiałem, ale i tak zupełnie twardy) w środku &#8211; i noszenie ich mogło by sprawiać nie lada kłopot</li>
<li>&#8220;jakości przesadnie audiofilskiej&#8221; nie mają, ale da się na nich słuchać muzyki</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><strong>Efekciarstwo</strong></p>
<p style="text-align: left;">Za dźwięk 3D w grach i dodatkowe efekty odpowiadają sterowniki. Karta będzie działać i bez nich, ale mniej &#8220;efektownie&#8221;.</p>
<p style="text-align: left;">Do efektów dostępnych w sterownikach (tym razem wszystkie z dopiskiem &#8220;THX TruStudio Pro&#8221;) należą:</p>
<ul>
<li>Crystalizer &#8211; znany już &#8220;wyostrzacz&#8221; dźwięku (robiący &#8211; wg. starej reklamy &#8211; z MP3 dźwięk DVD-Audio ;) )</li>
<li>Surround &#8211; dźwięk przestrzenny/dookólny na słuchawkach, tym razem nie tylko dookoła ale i góra-dół</li>
<li>Bass &#8211; podbicie basu, całkiem niezłe</li>
<li>Dialog Plus &#8211; wzmacnia i separuje od &#8220;całej reszty hałasu&#8221; ludzki głos (z założenia ma być przydatne w grach, ale i w filmach)</li>
<li>Smart Volume &#8211; kolejna wersja Creative&#8217;owego &#8220;wyrównywania głośności&#8221;, działa nieźle, zwłaszcza jak w nocy nie chcemy zejść z powodu przypadkowego głośnego dźwięku (w tym wyskakującej, zbyt głośnej reklamy internetowej)</li>
</ul>
<p>Poza tym do dyspozycji mamy &#8220;zwyczajny&#8221; equalizer i VoiceFX (&#8220;zmieniacz głosu&#8221;) &#8211; bardzo zabawny i naprawdę nieźle działa (tym razem &#8211; w przeciwieństwie np. do tego co miałem w sterownikach do starego SB Live! 5.1 &#8211; działa niezależnie od reszty efektów i tylko na głos z mikrofonu).</p>
<p>Warto sobie te sterowniki doinstalować.</p>
<p><strong>Update:</strong> na ostatniej zakładce panelu kontrolnego sterowników można wpisać kod, znane obecnie kody to:</p>
<ul>
<li><a href="http://www.urbandictionary.com/define.php?term=UUDDLRLRBA" target="_blank">UUDDLRLRBA</a> &#8211; odblokowuje możliwość tworzenia własnych ustawień VoiceFP</li>
<li><a href="http://www.urbandictionary.com/define.php?term=IDSPISPOPD" target="_blank">IDSPISPOPD</a> &#8211; odblokowuje nową skórkę panelu kontrolnego (IMO lepsza niż standardowa)</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Ogólnie zakup wydaje się być udany &#8211; karty dźwiękowej można używać jak normalnej dźwiękówki USB bez żadnych sterowników (i bez całego panelu kontrolnego Creative) z dowolnymi słuchawkami, słuchawki w razie potrzeby działają jak każde słuchawki i nie są wcale złe (choć na ulicę w nich bym raczej nie wyszedł), mikrofon radzi sobie dobrze i nie szumi&#8230; a i panel kontrolny ze wszystkimi bajerami THX (oczywiście nieco przereklamowanymi) przyda się do filmów i faktycznie do gier&#8230;</p>
<p>Poza tym dzięki obsłudze USB2.0 karta dźwiękowa pozwala na odtwarzanie 24bit, ale nie wiem czy ma taki DAC&#8230; być może ma z uwagi na THX&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Sound Blaster Tactic3D Sigma</strong></p>
<p>Istnieje jeszcze druga wersja tych słuchawek &#8211; z dopiskiem Sigma &#8211; różnią się one jedynie tym że głośniczki mają &#8220;bardziej szczegółowe brzmienie&#8221; (pewnie np. lepsza perkusja) i 50mm (nie 40mm jak wersja Alpha) oraz mają metalowy (czy wzmacniany metalowy) pałąk (a nie całkowicie plastikowy).</p>
<p>Przy czym różnica ceny to około 100zł.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2010/10/19/sound_blaster_tactic3d_alpha_sigma/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zewnętrzna karta dźwiękowa do laptopa</title>
		<link>http://blog.khron.net/2009/09/06/karta_dzwiekowa_laptop_usb/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2009/09/06/karta_dzwiekowa_laptop_usb/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 09:09:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[creative]]></category>
		<category><![CDATA[go!]]></category>
		<category><![CDATA[play!]]></category>
		<category><![CDATA[x-fi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=926</guid>
		<description><![CDATA[<p>Nieraz przydała by się zewnętrzna karta dźwiękowa. Do komputera aby uniknąć &#8220;szumu&#8221; istniejącego wewnątrz obudowy a często przekładającego się na szum i trzaski podczas słuchania muzyki na słuchawkach, czy też do laptopa aby słuchać czegoś lepszego niż zintegrowana karta muzyczna. Laptopowe głośniczki zawsze ujdą &#8211; przeważnie i tak są na tyle &#8220;podłe&#8221; że nawet kiepski [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nieraz przydała by się zewnętrzna karta dźwiękowa. Do komputera aby uniknąć &#8220;szumu&#8221; istniejącego wewnątrz obudowy a często przekładającego się na szum i trzaski podczas słuchania muzyki na słuchawkach, czy też do laptopa aby słuchać czegoś lepszego niż zintegrowana karta muzyczna. Laptopowe głośniczki zawsze ujdą &#8211; przeważnie i tak są na tyle &#8220;podłe&#8221; że nawet kiepski układ dźwiękowy nie może im jakoś szczególnie zaszkodzić, jednak słuchanie na słuchawkach to zupełnie inna bajka. Każdy szum, przester czy trzaskanie dość poważnie przeszkadza.</p>
<p>Do tej pory wybór był ograniczony do najtańszych modeli i pojedynczych relatywnie drogich. Dziś zaś wybór jest pozornie spory. Co wybrać?</p>
<p><span id="more-926"></span>Mogę z całą pewnością stwierdzić czego NIE wybierać. Nie należy wybierać &#8220;byle dźwiękówek&#8221;, których pełno na allegro i można dostać w cenie od 5 do 50 zł. Nie będzie to żaden upgrade, a mogą brzmieć nawet gorzej. Nie mówiąc już o potencjalnych problemach ze sterownikami czy braku wsparcia ze strony producenta.</p>
<p>Jako upgrade nie wybrał bym też karty PCMCIA (ten standard już właściwie nie istnieje) ani ExpressCard (na upartego można takiej karty używać nie mając laptopa, ale tylko na upartego i po dokupieniu odpowiedniego kompartmentu do komputera).</p>
<p>Pozostają więc karty dźwiękowe pod USB bardziej znanych producentów. Takie urządzonko można podłączyć do dowolnego sprzętu (czy to stacjonarnego czy laptopa) więc nie jesteśmy w żaden sposób ograniczeni co do potencjalnego zastosowania.</p>
<p>Jednak &#8211; zakładając że nie chcemy od razu kupować &#8220;audiofilskiego DAC-u&#8221; za 1000 zł czy nawet (pół)profesjonalnej karty e-mu za 500 zł pozostaje przedział cenowy około 100 zł. Jeśli zaś dokładnie to chcemy zrobić (kupić drogie i dobre), to nie muszę podpowiadać czego szukać&#8230;</p>
<p>Jest wielu producentów zewnętrznych kart dźwiękowych, jednak mimo dość długich poszukiwań nie znalazłem niczego godnego uwagi (przynajmniej nie w cenie około 100zł, w wyższej cenie nie ma problemu &#8211; patrz: e-mu). Jak się okazuje znana wszystkim firma Creative ( ;] ) produkuje dźwiękówki USB. Od legendarnego w pewnych kręgach Extigy (spróbujcie to odpalić pod Vistą), przez  Live! 24-bit aż po Xmod i X-Fi Go! oraz SB Play!</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Sound Blaster Play!</strong></p>
<p>Karta ta pojawiła się początkiem wakacji. Wyglądem i wielkością zbliżona jest do pendrive&#8217;a.</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/09/creative_sound_blaster_play_300.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-931" title="Sound Blaster Play!" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/09/creative_sound_blaster_play_300.jpg" alt="Sound Blaster Play!" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Nie wymaga ona specjalnych sterowników (do podstawowej pracy wystarczy to, co windows zainstaluje automatycznie), jednak po doinstalowaniu sterowników Creative&#8217;a mamy dostęp do bajerów takich jak CMSS (dźwięk 3D na słuchawkach) czy EAX + ALchemy (dźwięk przestrzenny w grach, także pod Vistą). Przy tym cena mieści się tuż poniżej 100zł (dokładnie 94 zł w momencie pisania tego tekstu).</p>
<p>Haczyk? CMSS i EAX nakładane są oczywiście programowo, co naturalnie powoduje dodatkowe zużycie procesora (w ekstremalnych przypadkach nawet do 20%, zwykle ponoć około 5%), zaś same sterowniki zajmują ponad 150MB&#8230; Z racji tego karta ta ma ogromne wymagania sprzętowe (cytat ze strony producenta: 1,4GHz, 512MB RAM, 600MB miejsca na dysku). Nie jest to więc upgrade dla starego laptopa (przynajmniej nie ze sterownikami Creative&#8217;a, ze standardowymi windowsowymi powinno działać).</p>
<p>Poza tym karta nie ma line-in (tylko wejście mikrofonowe) i nie do końca jestem pewien czy ma line-out (nawet na stronach Creative można znaleźć sprzeczne informacje) czy tylko wyjście słuchawkowe - nie nada się to na urządzonko zdatne do przegrywania kaset/winyli</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Sound Blaster X-Fi Go!</strong></p>
<p>Nieco inną propozycją jest wcześniejszy model a la pendrive. Jednakże to dosłownie jest pendrive &#8211; ma wbudowany 1GB pamięci flash, na której znajdują się m.in. sterowniki Creative&#8217;a. Tu ciekawostka &#8211; przełącznik blokuje możliwość zapisu (tak jak kiedyś w dyskietkach) co z jednej strony uniemożliwia przypadkowe usunięcie ważnego dokumentu, z drugiej uniemożliwia instalację wirusa/trojana/malware&#8217;u w dowolnym punkcie ksero (ach ci studenci) czy po prostu u znajomego&#8230; teraz takiego pendrive&#8217;a ciężko dostać (ale ponoć jest to tylko USB1.1, więc na demona prędkości nie ma co liczyć).</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/09/xfigo.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-932" title="X-Fi Go!" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/09/xfigo.jpg" alt="X-Fi Go!" width="192" height="300" /></a></p>
<p>Poza tym jest to karta dźwiękowa. Jedna uwaga już na wstępie &#8211; nie należy jednocześnie kopiować danych z/na pendrive&#8217;a i słuchać muzyki (przerywany/dławiący się dźwięk gwarantowany).</p>
<p>Karta posiada dwa &#8220;dopalacze&#8221; charakterystyczne dla serii X-Fi: CMSS oraz Crystalizer. Naturalnie &#8211; podobnie jak w przypadku Play! &#8211; są one wraz z EAX-em nakładane programowo. Wymagania są rówież takie jak dla Play! jednak wsparcie wydaje się być nieco lepsze (przykładowo &#8211; na równi z najwyższymi modelami X-Fi &#8211; dostępne już są beta sterowniki dla Windowsa 7).</p>
<p>Poza tym po podpięciu czegoś do gniazdka słuchawkowego, sterownik wyświetli komunikat z pytaniem czy podłączyliśmy słuchawki (wyjście zostanie przełączone w tryb gniazdka słuchawkowego) czy głośniki (wyjście zostanie przełączone w tryb line-out).</p>
<p>Wszystkie te cechy, znajdujące się w pudełku przedłużka USB i słuchawki z mikrofonem (pchełki), parametry (tu ponownie opisy na stronie są lakoniczne, ale wszystko wskazuje na to że Play! ma 16-bitowy DAC, a X-Fi Go! 24-bitowy) oraz cena około 130 zł sprawiają wrażenie, że lepiej jest kupić X-Fi Go! niż Play! .</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Sound Blaster X-Fi Xmod</strong></p>
<p>Update: <a href="http://blog.khron.net/2009/09/10/sound_blaster_x-fi_xmod/" target="_blank">recenzja Xmod-a</a>.</p>
<p>Karta ta pojawiła się już 3 lata temu. Jest zdecydowanie większa niż dwie poprzednie, a noszenie jej z laptopem jest większym wyzwaniem. Podczas używania z komputerem (po podłączeniu przez port USB) nie wymaga zewnętrznego zasilania.</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/09/xmod.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-937" title="Xmod" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/09/xmod.jpg" alt="Xmod" width="300" height="267" /></a></p>
<p>Jest to nie tylko karta muzyczna/24-bitowy DAC (Texas Instruments AIC23B), ale również dedykowany procesor DSP (Texas Instruments TMS320). Tu efekty CMSS i Crystalizer nakładane są sprzętowo (podobnie jak w biurkowych kartach X-Fi), niezależnie od komputera. Włączniki efektów znajdują się po obu stronach obudowy (suwaki), zaś poziom efektu i poziom głośności regulowany jest przy pomocy metalowego pokrętła (wybór co chcemy w danym momencie regulować dokonywany jest przez wciskanie pokrętła). Ceną za to jest z jednej strony brak sterowników Creative a wiec i wsparcia dla EAX-a (i ogólnie gier), z drugiej zaś zaletą jest większa zgodność z systemami operacyjnymi &#8211; sterowniki instalowane są automatycznie tuż po podłączeniu do komputera (czy to PC czy nawet Mac), brak dodatkowego obciążenia procesora oraz&#8230; możliwość wykorzystania jako samodzielnego elementu dowolnego toru audio!</p>
<p>Wygląda to tak, iż do gniazdka USB podpinamy dowolną ładowarkę USB, taką jak np. do ładowania odtwarzaczy. Musi jednak dawać prąd 0,5A (nie mniej, przykładowo najtańsze ładowarki dają zaledwie 0,3A). Wtedy do wejścia mikrofonowego (działającego wówczas jako line-in) podłączamy źródło dźwięku &#8211; np. przenośny odtwarzacz. Teraz wystarczy podpiąć słuchawki do gniazdka słuchawkowego (bądź głośniki czy też dodatkowy wzmacniacz do line-out), dopasować ustawienia efektów CMSS i Crystalizer i słuchać.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Każda z tych kart powinna być poprawą wobec kiepskiej karty muzycznej laptopa &#8211; na forach i w sklepach można znaleźć najprzeróżniejsze opinie na temat tych dźwiękówek, jednak co do jednego są właściwie zgodne &#8211; nawet jeśli (subiektywnie) dźwiękówki te nie są szczytem brzmienia, to przynajmniej nie szumią i nie trzeszczą.</p>
<p>Co więcej, nawet jeżeli Crystalizer się nie spodoba, to CMSS (bazujący na technologii Aureal 3D, wykupionej swojego czasu przez Creative&#8217;a firmy Aureal &#8211; notabene przez długi czas bardziej zaawansowanej niż EAX &#8211; potem A3D stało się po prostu składową EAX-u) będzie miłym dodatkiem podczas oglądania filmów.</p>
<p>Karty Play! i X-Fi Go! (z naciskiem na tą drugą) nadają się dla graczy, posiadających mocne laptopy do gier, ale nie posiadające porządnej karty dźwiękowej (bądź to o niezadowalającej jakości dźwięku, bądź nie posiadającej wsparcia dla EAX-a &#8211; a grając w gry sieciowe dobry, przestrzenny dźwięk to podstawa). Mają one oczywiście minus w postaci programowej obróbki dźwięku (zużywają część czasu procesora) oraz drugi &#8211; występujący u niektórych graczy (najpewniej z racji transferu przez USB1.1, ale równie dobrze winą może być słaby procesor) &#8211; objawiający się w postaci lekkiego opóźnienia dźwięku względem tego co się dzieje na ekranie czy po prostu względem filmu.</p>
<p>Xmod jest bardziej uniwersalną kartą, ale wbrew intuicyjnemu wrażeniu, nie użyjemy go jako wzmacniacza. Można jednak z powodzeniem wykorzystać go jako &#8220;dopalacz&#8221; dźwięku z dowolnego źródła (nie tylko z komputera) podczas słuchania na typowych słuchawkach czy też na głośnikach. Nie wykorzystamy jej też w grach z racji braku wsparcia dla EAX-a (czy raczej z racji braku sterowników Creative&#8217;a). Jednakże Xmod (tak długo, jak długo da się go jeszcze dostać) powinien się nadawać jako DAC &#8211; co potwierdzają <a href="http://www.head-fi.org/forums/f46/creative-xmod-215377/" target="_blank">opinie na forum head-fi</a>. I całkiem wygodnie się go obsługuje nie sięgając nawet do komputera.</p>
<p>Ale oczywiście można też poszukać DAC-u (składanego czy też chińskiego) w cenie około 100 zł.</p>
<p>Update: ostatecznie mam do laptopa <a href="http://blog.khron.net/2010/10/19/sound_blaster_tactic3d_alpha_sigma/" target="_blank">SB Tactic3D</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2009/09/06/karta_dzwiekowa_laptop_usb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Porównanie słuchawek Sennheiser CX300 i Creative EP-630</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/11/08/sennheiser_cx300_creative_ep-630_porownanie/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2007/11/08/sennheiser_cx300_creative_ep-630_porownanie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Nov 2007 00:29:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Słuchawki]]></category>
		<category><![CDATA[creative]]></category>
		<category><![CDATA[cx300]]></category>
		<category><![CDATA[cx400]]></category>
		<category><![CDATA[cx500]]></category>
		<category><![CDATA[ep-630]]></category>
		<category><![CDATA[porównanie]]></category>
		<category><![CDATA[sennheiser]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/11/08/sennheiser_cx300_creative_ep-630_porownanie/</guid>
		<description><![CDATA[<p>Czy i na ile różnią się właściwie słuchawki Sennheiser CX300 i Creative EP-630?</p> <p align="center"></p> <p>Zależy to od punktu widzenia, czy może raczej słyszenia&#8230;</p> <p></p> <p align="center">Wygląd</p> <p>Co tu dużo mówić, EP-ki i CX-y są prawie identyczne. Taki sam wygląd słuchawki (może EP-ki są bardziej matowe a CX-y błyszczące), podobne końcówki (jakkolwiek CX-y mają je [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy i na ile różnią się właściwie słuchawki Sennheiser CX300 i Creative EP-630?</p>
<p align="center"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/11/dscf6261.jpg" alt="Sennheiser CX300 i Creative EP-630" /></p>
<p>Zależy to od punktu widzenia, czy może raczej słyszenia&#8230;</p>
<p><span id="more-320"></span></p>
<p align="center"><strong>Wygląd</strong></p>
<p>Co tu dużo mówić, EP-ki i CX-y są prawie identyczne. Taki sam wygląd słuchawki (może EP-ki są bardziej matowe a CX-y błyszczące), podobne końcówki (jakkolwiek CX-y mają je nieco lepsze: bardziej miękkie i &#8220;silikonowe&#8221;&#8230; EP-ki zaś mają je mniej elastyczne i bardziej &#8220;gumowe&#8221; &#8211; do każdych słuchawek dostajemy końcówki w rozmiarach: małm, średnim i dużym). Kabel w obu przypadkach jest podobnej elastyczności.</p>
<p>Każdy wie jak te słuchawki wyglądają (są właściwie identyczne), więc wiele zdjęć nie będzie&#8230; Po lewej EP-ki, po prawej CX-y:</p>
<p style="text-align: center"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/11/dscf6261.jpg" alt="Sennheiser CX300 i Creative EP-630" /></p>
<p style="text-align: center">&nbsp;</p>
<p style="text-align: center"> <img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2007/11/dscf6263.jpg" alt="Sennheiser CX300 i Creative EP-630" /></p>
<p>I tak nie da się ich pomylić, bo jakąś różnicą jest to, że EP-ki mają kabel symetryczny a CX-y asymetryczny. Do tego EP-ki mają wtyczkę prostą a CX-y kątową.</p>
<p>To już detale, ale diabeł siedzi &#8211; jak zwykle &#8211; w szczegółach&#8230;</p>
<p align="center"><strong>Brzmienie </strong></p>
<p>Nigdy do tej pory nie miałem okazji słuchać EP-630 i CX300 jednocześnie.</p>
<p>Jakoś tak się złożyło, że EP-ki zepsuły mi się akurat wtedy, kiedy kupiłem odtwarzacz iriver iFP-799 (po wcześniejszym odsłuchu majkelowego iFP-ka jeszcze na własnych na EP-kach). A dopiero po dwóch tygodniach słuchania iFP-ka na słuchawkach Sennheiser MX400 (dostałem z iFP-kiem), kupiłem w miejsce uszkodzonych EP-ków CX-y.</p>
<p>Do tego jakoś tak się złożyło, że początkowo EP-630 słuchałem z Karmą a CX300 z nowonabytym iFP-kiem (kiedy Karma poszła w tymczasową odstawkę). A jak wiadomo charakterystyka słuchawek nakłada się na charakterystykę odtwarzacza&#8230; ale właściwie nie pomyliłem się wówczas w moim &#8220;niebezpośrednim porównaniu&#8221;.</p>
<p><strong>Rio Karma + Creative EP-630</strong></p>
<p>Na &#8220;angielski dźwięk&#8221; Karmy (wyeksponowany ciepły środek, nieco cofnięte bas i góra) nałożyła się charakterystyka EP-ków (nieco &#8220;zmamlany&#8221; bas, niewyeksponowana góra,  więc środek nie jest &#8220;aż tak&#8221; cofnięty)&#8230; co dało dźwięk, w którym dominował środek (paradoksalnie wcale nie taki ciepły), basu na poły nie było a na poły był bez żadnych szczegółów, góra zaś była &#8220;mało efektowna&#8221;.</p>
<p>Strasznie narzekałem wtedy na dźwięk EP-ków (głównie z powodu wyższych oczekiwań co do dźwięku Karmy), był to jeden z powodów zmiany słuchawek na CX-y.</p>
<p><strong>iriver iFP-799 + Sennheiser CX300</strong></p>
<p>iFP-ek właśnie ma wyeksponowaną górę i bas (gra &#8220;bardziej kolorowo&#8221; niż Karma) na co nałożyła się charakterystyka CX-ów (w stosunku do EP-ków: wyekspnowany bas, wyeksponowana góra, co daje nieco cofnięty środek)&#8230; dało zupełnie inny dźwięk,  gdzie góra i bas są dość zaakcentowane a środka może czasem być nieco za mało (np. mało bezpośredni głos wokalisty).</p>
<p>Momentami coś może świszczeć, na szczęście nie jest to ewidentna sybilizacja jak np. w podróbkach CX300 (o których poczytać można <a href="http://blog.khron.net/2007/10/13/sennheiser_cx300_vs_podrobki/" target="_blank">tutaj</a>). Ale tak ogólnie, połączenie jest całkiem udane&#8230;</p>
<p>Ciekawy zaś efekt uzyskuje się, kiedy połączy się Karmę z CX-ami a iFP-ka z EP-kami. Co prawda nie jest to może idealna &#8220;synergia&#8221; odtwarzacza ze słuchawkami, ale&#8230;</p>
<p><strong>Rio Karma + Sennheiser CX300</strong></p>
<p>Karma z CX300 gra bardzo ciekawie. Pojawia się prawdziwy bas (nie tak zrolowany i zduszony jak w EP-kach) z wyraźną fakturą (zamiast &#8220;mmm&#8221; robi się &#8220;mrr&#8221;). Pojawia się też lepsza, bardziej ciekawa góra. Środka również nie brakuje, nie jest go też ani zbyt dużo ani zbyt mało. Także naturalna przestrzeń nagrania staje się wówczas nieco bardziej oczywista.</p>
<p>Ogólnie podsumować można to tak, iż dźwięk staje sie w pewien sposób &#8220;pełny&#8221;&#8230; czy może raczej &#8220;pełniejszy&#8221;. Jak dotąd jest to moje ulubione połączenie, w sam raz na ulicę (z jednej strony dobra izolacja, z drugiej dobre brzmienie).</p>
<p><strong>iriver iFP-799 + Creative EP-630</strong></p>
<p>iFP-ek z EP-630 gra może nieco mniej ciekawie niż poprzednia para, ale również w pewien sposób się wyrównuje. Góra nie daje już tak po uszach jak wcześniej a środek nie jest tak cofnięty, jednak dzieje się to kosztem ogólnej klarowności dźwięku i pewnego zduszenia basu. A środek i tak nie jest tak ciepły jak w Karmie z CX-ami.</p>
<p>W każdym razie nie gra to źle. Słyszałem już zdecydowanie gorsze brzmienie.</p>
<p align="center"><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>CX-y grają w sumie lepiej. Jednak z odtwarzaczami ze szczególnie &#8220;barwionym&#8221; dźwiękiem, bądź odtwarzaczami takimi, gdzie góra jest i tak dość szczególnie zaakcentowana (co ma dawać klarowność dźwięku) często kosztem środka (np. COWON D2) mogą one mieć &#8220;dość specyficzne&#8221; brzmienie. Mogą być wręcz wtedy pozbawione środka i oraz &#8211; niejako &#8211; &#8220;pozbawione wyrazu&#8221;.</p>
<p>Z drugiej strony EP-ki wcale nie są wtedy idealnym remedium, jakkolwiek może komuś akurat taki dźwięk mógłby się bardziej podobać&#8230;</p>
<p>CX300 mają lepszy bas (mniej bezpostaciowy, mocniejszy), lepszą górę (żywsza, wyraźniejsza), ogólnie czystszy dźwięk ale i cofnięty środek.</p>
<p>EP-630 mają bardziej nachalny bas (nieco bezpostaciowy, częściowo &#8220;nachodzący&#8221; na resztę pasma), mniej żywą górę (generalnie nie świszczą), przy czym są mniej klarowne ale środek jest mniej wycofany.</p>
<p>Coś za coś.</p>
<p>Wtyczka i kabel to już detale, które nie powinne przeszkadzać w używaniu dowolnej pary słuchawek.</p>
<p>Jest jednak jeszcze jedna, dość ważna różnica między tymi słuchawkami. Cena. O ile EP-ki można mieć i za 69zł i mniej, o tyle CX-y wciąż  kosztują i 199zł (sic!). Czy różnica brzmienia jest warta takiej różnicy ceny&#8230;?</p>
<p>Cóż&#8230; nie da się ukryć że CX300 brzmią inaczej niż EP-ki, ale EP-ki nie brzmią aż tak źle (tym bardziej że brzmienie można poprawić przy pomocy equalizera czy efektów). Jednak &#8211; tak naprawdę &#8211; żadna z tych par słuchawek nie jest idealna pod względem brzmienia, mimo że każda ma swoje zalety jak i wady.</p>
<p>CX300 są bardziej efektowne, ale i znacznie droższe. EP-ki są tanie, ale mniej efektowne. Istnieją oczywiście lepiej brzmiące słuchawki, ale są jeszcze droższe.</p>
<p align="center"><strong>Następcy?</strong></p>
<p>Jakkolwiek EP-ki i CX-y to obecnie podstawowe modele słuchawek dokanałowych w &#8220;przystępnej cenie&#8221;, jednak powoli coś się zmienia.</p>
<p>Ostatnio wyszedł model Sennheiser CX400 (do nabycia za około 200zł, więc tyle co dotychczas CX300). Co prawda (jeszcze) ich nie słyszałem, ale jak dotąd każdy je chwali opisując je jako (w stosunku do CX300): &#8220;mniej lepszego basu, lepszy środek, ciekawsza ale niekoniecznie świszcząca góra&#8221;&#8230; hmm&#8230; zbyt piękne?</p>
<p>Wyszedł również model Sennheiser CX500 (w cenie około 350zł), ale &#8211; paradoksalnie &#8211; jak dotąd zbiera niskie noty (niższe niż CX400 w każdym razie)&#8230; ciekawe czemu? Ale to już inna klasa cenowa, kosztują praktycznie tyle co słuchawki JBL Reference 220. Do &#8220;słuchawek w przystępnej cenie&#8221; one raczej nie należą&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2007/11/08/sennheiser_cx300_creative_ep-630_porownanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

