Nie do końca w to wierzyłem, ale niedawno na własnej skórze przekonałem się na czym właściwie polega fenomen World of Warcraft.
Bo okazuje się iż mimo słów krytyki, World of Warcraft to nad pozór dobra alternatywa rzeczywistości gra…
Nie do końca w to wierzyłem, ale niedawno na własnej skórze przekonałem się na czym właściwie polega fenomen World of Warcraft.
Bo okazuje się iż mimo słów krytyki, World of Warcraft to nad pozór dobra alternatywa rzeczywistości gra…
Dopiero co opisałem kilka kart dźwiękowych USB do laptopa, a dziś recenzja jednej z nich.
Xmod czyli DAC + DSP. Jedna z zewnętrznych kart Creative.
Nieraz przydała by się zewnętrzna karta dźwiękowa. Do komputera aby uniknąć “szumu” istniejącego wewnątrz obudowy a często przekładającego się na szum i trzaski podczas słuchania muzyki na słuchawkach, czy też do laptopa aby słuchać czegoś lepszego niż zintegrowana karta muzyczna. Laptopowe głośniczki zawsze ujdą – przeważnie i tak są na tyle “podłe” że nawet kiepski układ dźwiękowy nie może im jakoś szczególnie zaszkodzić, jednak słuchanie na słuchawkach to zupełnie inna bajka. Każdy szum, przester czy trzaskanie dość poważnie przeszkadza.
Do tej pory wybór był ograniczony do najtańszych modeli i pojedynczych relatywnie drogich. Dziś zaś wybór jest pozornie spory. Co wybrać?
Już raz pisałem o defragmentacji. Skończyło się na tym że pod Windowsem XP zawitał u mnie PerfectDisk.
Ale teraz – z nowym laptopem – mam Vistę. A kawałek dalej czai się Windows 7… więc postanowiłem zrewidować swoje zdanie na temat defragmentacji.
W zeszłym tygodniu zadzwonił do mnie konsultant BOA z “ofertą przygotowaną specjalnie dla mnie”. Że umówiony byłem na rozmowę poprzedniego dnia i akurat byłem zajęty to szczegół. Może źle popatrzył do kalendarza…
Bardziej przeraziła mnie sama oferta, najwyrażniej Era nie zapisuje nigdzie informacji z poprzednich rozmów z abonentem (żeby go niepotrzebnie nie drażnić mówiąc coś, czego usłyszeć by ponownie nie chciał) więc wyszło jak wyszło a zwracałem im na to uwagę przynajmniej kilka razy…
Spalił mi się laptop. Znów. (piszę więc z iPhone’a – wybaczcie brak formatowania)
Problem polega na tym, że poprzednim razem dałem się zrobić w ciula sprzedawcy (mądry Polak…) i odesłałem laptopa bezpośrednio do serwisu producenta.
Teraz usłyszałem więc “zasada byłej rękojmii nie obowiązuje, bo sprzedaliśmy panu tamtą płytę główną (w domyśle: tą spaloną poprzednim razem) a nie tą wymienioną prze producenta (w domyśle: tą która spaliła się tym razem) więc za nią nie odpowiadamy”.
W praktyce kupiłem komputer a nie płytę główną, a oni odesłali by kompa do tego samego serwisu… Ale w przepisach prawnych istnieje luka – nie zostało sprecyzowane jak działa “była rękojmia” jeśli podzespół został wymieniony na bazie gwarancji producenta…
… więc rada dla wszystkich – jeśli coś się dzieje ze sprzętem, jakakolwiek awaria tudzież uszkodzenie (zwłaszcza jeśli ma tylko rok oryginalnej gwarancji producenta) to należy od razu udać się do sprzedawcy z pismem “niezgodności z umową”. Nawet jeśli jako “powód” ma pisać “nie działa” (sic!). Oczywiście lepiej jest tam wpisać co się da: nie uruchamia się, nie działa internet, nie odtwarza filmów, nie odtwarza/nagrywa płyt, klawisze się zacinają etc.
Byłem dziś w salone Ery i bawiłem się G1.
Wrażeń mam za mało na pełną recenzję – choćby dlatego że nie było sposobności go posłuchać, z powodu słynnego “wielofunkcyjne gniazdko USB” (nie wiem co gorsze… zapadnięte gniazdko słuchawkowe oryginalnego iPhone’a czy gniazdko-słuchawkowe-USB G1). Niemniej jednak wyrobiłem sobie pewne zdanie na jego temat…
Dopiero co zdążyłem napisać że pewna podstawowa funkcjonalność PayPal jest niefunkcjonalna, a tu jadąc na zajęcia dostałem maila:
Dziękujemy za kontakt z firmą PayPal. Rozpoczęliśmy badanie sprawy [...]
Przeczytali mojego (napisanego jeszcze wczoraj) maila do pomocy technicznej? Czy po prostu przeczytali mojego bloga? ;)
Teraz pozostaje tylko:
Zrobimy co w naszej mocy, aby rozstrzygnąć to roszczenie w ciągu 30 dni, ale może się okazać, że potrzebny będzie dodatkowy czas na pełne zbadanie sprawy.
PayPay nie zawiodło moich oczekiwań. Tyle że nie sądziłem że zwrot pieniędzy nie będzie możliwy z tak absurdalnego powodu :)