<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>KHRoN'z blog</title>
	<atom:link href="http://blog.khron.net/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.khron.net</link>
	<description>o wszystkim i o niczym</description>
	<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 18:00:54 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Dlaczego używać foobara2000?</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/11/20/dlaczego_foobar2000/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/11/20/dlaczego_foobar2000/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 18:00:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Różne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=657</guid>
		<description><![CDATA[Czasem ktoś pyta &#8220;ale dlaczego właściwie foobar2000&#8243;? A dlatego&#8230;
foobar2000 posiada słynną już, 32-bitową precyzję obróbki dźwięku (realizowaną na 64-bitowych liczbach zmiennoprzecinkowych), co zapewnia studyjną jakość dźwięku w czasie nakładania nań efektów DSP.
foobar2000 pozwala na łatwe używanie ReplayGain-u. Od zapisywania danych ReplayGain do tagów (dla właściwie dowolnego formatu dźwięku), przez ręczną ich edycję aż po wykorzystanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czasem ktoś pyta &#8220;ale dlaczego właściwie foobar2000&#8243;? A dlatego&#8230;</p>
<p><span id="more-657"></span>foobar2000 posiada słynną już, 32-bitową precyzję obróbki dźwięku (realizowaną na 64-bitowych liczbach zmiennoprzecinkowych), co zapewnia studyjną jakość dźwięku w czasie nakładania nań efektów DSP.</p>
<p>foobar2000 pozwala na łatwe używanie ReplayGain-u. Od zapisywania danych ReplayGain do tagów (dla właściwie dowolnego formatu dźwięku), przez ręczną ich edycję aż po wykorzystanie tychże danych podczas odtwarzania i konwersji.</p>
<p>foobar2000 pozwala na wygodną konfigurację parametrów dźwięku (rozdzielczość, próbkowanie), który trafia do karty muzycznej, DAC-u lub na wyjście SPDIF tak, aby wykorzystać możliwości tychże w pełni.</p>
<p>foobar2000 (przynajmniej wersja 0.8.3) posiada w standardzie wtyczkę Kernel Streaming, pozwalającą na przesłanie dźwięku bezpośrednio na kartę dźwiękową czy DAC, z pominięciem windowsowego regulatora głośności.</p>
<p>foobar2000 (przynajmniej wersja 0.8.3) pozwala na zrobienie z dźwiękiem bądź plikami tego, do czego należało by - często i tak z gorszym skutkiem - użyć wielu pojedynczych programów.</p>
<p>Interesujące? <a href="http://blog.khron.net/category/foobar2000/" target="_blank">Czytaj dalej&#8230;</a></p>
<div class="postreachclickcomments"><script type="text/javascript" src="http://www.postreach.com/ccengine/display_iframe?perlink=http%3A%2F%2Fblog.khron.net%2F2008%2F11%2F20%2Fdlaczego_foobar2000%2F&amp;url=http%3A%2F%2Fblog.khron.net"></script></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/11/20/dlaczego_foobar2000/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>foobar2000 0.8.3 (część 1) - instalacja i konfiguracja</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/11/18/foobar2000_czesc_1_instalacja_konfiguracja/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/11/18/foobar2000_czesc_1_instalacja_konfiguracja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Nov 2008 17:17:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Kompresja]]></category>

		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>

		<category><![CDATA[foobar2000]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=656</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio coraz więcej osób pyta mnie o konfigurację foobara2000 i wtyczki, które zamieściłem w repozytorium. Nie jestem niestety w stanie odpowiadać wszystkim tym osobom, napiszę więc poradnik używania foobara2000 - na początek opiszę instalację i konfigurację foobara2000 dla osób, które &#8220;w pogoni za lepszym dźwiękiem&#8221; chcą się nań przesiąść np. z Winampa (albo po prostu dowiedzieć się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio coraz więcej osób pyta mnie o konfigurację foobara2000 i wtyczki, które <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">zamieściłem w repozytorium</a>. Nie jestem niestety w stanie odpowiadać wszystkim tym osobom, napiszę więc poradnik używania foobara2000 - na początek opiszę instalację i konfigurację foobara2000 dla osób, które &#8220;w pogoni za lepszym dźwiękiem&#8221; chcą się nań przesiąść np. z Winampa (albo po prostu dowiedzieć się o nim czegoś więcej).</p>
<p><span id="more-656"></span>Przede wszystkim słowo wyjaśnienia - <strong>nie uznaję wersji 0.9.x</strong> foobara2000. Dlaczego? Pisałem już kilkukrotnie, nie pytajcie, nie odpowiadam na pytania związane z wersją 0.9.x. Ale jak najbardziej, kto chce może go używać. To nie jest tak że wersja 0.9.x jest &#8220;do szpiku zła&#8221;.</p>
<p>Wersję o której piszę - <strong>foobar2000 0.8.3 wraz z opisywanymi wtyczkami</strong> - pobrać można <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">z mojego repozytorium</a>.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>&#8220;Lepszy dźwięk&#8221;?</strong></p>
<p>Po pierwsze, osobom oczekującym rewolucyjnej poprawy dźwięku, przytoczę słowa samego autora foobara2000: &#8220;foobar2000 NIE brzmi lepiej&#8221;.</p>
<p>Co to znaczy i dlaczego wiele osób twierdzi że jednak brzmi lepiej?</p>
<p>Cóż&#8230; należy pamiętać że foobar2000 brzmi &#8220;po prostu dobrze&#8221;, czyli tak jak jak powinien brzmieć każdy normalny odtwarzacz. Różnica polega nie na tym, że foobar2000 jest powyżej normy, tylko właśnie na tym, że inne odtwarzacze są czasem poniżej tejże normy. Przykładowo źle napisany bądź źle skonfigurowany odtwarzacz może dodawać różnego typu zniekształcenia do dźwięku, podczas gdy foobar2000 tego nie robi.</p>
<p>Więc poprawnie skonfigurowany foobar2000 powinien brzmieć równie dobrze co - przykładowo - poprawnie skonfigurowany Winamp czy iTunes.</p>
<p>Tylko że właśnie&#8230; osoby używające Winampa czy iTunes raczej nie interesują się konfiguracją tychże (iTunes i tak właściwie nie da się konfigurować), a jedyna rzecz jaką robią po instalacji to ustawienie maksymalnego podbicia basu przy pomocy equalizera. A że takie osoby - jeśli już zainteresują się foobarem2000 - stają się także &#8220;bardziej świadome tego wszystkiego, co jest związane z odtwarzaniem muzyki&#8221;, więc bardziej przykładają się do konfiguracji&#8230; czy też po raz pierwszy coś w ogóle konfigurują.</p>
<p>I właśnie z powyższych powodów istnieje mit &#8220;że foobar2000 brzmi 2000% lepiej&#8221; :)</p>
<p>Różnica brzmienia - o ile będzie jakaś różnica - jest raczej subtelna niż rewolucyjna. Choć ok, w krytycznych przypadkach bywa że jest i rewolucyjna&#8230; ale to wciąż jest tylko &#8220;jakość taka, jaka powinna być od samego początku&#8221; a nie &#8220;jakość jak 2000% normy posiadanego sprzętu&#8221;.</p>
<p>Dlatego osoby rządne wywrócenia komputera na lewą stronę tylko po to, żeby zainstalować foobara2000 i spalić na stosie Winampa, mają w tym momencie ostatnią szansę na zastanowienie się czy nie prościej będzie po prostu starannie skonfigurować Winampa (czego - naturalnie - nie będę opisywał ;) ).</p>
<p>Za foobarem2000 przemawia jednak - poza szeroko pojętym i różnie rozumianym &#8220;dźwiękiem&#8221; - coś jeszcze. Jest to po prostu szeroko pojęta &#8220;użyteczność&#8221; - od tagowania, organizację plików i folderów, przez odtwarzanie i replaygain (opiszę go wreszcie&#8230; wkrótce), aż po konwersję i kompresję.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Instalacja foobara2000 0.8.3</strong></p>
<p>Kto się jednak zdecydował, niech pobierze i zainstaluje foobara2000 0.8.3.</p>
<p>Podczas instalacji należy pamiętać tylko o jednej rzeczy - wybrać instalację &#8220;pełną&#8221; (&#8221;full&#8221;), żeby zainstalowały się wszystkie dostępne w instalatorze wtyczki.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Instalacja wtyczek</strong></p>
<p>Pobrane osobno wtyczki należy rozpakować i skopiować (sam plik DLL, chyba że dana wtyczka wymaga czegoś jeszcze) do folderu:</p>
<blockquote><p><em>x:/tu_ścieżka_instalacji/foobar2000/components/</em></p></blockquote>
<p>Garść uwag na początek.</p>
<p>W przypadku wtyczek otachana należy wybrać JEDNĄ wersję spośród dostępnych (Normal/SSE/SSE2). Wybór zależy oczywiście od posiadanego procesora. Jeśli nie wiesz co to jest SSE - odsyłam do Wikipedii. Jeśli nie wiesz któro SSE obsługuje Twój procesor - odsyłam do Googli. Jeśli nie wiesz i nie interesuje Cię ta wiedza - wersja &#8220;Normal&#8221; zadziała w każdym przypadku, ale nie jest ona zoptymalizowana (użycie procesora w czasie odtwarzania będzie większe, &#8220;optymalizacja&#8221; nie ma tu nic wspólnego z &#8220;jakością dźwięku&#8221;).</p>
<p>Poza tym w przypadku wtyczki foo_input_std należy zmienić nazwę pliku z foo_input_std_.dll na foo_input_std.dll i zastąpić istniejący plik.</p>
<p>Osobiście polecam instalację następujących wtyczek:</p>
<ul>
<li><strong>foo_input_std</strong> i <strong>foo_mpg123</strong> - są to wtyczki odpowiadające m.in. za dekodowanie strumienia MPEG (czyli np. plików MP3) oraz obsługę tagów&#8230; czemu potrzeba do tego dodatkowych wtyczek? ponieważ standardowy dekoder wersji 0.8.3 (mpglib) mimo że dobry, jest jednak nieco gorszy niż mpg123 (a jest to najlepszy dekoder jaki istnieje, patrz: <a href="http://mp3decoders.mp3-tech.org/overall.html" target="_blank">stary bo stary, ale test dekoderów</a>), poza tym dochodzi lepsza obsługa tagów ID3v2 i kilka pomniejszych rzeczy</li>
<li><strong>foo_ssrc</strong> - ta wtyczka dodaje do efektów DSP kolejny sposób na resampling dźwięku (czyli zmianę próbkowania), nie jest to wtyczka której używa się na codzień (chyba że ma się kartę Creative, ale o tym będzie niżej), jednak nie wiadomo kiedy może się przydać</li>
<li><strong>foo_read_http</strong> - ta wtyczka pozwala na zapisywanie strumienia np. radia internetowego, w dokładnie takiej postaci, jaka dociera do komputera (czyli bez kolejnej kompresji, co robi spora część &#8220;programów do nagrywania strumieni&#8221;)</li>
<li><strong>foo_channel_mixer</strong> - ta wtyczka dodaje do efektów DSP &#8220;ciekawszy&#8221; sposób na zamianę dźwięku 5.1 na stereo (istniejący w foobarze2000 filtr &#8220;5.1 do stereo&#8221; jest dość&#8230; nieefektowny), pozwala ona na zapisanie dźwięku 5.1 jako Dolby Surround lub Dolby Pro Logic II, co z jednej strony pozwala na zachowanie przynajmniej minimalnego wrażenia &#8220;przestrzenności&#8221; dźwięku podczas słuchania na słuchawkach, z drugiej pozwala na rozbicie tak przygotowanego stereo - przy użyciu odpowiedniego dekodera Dolby Surround/Dolby Pro Logic II/SRS CircleSurround - spowrotem na dźwięk 5.1</li>
</ul>
<p>Te wtyczki są zaś są opcjonalne:</p>
<ul>
<li><strong>foo_audioscrobbler</strong> - ta wtyczka pozwala na korzystanie z serwisu last.fm, jest to najnowsza wersja działająca z wersją 0.8.3, zamieściłem ją ponieważ wiele osób szukała takiej wtyczki dla właśnie wersji 0.8.3 (nie pomagam przy problemach związanych z tą wtyczką)</li>
<li><strong>foo_wmaenc</strong> - ta wtyczka pozwala na kompresję do formatu WMA, kto znajdzie dla niej użytek ten znajdzie (ja znalazłem), kto nie niech ją po prostu pominie&#8230; ważna uwaga - to jest tylko wtyczka a nie enkoder, wtyczka używa enkodera w wersji takiej, jaka jest aktualnie zainstalowana (najnowsza wersja to WindowsMedia 9.2 jeśli na komputerze zainstalowany jest WindowsMedia Player 11)</li>
<li><strong>foo_dsp_dolbyhph</strong> - ta wtyczka dodaje do efektów DSP kolejny sposób na zamianę dźwięku 5.1 na stereo, tym razem przy użyciu Dolby Headphone, czyli oficjalnego sposóbu Dolby na sluchanie dźwięku 5.1 na słuchawkach (np. podczas oglądania filmów na DVD)&#8230; komu się to podoba, na pewno będzie zadowolony (można w ten sposób przygotować utwory z dźwiękiem 5.1 do odsłuchu na słuchawkach)&#8230; ważna uwaga - wtyczka wymaga pliku dolbyhph.dll (nie pytajcie mnie o ten plik)</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><strong>Konfiguracja</strong></p>
<p>Po instalacji foobara2000 i wtyczek wszystko powinno działać.</p>
<p>Jeśli jednak coś nie działa (albo wygląda inaczej niż to opisuję), to najprawdopoodbniej: albo foobar2000 i wtyczki nie zostały zainstalowane poprawnie (np. instalacja nie była &#8220;pełna&#8221; tylko &#8220;standardowa&#8221;, któraś wtyczka nie została w ogóle zainstalowana), albo próbowano zainstalowana została inna wersja foobara2000 lub wtyczek (wtyczki z wersji 0.8.3 NIE zadziałają w foobarze2000 w wersji 0.9.x, podobnie wtyczki z wersji 0.9.x NIE zadziałają w foobarze2000 0.8.3).</p>
<p>Po rozwiązaniu ewentualnych problemów można uruchomić foobara2000. Interface jest spartański i nie będę go opisywał ani nie będę opisywał metod na &#8220;oskórowanie&#8221; tudzież &#8220;upięknienie&#8221; foobara2000 (podoba mi się taki jaki jest - w końcu odtwarzacz jest do słuchania a nie do oglądania).</p>
<p>Konfiguracja foobara2000 jest krótka, podlega generalnie zasadzie &#8220;nie przekombinować&#8221;.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Skąd się bierze dźwięk?</strong></p>
<p>Niby prozaiczne pytanie&#8230; ale jak w ogóle wygląda proces odtwrazania dźwięku?</p>
<ol>
<li>dźwięk jest odczytywany ze źródła (bezpośrednio z płyty CD-Audio lub dowolnego pliku)</li>
<li>jeśli źródłem jest płyta CD-Audio lub plik WAV to dźwięk jest już zapisany w postaci strumienia PCM, jeśli źródłem jest plik skompresowany (niezależnie czy bezstratnie jak FLAC czy stratnie jak MP3) jest on dekodowany do strumienia PCM (w przypadku foobara2000 do 32-bitowego strumienia PCM, a więc jest to studyjna jakość obróbki) - widać że w tym miejscu jakość dekodera MP3 ma znaczenie, ponieważ od niego zależy jakość strumienia poddanego dalszej obróbce</li>
<li>na tak powstały strumień PCM nakładane są wybrane efekty DSP, przykładowo tak prozaiczne jak regulacja głośności, typowe jak equalizer czy resampling, lub tak wyszukane jak składanie kanałów 5.1 w &#8220;przestrzenny&#8221; strumień stereo (wszystko to mam miejsce ze studyjną, 32-bitową precyzją)</li>
<li>tak przygotowany dźwięk konwertowany jest do wybranego formatu (16 lub 24-bit) i przekazywany przy pomocy wybranej wtyczki na kartę dźwiękową, skąd dociera do głośników</li>
</ol>
<p>Wybieramy więc z menu: foobar2000 -&gt; Preferences. Od teraz poruszamy się tylko po okienku ustawień.</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Wyjście audio i format dźwięku</strong></p>
<p>Przede wszystkim szukamy na drzewku po lewej <em>Playback -&gt; Output</em>.</p>
<p>Najlepiej jest wybrać &#8220;DirectSound&#8221; lub &#8220;DirectSound v2.0&#8243; i kliknąć <em>Go to settings</em>. Tam na liście wybieramy kartę dźwiękową/DAC (ważne jeśli ktoś ma w systemie kilka) oraz zaznaczamy <em>Allow hardware mixing</em>. Można też wybrać na liście &#8220;Podstawowy sterownik dźwięku&#8221;, co w 90% przypadków i tak będzie działać.</p>
<p>W przypadku problemów z &#8220;DirectSound&#8221; można wybrać &#8220;WaveOut&#8221;. Z założenia jest &#8220;kompatybilniejsze&#8221;.</p>
<p>Ostatnią opcją jest &#8220;Kernel Streaming&#8221;. Pozwala on na bezpośrednie przesyłanie dźwięku z foobara2000 na kartę dźwiękową z pominięciem np. Windowsowej regulacji głośności. Ta opcja może dać wyższą jakość dźwięku niż pozostałe (choćby z powodu ominięcia zabugowanej, windowsowej regulacji głośności), jednak należy mieć na uwadze dwie rzeczy: jest to opcja eksperymentalna (w nowej wersji foobara2000 zdaje sie była przez pewien czas lub wciąż jest zablokowana) i z założenia wymaga by dźwięk wychodzący z foobara2000 miał &#8220;odpowiednie&#8221; parametry, dostosowane do natywnych parametrów układów na karcie muzycznej (czyli odpowiednie: rozdzielczość i próbkowanie). Parametry te można sprawdzić w dokumentacji technicznej karty dźwiękowej.</p>
<p>Kolejno na drzewku wybieramy po prostu <em>Playback</em>.</p>
<p>Przede wszystkim - na razie (jeśli ktoś nie wie co to jest, żeby nie używać tego na ślepo i nie denerwować się że &#8220;ten album jest dziwnie cichy&#8221; a WindowsMedia Player/Winamp/iTunes odtwarzają go przecież głośno i poprawnie) - warto ustawić <em>Replaygain mode</em> na &#8220;Disabled&#8221;.</p>
<p>Kolejno, jeśli słuchamy tylko muzyki w formacie CD-Audio (np. FLAC i MP3) i mamy 16-bitową kartę dźwiękową, w Output data format wybieramy &#8220;16-bit fixed point&#8221;. Wybranie w tej sytuacji &#8220;24-bit fixed point&#8221; nic nie zmieni, ponieważ nie da się w ten sposób zwiększyć jakości dźwięku na wyjściu karty muzycznej. Można ją jednak - teoretycznie - w ten sposób obniżyć, jeśli 16-bitowa karta dźwiękowa spróbuje &#8220;po swojemu&#8221; (co czasem znaczy &#8220;kiepsko&#8221;, patrz: resampling w kartach Creative trochę niżej) przekonwertować dźwięk o rozdzielczości 24-bitów (których nie jest w stanie odtworzyć) do 16-bitów (które jest w stanie odtworzyć).</p>
<p>Jeśli zaś ktoś ma kartę 24-bitową kartę dźwiękową, to ustawienie 24-bitów nie powinno nic zmienić. Można nawet oszczędzić sobie w ten sposób jednej konwersji 16-bit do 24-bit, jeśli karta dźwiękowa i tak to robi (co można próbować sprawdzić w dokumentacji technicznej karty&#8230; o ile uda się komuś do takiej dotrzeć).</p>
<p>Wreszcie, jeśli mamy 24-bitową kartę dźwiękową oraz słuchamy 24-bitowego źródła (DVD-Audio, Blu-ray&#8230; a przynajmniej plików o tej jakości), to ustawienie 24-bitów jest naturalnie koniecznością. Ustawienie 16-bit sprowadzi po prostu jakość DVD-Audio do CD-Audio (nie licząc oczywiście ewentualnych różnic w staranności masteringu, dynamiki nagrania etc.).</p>
<p style="text-align: center; "><strong>DSP</strong></p>
<p>Teraz coś, o co pewnie większość osób zapyta: &#8220;a equalizer to gdzie jest?&#8221;. Jest właśnie wśród efektów DSP.</p>
<p>Żeby się do nich dostać należy z drzewka po lewej wybrać <em>Playback -&gt; DSP Manager</em>. Na liście &#8220;Active DSP&#8221; w prawej części okienka można - w zależności od potrzeb - umieścić kolejno &#8220;Volume Control&#8221; i pod nim &#8220;Resampler (SSRC - Otachan)&#8221;.</p>
<p>Dlaczego &#8220;można&#8221; a nie &#8220;trzeba&#8221;?</p>
<p>Ponieważ regulację głośności można równie dobrze realizować przez windowsowy panel głośności (&#8221;master volume&#8221; czyli &#8220;głośność wyjścia karty dźwiękowej&#8221; co działa zawsze - nawet przy wyborze Kernel Streaming) lub przy pomocy pokrętła na głośnikach (lub wzmacniaczu, do którego głośniki są podłączone). Oczywiście można to robić również przez foobara2000 (przy pomocy suwaka w Playback lub przycisków &#8220;+&#8221; i &#8220;-&#8221; na klawiaturze numerycznej).</p>
<p>Poza tym resampling &#8220;konieczny&#8221; jest tylko w dwóch przypadkach.</p>
<p>Po pierwsze przypadku np. &#8220;starych&#8221; kart Creative (ale nie tylko), które &#8220;na własną rękę&#8221; przeprowadzały resampling każdego strumienia dźwięku, jaki miały odtworzyć, do 48kHz (o czym można dowiedzieć się z dokumentacji technicznej karty&#8230; o ile - ponownie - uda się komuś do takiej dotrzeć). Oczywiście robiły to często z mizernym skutkiem, więc zrobienie tego już w foobarze2000 poprawiało jakość dźwięku płynącego z głośników.</p>
<p>Ustawienia resamplingu znaleźć można wybierając z drzewka po lewej <em>Playback -&gt; DSP Manager -&gt; Resampler (SSRC - Otachan)</em>. W przypadku kart starych Creative <em>Sample rate</em> ustawia się na &#8220;48000 Hz&#8221;. Wybór &#8220;Top&#8221; na liście <em>Quality</em> nie tyle spowoduje mocno odczuwalną zmianę jakości dźwięku, ile może spowodować odczuwalny wzrost użycia procesora. Wystarczy tu &#8220;Normal&#8221;.</p>
<p>Po drugie można czasem natrafić na pliki o próbkowaniu przekraczającym możliwości karty dźwiękowej - przykładowo 192kHz, podczas gdy karta muzyczna radzi sobie z próbkowaniem nie przekraczającym 96kHz czy nawet (starsze) 48kHz.</p>
<p>Wtedy z pomocą przychodzi właśnie resampling, najprościej jest ustawić maksimum dla karty - przykładowo 96 czy 48kHz - żeby zachować z oryginalnej jakości tak wiele, jak tylko jest to możliwe.</p>
<p>Jeśli ktoś bardzo musi, można też dodać equalizer.</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Ale co z tym DSP?</strong></p>
<p>Efekty DSP (ich użyteczność oraz zastosowanie) opiszę w nastepnej części poradnika. Na początek najlepiej jest uznać że ewentualne regulacja oraz resampling wystarczają aż nadto (zasada: &#8220;nie przekombinować&#8221;)&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Ciekawostka</strong></p>
<p>foobar2000 ma w rękawie jeszcze jednego asa. Jest to dithering, nakładany podczas konwersji 32-bitowego dźwięku do 16 lub 24-bitów, które to ostatecznie przekazywane są do karty muzycznej czy DAC-u. Włączenie tej opcji obarczone jest większym użyciem procesora podczas odtwarzania.</p>
<p>Aby włączyć dithering należy w ustawieniach foobara2000 wybrać na drzewku <em>Playback</em>. Tamże należy zaznaczyć pole obok <em>Dither</em> a następnie z listy wybrać&#8230; cóż, są różne szkoły, najprościej jest pozostawić &#8220;strong ATH noise shaping (recommended)&#8221;.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>I co dalej&#8230;?</strong></p>
<p>&#8230; dalej jest tylko słuchanie muzyki. Jeśli przykładowo ma ktoś zewnętrzny DAC 24/96, to wystarczy ustawić takie parametry w foobarze2000 (24-bit, resampling do 96kHz), wybrać Kernel Streaming i nie pozostaje nic innego jak słuchać&#8230; I ewentualnie używać foobara2000 do dodatkowych zadań takich jak konwersja i tagowanie (co opisywałem już <a href="http://blog.khron.net/2007/11/23/muzyka_tagi_tagowanie_plikow/" target="_blank">tu</a> czy <a href="http://blog.khron.net/2008/06/24/format_konwersja_aac_foobar2000_kompresja_itunes_nero/" target="_blank">tu</a>) oraz innych ciekawych rzeczy jak np. dopiero wspomniane używanie efektów DSP (w czasie odtwarzania czy konwersji).</p>
<p>Tylko że po tym wszystkim aż ciężko jest uwierzyć że to jednak wcale &#8220;nie brzmi lepiej&#8221; ;)</p>
<div class="postreachclickcomments"><script type="text/javascript" src="http://www.postreach.com/ccengine/display_iframe?perlink=http%3A%2F%2Fblog.khron.net%2F2008%2F11%2F18%2Ffoobar2000_czesc_1_instalacja_konfiguracja%2F&amp;url=http%3A%2F%2Fblog.khron.net"></script></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/11/18/foobar2000_czesc_1_instalacja_konfiguracja/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Muzyka za darmo (8) - PtakY</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/09/12/muzyka_za_darmo_8_ptaky/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/09/12/muzyka_za_darmo_8_ptaky/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Sep 2008 17:37:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Legalnie]]></category>

		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>

		<category><![CDATA[Za free]]></category>

		<category><![CDATA[ptaky]]></category>

		<category><![CDATA[szkoła latania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=651</guid>
		<description><![CDATA[Mówi się że &#8220;jedna jaskółka wiosny nie czyni&#8221;&#8230; a PtakY?

Czyżby ziściło się? Muzyka w rozsądnej cenie? Ba&#8230; nawet za darmo.
Przynajmniej tym razem tak jest. W formie promocji, nowy albym PtakY - Szkoła Latania został&#8230; udostępniony do pobrania za darmo. Można go znaleźć na stronie:
www.ptaky.muzzo.pl
Mam wrażenie że docelowo okaże się iż jest to promocja czasowa (podobnie jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mówi się że &#8220;jedna jaskółka wiosny nie czyni&#8221;&#8230; a PtakY?</p>
<p style="text-align: center; "><span style="color: #0000ee; text-decoration: underline;"><img class="aligncenter size-full wp-image-653" title="PtakY - Szkoła Latania" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/sl.jpg" alt="" width="200" height="200" /></span></p>
<p>Czyżby ziściło się? Muzyka w rozsądnej cenie? Ba&#8230; nawet za darmo.</p>
<p><span id="more-651"></span>Przynajmniej tym razem tak jest. W formie promocji, nowy albym <strong>PtakY - Szkoła Latania</strong> został&#8230; udostępniony do pobrania za darmo. Można go znaleźć na stronie:</p>
<p style="text-align: center; "><a href="http://www.ptaky.muzzo.pl/"><strong>www.ptaky.muzzo.pl</strong></a></p>
<p>Mam wrażenie że docelowo okaże się iż jest to promocja czasowa (podobnie jak wcześniej <a href="http://blog.khron.net/2008/03/16/muzyka_za_darmo_3/" target="_blank">Radiohead - In Rainbows</a>), więc kto się spóźni niech żałuje&#8230;</p>
<p>Eksperymentalna recenzja płyty znajduje się <a href="http://blog.khron.net/2008/09/24/ptaky_szkola_latania-recenzja/" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<div class="postreachclickcomments"><script type="text/javascript" src="http://www.postreach.com/ccengine/display_iframe?perlink=http%3A%2F%2Fblog.khron.net%2F2008%2F09%2F12%2Fmuzyka_za_darmo_8_ptaky%2F&amp;url=http%3A%2F%2Fblog.khron.net"></script></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/09/12/muzyka_za_darmo_8_ptaky/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Rio Volt aka iRiver iMP-100</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/09/12/rio_volt_iriver_imp-100/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/09/12/rio_volt_iriver_imp-100/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Sep 2008 11:26:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>

		<category><![CDATA[iMP-100]]></category>

		<category><![CDATA[iriver]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=645</guid>
		<description><![CDATA[Parę dni znalazłem na allegro dwa - jeden nowy, jeden używany - odtwarzacze RioVolt, czyli iRiver iMP-100 z innym nadrukiem i logo &#8220;RIO&#8221; zamiast &#8220;IRIVER&#8221; podczas uruchamiania. Czy - wobec stale malejących cen odtwarzaczy z pamięcią flash - było w ogóle warto kupować coś na płyty CD (tym bardziej że jest to, nie iMP-50, pierwszy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Parę dni znalazłem na allegro dwa - jeden nowy, jeden używany - odtwarzacze RioVolt, czyli iRiver iMP-100 z innym nadrukiem i logo &#8220;RIO&#8221; zamiast &#8220;IRIVER&#8221; podczas uruchamiania. Czy - wobec stale malejących cen odtwarzaczy z pamięcią flash - było w ogóle warto kupować coś na płyty CD (tym bardziej że jest to, nie iMP-50, pierwszy odtwarzacz iRiver)?</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0550x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-646" title="Rio Volt (oryginalnie zapakowany)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0550x.jpg" alt="" width="500" height="331" /></a></p>
<p><span id="more-645"></span>Okazuje się że było warto.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Zawartość pudełka</strong></p>
<p>Nie rozpakowałem go jeszcze (bawię się tym używanym), ale powiem co pisze na odwrocie opakowania:</p>
<ul>
<li>odtwarzacz</li>
<li>&#8220;hi-end słuchawki&#8221; (nie mam pojęcia jakie konkretnie)</li>
<li>8-funkcyjny pilot na kablu</li>
<li>oprogramowanie PC i Mac</li>
<li>poradnik &#8220;szybkiego startu&#8221;</li>
<li>2 baterie AA (mam nadzieję że jeszcze się nie wylały)</li>
<li>zasilacz</li>
<li>futerał</li>
</ul>
<p>Więc pudełko nie jest takie znowu puste. Oczywiście jest rodem z USA, więc jest z twardego plastiku i nie da się go otworzyć bez zniszczenia.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0552.jpg"></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0551.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-648" title="Rio Volt - futerał, pilot" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0551-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><img class="aligncenter size-medium wp-image-647" title="Rio Volt - futerał" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0552-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></p>
<p>Futerał jest całkiem niezły, ze sztucznej skóry, na odwrocie ma mocowanie do paska a po prawej stronie wycięcie na wszystkie połączenia - po włożeniu doń odtwarzacza nie ma co prawda szans na jego używanie, ale nie ma też problemu z podłączeniem słuchawek, pilota, kabla line-out czy zasilania.</p>
<p>Pilot to zaś na środku czterokierunkowy przycisk, zaś po bokach dwa przyciski głośności, suwak HOLD i EQ (którego funkcję mozna ustawić w menu).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Odtwarzacz sam w sobie</strong></p>
<p>Jak to każdy odtwarzacz CD jest relatywnie duży, ale nie tak duży i ciężki jak niektóre odtwarzacze CD, jakie do tej pory miałem.</p>
<p>Co jest ważne płytę CD wkłada się i wyciąga bardzo łatwo - miękko (nie ma się wrażenia że zaraz się połamie, co pamiętam z Discmanów SONY), a jednocześnie trzyma się na trzpieniu pewnie.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0554.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-649" title="Rio Volt" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0554-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Z przodu (na górze?) znajduje się podświetlony (wtedy była to nowość, tym bardziej że jest to podświetlenie EL a nie diody) na zielono wyświetlacz. Wyświetlacz nie jest &#8220;całkowicie graficzny&#8221;, tylko posiada 4 pola: na górze rząd ikonek, dwa rzędy tekstu (2 rzędy po 12 znaków 5&#215;7 pikseli) oraz &#8220;wizualizacja&#8221; (tancerze).</p>
<p>Poniżej i po lewej stronie wyświetlacza znajdują się dość specyficznie rozmieszczone przyciski.</p>
<p>Po prawej na dole znajduje się czterokierunkowy przycisk play/pauza, poprzedni, następny, stop.</p>
<p>Poniżej wyświetlacza znadują się przyciski głośności i pomiędzy nimi NAVI (wyświetla przeglądarkę zawartości płyty - pliki i foldery bądź ścieżki CD-Audio).</p>
<p>Po lewej stronie znajdują się kolejno od góry PROG, +10 (ciekawostka - pozwala na przeskoczenie o 10 utworów do przodu), MODE i EQ (przytrzymując który przechodzimy do menu).</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0556.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-650" title="Rio Volt" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0556-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Na przedniej krawędzi odtwarzacza znajduje się oczywiście blokada klapki.</p>
<p>Na prawej krawędzi znajdują się od lewej: przełącznik HOLD, gniazdko słuchawkowe (to miedziane dookoła to dodatkowe styki pilota), gniazdko line-out oraz gniazdko zasilacza.</p>
<p>Na spodniej części odtwarzacza znajdują się jeszcze klapka baterii i (na zdjęciu na lewo od niej) przełącznik &#8220;antywstrząsu&#8221;.</p>
<p>Przełącznik jest ciekawy, działa tylko podczas odtwarzania płyt CD-Audio, pozwala na wybór w dowolnym momencie:</p>
<ul>
<li>10 sekund antywstrząsu dla dźwięku w pełnej jakości</li>
<li>40 sekund antywstrząsu dla dźwięku w niższej jakości (zakładam że chodzi o kompresję ADPCM WAV, w czasie biegania i tak nie robi to żadnej różnicy)</li>
</ul>
<p>Ma się rozumieć nie da się tego odtwrzacza podłączyć do komputera.</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Firmware, aktualizacja</strong></p>
<p>Odtwarzacz został wyprodukowany przez iRivera, ale firmowany jest przez Rio. Pozwala to na zmianę firmware&#8217;u z wersji Rio na iRiver, odblokowując tym np. study mode, zakładki, 3 ustawienia equalizera i dodając poprawki z najnowszych wersji&#8230; co też oczywiście zrobiłem. Mam teraz firmware 2.50 iRivera, cały opis jest więc akuratny tylko dla tegoż firmware&#8217;u.</p>
<p>Aktualizacja jest bardzo prosta (nawet prostsza niż na &#8220;nowszych&#8221; odtwarzaczach iRiver iMP). Wystarczy nagrać plik firmware&#8217;u (IMP-100.HEX) na czytą płytę CD, włożyć ją do odtwarzacza, włączyć odtwarzacz i zaczekać (wyświetli się informacja o aktualizacji) aż się wyłączy.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Włączanie, menu (i ustawienia) i nawigacja</strong></p>
<p>Odtwarzacz włącza się szybko. Szybko nie tylko jak na standardy odtwarzaczy CD-MP3, ale także w porównaniu do niektórych &#8220;nowoczesnych&#8221; odtwarzaczy z pamięcią flash czy dyskiem twardym (sic!). Oczywiście żeby go załączyć musimy włożyć płytę CD-Audio lub nagraną niezależnie czy CD-R czy CD-RW (też nie ma problemu, co jest bardzo ciekawe jak na tak stary odtwarzacz).</p>
<p>Menu właściwie nie ma (poza menu ustawień), odtwarzacz zaczyna po prostu grać. Ponieważ można wybrać czy od ostatniego utworu, czy od miejsca w utworze, czy od początku płyty, więc nie ma problemu z dopasowaniem go do swoich preferencji (oraz z wykorzystaniem go do słuchania audiobooków i podcastów).</p>
<p>Można nawet (przy pewnej dozie gimnastyki) zrobić po 20 zakładek dla 10 płyt CD.</p>
<p>Co jest najważniejsze z praktycznego punktu widzenia to przycisk +10 przeskakujący o 10 utworów do przodu. Można również włączyć w ustawieniach przeskakiwanie do następnego/poprzedniego folderu jako długie-krótkie wciśnięcie przycisków poprzedni/następny (przydatne zwłaszcza z poziomu pilota).</p>
<p>Przycisk EQ zmienia equalizer, długie wciśnięcie wyświetla menu.</p>
<p>Menu jest proste, ale dość rozbudowane. Nie pozwala co prawda na zmianę przykładowo długości podświetlenia (świeci około 15 sekund), ale z ciekawostek, których dziś czy to w odtwarzaczach z pamięcią flash czy CD-MP3 próżno szukać:</p>
<ul>
<li>rozpoczęcie odtwarzania od: początku ostatnio granego utworu, miejsca w utworze, początku płyty</li>
<li>ilość stopni głośności: 20 lub 40 (głośność maksymalna i tak pozostaje ta sama)</li>
<li>kolejność odtwarzania folderów: głębokością (najpierw pierwszy poziom folderów, potem kolejne), zawartością (odtwarzany jest folder, potem jego podfoldery, dopiero następny folder) lub wg. fizycznego ułożenia na płycie</li>
<li>obsługa płyt multisesyjnych: tylko pierwsza sesja (szybsze włączanie odtwarzacza), wszystkie sesje</li>
<li>dwie osobne opcje, pozwalające na stałe włączenie podświetlenia i ustawienie maksymalnej głośności podczas podłączenia do zewnętrznego zasilania (przydatne w domu/w samochodzie podczas korzystania z line-out i zasilacza)</li>
<li>przypisanie dowolnej funkcji jednemu z przycisków pilota</li>
<li>automatyczne ustawianie equalizera (patrz niżej)</li>
<li>pseudoparametryczny equalizer (patrz niżej)</li>
</ul>
<p>Poza tym po wciśnięciu przycisku NAVI wyświetla się przeglądarka zawartości płyty CD (pliki, foldery) pozwalająca na szybki i wytgodny wybór utworów (lub playlist M3U, ale tym akurat się nie bawiłem).</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Muzyka</strong></p>
<p>Volt aka iMP-100 to odtwarzacz stricte muzyczny. Radia nie ma. Pozwala na odtwarzanie płyt CD-Audio oraz nagranych na płyty CD-R i CD-RW plików MP3 oraz WMA.</p>
<p>Jak na razie nie trafiłem na &#8220;nieodtwarzalny&#8221; plik MP3 - nawet mimo tagów ID3v2 w Unikodzie oraz okładek zawartych bezpośrednio w tagach. Polskich znaków nie wyświetla.</p>
<p>Plików WMA nie używam zaś zbyt wiele, więc nie mogę ich dokładnie przetestwować (w każdym razie podstawowy zakres 32-192kbps odtwarza).</p>
<p>Dla plików MP3 128kbps antywstrząs działa &#8220;od 30 do 120 sekund&#8221;&#8230; nie wiem jak to rozumieć. Ale faktycznie płyta się rozkręca, część bieżącego i następnego utworu jest odczytywana, następnie płyta się zatrzymuje. </p>
<p>Niezwykłą ciekawostką jest zaś equalizer. Po pierwsze - nawet w przeciwieństwie do &#8220;nowszych&#8221; odtwarzaczy iRiver - jest pseudoparametryczny. Poza tym iż można podbić bas i wysokie tony (od 0 do 12dB), to jeszcze można wybrać jedną z trzech częstotliwości środkowych:</p>
<ul>
<li>dla basu 50Hz, 100Hz, 200Hz</li>
<li>dla wysokich 2kHz, 4kHz, 7kHz</li>
</ul>
<p>Mało tego, własnych, niezależnych ustawień można zapisać aż 3.</p>
<p>Po drugie można włączyć w ustawieniach &#8220;automatyczny wybór gotowego ustawienia&#8221; (jakkolwiek przydatność takiego rozwiązania jest dyskusyjna, choć pamiętam że jeszcze w czasach iFP-ków ludzie o to pytali). Np. jeśli w tagu gatunek był zapisany jako &#8220;Rock&#8221; włącza się automatycznie equalizer Rock. A dokładniej:</p>
<ul>
<li>Pop: Pop, Instrumental Pop, Pop-Folk, Pop/Funk</li>
<li>Rock: Classic Rock, Rock, AlternRock, Instrumental Rock, Southern Rock, Rock &amp; Roll, Hard Rock, Folk Rock, Gothic Rock, Progressive Rock, Psychedelic Rock, Symphonic Rock, Slow Rock, Punk Rock</li>
<li>Jazz: Jazz, Jazz+Funk, Acid Jazz</li>
<li>Dance: Dance, Eurodance, Dance Hall</li>
<li>Classic: Classical, Opera, Chamber Music, Sonata, Symphony</li>
<li>Metal: Metal, Heavy Metal, Death Metal</li>
<li>U bass: Bass, Booty Bass</li>
</ul>
<p>Można również włączyć limiter equalizera. Można też ustawić balans kanałów lewy-prawy.</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Brzmienie</strong></p>
<p>Brzmienie jest bardzo specyficzne, niezłe. Przede wszystkim odtwarzacz jest (bądź zdaje się być) głośny. Słucham maksymalnie na 25/40.</p>
<p>Odtwarzacz nieco szumi, ale nie jest to zimny wysoki szum jak w dzisiejszych odtwarzachacz. Jest to niski, ciepły, &#8220;analogowy&#8221; szum jakiego już od dawna nie słyszałem. Jest on na tyle cichy, że słuchać go tylko pomiędzy utworami lub podczas bardzo cichego słuchania - nie narzuca się, nie przeszkadza. Szum ten jest minimalnie głośniejszy w prawej słuchawce (podobnie jak pisk w Karmie słyszany jest głównie w lewej). W czasie odtwarzania płyt CD-Audio dochodzi do tego słyszany między utworami niski &#8220;mechaniczny pomruk&#8221; - również w prawej słuchawce.</p>
<p>Pierwsze co rzuca się w uszy to że dźwięk jest pełny i szeroki - szeroki jak mało który odtwarzacz dzisiaj (dosłownie słychać że cos gra po bokach, nie że jest ściśnięte &#8220;gdzieś z przodu&#8221; lub &#8220;gdzieś między uszami&#8221;). Poza tym jest ciepły, &#8220;angielski&#8221;, chciało by się powiedzieć że &#8220;analogowy&#8221;. Balans jest dobrze zachowany, jedyne co czuć to nakładanie się charakterystyki słuchawek Sennheiser CX300 na charakterystykę odtwarzacza (trochę za dużo wysokiego basu)&#8230; choć może to być po prostu cecha odtwarzacza.</p>
<p>Najlepsze porówanie jakie przychodzi mi do głowy to &#8220;coś szerszego i cieplejszego niż iPhone, ale mniej wyraźnego niż Karma&#8221;.</p>
<p>Bas jest wyraźny, do tego zaznaczony jest już od najniższego basu (podczas gdy ten najniższy bas nie jest taki oczywisty w przypadku Karmy, z powodu rolowania). Średni/wysoki bas jest nieco wyeksponowany, ale w tym przypadku może to być wina słuchawek.</p>
<p>Środek jest równie wyraźny jak w przypadku Karmy, angielski, ale wokal jest nieco mniej wyeksponowany i momentami - w porównaniu do Karmy - można mieć wrażenie że gdzieś się gubi&#8230; zapada w dźwięku dochodzącym z lewej i prawej. Wiąże się to pewnie z mnieszym podbiciem wysokiego środka (częścią &#8220;angielskiego&#8221; dźwięku Karmy jest nie tylko podbicie środka samo w sobie a właśnie wypchnięcie wokalu).</p>
<p>Wysokie tony są wyraźne i niesybilizujące, perkusja to perkusja i perkusją pozostaje nawet mimo wyśróbowania głośności.</p>
<p>Ciekawostka: odtwarzacz jest &#8220;prawie gapless&#8221; - mała przerwa między utworami jest, ale nie jest to pół sekundy (przytyk do &#8220;nowych&#8221; odtwarzaczy iAUDIO).</p>
<p>W przypadku podłączenia czegoś przez line-in nie ma żadnego problemu. Brzmienie jest świetne&#8230; czego nie mogę powiedzieć np. o Karmie podłączonej bezpośrednio, nie przez stację dokującą, czy o wielu innych odtwarzaczach&#8230; Wystarczy ustawić głośność na &#8220;odpowiednio głośno&#8221; w czym pomaga opcja dostępna w ustawieniach (po podpięciu zasilacza).</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Czyli jaki jest Rio Volt aka iRiver iMP-100?</p>
<p>Z jednej strony jest to odtwarzacz stary (tylko przypadkiem udało się dostać dwa egzemplarze, oba w stanie idealnym), wydający w czasie odtwarzania płyt CD-Audio &#8220;niemuzyczne dźwięki&#8221; (choć ok, są w praktyce ledwie słyszalne), do tego wymagający nagrywania płyt CD (co jest jednocześnie zaletą) i posiadający mniej wygodne menu niż nowsze odtwarzacze iRiver.</p>
<p>Z drugiej strony jest to dobry, sprawnie działający odtwarzacz, który w sumie ustępuje jedynie Karmie i jest konkurentem iPhone&#8217;a. A dołożywszy do tego cenę (dostałem je za 20zł sztuka plus wysyłka) jest wręcz idealny&#8230; Najtańszy używany &#8220;byle odtwarzacz Philips&#8221; kosztuje co najmniej 50zł.</p>
<div class="postreachclickcomments"><script type="text/javascript" src="http://www.postreach.com/ccengine/display_iframe?perlink=http%3A%2F%2Fblog.khron.net%2F2008%2F09%2F12%2Frio_volt_iriver_imp-100%2F&amp;url=http%3A%2F%2Fblog.khron.net"></script></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/09/12/rio_volt_iriver_imp-100/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Najprostsze tagowanie i dodawanie okładek</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/09/11/automatyczne_tagowanie_dodawanie_okladek/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/09/11/automatyczne_tagowanie_dodawanie_okladek/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Sep 2008 23:10:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Kompresja]]></category>

		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>

		<category><![CDATA[Programy]]></category>

		<category><![CDATA[iriver]]></category>

		<category><![CDATA[najprostsze]]></category>

		<category><![CDATA[plus3]]></category>

		<category><![CDATA[proste]]></category>

		<category><![CDATA[tagowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=638</guid>
		<description><![CDATA[Sygnalizowałem kiedyś iż opiszę najprostszy z najprostszych sposób tagowania plików.
Metoda ta pozwala na otagowanie albumów kompletnych, niekompletnych, pomieszanych ze sobą&#8230; a nawet pojedynczych utworów, których sami nie znamy (sic!).
Jako bonus doda okładki&#8230; magia?
Niekoniecznie, po prostu iriver plus3.
Od niedawna dostępny jest dla każdego bez konieczności podawania numeru seryjnego odtwarzacza iriver. Można go pobrać ze strony:
www.iriver.com/plus/down_frm.asp
Po pobraniu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sygnalizowałem <a href="http://blog.khron.net/2007/11/23/muzyka_tagi_tagowanie_plikow/" target="_blank">kiedyś</a> iż opiszę najprostszy z najprostszych sposób tagowania plików.</p>
<p>Metoda ta pozwala na otagowanie albumów kompletnych, niekompletnych, pomieszanych ze sobą&#8230; a nawet pojedynczych utworów, których sami nie znamy (sic!).</p>
<p>Jako bonus doda okładki&#8230; magia?</p>
<p><span id="more-638"></span>Niekoniecznie, po prostu iriver plus3.</p>
<p>Od niedawna dostępny jest dla każdego bez konieczności podawania numeru seryjnego odtwarzacza iriver. Można go pobrać ze strony:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.iriver.com/plus/down_frm.asp">www.iriver.com/plus/down_frm.asp</a></p>
<p>Po pobraniu i zainstalowaniu, przy pierwszym uruchomieniu będzie się chciał uaktualnić (nie ma wyjścia, trzeba to przeczekać, może to trwać &#8220;chwilę&#8221;).</p>
<p>Następnie do okienka programu przeciągamy cokolwiek, co chcemy otagować. W moim przypadku album <a href="http://blog.khron.net/2008/03/16/muzyka_za_darmo_3/" target="_blank">Little by Little</a>, z którego - żeby zasymulować iż nie wiem co to jest - usunąłem przy pomocy foobara2000 tagi.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_1.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-639" title="iriver plus3 - główne okno programu" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_1-300x180.jpg" alt="" width="300" height="180" /></a></p>
<p>Kolejno należy zaznaczyć utwory przeznaczone do otagowania, kliknąć na nich prawym przyciskiem i wybrać <em>Matching Music Information</em> -&gt; <em>Identify Track as Album&#8230;</em> i zaczekać chwilę.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-640" title="iriver plus3 - tagowanie (1)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_2-300x193.jpg" alt="" width="300" height="193" /></a></p>
<p>Pojawi się okienko z rozpoznanym albumem (z zaproponowanymi tagami) oraz okładką.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_3.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-641" title="iriver plus3 - tagowanie (2)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_3-300x231.jpg" alt="" width="300" height="231" /></a></p>
<p>Pozostaje już tylko kliknąć <em>Save Tag</em>&#8230; i tyle.</p>
<p>Prościej się nie da.</p>
<p>A co jeśli ktoś będzie chciał otagować niekompletny album? Zasymulowałem to wybierając z listy tylko 5 utworów i klikając <em>Identyfy as Album</em>, oto efekt&#8230; jak widać nie ma z tym najmniejszego problemu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_4.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-642" title="iriver plus3 - tagowanie niepełnego albumu" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_4-300x231.jpg" alt="" width="300" height="231" /></a></p>
<p>A teraz pytanie - co jeśli zaznaczę dwa niepełne albumy? Dodałem na listę inny album, zaznaczyłem po 5 utworów z obu albumów, kliknąłem <em>Identyfy as Album</em>, oto efekt&#8230; jak widać z tym również nie ma najmniejszego problemu, albumy zostały poprawnie rozpoznane.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_5.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-643" title="iriver plus3 - tagowanie wielu albumów" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_5-300x231.jpg" alt="" width="300" height="231" /></a></p>
<p>Gdyby albumy były kompletne, otagował bym po prostu w jednym podejściu dwa albumy zamiast robić to po kolei&#8230;</p>
<p>&#8230; ale co jeśli mam pojedyncze pliki i nie mam najbledszego pojęcia co to za utwory (np. brak tagów a nazwa pliku nic nie mówi)? Wtedy z pomocą przychodzi <em>Identify Track Individually</em>. Oczywiście można przy tym zaznaczyć jeden lub więcje plików. Okienko z rezultatem będzie tym razem nieco inne.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_6.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-644" title="iriver plus3 - tagowanie pojedynczych utworów" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_6-300x240.jpg" alt="" width="300" height="240" /></a></p>
<p>Lista po lewej pokazuje wybrane przezemnie pliki (wybrałem dwa, każdy z innego albumu). Po prawej zaś widzę - na dole - listę proponowanych tagów (jak widać jest tylko jedna, konkretna propozycja). Po kliknięciu propozycji pojawia się - na górze - proponowana zawartość tagu oraz proponowana zakładka.</p>
<p>Nie pozostaje nic innego jak kliknąć <em>Save Tag</em>. Ponownie to już tyle&#8230;</p>
<p>&#8230; mam nadzieję że jest to również koniec alergii na tagowanie.</p>
<div class="postreachclickcomments"><script type="text/javascript" src="http://www.postreach.com/ccengine/display_iframe?perlink=http%3A%2F%2Fblog.khron.net%2F2008%2F09%2F11%2Fautomatyczne_tagowanie_dodawanie_okladek%2F&amp;url=http%3A%2F%2Fblog.khron.net"></script></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/09/11/automatyczne_tagowanie_dodawanie_okladek/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Nowe produkty Apple - iPody, słuchawki dokanałowe</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/09/10/nowe-produkty-apple-ipody-sluchawki-dokanalowe/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/09/10/nowe-produkty-apple-ipody-sluchawki-dokanalowe/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Sep 2008 18:25:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>

		<category><![CDATA[Słuchawki]]></category>

		<category><![CDATA[Apple]]></category>

		<category><![CDATA[Classic]]></category>

		<category><![CDATA[iPhone]]></category>

		<category><![CDATA[iPod]]></category>

		<category><![CDATA[Keynotes]]></category>

		<category><![CDATA[Nano]]></category>

		<category><![CDATA[Touch]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=628</guid>
		<description><![CDATA[Z racji tego, że iriver znów nie pokazał niczego, czego nazwę udało by mi się zapamiętać (za to udało mi się na allegro dostać Rio Volt aka iRiver iMP-100 oraz Rio 500 - o czym w nieodległej przyszłości), więc napiszę o nowościach, zaprezentowanych wczoraj przez Apple.

Dla osób które nie wiedzą o co chodzi: Apple co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z racji tego, że iriver znów nie pokazał niczego, czego nazwę udało by mi się zapamiętać (za to udało mi się na allegro dostać Rio Volt aka iRiver iMP-100 oraz Rio 500 - o czym w nieodległej przyszłości), więc napiszę o nowościach, zaprezentowanych wczoraj przez Apple.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-006x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-635" title="Steve Jobs" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-006x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>Dla osób które nie wiedzą o co chodzi: Apple co jakiś czas organizuje &#8220;keynotes&#8221; (&#8221;prezentacje&#8221;), podczas których pojawiają się różne nowości - iPhone, nowe odtwarzacze, nowe komputery, nowa wersja OS X etc.</p>
<p><span id="more-628"></span>Wczoraj miało miejsce kolejne keynotes. Co prawda obeszło się bez spodziewanego przez niektórych <a href="http://blog.khron.net/2008/06/15/iphone_3g_podsumowanie_przyszlosc/" target="_blank">iPhone&#8217;a Pro</a>, ale zaprezentowano kilka nowości (które nie były do końca nowościami, ponieważ informacje wyciekły już wcześniej).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>iTunes 8</strong></p>
<p>Zaprezentowano nową wersję iTunes, tym razem zmieniono wersję z 7 na 8 zamiast zmieniać numer po przecinku. Rewolucja? Niekoniecznie&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-020x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-629" title="Steve Jobs i iTunes 8" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-020x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>Nie doczekaliśmy się abonamentu za nieograniczony dostęp do bazy iTunes (a czego się wiele osób spodziewało), nie ma nawet polskiego iTunes. Nie ma też synchronizacji iPodów Touch i iPhone&#8217;a przez WiFi.</p>
<p>Więc czy coś się zmieniło? W praktyce tylko dwie rzeczy.</p>
<p>Pierwsza to nowy widok, nazwijmy to &#8220;ułożone obok siebie okładki&#8221; (czyli to, co widać na zdjęciu powyżej). Niekrórzy dodają w tym momencie &#8220;prosto z programu do obsługi Zune&#8217;a&#8221;.</p>
<p>Druga to <em>Genius</em>, czyli system tworzenia playlist z utworami &#8220;podobnymi do wybranego&#8221; - zupełnie jak last.fm (ale nie pandora - pandora oparta jest o system tagów, przygotowanych przez &#8220;ekspertów&#8221;, nie zaś na bazie tego &#8220;co faktycznie ludzie słuchają&#8221;).</p>
<p>Haczyk: żeby skorzystać z Geniusa trzeba mieć konto, najlepiej w amerykańskim iTunes (któro automatycznie przyda się do pobierania okładek).</p>
<p>Jak założyć konto w iTunes? <a href="http://blog.khron.net/2008/09/10/jak_zalozyc_konto_w_itunes/" target="_blank">Czytaj tutaj</a>.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>&#8220;Nowy&#8221; iPod Classic</strong></p>
<p>Po raz pierwszy w historii nowy iPod jest&#8230; mniej pojemny od poprzednika. Nie ma już iPoda Classic o pojemnościach 80 ani 160GB, jest za to &#8220;nowy&#8221; o pojemności 120GB a grubości dotychczasowego 80GB.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-631" title="\" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-038x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></p>
<p>Wszystko wskazuje na to że dźwięk się nie zmienił (gra równie kiepsko co dotychczas), więc tym bardziej żadna rewelacja.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Nowy iPod Nano</strong></p>
<p>Kolejno zaprezentowany został &#8220;nowy&#8221; iPod Nano.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-040x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-632" title="\" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-040x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>Nie żeby było to niespodziewane, ponieważ zdjęcia wyciekły do sieci już jakiś czas temu&#8230; choć osobiście nie spodziewałem się że Apple wypuści coś z zaokrąglonym wyświetlaczem (pionowe refleksy światła)&#8230; do tego jak właściwie obsługuje się zaokrąglone &#8220;kółko&#8221;? Przez pół obrotu palec wisi w powietrzu?</p>
<p>Poza tym że jest mocno obły, maleńki i lekki, charakteryzuje się on długim czasem działania (ponad 30h muzyki i około 6h filmów) i pionowym (&#8221;a la Zune&#8221;), panoramicznym wyświetlaczem. Ma również akcelerometr, więc przewrócenie odtwarzacza na bok wyświetla Cover Flow.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-048x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-633" title="Nowy interface iPod Nano" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-048x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>Zmienił się także interface, teraz przypomina ten z iPoda Touch i iPhone&#8217;a.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/ipod_nano_2_20080909x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-634" title="Nowe kolorki iPoda Nano" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/ipod_nano_2_20080909x.jpg" alt="" width="500" height="245" /></a></p>
<p>Pojawiły się również nowe kolorki, zamiast zupełnej pasteli są teraz mocno nasycone (przynajmniej na zdjęciach reklamowych).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Dwudrożne słuchawki dokanałowe</strong></p>
<p>Prawdziwym - dla mnie - zaskoczeniem były jednak dwudrożne słuchawki dokanałowe (woofer+tweeter). Do tego w cenie $79 (co daje około 200zł). Ciekawe jeszcze jak z ich jakością&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-064x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-636" title="Nowe słuchawki dokanałowe Apple" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-064x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>Do ciekawostek zaliczyć można to, że na prawej słuchawce jest mikrofon i &#8220;pilot&#8221; (play/pauza i następny/poprzedni utwór).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Nowy iPod Touch</strong></p>
<p>Jako ostatni zaprezentowany został nowy iPod Touch. Obeszło się bez rewolucji. Jedyne realne &#8220;nowości&#8221; to przyciski głośności i zaokrąglone plecki (ale wciąż metalowe, nie &#8220;z tworzywa&#8221; jakie ma iPhone 3G). Plastikowy fragment obudowy nad modułem WiFi jest też minimalnie bardziej estetyczny (&#8221;okienko&#8221; zamiast &#8220;narożnik&#8221;).</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-069x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-637" title="Nowy iPod Touch" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-069x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>Oczywiście posiada on również - podobnie jak nowy Nano - Geniusa (nowy przycisk na ekranie odtwarzania).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Firmware 2.1</strong></p>
<p>Nowy iPod Touch to również prezentacja firmware&#8217;u 2.1 (który to będzie miał &#8220;prosto z pudełka&#8221;). Niedługo pojawi się również dla obu wersji iPhone&#8217;a oraz &#8220;starego&#8221; iPoda Touch. Mam nadzieję że będzie wreszcie równie stabilny co firmware 1.1.4 - którego to nie zmieniłem od samego początku.</p>
<p>Ciekawe czy doda on opcję Genius i czy okaże się ona - w praktyce - w jakiś sposób użyteczna.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Rewolucja?</strong></p>
<p>W żadnym wypadku. Z góry było wiadomo o wszystkim, co zaprezentowało wczoraj Apple (poza przyciskami głośności nowego iPoda Touch i słuchawkami dokanałowymi).</p>
<p>Nie wiadomo nawet jak brzmią nowe odtwarzacze (nowy Nano i Touch).</p>
<p>Jedna rzecz jest jednak niewątpliwie ciekawa - nowe ceny. Są zauważalnie niższe niż dotychczas.</p>
<p>Ciężko jeszcze wyrokować jak tanie będą teraz iPody (i czy staną się przez to nawet popularniejsze niż już są), ale na pewno wprowadzi to pewien zamęt (zwłaszcza wobec wciąż niesprecyzowanych planów Microsoftu co do ich odtwarzacza - wciąż nie wiadomo kiedy ani nawet czy Zune pojawi się w Europie).</p>
<p>Uaktualnienie:</p>
<p>Nieoficjalnie wiadomo iż nowe ceny to:</p>
<blockquote><p>ipod touch 8GB: 649zl<br />
ipod touch 16GB: 899zl<br />
ipod nano 8GB: 449zl<br />
ipod nano 16GB: 599zl</p></blockquote>
<p>&#8230; nieźle. Zakładając że nowe odtwarzacze &#8220;jakoś grają&#8221;.</p>
<div class="postreachclickcomments"><script type="text/javascript" src="http://www.postreach.com/ccengine/display_iframe?perlink=http%3A%2F%2Fblog.khron.net%2F2008%2F09%2F10%2Fnowe-produkty-apple-ipody-sluchawki-dokanalowe%2F&amp;url=http%3A%2F%2Fblog.khron.net"></script></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/09/10/nowe-produkty-apple-ipody-sluchawki-dokanalowe/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Jak założyć konto w iTunes?</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/09/10/jak_zalozyc_konto_w_itunes/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/09/10/jak_zalozyc_konto_w_itunes/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Sep 2008 17:52:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>

		<category><![CDATA[Programy]]></category>

		<category><![CDATA[itunes]]></category>

		<category><![CDATA[zakładanie konta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=630</guid>
		<description><![CDATA[Co prawda można mieć konto w polskim AppStore, ale nie pozwoli to na kupowanie muzyki, pobieranie okładek czy korzystanie z Geniusa. Trzeba więc założyć konto w amerykańskim iTunes.
Jednak sporo osób ma problem - jak zarejestrować się w iTunes nie mając amerykańskiej karty kredytowej?
UAKUALNIENIE
UWAGA! iTunes 8 wprowadza zmiany w zasadach użytkowania iTunes:
Also in iTunes 8 is a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co prawda można mieć konto w polskim AppStore, ale nie pozwoli to na kupowanie muzyki, pobieranie okładek czy korzystanie z Geniusa. Trzeba więc założyć konto w amerykańskim iTunes.</p>
<p>Jednak sporo osób ma problem - jak zarejestrować się w iTunes nie mając amerykańskiej karty kredytowej?</p>
<p><strong>UAKUALNIENIE</strong></p>
<p><strong>UWAGA! iTunes 8 wprowadza zmiany w zasadach użytkowania iTunes:</strong></p>
<blockquote><p>Also in iTunes 8 is a new set of Terms and Conditions, which may or may not be related to NBC&#8217;s return to the iTunes Store. For the United States, you may no longer use (or attempt to use) the iTunes Store from outside the territory of the U.S. For example, conceivably, if you normally use the U.S. store, and you&#8217;re on vacation in the UK, you must use the UK store for the duration of your stay. Apple says that it &#8220;may use technologies to verify such compliance.</p></blockquote>
<p>Co najprawdopodobniej oznacza koniec używania iTunes do czasu aż oficjalnie pojawi się w Polsce (np. blokady kont, filtr IP jak na Pandorze etc.). Uważajcie jeśli chcecie kupić (bądź już kupiliście) drogie gift card&#8230;</p>
<p>KONIEC UAKTUALNIENIA</p>
<p><span id="more-630"></span>Bardzo prosto.</p>
<p>Po pierwsze trzeba mieć kod/kupon iTunes. Może to być kod na darmowe utwory lub darmowy album (<a href="http://www.google.pl/search?q=itunes+coupon+code" target="_blank">do wyszukania w googlach</a>, przykładowo: <a href="http://www.tunecore.com/freealbum" target="_blank">www.tunecore.com/freealbum</a> - ten konkretnie będzie oczywiście działał tylko do pewnego momentu). Może to być również gift card (<a href="http://www.google.pl/search?q=itunes+coupon+code" target="_blank">do kupienia na allegro</a>), co da nam automatycznie trochę środków na kupno muzyki.</p>
<p>Po drugie trzeba zainstalować iTunes, uruchomić je, w kolumnie po lewej kliknąć na iTunes aby przejść do sklepu.</p>
<p>W samym sklepie kliknąć po prawej Redeem. Tam należy wpisać kod, kliknąć przycisk Redeem, a następnie podać dane niezbędne do rejestracji&#8230;</p>
<p>&#8230; tylko garść uwag.</p>
<p>Dane rejestracji mogą być całkowicie zmyślone, poza nazwą miasta, kodem pocztowym i stanem w jakim się to miasto znajduje (nie wiem czy ulica też musi być autentyczna czy nie, ja podałem autentyczną). Skąd macie wziąć te dane? Pozostawiam to Waszej wyobraźni :)</p>
<p>W momencie wyboru formy płatności wybieracie &#8220;None&#8221; (nie karta kredytowa ani gift card&#8230; chyba że macie więcej gift cardów i chcecie je wykorzystać).</p>
<p>I tak oto, po zakończeniu procesu rejestracji, macie działające konto iTunes.</p>
<div class="postreachclickcomments"><script type="text/javascript" src="http://www.postreach.com/ccengine/display_iframe?perlink=http%3A%2F%2Fblog.khron.net%2F2008%2F09%2F10%2Fjak_zalozyc_konto_w_itunes%2F&amp;url=http%3A%2F%2Fblog.khron.net"></script></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/09/10/jak_zalozyc_konto_w_itunes/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>VEDIA A3, VEDIA A7 - recenzja</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/08/26/vedia_a3_vedia_a7_recenzja/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/08/26/vedia_a3_vedia_a7_recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Aug 2008 22:19:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>

		<category><![CDATA[a3]]></category>

		<category><![CDATA[a7]]></category>

		<category><![CDATA[vedia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=606</guid>
		<description><![CDATA[Od jakiegoś czasu można kupić odtwarzacz VEDIA A3, niedługo dostępny będzie również model A7.

Czy się czymś różnią?
Zawartość pudełka
VEDIA A3 ma równie estetyczne pudełko co pozostałe odtwarzacze VEDIA (nie patrzcie na to, że róg pudełka miał drobny wypadek ;) ). Podobnie jak w pozostałych pudełkach, w wysuwanej części znajduje się odtwarzacz i dodatki.

Nie wiem jak wygląda [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od jakiegoś czasu można kupić odtwarzacz VEDIA A3, niedługo dostępny będzie również model A7.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4981x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-607" title="VEDIA A3 w ręce" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4981x.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p>Czy się czymś różnią?</p>
<p style="text-align: center;"><span id="more-606"></span><strong>Zawartość pudełka</strong></p>
<p>VEDIA A3 ma równie estetyczne pudełko co pozostałe odtwarzacze VEDIA (nie patrzcie na to, że róg pudełka miał drobny wypadek ;) ). Podobnie jak w pozostałych pudełkach, w wysuwanej części znajduje się odtwarzacz i dodatki.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4972.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-608" title="VEDIA A3 - pudełko" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4972-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4974.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-609" title="VEDIA A3 - pudełko" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4974-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Nie wiem jak wygląda pudełko modelu A7, ponieważ dostałem go w &#8220;opakowaniu zastępczym&#8221;, jednak zakładam że nie będzie wyglądało gożej niż poniższy render&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/vedia_a7-box-01x.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-611" title="VEDIA A7 - render pudełka" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/vedia_a7-box-01x.jpg" alt="" width="500" height="500" /></a></p>
<p>W pudełku A3 - poza odtwarzaczem - znajduje się jeszcze kilka rzeczy:</p>
<ul>
<li>instrukcja obsługi i gwarancja</li>
<li>ładowarka USB</li>
<li>kabel USB</li>
<li>słuchawki VEDIA SRS-200</li>
<li>cztery sztuki kolorowych silikonowych ochraniaczy na odtwarzacz</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4975.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-610" title="VEDIA A3 - pudełko" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4975-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>W pudełku są co prawda aż cztery silikonowe ochraniacze, ale wszystkie są pastelowe, trochę brakuje mi dyskretnego czarnego.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4978.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-612" title="słuchawki VEDIA SRS-200" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4978-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Słuchawki zaś opisywałem już wcześniej (<a href="http://blog.khron.net/2007/12/14/vedia_vp-srs200_recenzja/" target="_blank">recenzja tu</a>, <a href="http://blog.khron.net/2008/02/23/vedia_v39_vp_srs_200_recenzja/" target="_blank">różnice między wersją pudełkową a OEM tu</a>). W nowej wersji słuchawek napisy &#8220;VEDIA&#8221; i &#8220;SRS&#8221; kojarzą mi się z napisami &#8220;iRiver&#8221; i &#8220;Sennheiser&#8221; sprzed kilku lat&#8230;</p>
<p>Instrukcja, ładowarka i kabel USB to standardowe dodatki. Ciekawa jest zaś gwarancja, gdyż naklejony jest na niej numer seryjny odtwarzacza. Podobnie jak iPody, każdy odtwarzacz VEDIA ma teraz własny numer seryjny nalepiony na gwarancji i wygrawerowany na pleckach odtwarzacza - patrz niżej.</p>
<p>Co do zawartości pudełka A7 nie mam pewności, ale zakładam że uboższe raczej nie będzie (z tego co pisze na renderze pudełka wnioskuję że zawartość będzie ta sama, ale ochraniacz będzie tylko jeden).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Odtwarzacz sam w sobie</strong></p>
<p>A3 i A7 to maleństwa. Są one praktycznie tej samej wielkości, nie licząc tego że A7 ma jeszcze mniejszą grubość.</p>
<p>Co je na pierwszy rzut oka odróżnia, to oczywiście obudowa. Obudowa A3 jest z czarnego plastiku, zaś obudowa A7 jest ze szczotkowanego metalu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4981.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-613" title="VEDIA A3 w ręce" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4981-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4982.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-614" title="VEDIA A7 w ręce" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4982-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5001.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-616" title="VEDIA A3 i A7 razem - plecki odtwarzaczy" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5001-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4996.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-617" title="VEDIA A3 i A7 razem - grzbiet odtwarzaczy" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4996-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4991.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-615" title="VEDIA A3 i A7 razem - lewy bok" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4991-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4999.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-618" title="VEDIA A3 i A7 razem - prawy bok" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4999-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Na froncie obu odtwarzaczy znajduje się tej samej wielkości wyświetlacz OLED. Jedyna różnica między tymi wyświetlaczami to to, iż wyświetlacz A7 jest jaśniejszy. Obok wyświetlacza, w obu odtwarzaczach, znajduje się pięciokierunkowy joy. W A7 jest on nieco mniejszy (zakończony nieco mniejszym elementem) i ma zaokrągloną krawędź (A3 miał ostrą) - osoba o większych palcach może więc mieć kłopot z jego używaniem.</p>
<p>Na grzbiecie A3 znajduje się aż 4 przyciski (play/pauza, A-B, EQ i REC). &#8220;Aż&#8221; w stosunku do A7, który ma dokładnie jeden przycisk (play/pauza). Poza tym oba przyciski mają na grzbiecie suwak HOLD.</p>
<p>Na lewej krawędzi obu odtwarzaczy znajduje się gniazdko słuchawkowe - w przypadku A3 gniazdek jest aż 2, w A7 tylko jedno oraz gniazdko USB. Poza tym jest tu miejsce na przewleczenie smyczy.</p>
<p>Gniazdo USB znajduje się na A3 na prawej krawędzi, podczas gdy w A7 nic na niej nie ma.</p>
<p>Przycisk RESET znajduje się na A3 na dolnej krawędzi, w A7 na górnej.</p>
<p>Na pleckach odtwarzacza znajduje się m.in. wygrawerowany numer seryjny (jak w iPodach), w przypadku A7 tego na zdjęciu nie widać, gdyż jest to egzemplarz przedprodukcyjny.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Podłączanie do komputera</strong></p>
<p>Zarówno A3 jak i A7 wykrywane są jako dyski przenośne, co oznacza iż nie ma problemu z używaniem ich w dowolnym systemie operacyjnym.</p>
<p>Prędkość kopiowania plików na A3 to około 800KB/s, podczas gdy w A7 jest to już 2MB/s.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Włączanie, menu i nawigacja</strong></p>
<p>Po włączeniu obu odtwarzaczy ukazuje się interface odtwarzania muzyki. Aby dostać się do menu należy długo wcisnąć joy - na A3, lub długo wcisnąć joy i wybrać &#8220;menu&#8221; - na A7.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5011.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-619" title="VEDIA A3 i A7 - porównanie wyświetlaczy" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5011-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5015.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-620" title="VEDIA A3 i A7 - porównanie wyświetlaczy" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5015-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Informacje prezentowane na wyświetlaczach obu odtwarzaczy są generalnie takie same. Jedyną istotną różnicą jest zmiana czcionki (z szeryfowej w A3 na bezszeryfową w A7). Kosmetyczne zmiany wyglądu interface&#8217;u i inne ikonki w menu pomijam.</p>
<p>Sterowanie jest standardowe - joy, przyciski&#8230; Z jedną różnicą, w przypadku A3 można się zamotać &#8220;który przycisk jest do czego&#8221;, podczas gdy w A7 nie ma tego problemu. W A7 przycisk jest tylko jeden, a niemalże wszędzie dostępne jest - po dłuższym wciśnięciu joy&#8217;a - wygodne menu kontekstowe.</p>
<p>Jednym szczegółem odtwarzacze te różnią się jednak od &#8220;tylko muzycznych&#8221; odtwarzaczy z monochromatycznym wyświetlaczem LCD. Wyświetlacz OLED wyłącza się po zadanym czasie i wyświetlacz robi się &#8220;czarny&#8221;.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Muzyka</strong></p>
<p>Zarówno A3 jak i A7 nastawione są głównie na muzykę. Już niewiele jest odtwarzaczy takich, które zaraz po załączeniu przechodzą bezpośrednio do interface&#8217;u związanego z odtwarzaniem muzyki, nie mają kolorowych wyświetlaczy ani nie wyświetlają zdjęć.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5025.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-621" title="VEDIA A3 - muzyka" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5025-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5029.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-622" title="VEDIA A7 - muzyka" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5029-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Na wyświetlaczu znajdują się standardowe informacje - tagi, tryb odtwarzania, wskaźnik naładowania akumulatora i jakość utworu.</p>
<p>O ile A3 oferuje przeglądanie muzyki jedynie przez Nawigator (wg. plików i folderów), o tyle A7 pozwala na przeglądanie muzyki wg. plików i folderów, ale i po tagach. Ponadto A7 pozwala na stworzenie czegoś na wzór playlisty (Ulubione).</p>
<p>W obu odtwarzaczach dostępny jest equalizer - sześć gotowych ustawień (nie ma equalizera użytkownika), oraz  SRS WOW. Co ciekawe, SRS WOW działa niezależnie od ustawienia equalizera. Equalizer i SRS można ustawiać jednocześnie, niezależnie od siebie.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Brzmienie</strong></p>
<p>A3 jest relatywnie cichy. Odruchowo ustawiłem głośność i okazało się że było to 24 w skali do 31&#8230; mało, zważywszy że słuchałem na dokanałówkach.</p>
<p>Bas w A3 jest równie niski, ale nie tak barwny jak w iFP-ku. Dźwięk jest w A3 nieco zduszony w stosunku do iFP-ka, góra nie jest tak &#8220;krystaliczna&#8221;. Wokal jest relatywnie podobny. Dźwięk A3 bez equalizera i SRS-u jest nieco &#8220;bezbarwny&#8221; jednak ogólnie iFP-ek to nie jest, ale słyszałem już gorsze odtwarzacze. I jest cichy. Przynajmniej nic nie sybilizuje.</p>
<p>A7 zaś jest głośniejszy, swobodnie wystarcza 10 w skali do 31.</p>
<p>Bas jest równie niski co w iFP-ku, nieco bardziej barwny niż w A3. Nie jest również tak zduszony, góra jest nawet mocniej wyeksponowana niż w iFP-ku. Z tego powodu wokal jest nieco wyraźniejszy. Tym razem nawet bez equalizera i SRS-u jest dobrze. Ponownie nie jest to iFP-ek, ale jest do iFP-ka bardziej zbliżony.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Radio</strong></p>
<p>Nie wiem czemu, ale radio w A3 albo przez cały czas mi szumiało, albo milczało&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5022.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-623" title="VEDIA A3 - radio" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5022-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5019.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-624" title="VEDIA A7 - radio" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5019-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>&#8230; zaś radio w A7 jest bardzo ciekawe i dość niezwykłe wśród przenośnych odtwarzaczy.</p>
<p>Co prawda nie ma RDS-u, ale ma za to wskaźnik zasięgu (ta antenka w lewym górnym rogu wyświetlacza). Ponadto ciekawostka - w radiu A7 działa equalizer i SRS WOW (sic!). Więc jeśli ktoś chce/musi mieć wpływ na dźwięk w radiu, to A7 jest niezłym wyborem.</p>
<p>Radio w A7 gra może nieco czyściej niż radio w iFP-ku, ale minimalnie gorzej niż radio e10.</p>
<p>Jedna tylko moja uwaga - na wyświetlaczu A7 praktycznie non-stop pisze &#8220;mono&#8221;, a odbiór mimo to jest w stereo&#8230; dziwne (wina egzemplarza przedprodukcyjnego?).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Tekst</strong></p>
<p>Zarówno A3 jak i A7 pozwalają na czytanie plików TXT.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5030.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-625" title="VEDIA A3 - tekst" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5030-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5035.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-626" title="VEDIA A7 - tekst" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5035-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Widać tu wyraźnie że czcionka na obu odtwarzaczach jest inna&#8230; ale nawet mimo zmiany czcionki, książki z A3 ani A7 nie poczytamy. Chyba że mamy duże zacięcie i dobre oczy, ponieważ - podobnie jak w przypadku <a href="http://blog.khron.net/2007/08/02/mobiblu_boxon_recenzja_review/" target="_blank">Boksona</a> - wyświetlacz OLED &#8220;miga&#8221; (widać odświeżanie wyświetlacza, więc nie da się nań zbyt długo patrzeć).</p>
<p>Ponadto ani w A3, ani w A7 nie da się jednocześnie słuchać muzyki i czytać.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Nagrywanie</strong></p>
<p>Oba odtwarzacze pozwalają na nagrywanie głosu (mają wbudowane mikrofony) oraz nagrywanie z radia do formatu ADPCM WAV.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Ustawienia</strong></p>
<p>Ilością dostępnych opcji w menu ustawień A3 ani A7 nie grzeszą, jednak ciężko wymagać od nich czegoś ponad ustawień trybu odtwarzania, equalizera, SRS-u, podświetlenia czy ustawień nagrywania.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>VEDIA A3 i A7 to odtwarzacze tanie, z powoli odchodzącego do lamusa segmentu &#8220;tylko muzyka&#8221;.</p>
<p>O ile VEDIA A3 jest odtwarzaczem raczej miernym (nieentuzjastyczne recenzje/opinie posiadaczy, wolny transfer plików, miejscami nieco zagmatwane sterowanie), o tyle VEDIA A7 wydaje się być odtwarzaczem ciekawym a przynajmniej ciekawszym niż A3.</p>
<p>Wciąż mały, wciąż tani, z lepszym dźwiękiem i bardziej intuicyjnym sterowaniem, nietuzinkowym radiem oraz dobrymi słuchawkami w zestawie. Cenowo zaś śmiało konkuruje z Sandiskiem Clip - 4GB A7 w cenie 2GB Clipa i 8GB A7 w cenie 4GB Clipa.</p>
<p>&#8230; szkoda tylko że nie miałem okazji zrecenzować Clipa.</p>
<div class="postreachclickcomments"><script type="text/javascript" src="http://www.postreach.com/ccengine/display_iframe?perlink=http%3A%2F%2Fblog.khron.net%2F2008%2F08%2F26%2Fvedia_a3_vedia_a7_recenzja%2F&amp;url=http%3A%2F%2Fblog.khron.net"></script></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/08/26/vedia_a3_vedia_a7_recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Magnatune.com - płyta CD-Audio za $5</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/08/21/magnatune_com_plyty_cd-audio/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/08/21/magnatune_com_plyty_cd-audio/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Aug 2008 12:00:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Legalnie]]></category>

		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>

		<category><![CDATA[magnatune]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=604</guid>
		<description><![CDATA[Do tej pory opisywałem strony, z których można było pobierać muzykę legalnie i za darmo.
Jako że jest to zwykle muzyka w formacie MP3, więc wiele osób pytało wówczas skąd można pobierać muzykę w formacie bezstratnym. Ja zaś pisałem wtedy że brakuje mi możliwości kupna płyty CD-Audio (plików FLAC i okładki) za $5 czyli jakieś 10zł&#8230;
&#8230; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Do tej pory opisywałem strony, z których można było pobierać muzykę legalnie i za darmo.</p>
<p>Jako że jest to zwykle muzyka w formacie MP3, więc wiele osób pytało wówczas skąd można pobierać muzykę w formacie bezstratnym. Ja zaś pisałem wtedy że brakuje mi możliwości kupna płyty CD-Audio (plików FLAC i okładki) za $5 czyli jakieś 10zł&#8230;</p>
<p>&#8230; i okazało się że taka możliwość istnieje. A nawet jest jeszcze taniej niż $5 za płytę&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://magnatune.com/" target="_blank"><img class="alignnone size-full wp-image-605" title="magnatune.com (logo)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/magnatune.gif" alt="" width="208" height="49" /></a></p>
<p><span id="more-604"></span>Z góry należy jednak zaznaczyć, że osoby szukające tylko mainstreamowej muzyki będą zawiedzione - nie znajdziecie jej tam. Serwis ten przeznaczony jest dla osób szukających muzyki dobrej, acz niekoniecznie znanych (czytaj: tych, których słuchać w radiu czy telewizji) wykonawców.</p>
<p>Więc ktoś teraz pyta: czym to się więc różni od Jamendo? Tym że muzyki jest tam mniej i jeszcze każą sobie za nią płacić?</p>
<p>Cóż&#8230; muzyki jest faktycznie mniej, ponieważ jest ona mocno selekcjonowana (na Jamendo każdy może umieścić co tylko chce). Nie ma tu więc takiego problemu, jaki istnieje na Jamendo - iż tylko jeden na kilkanaście albumów jest &#8220;dobry&#8221;.</p>
<p>Zaś za muzykę się płaci z dwóch powodów. Po pierwsze Magnatune to wydawca (podobnie jak EMI czy Universal), więc wykonawcy dostają pieniądze za rozpowszechnianie swojej muzyki. Poza tym muzyka dostępna jest właśnie w formacie bezstratnym (WAV, FLAC) oraz w różnych formatach stratnych (MP3 128kbps, VBR MP3, OGG Vorbis, iTunes M4A). Oczywiście najważniejszy jest ten FLAC. Są też okładki w wysokiej jakości (1400&#215;1400 pikseli).</p>
<p>Przede wszystkim całej muzyki, zgromadzonej na Magnatune, można za darmo słuchać przez sieć (przez przeglądarkę lub przez dowolny odtwarzacz obsługujący streaming). Dostępne formaty strumieni to MP3 (wysoka i niska jakość) oraz OGG.</p>
<p>Poza tym muzykę można oczywiście kupić i pobrać np. w formacie FLAC, a można zrobić to na dwa sposoby:</p>
<ol>
<li>kupując dany album (za dowolną kwotę pomiędzy $5 a $18)</li>
<li>otrzymując nielimitowany dostęp do Magnatune (za $18 na miesiąc)</li>
</ol>
<p>Pierwsza możliwość jest oczywista, zaś ciekawa jest druga.</p>
<p>Płacąc $18 miesięcznie faktycznie dostajemy nielimitowany dostęp do całej zawartości Magnatune. Można wtedy pobierać muzykę do woli, muzyka nie ma oczywiście żadnej formy DRM-u, więc - w przeciwieństwie do podobnych serwisów - po zakończeniu &#8220;miesięcznego abonamentu&#8221; możemy ją zatrzymać.</p>
<p>Ba, nie dość że muzykę można zatrzymać, to jeszcze można się nią legalnie podzielić z trzema osobami (sic!).</p>
<p>Jak więc wygląda płatność na Magnatune? Płaci się po prostu kartą płatniczą (np. taką z Inteligo).</p>
<p>Za pojedynczy album płacimy ile chcemy. W przypadku nielimitowanego dostępu mamy do wyboru trzy opcje:</p>
<ul>
<li>dostęp kwartalny za około $50</li>
<li>dostęp roczny za około $200</li>
<li>dostęp dożywotni za nieco mniej niż $300</li>
</ul>
<p>Jedna tylko uwaga - abonament kwartalny i roczny automatycznie się odnawia, jeśli nie anulujemy go przed jego końcem.</p>
<p>Po zatwierdzeniu płatności przechodzimy bezpośrednio do serwisu i można rozpocząć pobieranie muzyki.</p>
<p>&#8230; a co możemy pobrać? To niech każdy sam sprawdzi:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://magnatune.com/" target="_blank"><strong>magnatune.com</strong></a></p>
<div class="postreachclickcomments"><script type="text/javascript" src="http://www.postreach.com/ccengine/display_iframe?perlink=http%3A%2F%2Fblog.khron.net%2F2008%2F08%2F21%2Fmagnatune_com_plyty_cd-audio%2F&amp;url=http%3A%2F%2Fblog.khron.net"></script></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/08/21/magnatune_com_plyty_cd-audio/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>COWON Q5W - recenzja</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/08/20/cowon_q5w_recenzja/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/08/20/cowon_q5w_recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Aug 2008 20:00:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>

		<category><![CDATA[cowon]]></category>

		<category><![CDATA[q5]]></category>

		<category><![CDATA[q5w]]></category>

		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=473</guid>
		<description><![CDATA[COWON Q5W. Prawdziwy kombajn. Muzyka - w każdym formacie. Filmy - w każdym formacie. Zdjęcia - a jakże. Wbudowane głośniczki - są. USB-Host - jest. TV-out - jest. Windows - jest.

Czego tu nie ma&#8230;

Zawartość pudełka
COWON przyzwyczaja nas, iż odtwarzacze znajdują się w nieproporcjonalnie dużych pudełkach. Tak też jest tym razem - pudełko jest tak duże, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>COWON Q5W. Prawdziwy kombajn. Muzyka - w każdym formacie. Filmy - w każdym formacie. Zdjęcia - a jakże. Wbudowane głośniczki - są. USB-Host - jest. TV-out - jest. Windows - jest.</p>
<p align="center"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7757.jpg" alt="COWON Q5W" /></p>
<p>Czego tu nie ma&#8230;</p>
<p><span id="more-473"></span></p>
<p align="center"><strong>Zawartość pudełka</strong></p>
<p>COWON przyzwyczaja nas, iż odtwarzacze znajdują się w nieproporcjonalnie dużych pudełkach. Tak też jest tym razem - pudełko jest tak duże, że ledwo zmieściłem je do pojemnego plecaka&#8230;</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W - pudełko" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7743.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7743.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pudełko" /></a><a title="COWON Q5W - pudełko" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7746.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7746.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pudełko" /></a><a title="COWON Q5W - pudełko" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7747.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7747.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pudełko" /></a></p>
<p>W jednej - przeźroczystej - części pudełka znajduje się sam odtwarzacz, w drugiej zaś - z białego kartonu - dodatki.</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W - pudełko" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7749.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7749.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pudełko" /></a><a title="COWON Q5W - zawartość pudełka" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7750.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7750.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - zawartość pudełka" /></a></p>
<p>Wśród dodatków znajdują się:</p>
<ul>
<li>skrócona instrukcja (po angielsku),</li>
<li>jakieś papierki,</li>
<li> płyta CD z COWON MEDIA CENTER (cokolwiek to jest),</li>
<li>zasilacz,</li>
<li>pilot z baterią,</li>
<li>słuchawki (takie typowe słuchawki iAUDIO) z gąbkami,</li>
<li>zwykły kabel USB,</li>
<li>wielofunkcyjny kabel TV,</li>
<li>mała smyczka (bardziej opaska na nadgarstek).</li>
</ul>
<p>W zestawie za taką cenę brakuje mi co najmniej szmacianego woreczka na odtwarzacz (nawet takiego jak dodawany do Boostera)&#8230; jeśli nie skórzanego futerału&#8230;</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7782.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7782.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a></p>
<p>Dołączona do zestawu smyczka przydaje się do założenia na nadgarstek tak, aby nie wypuścić przez przypadek odtwarzacza z ręki.</p>
<p>Słuchawki - jeśli mnie pamięć nie myli - są identyczne jak dodawane do D2. Ok, grają, ale klasyfikują się do wymiany. Nie tak wyobrażałem sobie słuchawki dodawane do odtwarzacza mającego dopisek &#8220;Premium&#8221; na pudełku&#8230;</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W - słuchawki" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7781.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7781.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - słuchawki" /></a></p>
<p>Ważnym elementem zestawu jest zasilacz. Dlaczego? Ponieważ odtwarzacza nie da się naładować ani przez USB ani przez inny zasilacz (dający mniejszy prąd). Lepiej go więc nie zgubić.</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W - kabel TV" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7778.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7778.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - kabel TV" /></a><a title="COWON Q5W - kabel TV" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7780.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7780.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - kabel TV" /></a></p>
<p>Najdziwniejszym ale i najbardziej niezwykłym elementem zestawu jest&#8230; kabel. Takiego kabla jeszcze nie widziałem - jest to hybryda koncentryka, S-Video i kabla RGB. Świadczy on o tym, iż Q5W został wręcz stworzony do podłączenia go do telewizora (nawet telewizora wysokiej jakości ze złączem RGB).</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W - pilot" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7777.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7777.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pilot" /></a><a title="COWON Q5W - pilot" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7783.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7783.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pilot" /></a><a title="COWON Q5W - pilot" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7785.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7785.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pilot" /></a></p>
<p>Oczywiście w takim przypadku w zestawie musi znaleźć się pilot, pozwalający na sterowanie odtwarzaczem z fotela, więc podobnie jak Booster, Q5W posiada go w zestawie. W przeciwieństwie jednak do Boostera nie da się nim dotrzeć w każdy zakątek menu, a jedynie we większą jego część. Aby to zrekompensować (a może aby nie czynić go nazbyt skomplikowanym) pilot posiada &#8220;skróty&#8221; takie jak synchronizacja napisów, rozciąganie obrazu na cały ekran czy tworzenie/wczytywanie zakładek.</p>
<p>Kabel USB dodawany do odtwarzacza jest zupełnie zwyczajny, nie ma problemu żeby użyć dowolnego kabla. Podłącza się go do portu mini-USB ukrytego pod klapką.</p>
<p>W zestawie nie ma kabla USB-Host. Jest to ogromny plus dla Q5W, ponieważ bezpośrednio do odtwarzacza można podłączyć&#8230; zwyczajny kabel USB.</p>
<p align="center"><strong>Odtwarzacz sam w sobie</strong></p>
<p>Q5W - jak to na klasyczne PMP przystało - jest duży i ciężki. Ciężko jest go utrzymać w ręce oglądając dwugodzinny film czy buszując w internecie. Ciężko jest też nosić go przy sobie - do kieszeni się nie mieści a w zestawie nie ma futerału troczonego do paska.</p>
<p>Q5W ma co prawda miejsce do przewleczenia smyczy&#8230; nie wiem jaka smycz (bądź czyja szyja) to wytrzyma. Pozostańmy więc przy wersji iż jest to miejsce do przewleczenia smyczki zakładanej na nadgarstek.</p>
<p>Cały front odtwarzacza (poza diodą w lewym górnym rogu) zajmuje wyświetlacz o rozdzielczości 800&#215;480 pikseli. Jest on duży i szczegółowy, jasny, znakomicie prezentuje kolory i ma dobry kąt patrzenia.</p>
<p>Wyświetlacz ma jedną konkretną wadę - niezależnie od ustawienia jasności, jest właściwie nieczytelny w słońcu.</p>
<p>Porównując go do wyświetlacza iPhone&#8217;a (a pomijając rozmiar i rozdzielczość), wyświetlacz Q5W ma lepsze kąty patrzenia i znacznie lepiej ogląda się na nim filmy, jednak znacznie gorzej spisuje się na zewnątrz.</p>
<p>Paradoksalnie szczegółowość może być dla niektórych wadą. Litery wyświetlane na ekranie np. w przeglądarce www (pixel-fonty jak to w Windowsie), mogą być najnormalniej w świecie zbyt małe dla osób ze słabym wzrokiem. Ja słabego wzroku nie mam, a mimo to czasem miałem z tym problem (zwłaszcza wieczorem bądź w nocy, kiedy wzrok jest &#8220;senny i zmęczony&#8221;).</p>
<p>Wyświetlacz Q5W jest oczywiście dotykowy. Nie działa może tak dobrze jak wyświetlacz dotykowy iPhone&#8217;a, ale działa. Nie myli się, nie gubi - po prostu działa. Jedyny problem sprawia podwójne kliknięcie. Wiele osób na to narzeka, ale na szczęście obejściem podwójnego kliknięcia w Windowsie jest przytrzymać stylus w wybranym miejscu i wybrać polecenie z menu kontekstowego, któro się wówczas ukazuje&#8230; zaś w Launcherze znajdują się odpowiednie przyciski nawigacyjne dzięki którym nie trzeba używać podwójnego kliknięcia.</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7757.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7757.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7775.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7775.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7761.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7761.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7763.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7763.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7764.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7764.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7765.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7765.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7767.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7767.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7768.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7768.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7771.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7771.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a></p>
<p>Przycisków ma Q5W dokładnie dwa - oba na górnej krawędzi po prawej - służą do zmiany głośności. Można także ustawić im funkcje przełączania utworów (robi się to w menu odtwarzacza). Na górnej krawędzi, po lewej, znajduje się także suwak HOLD będący jednocześnie włącznikiem (podobnie jak to jest w D2).</p>
<p>Na górnej krawędzi odtwarzacza znajdują się również dwa głośniczki, mikrofon oraz port podczerwieni (dla pilota).</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W - stylus" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7835.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7835.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - stylus" /></a><a title="COWON Q5W - stylus" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7834.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7834.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - stylus" /></a></p>
<p>W prawym górnym rogu odtwarzacza znajduje się miejsce na stylus (jest on składany, teleskopowy), a w prawym dolnym rogu miejsce na przewleczenie smyczy (ale naprawdę nie sądzę żeby ktoś faktycznie zdecydował się go nosić w ten sposób).</p>
<p>Na dolnej krawędzi odtwarzacza znajduje się złącze kabla TV.</p>
<p>Zaś na lewej krawędzi odtwarzacza skupione są kolejno: antena WiFi, gniazdko zestawu słuchawkowego (słuchawki + mikrofon), gniazdko słuchawkowe, a pod klapką: gniazdko USB, reset, gniazdko USB-Host (normalne gniazdko USB - nie potrzeba żadnego &#8220;kabla USB-Host&#8221;) oraz poza klapką gniazdko ładowarki.</p>
<p align="center"><strong>Podłączanie do komputera</strong></p>
<p>W zależności od ustawienia (w menu), Q5W może działać jako dysk wymienny, urządzenie Active Sync bądź urządzenie MTP.</p>
<p>W przypadku działania jako dysk wymienny, transfer na i z odtwarzacza przebiega bardzo sprawnie. Kopiowanie na odtwarzacz to 6-8MB/s (jak w Karmie).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Włączanie, menu, nawigacja</strong></p>
<p>Odtwarzacz włącza się chwilę, ale i tak dostatecznie szybko jak na swoją klasę.</p>
<p>Włączanie odtwarzacza jest dwustopniowe. Początkowo (kiedy widać pasek postępu) ładuje się system Windows, po czym - zaraz po załadowaniu Windowsa - włącza się aplikacja COWON Launcher będąca właściwym interfejsem odtwarzacza.</p>
<p>(poniższe zdjęcie to &#8220;jakieś zdjęcie reklamowe&#8221;, ale tak faktycznie COWON Launcher - czyli główny interface - wygląda)</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-603" title="COWON Q5W - COWON Launcher" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/q5_zoom10x.jpg" alt="" width="500" height="413" /></p>
<p>W menu dostępne są klasyczne opcje jak: filmy, muzyka, radio, zdjęcia, tekst, nagrywanie, przeglądarka etc. oraz mniej klasyczne jak: MSN, Explorer, WLAN, WordPad, FreeCell, Solitaire czy Control Panel (które uruchamiają odpowiednie aplikacje systemu Windows).</p>
<p>Menu działa całkiem sprawnie, jednak zdarzają się &#8220;chwilowe zwieszki&#8221;. Jest to po prostu moment, kiedy rusza dysk twardy odtwarzacza. Domyślnie się on po krótkiej chwili wyłącza aby oszczędzać baterię - można to wyłączyć w opcjach.</p>
<p>Już po chwili obcowania z odtwarzaczem zauważamy, że się on dość mocno grzeje. Nie parzy, ale jest na tyle ciepły że można się od niego z powodzeniem ogrzać w zimie&#8230;</p>
<p>Ostatnią opcją w menu jest &#8220;Windows&#8221; która wyłącza aplikację COWON Launcher i pozwala przejść bezpośrednio do Windowsa.</p>
<p align="center"><strong>Windows CE Pro 5.0</strong></p>
<p>Poza tym że Q5W jest odtwarzaczem multimedialnym (PMP), jest on również platformą na której działa Windows. CE bo CE, ale Windows. Nawet odtwarzacz ma na pleckach nalepkę &#8220;Windows Genuine Advantage&#8221; ;)</p>
<p>(poniższe zdjęcie to &#8220;jakieś zdjęcie reklamowe&#8221;, ale tak faktycznie Windows na odtwarzaczu wygląda)</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-602" title="COWON Q5W - Windows" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/photo11.jpg" alt="" width="423" height="295" /></p>
<p>Odtwarzacz ma zainstalowane standardowo aplikacje: FreeCell, Internet Explorer, Messenger, Microsoft WordPad, Solitaire, Windows Explorer. Lista jest krótka i chyba mało zachwycająca, np. gdzie podział się saperSaper? Ponadto nie ma ani Painta ani klienta email. Nie ma nawet jak rozpakować plików ZIP czy przeczytać pliki PDF.</p>
<p>Sporo osób - w tym na początku ja - zaciera jednak ręce i wesoło zakłada, że to jest przecież Windows a to daje nieograniczone wręcz możliwości instalacji czego dusza zapragnie. Programy, gry, przeglądarka internetowa z prawdziwego zdarzenia etc&#8230;.</p>
<p>&#8230; ale niestety tak nie jest.</p>
<p>Na Q5W zainstalowana jest wersja CE 5, a odtwarzacz oparty jest o architekturę MIPS. Co to w praktyce oznacza? Że programy z innych wersji Windows CE czy Windows Mobile oraz z innych platform sprzętowych jak x86 bądź ARM nie uruchomią się.</p>
<p>A to z kolei oznacza, że programy które da się na Q5W zainstalować, da się policzyć na palcach jednej ręki. Ba, jest ich tak mało że zaraz to zrobię.</p>
<p>Programy które udało mi się znaleźć i zainstalować, a faktycznie wnoszą coś sensownego do Q5W to:</p>
<ul>
<li>przeglądarka plików Office i PDF-ów (uwaga - nie wszystkie pliki PDF dają się tym odczytać, a te które się dają wyglądają paskudnie)</li>
<li>MorphGear - emulator NES/SNES/SEGA/GB/GBC/GBA</li>
<li>PocketXpdf - przeglądarka PDF z prawdziwego zdarzenia</li>
</ul>
<p>&#8230; i to właściwie tyle. Nie twierdzę że nie ma niczego innego, ale niczego konkretnego nie znalazłem.</p>
<p>Zrobili to jednak forumowicze iAUIDOPHILE i ich lista programów działających na Q5W znajduje się <a href="http://iaudiophile.net/forums/showthread.php?t=18738" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p>Do tego sytuacja się już nie zmieni. CE 5.0 to w tym momencie przestarzała platforma - Microsoft z jednej strony wydał już CE 6.0, z drugiej nastąpiła przesiadka na architekturę x86, a ta jest z architekturą MIPS niekompatybilna. Więc wiele wskazuje na to, że nowych programów na CE 5.0 MIPS już nie będzie (nawet Nethack nie działa&#8230; chyba że ktoś wie jak go skompilować).</p>
<p>A jak działa to co już jest w Windowsie?</p>
<p>Sam Windows działa dość stereotypowo - zdarzają się opóźnienia między tym co chcemy zrobić a tym, co się faktycznie dzieje. Czasem wręcz - mając stary firmware, bo w nowym jakby zostało to poprawione - niemożliwe jest włączenie pożądanego programu i konieczny jest restart (co czasem da się zrobić włącznikiem, a tylko przy pomocy przycisku reset). Bywało nawet że nie dało się przeglądać menu Start, bo nie chciało się rozwinąć - rozwijało się dopiero po dłuższej chwili &#8220;myślenia&#8221;, co w nowej wersji firmware&#8217;u wynika jedynie z konieczności uruchomienia dysku jeśli został on wcześniej wyłączony.</p>
<p>Programy działają z reguły dobrze. Może nie tak dobrze jak ich odpowiedniki w &#8220;dużych&#8221; Windowsach, ale na tyle dobrze żeby dało się z nich skorzystać. Korzystają one oczywiście z dobrodziejstw ekranu dotykowego - przykładowo stronice plików PDF da się przesuwać palcem.</p>
<p align="center"><strong>WiFi i internet<br />
</strong></p>
<p>Kwestia sieci bezprzewodowej i internetu zasługuje na osobny paragraf. Część osób - nie bez powodu - pomyśli o kupnie Q5W jako &#8220;czegoś, do łączenia się z siecią bezprzewodową&#8221;.</p>
<p>Połączenie przez WiFi w starej wersji firmware&#8217;u było właściwie niemożliwe. Przykładowo nie dało się wyświetlić klawiatury ekranowej podczas wpisywania danych połączenia. Było tak gdyż nie każde pole tekstowe rozpoznawane jest jako pole tekstowe&#8230; co oznacza że klawiatura ekranowa się wtedy nie wyświetla. W nowej wersji firmware&#8217;u nie zostało to poprawione, jednak teraz da się wyświetlić klawiaturę na żądanie.</p>
<p>Paradoksalnie, jednym z takich &#8220;nierozpoznanych&#8221; pól tekstowych jest pasek adresu w przeglądarce - jeśli chcemy wpisać adres www nie wystarczy kliknąć raz, trzeba jeszcze kliknąć na ikonce klawiatury ekranowej i dopiero wpisać adres.</p>
<p>Sama konfiguracja połączenia również nie jest prosta. Przykładowo brak przycisku &#8220;odśwież listę sieci&#8221;. Aby to zrobić, należy włączyć COWON Launcher a tam wyłączyć i włączyć moduł WiFi. Same okienka konfiguracji sieci również nie są tak przejrzyste jak ich odpowiedniki z &#8220;dużych&#8221; Windowsów czy choćby Windows Mobile - czasem ich zawartość bądź ułożenie są mało intuicyjne.</p>
<p>Po przebiciu się przez wszystkie trudy związane z konfiguracją sieci odpalamy przeglądarkę. Jest to Internet Explorer z wszelkimi jego zaletami ale i wadami.</p>
<p>Minusem jest brak jest zakładek (a w starej wersji firmware&#8217;u nie dało się w ogóle okienek przełączać - pasek start był niewidoczny, przykryty przez okienko IE). Plusem zaś to, że w ustawieniach można zmienić sposób wykrywania przeglądarki z &#8220;IE na Windows CE&#8221; na &#8220;IE na Windows Mobile&#8221; lub &#8220;IE na Windows XP&#8221;. Przy ostatnim ustawieniu nie powinno - teoretycznie - być problemów z kompatybilnością stron www.</p>
<p>Poza tym - tradycyjnie już dla odtwarzaczy COWON/iAUDIO - Q5W maa problem z wyświetlaniem polskich znaków. Co prawda przeglądarka zdaje się obsługiwać Unikod i z tym nie ma problemu (np. Wikipedia), ale mimo to na wielu stronach polskie znaki nie wyświetlają się poprawnie.</p>
<p>Ale jeśli już przebolejemy Internet Explorera i brak polskich znaków, to zauważymy że nawet tak podstawowa dziś rzecz jak obsługa standardu flash jest mocno ograniczona (choć nie żeby iPhone miał jakiekolwiek wsparcie dla technologii flash) - co prawda większość reklam wyświetla się poprawnie, ale menu różnych stron nie zawsze. Filmów na Youtube raczej też nie pooglądamy&#8230;</p>
<p>Niektórzy pomyślą sobie że da się użyć Q5W jako przenośnego klienta do pobierania plików (HTTP/FTP) bądź wręcz BitTorrent (do pobierania muzyki z Jamendo ;) )&#8230; ale nie jest to możliwe. W przypadku próby zapisania pliku większego niż 4MB, IE zwraca komunikat &#8220;brak miejsca, usuń niektóre pliki&#8221; (mimo że na dysku są wtedy gigabajty wolnego miejsca), zaś klienta sieci BitTorrent po prostu nie ma.</p>
<p>Samo przeglądanie stron www jest podobne do przeglądania ich w IE pod Windowsem XP. Strony wyświetlają się generalnie poprawnie, po załadowaniu się przewijają się płynnie (nawet te dłuższe), problemem jest jedynie mała rozdzielczość w pionie (na szerokość widać całkiem sporo, na wysokość już 2x mniej - jednak jest to wyświetlacz panoramiczny).</p>
<p>&#8230; no i te małe piksele.</p>
<p>Na Q5W nie da się zainstalować żadnej &#8220;alternatywnej&#8221; przeglądarki www.</p>
<p>Z używaniem WiFi związana jest antenka - rozłożenie jej poprawia zasięg.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>USB-Host</strong></p>
<p>W przypadku Q5W USB-Host to nie tylko możliwość podłączenia aparatu i skopiowania z niego zdjęć.</p>
<p>Do odtwarzacza podłączyć można - przy pomocy zwyczajnego kabla USB - podłączyć również pendrive&#8217;a lub inny odtwarzacz czy też dysk wymienny (o ile wystarczy mu zasilanie dostarczone przez Q5W lub ma własne zasilanie). Pozwala to przykładowo na skopiowanie na odtwarzacz filmu czy muzyki bez użycia komputera.</p>
<p>Mało tego, jako iż jest to zwyczajne USB, można podłączyć doń (o ile mają wtyczkę USB) urządzenia takie jak klawiatura, mysz czy nawet pad do gry (sic!), co w połączeniu z emulatorem (i po ewentualnym podłączeniu do telewizora) daje dość niezwykłe możliwości.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Muzyka</strong></p>
<p>Wracając jednak do bardziej przyziemnych spraw. Jest to w końcu odtwarzacz, więc powinien odtwarzać muzykę&#8230;</p>
<p>&#8230; i muzykę odtwarza. Do tego w wielu formatach - MP3, WMA, OGG Vorbis, nawet Musepack (MPC). Poza tym nie ma problemów z odtwarzaniem bezstratnie skompresowanych plików FLAC i APE.</p>
<p>Poza tym odtwarzacz ma do dyspozycji garnitur efektów, pozwalających na dopasowanie dźwięku do własnych upodobań (jeśli ktoś lubi/chce to robić): equalizer parametryczny, klika gotowych ustawień, BBE, Mach3Bass, MP enhance oraz 3D Surround.</p>
<p>Q5W nie jest gapless, a wręcz przeciwnie - każdy kolejny utwór okupiony jest przerwą na uruchomienie dysku. Poza tym odtwarzacz wyświetla okładki, jednak tylko jako miniaturkę w lewym górnym rogu ekranu.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Brzmienie</strong></p>
<p>Q5W jako odtwarzacz spisuje się całkiem dobrze. Nie szumi, nie piszczy. Do tego jest głośny - już 20 (w skali do 40) jest wystarczające.</p>
<p>Q5W ma dość mocny, zdecydowany bas - porównywalny ale i chyba minimalnie &#8220;pełniejszy&#8221; niż ma Karma (w przypadku Karmy występuje efekt rolowania basu na słuchawkach o niskiej impedancji).</p>
<p>Zasadnicza różnica leży za to w średnicy i wokalu. O ile Karma ma charakterystyczne &#8220;angielskie brzmienie&#8221;, o tyle Q5W nie gra ciepło. Wokal w Q5W nie jest tak ciepły jak wokal Karmy, zaś gitary nie wydają głębokiego pomruku. Podobnie pianino wydaje się być nieco sterylne a głos jest wręcz do pewnego stopnia zimny.</p>
<p>Chłód ten ma dwojaki skutek. Po pierwsze Q5W zdaje się grać czyściej i szerzej. Jest to jednak tylko w dużej mierze wrażenie, ponieważ przestrzeń w wykonaniu Karmy jest bardziej &#8220;realna&#8221;.</p>
<p>Po drugie chłód ten związany jest z wyeksponowaniem góry, co poza pozorną czystością dźwięku powoduje wręcz - czasem - sybilizację.</p>
<p>A jak spisują się efekty? Cóż&#8230; &#8220;dopalacze&#8221; dźwięku to jest coś, co każdy musi ocenić we własnym zakresie (gdyby ktoś zapytał mnie o zdanie, to nigdy nie byłem przekonany do BBE).</p>
<p>Czyli jak właściwie brzmi Q5W? Cóż&#8230; Karma to nie jest.</p>
<p>Biorąc pod uwagę &#8220;temperaturę&#8221; dźwięku najbliżej mu do iPhone&#8217;a. Jednak iPhone ma z kolei lepiej zbalansowane brzmienie - mniej natarczywy bas, środek/wokal nie jest tak mocno cofnięty (bądź jest mniej schowany przez bas i górę), czy wreszcie ma niesybilizującą górę. Nie licząc tego że iPhone ma całkowicie bezużyteczny equalizer&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Filmy</strong></p>
<p>Podobnie jak w przypadku muzyki, Q5W odtwarza wiele formatów filmów: AVI (DivX/XviD), WMV, MPG/MPEG oraz OGM (o ile obraz i dźwięk są w odpowiednio w formatach DivX/XviD i MP3).</p>
<p>W porównaniu do <a href="http://blog.khron.net/2007/12/09/irydi_booster_recenzja/" target="_blank">Boostera</a> brakuje odtwarzania plików VOB (a więc odtwarzania filmów DVD skopiowanych prosto z płyty, bez wcześniejszej konwersji). Poza tym brakuje odtwarzania popularnego obecnie H.264 (jest to kodek obrazu w plikach MP4).</p>
<p>Wyświetlacz Q5W jest ogromny tak rozmiarami jak i rozdzielczością - Q5W nie jest nawet w stanie wyświetlić filmu w rozdzielczości 800&#215;480, więc film zawsze jest rozciągnięty a przez to może zdawać się być minimalnie rozmyty.</p>
<p>Co więcej, czasem odnosiłem wrażenie że Booster odtwarzał filmy płynniej. Być może dlatego, że rozdzielczość jego wyświetlacza to &#8220;tylko&#8221; 480×272 (czyli jak w PSP, iPhone ma wyświetlacz 480&#215;320), ale w końcu był to ten sam film&#8230;</p>
<p>Q5W pozwala na wyświetlanie napisów w formacie SRT (można wybrać kolor i rozmiar napisów). Można również załączyć opcję 3D Stereo powodującą rozciągnięcie dźwięku na boki, co w pewnym sensie daje namiastkę &#8220;dźwięku przestrzennego&#8221; na słuchawkach.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Radio</strong></p>
<p>Radio jak radio&#8230; nie lubię o nim pisać. Co można napisać o radiu?</p>
<p>&#8230; że gra.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Zdjęcia</strong></p>
<p>Z wyświetlaniem zdjęć na Q5W wiąże się pewien problem. Może nie jest to widoczne od razu, ale po chwili jest - Q5W w paskudny sposób przeskalowuje zdjęcia, do tego - w zależności od ustawień - nie wyświetla zdjęcia w pełnej rozdzielczości.</p>
<p>O ile zwykle to nie przeszkadza (nie licząc rozmycia lub odwrotnie, &#8220;schodków&#8221; na krawędziach), o tyle jeśli ktoś próbuje czytać komiksy-paski (np. Garfield czy User Friendly) już widać &#8220;że nic nie widać&#8221; - jeśli tylko grafika jest większa niż fizyczna rozdzielczość ekranu.</p>
<p>Nie żeby przykładowo Booster robił to lepiej (on robi to chyba nawet nieco gorzej), ale powiem szczerze że spodziewałem się czegoś więcej&#8230;</p>
<p>W formie ciekawostki powiem że podobny (ale nie związany z brzydkim przeskalowaniem tylko z rozdzielczością zdjęcia) problem ma iPhone i iPod Touch. Ale o tym w recenzji iPhone&#8217;a.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Inne</strong></p>
<p>Poza zakresem tej recenzji znajduje się połączenie odtwarzacza do telewizora, nagrywanie czy podłączanie słuchawek bezprzewodowych przez Bluetooth (odtwarzacz obsługuje A2DP) - a wszystko to da się zrobić.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Ustawienia</strong></p>
<p>Ustawienia Q5W dzielą się na dwie części - te dostępne przez COWON Launcher i oczywiście Panel Sterowania Windowsa, jednak te ważne z punktu widzenia odtwarzacza zebrane są właśnie w Launcherze - a jest ich sporo i dają spore możliwości konfiguracji odtwarzacza.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Firmware</strong></p>
<p>Nie napisałem tego wcześniej, ale mając Q5W należy KONIECZNIE jak najszybciej zainstalować jak najnowszy firmware. Stary (pudełkowy) firmware jest mocno zabugowany.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Jaki jest więc Q5W? Na pewno jest drogi i masywny. Jako regularny odtwarzacz raczej się nie sprawdzi (za duży, za ciężki, nie gra aż tak dobrze jak mógłby grać).</p>
<p>Jednak jako &#8220;coś więcej&#8221; sprawdzić się jak najbardziej może - do oglądania filmów, do kopiowania zdjęć z aparatu, do przeglądania stron www, do czytania plików PDF czy - po podłączeniu pada - nawet jako konsolka do gier (NES, SNES)&#8230; nie wiem czy przez hub usb nie dało by się nawet podłączyć dwóch padów&#8230;</p>
<p>Q5W jest w sam raz na podróż czy do używania w domu zamiast laptopa, bo na baterii działa relatywnie długo (jak na swój rozmiar, możliwości i to, jak mocno się grzeje). Jednak na ulicę (czy w ogóle do użytku poza domem, na słońcu) raczej się nie nadaje.</p>
<p>No i jest to jednak Windows - osoby poszukujące &#8220;czegoś konkretnego&#8221; powinne zainteresować się odtwarzaczem COWON A3 (następca znanego A2), który - w przeciwieństwie do Q5W - działa nie pod kontrolą systemu Windows a dedykowanego systemu (podobnie jak A2 czy każdy &#8220;normalny&#8221; odtwarzacz) oraz odtwarza pliki MP4 i MKV (H.264). Odtwarza nawet filmy w HD (720p).</p>
<div class="postreachclickcomments"><script type="text/javascript" src="http://www.postreach.com/ccengine/display_iframe?perlink=http%3A%2F%2Fblog.khron.net%2F2008%2F08%2F20%2Fcowon_q5w_recenzja%2F&amp;url=http%3A%2F%2Fblog.khron.net"></script></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/08/20/cowon_q5w_recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
