<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>KHRoN'z blog &#187; Odtwarzacze</title>
	<atom:link href="http://blog.khron.net/category/odtwarzacze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.khron.net</link>
	<description>o wszystkim i o niczym</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 17:50:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Częstotliwości w muzyce</title>
		<link>http://blog.khron.net/2011/12/31/czestotliwosci_w_muzyce/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2011/12/31/czestotliwosci_w_muzyce/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2011 14:45:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kompresja]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=1346</guid>
		<description><![CDATA[<p>Zobaczyłem dziś obrazek, prezentujący spektrum częstotliwości (20Hz-20kHz) w muzyce. Ale lepszy niż wszystkie, które do tej pory widziałem.</p> <p>Taki z podziałem na pasma o szerokości 1/3 oktawy (tak jak w przypadku najlepszych 31-pasmowych equalizerów). Z wyraźnym podziałem na sub-bas, bas, średnie tony, wysoką średnicę i wysokie tony.</p> <p>I co najlepsze, nie pokazujący wprost &#8220;że ten [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zobaczyłem dziś obrazek, prezentujący spektrum częstotliwości (20Hz-20kHz) w muzyce. Ale lepszy niż wszystkie, które do tej pory widziałem.</p>
<p>Taki z podziałem na pasma o szerokości 1/3 oktawy (tak jak w przypadku najlepszych 31-pasmowych equalizerów). Z wyraźnym podziałem na sub-bas, bas, średnie tony, wysoką średnicę i wysokie tony.</p>
<p>I co najlepsze, nie pokazujący wprost &#8220;że ten instrument gra odtąd-dotąd&#8221;, tylko sygnalizujący, jakie fragmenty pasma przenoszenia odpowiadają pewnym cechom dźwięku.</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2011/12/audio_spectrum.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1347" title="Spektrum częśtotliwości w muzyce" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2011/12/audio_spectrum.jpg" alt="" width="621" height="238" /></a></p>
<p>Obrazek pozostawiam bez dalszego komentarza, może kiedyś &#8211; w przypływie weny &#8211; zrobię spolszczenie ;)</p>
<p>A interaktywną wersję można znaleźć tutaj: <a href="http://www.independentrecording.net/irn/resources/freqchart/main_display.htm">Interactive Frequency Chart</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2011/12/31/czestotliwosci_w_muzyce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Czy usłyszę różnicę między FLAC a MP3?&#8221; &#8211; test ABX na odtwarzaczu</title>
		<link>http://blog.khron.net/2011/06/27/czy_uslysze_roznice_flac_mp3_test_abx_odtwarzacz/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2011/06/27/czy_uslysze_roznice_flac_mp3_test_abx_odtwarzacz/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jun 2011 09:57:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABX]]></category>
		<category><![CDATA[Kompresja]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>
		<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
		<category><![CDATA[Słuchawki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=1148</guid>
		<description><![CDATA[<p>Po raz kolejny spotkałem się z pytaniem o to, czy ktoś będzie słyszał różnicę między FLAC a MP3/AAC/WMA/OGG bo pliki FLAC są za duże żeby je trzymać na odtwarzaczu.</p> <p>Po raz kolejny musiałem odpisać &#8220;zależy, może sprawdź?&#8221;&#8230;</p> <p>Oczywiście nie ma sensu sprawdzać tego na komputerze, w domu, na zupełnie innych słuchawkach&#8230; w końcu parametrami testu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po raz kolejny spotkałem się z pytaniem o to, czy ktoś będzie słyszał różnicę między FLAC a MP3/AAC/WMA/OGG bo pliki FLAC są za duże żeby je trzymać na odtwarzaczu.</p>
<p>Po raz kolejny musiałem odpisać &#8220;zależy, może sprawdź?&#8221;&#8230;<span id="more-1148"></span></p>
<p>Oczywiście nie ma sensu sprawdzać tego na komputerze, w domu, na zupełnie innych słuchawkach&#8230; w końcu parametrami testu ABX są nie tylko porównywane pliki, ale także warunki odsłuchu, sprzęt (źródło, wzmacniacz, słuchawki/głośniki) a nawet nastrój słuchacza.</p>
<p>Dlatego odpowiedź na pytanie &#8220;czy usłyszę w tramwaju różnicę&#8221; najlepiej uzyskać właśnie w tramwaju (chyba że ktoś nie uwierzy w stwierdzenie &#8220;skoro nie słyszę nawet na spokojnie w domu, to w tramwaju tym bardziej nie będzie różnicy&#8221;).</p>
<p>Typowy odtwarzacz nie pozwala na wygodne przeprowadzenie testu ABX przy pomocy dajmy na to wtyczki jak w foobarze2000. Ale to nie znaczy że nie da się takiego testu przeprowadzić wcale&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Test</strong></p>
<p>Procedura jest prosta, choć może być męcząca w wykonaniu. Już wyjaśniam.</p>
<p>Po pierwsze potrzeba nam dwóch plików, przykładowo pliku FLAC i pliku MP3 (bo chcemy sprawdzić czy W OGÓLE słyszymy różnicę między plikami FLAC i MP3), albo dwóch plików MP3 o różnej kompresji (żeby sprawdzić czy możemy zaoszczędzić miejsca nie obniżając W ZAUWAŻALNY DLA NAS SPOSÓB jakości tego co słyszymy). Dobrze jest ustawić im nazwy plików czy nazwy utworów w tagach w stylu &#8220;FLAC&#8221; i &#8220;MP3&#8243; czy &#8220;MP3 320 CBR&#8221; i &#8220;MP3 VBR&#8221; etc. tak żeby dało się taki plik szybko i jednoznacznie zidentyfikować patrząc na wyświetlacz odtwarzacza.</p>
<p>Następnie musimy usunąć wszystkie pliki z odtwarzacza (żeby nie przeszkadzały kiedy przełączamy się pomiędzy tymi, które są porównywane) i skopiować tylko te dwa, które porównujemy. Oczywiście jeśli odtwarzacz pozwala na używanie playlist czy jak w przypadku iPodów przełączanie poprzedni/następny działa tylko w zakresie danego albumu, wystarczy stworzyć album &#8220;Test ABX&#8221; i nie trzeba czyścić całego odtwarzacza.</p>
<p>Po skopiowaniu zakładamy słuchawki i kilka razy klikamy &#8220;następny utwór&#8221; żeby zacząć od przypadkowego pliku. Następnie słuchamy, przełączając się tylko przyciskiem &#8220;następny utwór&#8221;, starając się ustalić którego pliku aktualnie słuchamy i czy słyszymy różnicę w stosunku do tego drugiego.</p>
<p>Jeśli &#8211; po dowolnie długim czasie, takie jest założenie testu ABX, że nikt nikogo nie popędza &#8211; ustalimy że aktualny plik to któryś konkretny plik, patrzymy na wyświetlacz żeby sprawdzić czy faktycznie to ten, o którym myślimy.</p>
<p>Zapisujemy wynik (czy wskazaliśmy poprawnie, czy błędnie), &#8220;mieszamy&#8221; utwory klikając kilka razy &#8220;następny&#8221;, słuchamy, oceniamy, sprawdzamy, zapisujemy wynik i tak 20 razy.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Wynik</strong></p>
<p>Następnie oceniamy czy słyszymy różnicę czy nie. Zakładając błąd rzędu 0.05 (standard w statystyce), aby uznać że faktycznie słyszymy różnicę, na 20 prób możemy się pomylić maksymalnie 3 razy.</p>
<p>I teraz należy wyjaśnić dwie sprawy:</p>
<p>Po pierwsze wynik testu w stylu &#8220;wskazałem poprawny plik w więcej niż 50% przypadkach&#8221; nie znaczy &#8220;raczej słyszę różnicę&#8221; tylko &#8220;nic nie słyszysz, zwyczajnie strzelasz&#8221;. Ma to miejsce na tej samej zasadzie co np. 100 rzutów monetą nie zawsze da 50 orłów i 50 reszek (mimo że statystyka tak mówi) tylko przykładowo 45 i 55. Więc nawet 15 sukcesów na 20 prób można zaliczyć (na bazie przyjętego progu błędu) do strzelania&#8230;</p>
<p>Po drugie jeśli ktoś faktycznie słyszy różnicę, to powinien wskazywać poprawny plik w 100% przypadków. Tak po prostu. Tak jak jesteśmy w stanie powiedzieć &#8220;to jest czerwone, to jest zielone&#8221; albo &#8220;to jest samochód a tamto słoń&#8221;. Do tego &#8211; skoro już właściwie wskazujemy jedno i drugie &#8211; to powinniśmy być również w stanie powiedzieć JAKA to różnica. A nie &#8220;rozpoznaję bo tak, bo widzę/słyszę różnicę ale nie umiem powiedzieć jaką&#8221; (tak jakby ktoś nie umiał powiedzieć że zielony i czerwony to dwa różne kolory, albo że samochód ma cztery koła a słoń cztery łapy)&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>&#8230; czy słychać?</strong></p>
<p>Jeśli uda się nam zaliczyć test ABX z wynikiem pozytywnym i powiemy sobie jaką różnicę usłyszeliśmy, to jesteśmy w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie zadane na samym początku &#8211; czy różnica którą usłyszeliśmy jest dla nas istotna w czasie słuchania. Czy musieliśmy ją znaleźć na siłę i normalnie nie zwracamy na to uwagi, czy jest tak oczywista że aż przykro się słucha&#8230;</p>
<p>&#8230; bo jeśli oblejemy test ABX (więc nie jesteśmy w stanie wysłowić się na temat różnicy), to sprawa jest prosta &#8211; gdy komuś &#8220;wydaje się że słyszy różnicę i FLAC brzmi lepiej&#8221;, to faktycznie &#8211; co udowadnia test &#8211; to się TYLKO WYDAJE i jedyna różnica to &#8220;lepiej się czuję wiedząc, że słucham plików FLAC&#8221;&#8230;</p>
<p>A że ktoś inny &#8220;lepiej osłuchany&#8221; zapewni że różnica jest albo jej nie ma, nie ma żadnego znaczenia.</p>
<p>Więc zamiast znowu pytać, po prostu sprawdźcie. A jeśli obawiacie się że za 10 lat coś może się zmienić (i nagle zaczniecie słyszeć), to po prostu sprawdźcie ponownie za rok czy dwa&#8230; bo może się okazać że za 10 lat nie tyle zaczniecie słyszeć więcej z powodu &#8220;osłuchania&#8221;, co słuch stanie się mocniej stępiony z powodu wieku, zbyt głośnego słuchania czy braku należytej higieny słuchu (np. używanie brudnych pianek słuchawek dokanałowych).</p>
<p>I wielkiej kolekcji plików (tu wstaw dowolny format o ultra-wysokiej jakości) i tak nie będzie miał kto słuchać, i należycie docenić ich jakości&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>ANOVA</strong></p>
<p>To co opisałem wyżej to prosty teścik dający szybką odpowiedź na proste pytanie &#8220;&#8230; czy ja właściwie słyszę różnicę? O_o &#8220;.</p>
<p>Lecz, aby wyeliminować wszelkie wątpliwości, należało by użyć &#8211; podobnie jak to się robi w grupowych testach ABX &#8211; wielowymiarowej analizy ANOVA, która sprawdza:</p>
<ul>
<li>wpływ słuchacza na wynik testu (np. w teście bierze udział 10 słuchaczy i sprawdzamy który słyszy różnicę a który nie)</li>
<li>wpływ utworu na wynik testu (sprawdzamy czy dany utwór/fragment pozwala na usłyszenie różnicy czy nie, przykładowo mamy 10 utworów)</li>
<li>wpływ sprzętu na wynik testu (sprawdzamy czy dany zestaw ma wpływ na wynik testu; jeśli osobno testować źródło/wzmacniacz/słuchawki, a nie całość jako zestaw, to należy je rozpisać osobno jako dodatkowe wymiary testu)</li>
<li>każda kombinacja powinna zostać powtórzona (sprawdzając jednorodność wyników, czy dany wynik był dziełem przypadku czy nie)</li>
<li>&#8230; i tak dalej, można nawet sprawdzić czy na wynik testu ma wpływ najedzenie, nastrój, pogoda etc.</li>
</ul>
<p>Wówczas przeprowadza się np. 10 powtórzeń każdej kombinacji słuchacz+utwór+sprzęt (w zależności od założeń testu), co w praktyce daje ogromną ilość danych. Następnie przeprowadza analizę ANOVA przy użyciu ustalonego modelu, która da odpowiedź (dla przyjętego progu błędu) czy i co faktycznie ma wpływ na wynik testu (np. słyszenie różnic).</p>
<p>Ale to już znacząco wykracza poza pytanie, od którego się zaczeło, w końcu nie chcemy strzelać z armaty do muchy :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2011/06/27/czy_uslysze_roznice_flac_mp3_test_abx_odtwarzacz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>iPhone 3.0</title>
		<link>http://blog.khron.net/2009/06/20/iphone_3_0/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2009/06/20/iphone_3_0/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Jun 2009 18:43:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[3.0]]></category>
		<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[iPhone]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=895</guid>
		<description><![CDATA[<p>Parę dni temu miał premierę iPhone OS 3.0 . Wiele osób narzeka że robione jest wiele szumu o nic, że nie pokazano nic na miarę AppStore&#8230;<a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/06/iphone_3_0.jpg"></a></p> <p>Jednakże sporo zmian zostało wprowadzonych. I nie są to zmiany banalne. Od z dawna wyczekiwanego kopiuj-wklej (któro naprawdę działa, i do tego działa nawet lepiej niż na innych komórkach), przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Parę dni temu miał premierę iPhone OS 3.0 . Wiele osób narzeka że robione jest wiele szumu o nic, że nie pokazano nic na miarę AppStore&#8230;<a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/06/iphone_3_0.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-907" title="iPhone 3.0 logo" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/06/iphone_3_0.jpg" alt="iPhone 3.0 logo" width="400" height="311" /></a></p>
<p><span id="more-895"></span>Jednakże sporo zmian zostało wprowadzonych. I nie są to zmiany banalne. Od z dawna wyczekiwanego kopiuj-wklej (któro naprawdę działa, i do tego działa nawet lepiej niż na innych komórkach), przez coraz sprawniejsze i stabilniejsze działanie Safari aż po szybkość interfejsu prawie dorównującą tej z firmware&#8217;u 1.1.4 . Wiele zaś zmian wyjdzie &#8220;w praniu&#8221; (w nowych aplikachach z AppStore) &#8211; mam tu na myśli nowe API jak streaming HTTP, urządzenia zewnętrzne podpinane przez dock connector czy rzeczy o których jeszcze dokładnie nie wiemy bo nie wszystko zostało powiedziane w czasie keynote, ale zawarte jest w dokumentacji SDK.</p>
<p>A co w praktyce można zauważyć po uaktualnieniu?</p>
<p>Przede wszystkim szeroką funkcjonalność kopiuj-wklej oraz &#8220;potrząśnij żeby cofnąć&#8221;. Potrząsając można jeszcze odtworzyć losowy utwór (na szczęście można to wyłączyć).</p>
<p>Ok, może przesadziłem, przede wszystkim widać że interfejs działa sprawniej. Kto widział jak działał firmware 1.1.4 ten wie że do dziś interfejs nie działa tak płynnie jak oryginalnie działał (inna sprawa że wtedy iPhone jako taki miał bardzo mocno ograniczoną funkcjonalność w stosunku do 2.0 czy 3.0 więc siłą rzeczy musiał działać sprawniej), ale teraz niewiele mu już brakuje. Kto widział jak działał firmware 2.0 (nie 2.x tylko  konkretnie 2.0) ten na pewno będzie bardzo zadowolony&#8230; Standardowe programy uruchamiają i zamykają się szybciej, nie ma już takich lagów w momencie włączania listy kontaktów, wiadomości, klawiatury etc.</p>
<p>Wracając do tekstu &#8211; poza kopiuj-wklej i cofnij, dodane zostało wiele klawiatur (arabska, grecka i inne) i tyleż języków interfejsu, pozioma klawiatura działa teraz we wiadomościach i mailach (jeśli komuś takiej potrzeba), zaś Safari doczekało się &#8220;autouzupełniania&#8221; (np. login i hasło). Ponadto można kasować pojedyncze SMS-y, przekazywać SMS-y dalej, a jeśli ktoś ma 3G to i wysyłać/odbierać MMS-y.<a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/06/copypaste.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-909" title="iPhone 3.0 kopiuj wklej" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/06/copypaste.jpg" alt="iPhone 3.0 kopiuj wklej" width="398" height="340" /></a></p>
<p>Do tej pory (od firmware&#8217;u 2.0) można było zaznaczać wiele maili, teraz można także zaznaczać wiele zdjęć &#8211; aby je masowo skopiować czy usunąć. Należy wspomnieć też o wygodnym zaznaczaniu tekstu &#8211; czy to polach które możemy bezpośrednio edytować (wtedy można zaznaczać z dokładnością co do literki), czy też tekst nieedytowalny (SMS-y czy strony www) &#8211; wtedy można zaznaczyć albo całe akapity tekstu na stronie www, albo &#8211; po zaznaczeniu  jednego akapitu &#8211; można zaznaczać tekst z dokładnością co do jednej litery. Tak rozbudowanego kopiuj-wklej nie ma nawet Symbian, który pozwala na zaznaczanie  tekstu jedynie w polach edytowalnych.</p>
<p>Sprostowanie by <strong>Bolec</strong>: <em>W G1 możesz zaznaczyć dowolny tekst ze strony internetowej, jak również z dokładnością co do jednej litery za pomocą trackballa.</em></p>
<p>Co więcej po lewej od &#8220;home screen&#8221; znajduje się teraz spotlight (wyszukiwarka) &#8211; dzięki której można wyszukać zadany tekst w mailach, kontaktach, notatkach, czy aplikacje (jeśli mamy ich dużo i nie możemy znaleźć tej jednej)&#8230; i działa to całkiem sprawnie. Podobne pola wyszukiwania znalazły się w odpowiednich programach (np. w mailu czy notatkach).</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/06/photo_2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-910" title="iPhone 3.0 Spotlight wyszukiwarka" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/06/photo_2.jpg" alt="iPhone 3.0 Spotlight wyszukiwarka" width="320" height="480" /></a></p>
<p>Sam iPod (w znaczeniu: aplikacja do odtwarzania muzyki) też doczekał się uaktualnienia. Wreszcie można przyspieszyć/spowolnić odtwarzanie nie tylko audiobooków, ale także podcastów &#8211; odpowiedni przycisk znajduje się bezpośrednio pod paskiem postępu odtwarzania. Można też (wreszcie! koniec z przewijaniem półtoragodzinnych podcastów &#8220;co jakieś 2 minuty&#8221;) dokładnie przewijać długie pliki. Jeśli przesuwamy palcem po lub tuż pod paskiem postępu to zgrubnie wybieramy miejsce w pliku. Jeśli zaś odjedziemy palcem w dół przełączymy się w tryb dokładny  i można wtedy wybrać miejsce co do sekundy (sic!). Pod paskiem postępu znaduje się jeszcze przycisk &#8220;cofnij o 30 sekund&#8221; (jeśli słuchając podcastu coś przegapimy a nie chcemy od razu bawić się w przewijanie &#8211; coś jak &#8220;study mode&#8221;) oraz przycisk którego nie wypróbowałem &#8220;podziel się podcastem mailem&#8221; (nie wiem czy wysyła tylko link czy cały plik).</p>
<p>W przypadku odtwarzania muzyki powyższych przycisków oczywiście nie ma, jednak zmieniło się (znów, między 1.1.4 a 2.0 również była różnica) brzmienie. Nie wiem na ile jest to wrażenie a na ile faktycznie tak jest (nie mam dwóch ajfonów do porównania), ale bas jest teraz pełniejszy (wciąż nie jest on może &#8220;soczysty i pełny&#8221;, ale jest lepszy niż był) i co najważniejsze iPhone gra wreszcie &#8220;na boki&#8221;, a nie &#8220;zbitym dźwiękiem&#8221; jak do tej pory. Słuchałem dziś utworów których słuchałem jeszcze wczoraj i jestem zaskoczony jak inaczej brzmią&#8230; jakbym kupił nowy odtwarzacz. Choć do brzmienia Karmy wciąż mu nieco brakuje (ale już jest coraz bliżej)&#8230;</p>
<p>Obsługa AppStore również się nieco zmieniła, teraz w ustawieniach można wpisać login i hasło. Jest jednak związany z tym pewien &#8220;bajer&#8221;. Otórz tak długo jak długo nie zsynchroznizujemy znajdującego się w takim stanie iPhone&#8217;a z komputerem z iTunes, nie będziemy mogli pobrać za darmo raz kupionych przez to konto aplikacji (tylko kupić je ponownie). Ponadto w samych aplikacjach zaimplementowane zostały &#8220;mikropłatności&#8221; (np. kupno nowych leveli w grach, czy kupno nowych książek do &#8220;wirtualnej biblioteczki&#8221;), możliwa jest również subskrypcja (np. dostępu do gazet).</p>
<p>Zwiększono również możliwości modułu Bluetooth. Od dźwęku stereo (A2DP) przez połączenia ad-hoc (gdzie dwa ajfony mogą się łączyć ze sobą bezpośrednio, bez pośrednictwa sieci WiFi) aż po obsługę akcesoriów. Ale wciąż nie da się w ten sposób przesyłać zdjęć, dzwonków, muzyki czy filmów&#8230;</p>
<p>Ostatnim bajerem jest aplkacja dyktafon, działająca dokładnie tak jak nazwa wskazuje&#8230; i nawet sobie radzi.</p>
<p>Oczywiście zmian jest znacznie więcej, jednak &#8211; jak już napisałem &#8211; część z nich będzie widocznych dopiero w aplikacjach które powstaną na bazie SDK 3.0, część zaś zauważę dopiero po dłuższym niż 6 godzin obcowaniem z wersją 3.0 .</p>
<p>Niemniej jednak już po raz drugi (wcześniej po instalacji 2.0) czuję się jakbym dostał nowy telefon, A to jest wciąż mój stary, wysłużony iPhone&#8230;</p>
<p>Polecam  firmware 3.0 jako dobre uaktualnienie. Nie cierpi on na niedoróbki, na które cierpiał firmware 2.0 aż do ukazania się w miarę stabilnej wersji 2.2 &#8230; i tylko uważajcie na komunikaty gier, czy nie wyświetla się czasem &#8220;Czy chcesz kupić te śliczne ciuszki dla Twojego zwierzaczka/simsa/kogokolwiek za jedyne $10?&#8221; bo nie będzie to już waluta gry tak jak to było do tej pory&#8230; ;&gt;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2009/06/20/iphone_3_0/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kabel do Rio 500, eBay i spór PayPal</title>
		<link>http://blog.khron.net/2009/04/17/kabel_rio_500_ebay_spor_paypal/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2009/04/17/kabel_rio_500_ebay_spor_paypal/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Apr 2009 16:17:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Allegro]]></category>
		<category><![CDATA[centrum sporów]]></category>
		<category><![CDATA[eBay]]></category>
		<category><![CDATA[PayPal]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=823</guid>
		<description><![CDATA[<p>Już <a href="http://blog.khron.net/2008/09/10/nowe-produkty-apple-ipody-sluchawki-dokanalowe/" target="_blank">dawno</a> kupiłem sobie Rio 500&#8230; ale nie miałem doń kabla.</p> <p>Jakiś miesiąc temu sobie o nim przypomniałem (znalazłem odtwarzacz starannie zawinięty w folię bąbelkową ;) ) i &#8211; z braku lepszej perspektywy &#8211; zarejestrowałem się na eBay&#8217;u żeby kupić kabel.</p> <p>Kabel się oczywiście momentalnie znalazł, w aukcji pisze że sprzedawca bez problemu wysyła [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już <a href="http://blog.khron.net/2008/09/10/nowe-produkty-apple-ipody-sluchawki-dokanalowe/" target="_blank">dawno</a> kupiłem sobie Rio 500&#8230; ale nie miałem doń kabla.</p>
<p>Jakiś miesiąc temu sobie o nim przypomniałem (znalazłem odtwarzacz starannie zawinięty w folię bąbelkową ;) ) i &#8211; z braku lepszej perspektywy &#8211; zarejestrowałem się na eBay&#8217;u żeby kupić kabel.</p>
<p><span id="more-823"></span>Kabel się oczywiście momentalnie znalazł, w aukcji pisze że sprzedawca bez problemu wysyła do Polski, zamówienie, płatność PayPal (29 marca) i kabel szczęśliwie dociera do mnie (8 kwietnia).</p>
<p>&#8230; niestety nie taki jaki miał dotrzeć &#8211; dotarł zwyczajny kabel USB.</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/04/krx_1855x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-824" title="Kabel do Rio 500... niestety zły" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/04/krx_1855x.jpg" alt="Kabel do Rio 500... niestety zły" width="400" height="266" /></a></p>
<p>Wysłałem od razu email do sprzedawcy (z linkiem do widocznego powyżej zdjęcia) ale sprzedawca dyplomatycznie od tamtego czasu milczy.</p>
<p>Nie pomyślałem niestety by sprawdzić czy sprzedawca nie miał wcześniej negatywów&#8230; miał &#8211; jakąś setkę za wysłanie złego kabla (każdy z dopiskiem &#8220;&#8230; i kontakt się urywa&#8221;).</p>
<p>Z braku lepszego pomysłu (jak się uda to będę miał dolary na opłatę przesyłki następnego kabla, w końcu mamy kryzys ;) ) otworzyłem spór PayPal&#8230; sprzedawca ma 20 dni na ustosunkowanie się doń. Ja mam tyleż dni na przekształcenie sporu w roszczenia wobec PayPal.</p>
<p>&#8230; zobaczymy czy centrum sporów działa lepiej niż na Allegro i czy dostanę kabel albo kasę &#8211; będę informował.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2009/04/17/kabel_rio_500_ebay_spor_paypal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Audiobooki z rozdziałami dla odtwarzaczy iPod</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/12/25/audiobook_rozdzialy_ipod_iphone/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/12/25/audiobook_rozdzialy_ipod_iphone/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Dec 2008 13:54:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Audiobook]]></category>
		<category><![CDATA[Audioksiążki]]></category>
		<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>
		<category><![CDATA[Podcast]]></category>
		<category><![CDATA[Programy]]></category>
		<category><![CDATA[Audioksiążka]]></category>
		<category><![CDATA[Fragmenty]]></category>
		<category><![CDATA[iPhone]]></category>
		<category><![CDATA[iPod]]></category>
		<category><![CDATA[Rozdziały]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=673</guid>
		<description><![CDATA[<p>Lubię słuchać podcasty i audiobooki toteż bardzo mi się podoba to, że iPody oraz iPhone wyświetlają je niezależnie od utworów. Dzięki temu ani podcasty ani audioksiążki nie są brane pod uwagę podczas odtwarzania muzyki, lecz łatwo jest je znaleźć i automatycznie zapamiętywane jest miejsce, gdzie przerwano słuchanie każdego jednego podcastu czy każdej jednej książki (oraz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Lubię słuchać podcasty i audiobooki toteż bardzo mi się podoba to, że iPody oraz iPhone wyświetlają je niezależnie od utworów. Dzięki temu ani podcasty ani audioksiążki nie są brane pod uwagę podczas odtwarzania muzyki, lecz łatwo jest je znaleźć i automatycznie zapamiętywane jest miejsce, gdzie przerwano słuchanie każdego jednego podcastu czy każdej jednej książki (oraz czas pozostały do ich końca).</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-683" title="iPhone - odtwarzanie audiobooka" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/img_0007.png" alt="iPhone - odtwarzanie audiobooka" width="320" height="480" /></p>
<p>Z podcastami nie było nigdy problemu &#8211; przez iTunes można łatwo znaleźć i pobrać podcasty, a następnie przenieść je na odtwarzacz.</p>
<p>Audioksiążki były zaś zawsze problematyczne.</p>
<p><span id="more-673"></span>Do tej pory, aby coś znalazło się w kategorii Audiobook w iTunes (a więc i na iPodzie), należało najpierw skonwertować to do formatu AAC, a następnie zmienić rozszerzenie pliku z M4A (MP4 Audio) na M4B (MP4 Book).</p>
<p>Obecnie (iTunes 8) nawet nie trzeba tego robić, wystarczy w ustawieniach danego utworu wybrać czy należy on do kategorii &#8220;Music&#8221; czy &#8220;Audiobook&#8221;.</p>
<p>Jednej rzeczy jednak zawsze w takich książkach brakowało &#8211; podziału na rozdziały/części/fragmenty.  Taka książka albo była jednym wielkim utworem (mającym nawet 24 godziny), albo była podzielona na fragmenty i co prawda odtwarzacz pamiętał gdzie skończyliśmy słuchanie, ale my musieliśmy pamiętać na którym fragmencie słuchanie się skończyło&#8230;</p>
<p>&#8230; i tak było aż do niedawna.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>iPod ABC</strong></p>
<p>Obecnie istnieje bardzo eleganckie rozwiązanie tego problemu w postaci programu <strong>iPod ABC</strong> czyli  <em>iPod AudioBook Converter/Creator</em>, który pobrać można ze strony:</p>
<p style="text-align: center; "><a href="http://www.freeipodsoftware.com/" target="_blank">www.freeipodsoftware.com</a></p>
<p>Jest on jednak jedynie wygodną nakładką na program <strong>Slideshow Assembler</strong> (służącego do tzw. <em>enhanced podcasting -</em> ale to już inna bajka), który to należy pobrać i zainstalować w pierwszej kolejności:</p>
<p style="text-align: center; "><a href="http://www.jrlearnsmedia.com/blog/articles/ssa-downloads.aspx" target="_blank">www.jrlearnsmedia.com/blog/articles/ssa-downloads.aspx</a></p>
<p>Poza tym &#8211; jeśli do konwersji audiobooków do formatu AAC nie chcemy używać iTunes ani FAAC &#8211; do folderu, do którego zainstalowany został <em>iPod ABC</em>, należy skopiować pliki enkodera Nero:</p>
<p style="text-align: center; "><a href="http://www.nero.com/eng/downloads-nerodigital-nero-aac-codec.php" target="_blank">www.nero.com/eng/downloads-nerodigital-nero-aac-codec.php</a></p>
<p style="text-align: center; "><strong>Skąd wziąć audiobooki?</strong></p>
<p>Naturalne pytanie&#8230; a skąd właściwie wziąć audioksiążki?</p>
<p>Cóż&#8230; można kupić w internetowym sklepie (wpiszcie w googlach &#8220;audiobook sklep&#8221;), można kupić w sklepie stacjonarnym (w Empiku dla przykładu jest ich trochę), można wreszcie pobrać coś za darmo ze stron typu:</p>
<ul>
<li><a href="http://librivox.org/" target="_blank">librivox.org</a></li>
<li><a href="http://www.audiobooksforfree.com/screen_main.asp" target="_blank">audiobooksforfree.com</a></li>
<li>i inne&#8230;</li>
</ul>
<p>&#8230; książki są czasem czytane w radiu, przykładowo:</p>
<ul>
<li><a href="http://www.polskieradio.pl/dwojka/polecamy/artykul69298.html" target="_blank">Przygody dobrego wojaka Szwejka</a> (z tego nagrania korzystam w poniższym przykładzie)</li>
</ul>
<p>Można wręcz zrobić sobie Wikipedię-audio, bazując na nagraniach treści niektórych haseł (są takie również w polskiej wersji Wikipedii).</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Jak przygotować audiobooka dla iPoda?</strong></p>
<p>Kiedy instalacja jest już za nami, uruchamiamy <em>iPod ABC</em> i ukazuje się nam główne okno programu:</p>
<p style="text-align: center; "><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/ipod_abc.png"><img class="size-medium wp-image-676 aligncenter" title="iPod ABC - główne okno programu" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/ipod_abc-256x300.png" alt="iPod ABC - główne okno programu" width="256" height="300" /></a></p>
<p>Używanie programu <em>iPod ABC</em> jest skrajnie proste.</p>
<ol>
<li>Klikamy <strong>Add</strong> i wskazujemy pliki składające się na audiobooka.</li>
<li>Pilnujemy żeby pliki znalazły się na liście we właściwiej kolejności. Jeśli tak nie jest, układamy je przy pomocy przycisków <strong>Move up</strong> i <strong>Move down</strong>.</li>
<li>W <strong>Output file options</strong> ustawiamy:
<ul>
<li><em>Single file</em> jeśli chcemy żeby audiobook był w całości jednym plikiem (co jest rozwiązaniem najwygodniejszym).</li>
<li><em>x files</em> jeśli chcemy żeby audiobook składał się z pewnej ilości plików (wpisujemy z ilu).</li>
<li><em>Length</em> jeśli chcemy żeby audiobook był dzielony co zadaną ilość minut.</li>
<li><em>Size</em> jeśli chcemy żeby audiobook był dzielony na pliki o zadanej wielkości (z powodów kompatybilności ze starymi iPodami zaleca się czasem żeby audiobook nie był większy niż 320MB, więc można skorzystać z tej opcji i wpisać &#8220;300000KB&#8221; czyli 300MB zamiast otrzymać jeden plik o wielkości np. 600MB).</li>
</ul>
</li>
<li> W <strong>Chapter names for every</strong> zaznaczamy:
<ul>
<li><strong>File</strong> jeśli chcemy mieć możliwość wpisania tytułu rozdziału (części/fragmentu) audioksiążki dla każdego pliku, z którego się ona składa.</li>
<li><strong>x mins</strong> lub <strong>File and x mins</strong> jeśli chcemy mieć możliwość wpisania tytułu fragmentu audioksiążki dla każdego x-minutowego fragmentu&#8230; ale powiem szczerze że nie używam tych opcji więc nie do końca wiem jak (czy) one działają.</li>
</ul>
</li>
<li>W <strong>Chapter naming convention</strong> wybieramy sposób nadawania rozdziałom/częściom/fragmentom nazw. Jeśli pozostawiliśmy &#8220;podział na plikach&#8221; a w samych plikach, w tagach, są zapisane poprawne nazwy rozdziałów, to najprościej jest wybrać <strong>Use ID3 track title tag</strong>. Jeśli zaś taka nazwa zapisana jest jako nazwa pliku, to wybieramy <strong>Use File Name</strong>. Jeśli ani ani, to można zawsze wpisać te nazwy ręcznie (na liście w górnej części okienka progamu) lub wybrać <strong>Other x</strong> i w polu obok wpisać &#8220;Fragment&#8221; i kliknąć <strong>Redo</strong>.</li>
<li>Poniżej należy wpisać:
<ul>
<li><strong>Author</strong> &#8211; autor oryginalnej książki</li>
<li><strong>Title</strong> &#8211; tytuł książki</li>
<li><strong>Narrator</strong> &#8211; lektor audioksiązki (osoba czytająca audiobooka)</li>
<li><strong>Genre</strong> &#8211; gatunek, najlepiej &#8220;Audiobook&#8221;</li>
<li><strong>Year</strong> &#8211; rok wydania</li>
<li><strong>Comments</strong> &#8211; ewentualny własny komentarz (nawet nie wiem czy gdzieś go potem widać, nie wpisuję tu nic)</li>
</ul>
</li>
<li>Na pole oznaczone czerwonym tekstem &#8220;drag cover here&#8221; przeciągamy uprzednio przygotowaną okładkę, najlepiej żeby była ona kwadratowa (najlepiej wtedy wygląda). Taką okładkę można zeskanować z pudełka z płytami CD audiobooka, można znaleźć coś w googlach, a można narysować sobie w paincie lub nic nie dodawać.</li>
<li>Ostatnia rzecz to ustawienie kompresji. Audiobooki przygotowane dla iPodów mają to do siebie, że muszą być w formacie AAC. Oczywiście można sobie wcześniej skonwertować poszczególne pliki, z których składa się audiobook, do formatu AAC np. przy pomocy iTunes (ja tak robię) i na listę wrzucić nie pliki MP3 a pliki M4A czy MP4. Można jednak skorzystać z możliwości programu i kodeka FAAC (wbudowany bezpośrednio w iPod ABC) lub kodeka Nero (to ten, który trzeba było ręcznie skopiować do folderu programu). Ustawiamy więc:
<ul>
<li><strong>Nero</strong> lub <strong>FAAC</strong> &#8211; Nero ma lepszą jakość więc wybór jest prosty, chyba że nie mamy kodeka Nero.</li>
<li><strong>2 Pass</strong> &#8211; kompresja dwuprzebiegowa daje lepszą jakość ale trwa dwa razy dłużej&#8230; ja kompresuję przez iTunes, więc nie wiem czy daje to realną (słyszalną) poprawę brzmienia.</li>
<li><strong>Mono</strong> &#8211; jeśli oryginalny audiobook jest w stereo (np. prosto z płyty CD-Audio) ale chcemy mono np. celem zaoszczędzenia miejsca lub &#8220;bo i tak nie będzie różnicy&#8221; &#8211; w końcu lektora i tak jak i tak słychać &#8220;ze środka&#8221;.</li>
<li><strong>Bitrate</strong> &#8211; dla dźwięku mono ustawiam 32kbps. Zupełnie wystarcza, nie słychać żadnych znacznych artefaktów kompresji, a dzięki temu nawet bardzo długie audiobooki nie przekraczają potem 1GB.</li>
</ul>
</li>
<li>Na końcu można poodznaczać wszystkie pola w dolnej części ekranu, w polu <strong>Output file name</strong> wpisać nazwę pliku z gotowym audiobookiem, kliknąć <strong>Run</strong> i zaczekać&#8230;</li>
</ol>
<p>Ja przykładowo ustawiłem wszystko tak (nie licząc tego że zdążyłem pobrać tylko 5 ze 107 fragmentów Szwejka, więc tylko tyle widać na liście):</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/ipod_abc2.png"><img class="size-medium wp-image-680 aligncenter" title="iPod ABC - przykładowe ustawienia dla Szwejka" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/ipod_abc2-256x300.png" alt="iPod ABC - przykładowe ustawienia dla Szwejka" width="256" height="300" /></a></p>
<p>Gotowy plik wrzucamy do iTunes:</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-681" title="Audiobook dodany do iTunes" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/itunes.png" alt="Audiobook dodany do iTunes" width="370" height="187" /></p>
<p>A następnie na iPoda lub iPhone&#8217;a:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/img_0006.png"><img class="size-thumbnail wp-image-682 aligncenter" title="iPhone - lista audiobooków" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/img_0006-100x150.png" alt="iPhone - lista audiobooków" width="100" height="150" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/img_0007.png"><img class="size-thumbnail wp-image-683 aligncenter" title="iPhone - odtwarzanie audiobooka" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/img_0007-100x150.png" alt="iPhone - odtwarzanie audiobooka" width="100" height="150" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/img_0008.png"><img class="size-thumbnail wp-image-684 aligncenter" title="iPhone - rozdziały audiobooka" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/img_0008-100x150.png" alt="iPhone - rozdziały audiobooka" width="100" height="150" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/img_0009.png"><img class="size-thumbnail wp-image-685 aligncenter" title="iPhone - pozostały czas audiobooka" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/12/img_0009-100x150.png" alt="iPhone - pozostały czas audiobooka" width="100" height="150" /></a></p>
<p>&#8230; więc teraz pozostaje tylko słuchać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/12/25/audiobook_rozdzialy_ipod_iphone/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rio Volt aka iRiver iMP-100</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/09/12/rio_volt_iriver_imp-100/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/09/12/rio_volt_iriver_imp-100/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Sep 2008 11:26:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>
		<category><![CDATA[iMP-100]]></category>
		<category><![CDATA[iriver]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=645</guid>
		<description><![CDATA[<p>Parę dni znalazłem na allegro dwa &#8211; jeden nowy, jeden używany &#8211; odtwarzacze RioVolt, czyli iRiver iMP-100 z innym nadrukiem i logo &#8220;RIO&#8221; zamiast &#8220;IRIVER&#8221; podczas uruchamiania. Czy &#8211; wobec stale malejących cen odtwarzaczy z pamięcią flash &#8211; było w ogóle warto kupować coś na płyty CD (tym bardziej że jest to, nie iMP-50, pierwszy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Parę dni znalazłem na allegro dwa &#8211; jeden nowy, jeden używany &#8211; odtwarzacze RioVolt, czyli iRiver iMP-100 z innym nadrukiem i logo &#8220;RIO&#8221; zamiast &#8220;IRIVER&#8221; podczas uruchamiania. Czy &#8211; wobec stale malejących cen odtwarzaczy z pamięcią flash &#8211; było w ogóle warto kupować coś na płyty CD (tym bardziej że jest to, nie iMP-50, pierwszy odtwarzacz iRiver)?</p>
<p><strong>W związku z rosnącym zainteresowaniem tymi odtwarzaczami i ich dostępnością na allegro uwaga:</strong></p>
<ul>
<li><strong>modele SP-90, SP-100 i SP-250 to rebrandowane odtwarzacze iRiver (odpowiednio &#8220;prawie iMP-100&#8243;, iMP-100 i iMP-250)</strong></li>
<li><strong>modele SP-50, SP-150 i SP-350 to &#8220;jakieś tam odtwarzacze&#8221;, nie są to odtwarzacze iRiver (!) i nie opisuje ich ta recenzja</strong></li>
</ul>
<p><strong>Po szczegóły odsyłam na stronę </strong><a href="http://www.geocities.com/cryophil/RioVolt_FAQ.html" target="_blank"><strong>RioVolt SP90/100/250 FAQ</strong></a><strong>.</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0550x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-646" title="Rio Volt (oryginalnie zapakowany)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0550x.jpg" alt="" width="500" height="331" /></a></p>
<p><span id="more-645"></span>Okazuje się że było warto.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Zawartość pudełka</strong></p>
<p>Nie rozpakowałem go jeszcze (bawię się tym używanym), ale powiem co pisze na odwrocie opakowania:</p>
<ul>
<li>odtwarzacz</li>
<li>&#8220;hi-end słuchawki&#8221; (nie mam pojęcia jakie konkretnie)</li>
<li>8-funkcyjny pilot na kablu</li>
<li>oprogramowanie PC i Mac</li>
<li>poradnik &#8220;szybkiego startu&#8221;</li>
<li>2 baterie AA (mam nadzieję że jeszcze się nie wylały)</li>
<li>zasilacz</li>
<li>futerał</li>
</ul>
<p>Więc pudełko nie jest takie znowu puste. Oczywiście jest rodem z USA, więc jest z twardego plastiku i nie da się go otworzyć bez zniszczenia.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0552.jpg"></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0551.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-648" title="Rio Volt - futerał, pilot" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0551-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><img class="aligncenter size-medium wp-image-647" title="Rio Volt - futerał" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0552-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></p>
<p>Futerał jest całkiem niezły, ze sztucznej skóry, na odwrocie ma mocowanie do paska a po prawej stronie wycięcie na wszystkie połączenia &#8211; po włożeniu doń odtwarzacza nie ma co prawda szans na jego używanie, ale nie ma też problemu z podłączeniem słuchawek, pilota, kabla line-out czy zasilania.</p>
<p>Pilot to zaś na środku czterokierunkowy przycisk, zaś po bokach dwa przyciski głośności, suwak HOLD i EQ (którego funkcję mozna ustawić w menu).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Odtwarzacz sam w sobie</strong></p>
<p>Jak to każdy odtwarzacz CD jest relatywnie duży, ale nie tak duży i ciężki jak niektóre odtwarzacze CD, jakie do tej pory miałem.</p>
<p>Co jest ważne płytę CD wkłada się i wyciąga bardzo łatwo &#8211; miękko (nie ma się wrażenia że zaraz się połamie, co pamiętam z Discmanów SONY), a jednocześnie trzyma się na trzpieniu pewnie.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0554.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-649" title="Rio Volt" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0554-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Z przodu (na górze?) znajduje się podświetlony (wtedy była to nowość, tym bardziej że jest to podświetlenie EL a nie diody) na zielono wyświetlacz. Wyświetlacz nie jest &#8220;całkowicie graficzny&#8221;, tylko posiada 4 pola: na górze rząd ikonek, dwa rzędy tekstu (2 rzędy po 12 znaków 5&#215;7 pikseli) oraz &#8220;wizualizacja&#8221; (tancerze).</p>
<p>Poniżej i po lewej stronie wyświetlacza znajdują się dość specyficznie rozmieszczone przyciski.</p>
<p>Po prawej na dole znajduje się czterokierunkowy przycisk play/pauza, poprzedni, następny, stop.</p>
<p>Poniżej wyświetlacza znadują się przyciski głośności i pomiędzy nimi NAVI (wyświetla przeglądarkę zawartości płyty &#8211; pliki i foldery bądź ścieżki CD-Audio).</p>
<p>Po lewej stronie znajdują się kolejno od góry PROG, +10 (ciekawostka &#8211; pozwala na przeskoczenie o 10 utworów do przodu), MODE i EQ (przytrzymując który przechodzimy do menu).</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0556.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-650" title="Rio Volt" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/imgp0556-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Na przedniej krawędzi odtwarzacza znajduje się oczywiście blokada klapki.</p>
<p>Na prawej krawędzi znajdują się od lewej: przełącznik HOLD, gniazdko słuchawkowe (to miedziane dookoła to dodatkowe styki pilota), gniazdko line-out oraz gniazdko zasilacza.</p>
<p>Na spodniej części odtwarzacza znajdują się jeszcze klapka baterii i (na zdjęciu na lewo od niej) przełącznik &#8220;antywstrząsu&#8221;.</p>
<p>Przełącznik jest ciekawy, działa tylko podczas odtwarzania płyt CD-Audio, pozwala na wybór w dowolnym momencie:</p>
<ul>
<li>10 sekund antywstrząsu dla dźwięku w pełnej jakości</li>
<li>40 sekund antywstrząsu dla dźwięku w niższej jakości (zakładam że chodzi o kompresję ADPCM WAV, w czasie biegania i tak nie robi to żadnej różnicy)</li>
</ul>
<p>Ma się rozumieć nie da się tego odtwrzacza podłączyć do komputera.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Firmware, aktualizacja</strong></p>
<p>Odtwarzacz został wyprodukowany przez iRivera, ale firmowany jest przez Rio. Pozwala to na zmianę firmware&#8217;u z wersji Rio na iRiver, odblokowując tym np. study mode, zakładki, 3 ustawienia equalizera i dodając poprawki z najnowszych wersji&#8230; co też oczywiście zrobiłem. Mam teraz firmware 2.50 iRivera, cały opis jest więc akuratny tylko dla tegoż firmware&#8217;u.</p>
<p>Aktualizacja jest bardzo prosta (nawet prostsza niż na &#8220;nowszych&#8221; odtwarzaczach iRiver iMP). Wystarczy nagrać plik firmware&#8217;u (IMP-100.HEX) na czytą płytę CD, włożyć ją do odtwarzacza, włączyć odtwarzacz i zaczekać (wyświetli się informacja o aktualizacji) aż się wyłączy.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Włączanie, menu (i ustawienia) i nawigacja</strong></p>
<p>Odtwarzacz włącza się szybko. Szybko nie tylko jak na standardy odtwarzaczy CD-MP3, ale także w porównaniu do niektórych &#8220;nowoczesnych&#8221; odtwarzaczy z pamięcią flash czy dyskiem twardym (sic!). Oczywiście żeby go załączyć musimy włożyć płytę CD-Audio lub nagraną niezależnie czy CD-R czy CD-RW (też nie ma problemu, co jest bardzo ciekawe jak na tak stary odtwarzacz).</p>
<p>Menu właściwie nie ma (poza menu ustawień), odtwarzacz zaczyna po prostu grać. Ponieważ można wybrać czy od ostatniego utworu, czy od miejsca w utworze, czy od początku płyty, więc nie ma problemu z dopasowaniem go do swoich preferencji (oraz z wykorzystaniem go do słuchania audiobooków i podcastów).</p>
<p>Można nawet (przy pewnej dozie gimnastyki) zrobić po 20 zakładek dla 10 płyt CD.</p>
<p>Co jest najważniejsze z praktycznego punktu widzenia to przycisk +10 przeskakujący o 10 utworów do przodu. Można również włączyć w ustawieniach przeskakiwanie do następnego/poprzedniego folderu jako długie-krótkie wciśnięcie przycisków poprzedni/następny (przydatne zwłaszcza z poziomu pilota).</p>
<p>Przycisk EQ zmienia equalizer, długie wciśnięcie wyświetla menu.</p>
<p>Menu jest proste, ale dość rozbudowane. Nie pozwala co prawda na zmianę przykładowo długości podświetlenia (świeci około 15 sekund), ale z ciekawostek, których dziś czy to w odtwarzaczach z pamięcią flash czy CD-MP3 próżno szukać:</p>
<ul>
<li>rozpoczęcie odtwarzania od: początku ostatnio granego utworu, miejsca w utworze, początku płyty</li>
<li>ilość stopni głośności: 20 lub 40 (głośność maksymalna i tak pozostaje ta sama)</li>
<li>kolejność odtwarzania folderów: głębokością (najpierw pierwszy poziom folderów, potem kolejne), zawartością (odtwarzany jest folder, potem jego podfoldery, dopiero następny folder) lub wg. fizycznego ułożenia na płycie</li>
<li>obsługa płyt multisesyjnych: tylko pierwsza sesja (szybsze włączanie odtwarzacza), wszystkie sesje</li>
<li>dwie osobne opcje, pozwalające na stałe włączenie podświetlenia i ustawienie maksymalnej głośności podczas podłączenia do zewnętrznego zasilania (przydatne w domu/w samochodzie podczas korzystania z line-out i zasilacza)</li>
<li>przypisanie dowolnej funkcji jednemu z przycisków pilota</li>
<li>automatyczne ustawianie equalizera (patrz niżej)</li>
<li>pseudoparametryczny equalizer (patrz niżej)</li>
</ul>
<p>Poza tym po wciśnięciu przycisku NAVI wyświetla się przeglądarka zawartości płyty CD (pliki, foldery) pozwalająca na szybki i wytgodny wybór utworów (lub playlist M3U, ale tym akurat się nie bawiłem).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Muzyka</strong></p>
<p>Volt aka iMP-100 to odtwarzacz stricte muzyczny. Radia nie ma. Pozwala na odtwarzanie płyt CD-Audio oraz nagranych na płyty CD-R i CD-RW plików MP3 oraz WMA.</p>
<p>Jak na razie nie trafiłem na &#8220;nieodtwarzalny&#8221; plik MP3 &#8211; nawet mimo tagów ID3v2 w Unikodzie oraz okładek zawartych bezpośrednio w tagach. Polskich znaków nie wyświetla.</p>
<p>Plików WMA nie używam zaś zbyt wiele, więc nie mogę ich dokładnie przetestwować (w każdym razie podstawowy zakres 32-192kbps odtwarza).</p>
<p>Dla plików MP3 128kbps antywstrząs działa &#8220;od 30 do 120 sekund&#8221;&#8230; nie wiem jak to rozumieć. Ale faktycznie płyta się rozkręca, część bieżącego i następnego utworu jest odczytywana, następnie płyta się zatrzymuje.</p>
<p>Niezwykłą ciekawostką jest zaś equalizer. Po pierwsze &#8211; nawet w przeciwieństwie do &#8220;nowszych&#8221; odtwarzaczy iRiver &#8211; jest pseudoparametryczny. Poza tym iż można podbić bas i wysokie tony (od 0 do 12dB), to jeszcze można wybrać jedną z trzech częstotliwości środkowych:</p>
<ul>
<li>dla basu 50Hz, 100Hz, 200Hz</li>
<li>dla wysokich 2kHz, 4kHz, 7kHz</li>
</ul>
<p>Mało tego, własnych, niezależnych ustawień można zapisać aż 3.</p>
<p>Po drugie można włączyć w ustawieniach &#8220;automatyczny wybór gotowego ustawienia&#8221; (jakkolwiek przydatność takiego rozwiązania jest dyskusyjna, choć pamiętam że jeszcze w czasach iFP-ków ludzie o to pytali). Np. jeśli w tagu gatunek był zapisany jako &#8220;Rock&#8221; włącza się automatycznie equalizer Rock. A dokładniej:</p>
<ul>
<li>Pop: Pop, Instrumental Pop, Pop-Folk, Pop/Funk</li>
<li>Rock: Classic Rock, Rock, AlternRock, Instrumental Rock, Southern Rock, Rock &amp; Roll, Hard Rock, Folk Rock, Gothic Rock, Progressive Rock, Psychedelic Rock, Symphonic Rock, Slow Rock, Punk Rock</li>
<li>Jazz: Jazz, Jazz+Funk, Acid Jazz</li>
<li>Dance: Dance, Eurodance, Dance Hall</li>
<li>Classic: Classical, Opera, Chamber Music, Sonata, Symphony</li>
<li>Metal: Metal, Heavy Metal, Death Metal</li>
<li>U bass: Bass, Booty Bass</li>
</ul>
<p>Można również włączyć limiter equalizera. Można też ustawić balans kanałów lewy-prawy.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Brzmienie</strong></p>
<p>Brzmienie jest bardzo specyficzne, niezłe. Przede wszystkim odtwarzacz jest (bądź zdaje się być) głośny. Słucham maksymalnie na 25/40.</p>
<p>Odtwarzacz nieco szumi, ale nie jest to zimny wysoki szum jak w dzisiejszych odtwarzachacz. Jest to niski, ciepły, &#8220;analogowy&#8221; szum jakiego już od dawna nie słyszałem. Jest on na tyle cichy, że słuchać go tylko pomiędzy utworami lub podczas bardzo cichego słuchania &#8211; nie narzuca się, nie przeszkadza. Szum ten jest minimalnie głośniejszy w prawej słuchawce (podobnie jak pisk w Karmie słyszany jest głównie w lewej). W czasie odtwarzania płyt CD-Audio dochodzi do tego słyszany między utworami niski &#8220;mechaniczny pomruk&#8221; &#8211; również w prawej słuchawce.</p>
<p>Pierwsze co rzuca się w uszy to że dźwięk jest pełny i szeroki &#8211; szeroki jak mało który odtwarzacz dzisiaj (dosłownie słychać że cos gra po bokach, nie że jest ściśnięte &#8220;gdzieś z przodu&#8221; lub &#8220;gdzieś między uszami&#8221;). Poza tym jest ciepły, &#8220;angielski&#8221;, chciało by się powiedzieć że &#8220;analogowy&#8221;. Balans jest dobrze zachowany, jedyne co czuć to nakładanie się charakterystyki słuchawek Sennheiser CX300 na charakterystykę odtwarzacza (trochę za dużo wysokiego basu)&#8230; choć może to być po prostu cecha odtwarzacza.</p>
<p>Najlepsze porówanie jakie przychodzi mi do głowy to &#8220;coś szerszego i cieplejszego niż iPhone, ale mniej wyraźnego niż Karma&#8221;.</p>
<p>Bas jest wyraźny, do tego zaznaczony jest już od najniższego basu (podczas gdy ten najniższy bas nie jest taki oczywisty w przypadku Karmy, z powodu rolowania). Średni/wysoki bas jest nieco wyeksponowany, ale w tym przypadku może to być wina słuchawek.</p>
<p>Środek jest równie wyraźny jak w przypadku Karmy, angielski, ale wokal jest nieco mniej wyeksponowany i momentami &#8211; w porównaniu do Karmy &#8211; można mieć wrażenie że gdzieś się gubi&#8230; zapada w dźwięku dochodzącym z lewej i prawej. Wiąże się to pewnie z mnieszym podbiciem wysokiego środka (częścią &#8220;angielskiego&#8221; dźwięku Karmy jest nie tylko podbicie środka samo w sobie a właśnie wypchnięcie wokalu).</p>
<p>Wysokie tony są wyraźne i niesybilizujące, perkusja to perkusja i perkusją pozostaje nawet mimo wyśróbowania głośności.</p>
<p>Ciekawostka: odtwarzacz jest &#8220;prawie gapless&#8221; &#8211; mała przerwa między utworami jest, ale nie jest to pół sekundy (przytyk do &#8220;nowych&#8221; odtwarzaczy iAUDIO).</p>
<p>W przypadku podłączenia czegoś przez line-in nie ma żadnego problemu. Brzmienie jest świetne&#8230; czego nie mogę powiedzieć np. o Karmie podłączonej bezpośrednio, nie przez stację dokującą, czy o wielu innych odtwarzaczach&#8230; Wystarczy ustawić głośność na &#8220;odpowiednio głośno&#8221; w czym pomaga opcja dostępna w ustawieniach (po podpięciu zasilacza).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Czyli jaki jest Rio Volt aka iRiver iMP-100?</p>
<p>Z jednej strony jest to odtwarzacz stary (tylko przypadkiem udało się dostać dwa egzemplarze, oba w stanie idealnym), wydający w czasie odtwarzania płyt CD-Audio &#8220;niemuzyczne dźwięki&#8221; (choć ok, są w praktyce ledwie słyszalne), do tego wymagający nagrywania płyt CD (co jest jednocześnie zaletą) i posiadający mniej wygodne menu niż nowsze odtwarzacze iRiver.</p>
<p>Z drugiej strony jest to dobry, sprawnie działający odtwarzacz, który w sumie ustępuje jedynie Karmie i jest konkurentem iPhone&#8217;a. A dołożywszy do tego cenę (dostałem je za 20zł sztuka plus wysyłka) jest wręcz idealny&#8230; Najtańszy używany &#8220;byle odtwarzacz Philips&#8221; kosztuje co najmniej 50zł.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/09/12/rio_volt_iriver_imp-100/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowe produkty Apple &#8211; iPody, słuchawki dokanałowe</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/09/10/nowe-produkty-apple-ipody-sluchawki-dokanalowe/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/09/10/nowe-produkty-apple-ipody-sluchawki-dokanalowe/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Sep 2008 18:25:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>
		<category><![CDATA[Słuchawki]]></category>
		<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Classic]]></category>
		<category><![CDATA[iPhone]]></category>
		<category><![CDATA[iPod]]></category>
		<category><![CDATA[Keynotes]]></category>
		<category><![CDATA[Nano]]></category>
		<category><![CDATA[Touch]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=628</guid>
		<description><![CDATA[<p>Z racji tego, że iriver znów nie pokazał niczego, czego nazwę udało by mi się zapamiętać (za to udało mi się na allegro dostać Rio Volt aka iRiver iMP-100 oraz Rio 500 &#8211; o czym w nieodległej przyszłości), więc napiszę o nowościach, zaprezentowanych wczoraj przez Apple.</p> <p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-006x.jpg"></a></p> <p>Dla osób które nie wiedzą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z racji tego, że iriver znów nie pokazał niczego, czego nazwę udało by mi się zapamiętać (za to udało mi się na allegro dostać Rio Volt aka iRiver iMP-100 oraz Rio 500 &#8211; o czym w nieodległej przyszłości), więc napiszę o nowościach, zaprezentowanych wczoraj przez Apple.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-006x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-635" title="Steve Jobs" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-006x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>Dla osób które nie wiedzą o co chodzi: Apple co jakiś czas organizuje &#8220;keynotes&#8221; (&#8220;prezentacje&#8221;), podczas których pojawiają się różne nowości &#8211; iPhone, nowe odtwarzacze, nowe komputery, nowa wersja OS X etc.</p>
<p><span id="more-628"></span>Wczoraj miało miejsce kolejne keynotes. Co prawda obeszło się bez spodziewanego przez niektórych <a href="http://blog.khron.net/2008/06/15/iphone_3g_podsumowanie_przyszlosc/" target="_blank">iPhone&#8217;a Pro</a>, ale zaprezentowano kilka nowości (które nie były do końca nowościami, ponieważ informacje wyciekły już wcześniej).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>iTunes 8</strong></p>
<p>Zaprezentowano nową wersję iTunes, tym razem zmieniono wersję z 7 na 8 zamiast zmieniać numer po przecinku. Rewolucja? Niekoniecznie&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-020x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-629" title="Steve Jobs i iTunes 8" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-020x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>Nie doczekaliśmy się abonamentu za nieograniczony dostęp do bazy iTunes (a czego się wiele osób spodziewało), nie ma nawet polskiego iTunes. Nie ma też synchronizacji iPodów Touch i iPhone&#8217;a przez WiFi.</p>
<p>Więc czy coś się zmieniło? W praktyce tylko dwie rzeczy.</p>
<p>Pierwsza to nowy widok, nazwijmy to &#8220;ułożone obok siebie okładki&#8221; (czyli to, co widać na zdjęciu powyżej). Niekrórzy dodają w tym momencie &#8220;prosto z programu do obsługi Zune&#8217;a&#8221;.</p>
<p>Druga to <em>Genius</em>, czyli system tworzenia playlist z utworami &#8220;podobnymi do wybranego&#8221; &#8211; zupełnie jak last.fm (ale nie pandora &#8211; pandora oparta jest o system tagów, przygotowanych przez &#8220;ekspertów&#8221;, nie zaś na bazie tego &#8220;co faktycznie ludzie słuchają&#8221;).</p>
<p>Haczyk: żeby skorzystać z Geniusa trzeba mieć konto, najlepiej w amerykańskim iTunes (któro automatycznie przyda się do pobierania okładek).</p>
<p>Jak założyć konto w iTunes? <a href="http://blog.khron.net/2008/09/10/jak_zalozyc_konto_w_itunes/" target="_blank">Czytaj tutaj</a>.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>&#8220;Nowy&#8221; iPod Classic</strong></p>
<p>Po raz pierwszy w historii nowy iPod jest&#8230; mniej pojemny od poprzednika. Nie ma już iPoda Classic o pojemnościach 80 ani 160GB, jest za to &#8220;nowy&#8221; o pojemności 120GB a grubości dotychczasowego 80GB.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-631" title="\" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-038x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></p>
<p>Wszystko wskazuje na to że dźwięk się nie zmienił (gra równie kiepsko co dotychczas), więc tym bardziej żadna rewelacja.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Nowy iPod Nano</strong></p>
<p>Kolejno zaprezentowany został &#8220;nowy&#8221; iPod Nano.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-040x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-632" title="\" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-040x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>Nie żeby było to niespodziewane, ponieważ zdjęcia wyciekły do sieci już jakiś czas temu&#8230; choć osobiście nie spodziewałem się że Apple wypuści coś z zaokrąglonym wyświetlaczem (pionowe refleksy światła)&#8230; do tego jak właściwie obsługuje się zaokrąglone &#8220;kółko&#8221;? Przez pół obrotu palec wisi w powietrzu?</p>
<p>Poza tym że jest mocno obły, maleńki i lekki, charakteryzuje się on długim czasem działania (ponad 30h muzyki i około 6h filmów) i pionowym (&#8220;a la Zune&#8221;), panoramicznym wyświetlaczem. Ma również akcelerometr, więc przewrócenie odtwarzacza na bok wyświetla Cover Flow.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-048x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-633" title="Nowy interface iPod Nano" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-048x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>Zmienił się także interface, teraz przypomina ten z iPoda Touch i iPhone&#8217;a.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/ipod_nano_2_20080909x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-634" title="Nowe kolorki iPoda Nano" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/ipod_nano_2_20080909x.jpg" alt="" width="500" height="245" /></a></p>
<p>Pojawiły się również nowe kolorki, zamiast zupełnej pasteli są teraz mocno nasycone (przynajmniej na zdjęciach reklamowych).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Dwudrożne słuchawki dokanałowe</strong></p>
<p>Prawdziwym &#8211; dla mnie &#8211; zaskoczeniem były jednak dwudrożne słuchawki dokanałowe (woofer+tweeter). Do tego w cenie $79 (co daje około 200zł). Ciekawe jeszcze jak z ich jakością&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-064x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-636" title="Nowe słuchawki dokanałowe Apple" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-064x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>Do ciekawostek zaliczyć można to, że na prawej słuchawce jest mikrofon i &#8220;pilot&#8221; (play/pauza i następny/poprzedni utwór).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Nowy iPod Touch</strong></p>
<p>Jako ostatni zaprezentowany został nowy iPod Touch. Obeszło się bez rewolucji. Jedyne realne &#8220;nowości&#8221; to przyciski głośności i zaokrąglone plecki (ale wciąż metalowe, nie &#8220;z tworzywa&#8221; jakie ma iPhone 3G). Plastikowy fragment obudowy nad modułem WiFi jest też minimalnie bardziej estetyczny (&#8220;okienko&#8221; zamiast &#8220;narożnik&#8221;).</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-069x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-637" title="Nowy iPod Touch" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/apple-lets-rock-069x.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>Oczywiście posiada on również &#8211; podobnie jak nowy Nano &#8211; Geniusa (nowy przycisk na ekranie odtwarzania).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Firmware 2.1</strong></p>
<p>Nowy iPod Touch to również prezentacja firmware&#8217;u 2.1 (który to będzie miał &#8220;prosto z pudełka&#8221;). Niedługo pojawi się również dla obu wersji iPhone&#8217;a oraz &#8220;starego&#8221; iPoda Touch. Mam nadzieję że będzie wreszcie równie stabilny co firmware 1.1.4 &#8211; którego to nie zmieniłem od samego początku.</p>
<p>Ciekawe czy doda on opcję Genius i czy okaże się ona &#8211; w praktyce &#8211; w jakiś sposób użyteczna.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Rewolucja?</strong></p>
<p>W żadnym wypadku. Z góry było wiadomo o wszystkim, co zaprezentowało wczoraj Apple (poza przyciskami głośności nowego iPoda Touch i słuchawkami dokanałowymi).</p>
<p>Nie wiadomo nawet jak brzmią nowe odtwarzacze (nowy Nano i Touch).</p>
<p>Jedna rzecz jest jednak niewątpliwie ciekawa &#8211; nowe ceny. Są zauważalnie niższe niż dotychczas.</p>
<p>Ciężko jeszcze wyrokować jak tanie będą teraz iPody (i czy staną się przez to nawet popularniejsze niż już są), ale na pewno wprowadzi to pewien zamęt (zwłaszcza wobec wciąż niesprecyzowanych planów Microsoftu co do ich odtwarzacza &#8211; wciąż nie wiadomo kiedy ani nawet czy Zune pojawi się w Europie).</p>
<p>Uaktualnienie:</p>
<p>Nieoficjalnie wiadomo iż nowe ceny to:</p>
<blockquote><p>ipod touch 8GB: 649zl<br />
ipod touch 16GB: 899zl<br />
ipod nano 8GB: 449zl<br />
ipod nano 16GB: 599zl</p></blockquote>
<p>&#8230; nieźle. Zakładając że nowe odtwarzacze &#8220;jakoś grają&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/09/10/nowe-produkty-apple-ipody-sluchawki-dokanalowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>VEDIA A3, VEDIA A7 &#8211; recenzja</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/08/26/vedia_a3_vedia_a7_recenzja/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/08/26/vedia_a3_vedia_a7_recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Aug 2008 22:19:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>
		<category><![CDATA[a3]]></category>
		<category><![CDATA[a7]]></category>
		<category><![CDATA[vedia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=606</guid>
		<description><![CDATA[<p>Od jakiegoś czasu można kupić odtwarzacz VEDIA A3, niedługo dostępny będzie również model A7.</p> <p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4981x.jpg"></a></p> <p>Czy się czymś różnią?</p> <p style="text-align: center;">Zawartość pudełka</p> <p>VEDIA A3 ma równie estetyczne pudełko co pozostałe odtwarzacze VEDIA (nie patrzcie na to, że róg pudełka miał drobny wypadek ;) ). Podobnie jak w pozostałych pudełkach, w wysuwanej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od jakiegoś czasu można kupić odtwarzacz VEDIA A3, niedługo dostępny będzie również model A7.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4981x.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-607" title="VEDIA A3 w ręce" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4981x.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p>Czy się czymś różnią?</p>
<p style="text-align: center;"><span id="more-606"></span><strong>Zawartość pudełka</strong></p>
<p>VEDIA A3 ma równie estetyczne pudełko co pozostałe odtwarzacze VEDIA (nie patrzcie na to, że róg pudełka miał drobny wypadek ;) ). Podobnie jak w pozostałych pudełkach, w wysuwanej części znajduje się odtwarzacz i dodatki.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4972.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-608" title="VEDIA A3 - pudełko" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4972-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4974.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-609" title="VEDIA A3 - pudełko" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4974-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Nie wiem jak wygląda pudełko modelu A7, ponieważ dostałem go w &#8220;opakowaniu zastępczym&#8221;, jednak zakładam że nie będzie wyglądało gożej niż poniższy render&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/vedia_a7-box-01x.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-611" title="VEDIA A7 - render pudełka" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/vedia_a7-box-01x.jpg" alt="" width="500" height="500" /></a></p>
<p>W pudełku A3 &#8211; poza odtwarzaczem &#8211; znajduje się jeszcze kilka rzeczy:</p>
<ul>
<li>instrukcja obsługi i gwarancja</li>
<li>ładowarka USB</li>
<li>kabel USB</li>
<li>słuchawki VEDIA SRS-200</li>
<li>cztery sztuki kolorowych silikonowych ochraniaczy na odtwarzacz</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4975.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-610" title="VEDIA A3 - pudełko" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4975-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>W pudełku są co prawda aż cztery silikonowe ochraniacze, ale wszystkie są pastelowe, trochę brakuje mi dyskretnego czarnego.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4978.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-612" title="słuchawki VEDIA SRS-200" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4978-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Słuchawki zaś opisywałem już wcześniej (<a href="http://blog.khron.net/2007/12/14/vedia_vp-srs200_recenzja/" target="_blank">recenzja tu</a>, <a href="http://blog.khron.net/2008/02/23/vedia_v39_vp_srs_200_recenzja/" target="_blank">różnice między wersją pudełkową a OEM tu</a>). W nowej wersji słuchawek napisy &#8220;VEDIA&#8221; i &#8220;SRS&#8221; kojarzą mi się z napisami &#8220;iRiver&#8221; i &#8220;Sennheiser&#8221; sprzed kilku lat&#8230;</p>
<p>Instrukcja, ładowarka i kabel USB to standardowe dodatki. Ciekawa jest zaś gwarancja, gdyż naklejony jest na niej numer seryjny odtwarzacza. Podobnie jak iPody, każdy odtwarzacz VEDIA ma teraz własny numer seryjny nalepiony na gwarancji i wygrawerowany na pleckach odtwarzacza &#8211; patrz niżej.</p>
<p>Co do zawartości pudełka A7 nie mam pewności, ale zakładam że uboższe raczej nie będzie (z tego co pisze na renderze pudełka wnioskuję że zawartość będzie ta sama, ale ochraniacz będzie tylko jeden).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Odtwarzacz sam w sobie</strong></p>
<p>A3 i A7 to maleństwa. Są one praktycznie tej samej wielkości, nie licząc tego że A7 ma jeszcze mniejszą grubość.</p>
<p>Co je na pierwszy rzut oka odróżnia, to oczywiście obudowa. Obudowa A3 jest z czarnego plastiku, zaś obudowa A7 jest ze szczotkowanego metalu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4981.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-613" title="VEDIA A3 w ręce" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4981-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4982.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-614" title="VEDIA A7 w ręce" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4982-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5001.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-616" title="VEDIA A3 i A7 razem - plecki odtwarzaczy" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5001-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4996.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-617" title="VEDIA A3 i A7 razem - grzbiet odtwarzaczy" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4996-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4991.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-615" title="VEDIA A3 i A7 razem - lewy bok" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4991-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4999.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-618" title="VEDIA A3 i A7 razem - prawy bok" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_4999-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Na froncie obu odtwarzaczy znajduje się tej samej wielkości wyświetlacz OLED. Jedyna różnica między tymi wyświetlaczami to to, iż wyświetlacz A7 jest jaśniejszy. Obok wyświetlacza, w obu odtwarzaczach, znajduje się pięciokierunkowy joy. W A7 jest on nieco mniejszy (zakończony nieco mniejszym elementem) i ma zaokrągloną krawędź (A3 miał ostrą) &#8211; osoba o większych palcach może więc mieć kłopot z jego używaniem.</p>
<p>Na grzbiecie A3 znajduje się aż 4 przyciski (play/pauza, A-B, EQ i REC). &#8220;Aż&#8221; w stosunku do A7, który ma dokładnie jeden przycisk (play/pauza). Poza tym oba przyciski mają na grzbiecie suwak HOLD.</p>
<p>Na lewej krawędzi obu odtwarzaczy znajduje się gniazdko słuchawkowe &#8211; w przypadku A3 gniazdek jest aż 2, w A7 tylko jedno oraz gniazdko USB. Poza tym jest tu miejsce na przewleczenie smyczy.</p>
<p>Gniazdo USB znajduje się na A3 na prawej krawędzi, podczas gdy w A7 nic na niej nie ma.</p>
<p>Przycisk RESET znajduje się na A3 na dolnej krawędzi, w A7 na górnej.</p>
<p>Na pleckach odtwarzacza znajduje się m.in. wygrawerowany numer seryjny (jak w iPodach), w przypadku A7 tego na zdjęciu nie widać, gdyż jest to egzemplarz przedprodukcyjny.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Podłączanie do komputera</strong></p>
<p>Zarówno A3 jak i A7 wykrywane są jako dyski przenośne, co oznacza iż nie ma problemu z używaniem ich w dowolnym systemie operacyjnym.</p>
<p>Prędkość kopiowania plików na A3 to około 800KB/s, podczas gdy w A7 jest to już 2MB/s.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Włączanie, menu i nawigacja</strong></p>
<p>Po włączeniu obu odtwarzaczy ukazuje się interface odtwarzania muzyki. Aby dostać się do menu należy długo wcisnąć joy &#8211; na A3, lub długo wcisnąć joy i wybrać &#8220;menu&#8221; &#8211; na A7.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5011.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-619" title="VEDIA A3 i A7 - porównanie wyświetlaczy" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5011-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5015.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-620" title="VEDIA A3 i A7 - porównanie wyświetlaczy" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5015-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Informacje prezentowane na wyświetlaczach obu odtwarzaczy są generalnie takie same. Jedyną istotną różnicą jest zmiana czcionki (z szeryfowej w A3 na bezszeryfową w A7). Kosmetyczne zmiany wyglądu interface&#8217;u i inne ikonki w menu pomijam.</p>
<p>Sterowanie jest standardowe &#8211; joy, przyciski&#8230; Z jedną różnicą, w przypadku A3 można się zamotać &#8220;który przycisk jest do czego&#8221;, podczas gdy w A7 nie ma tego problemu. W A7 przycisk jest tylko jeden, a niemalże wszędzie dostępne jest &#8211; po dłuższym wciśnięciu joy&#8217;a &#8211; wygodne menu kontekstowe.</p>
<p>Jednym szczegółem odtwarzacze te różnią się jednak od &#8220;tylko muzycznych&#8221; odtwarzaczy z monochromatycznym wyświetlaczem LCD. Wyświetlacz OLED wyłącza się po zadanym czasie i wyświetlacz robi się &#8220;czarny&#8221;.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Muzyka</strong></p>
<p>Zarówno A3 jak i A7 nastawione są głównie na muzykę. Już niewiele jest odtwarzaczy takich, które zaraz po załączeniu przechodzą bezpośrednio do interface&#8217;u związanego z odtwarzaniem muzyki, nie mają kolorowych wyświetlaczy ani nie wyświetlają zdjęć.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5025.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-621" title="VEDIA A3 - muzyka" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5025-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5029.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-622" title="VEDIA A7 - muzyka" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5029-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Na wyświetlaczu znajdują się standardowe informacje &#8211; tagi, tryb odtwarzania, wskaźnik naładowania akumulatora i jakość utworu.</p>
<p>O ile A3 oferuje przeglądanie muzyki jedynie przez Nawigator (wg. plików i folderów), o tyle A7 pozwala na przeglądanie muzyki wg. plików i folderów, ale i po tagach. Ponadto A7 pozwala na stworzenie czegoś na wzór playlisty (Ulubione).</p>
<p>W obu odtwarzaczach dostępny jest equalizer &#8211; sześć gotowych ustawień (nie ma equalizera użytkownika), oraz  SRS WOW. Co ciekawe, SRS WOW działa niezależnie od ustawienia equalizera. Equalizer i SRS można ustawiać jednocześnie, niezależnie od siebie.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Brzmienie</strong></p>
<p>A3 jest relatywnie cichy. Odruchowo ustawiłem głośność i okazało się że było to 24 w skali do 31&#8230; mało, zważywszy że słuchałem na dokanałówkach.</p>
<p>Bas w A3 jest równie niski, ale nie tak barwny jak w iFP-ku. Dźwięk jest w A3 nieco zduszony w stosunku do iFP-ka, góra nie jest tak &#8220;krystaliczna&#8221;. Wokal jest relatywnie podobny. Dźwięk A3 bez equalizera i SRS-u jest nieco &#8220;bezbarwny&#8221; jednak ogólnie iFP-ek to nie jest, ale słyszałem już gorsze odtwarzacze. I jest cichy. Przynajmniej nic nie sybilizuje.</p>
<p>A7 zaś jest głośniejszy, swobodnie wystarcza 10 w skali do 31.</p>
<p>Bas jest równie niski co w iFP-ku, nieco bardziej barwny niż w A3. Nie jest również tak zduszony, góra jest nawet mocniej wyeksponowana niż w iFP-ku. Z tego powodu wokal jest nieco wyraźniejszy. Tym razem nawet bez equalizera i SRS-u jest dobrze. Ponownie nie jest to iFP-ek, ale jest do iFP-ka bardziej zbliżony.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Radio</strong></p>
<p>Nie wiem czemu, ale radio w A3 albo przez cały czas mi szumiało, albo milczało&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5022.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-623" title="VEDIA A3 - radio" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5022-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5019.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-624" title="VEDIA A7 - radio" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5019-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>&#8230; zaś radio w A7 jest bardzo ciekawe i dość niezwykłe wśród przenośnych odtwarzaczy.</p>
<p>Co prawda nie ma RDS-u, ale ma za to wskaźnik zasięgu (ta antenka w lewym górnym rogu wyświetlacza). Ponadto ciekawostka &#8211; w radiu A7 działa equalizer i SRS WOW (sic!). Więc jeśli ktoś chce/musi mieć wpływ na dźwięk w radiu, to A7 jest niezłym wyborem.</p>
<p>Radio w A7 gra może nieco czyściej niż radio w iFP-ku, ale minimalnie gorzej niż radio e10.</p>
<p>Jedna tylko moja uwaga &#8211; na wyświetlaczu A7 praktycznie non-stop pisze &#8220;mono&#8221;, a odbiór mimo to jest w stereo&#8230; dziwne (wina egzemplarza przedprodukcyjnego?).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Tekst</strong></p>
<p>Zarówno A3 jak i A7 pozwalają na czytanie plików TXT.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5030.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-625" title="VEDIA A3 - tekst" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5030-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5035.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-626" title="VEDIA A7 - tekst" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/img_5035-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Widać tu wyraźnie że czcionka na obu odtwarzaczach jest inna&#8230; ale nawet mimo zmiany czcionki, książki z A3 ani A7 nie poczytamy. Chyba że mamy duże zacięcie i dobre oczy, ponieważ &#8211; podobnie jak w przypadku <a href="http://blog.khron.net/2007/08/02/mobiblu_boxon_recenzja_review/" target="_blank">Boksona</a> &#8211; wyświetlacz OLED &#8220;miga&#8221; (widać odświeżanie wyświetlacza, więc nie da się nań zbyt długo patrzeć).</p>
<p>Ponadto ani w A3, ani w A7 nie da się jednocześnie słuchać muzyki i czytać.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Nagrywanie</strong></p>
<p>Oba odtwarzacze pozwalają na nagrywanie głosu (mają wbudowane mikrofony) oraz nagrywanie z radia do formatu ADPCM WAV.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Ustawienia</strong></p>
<p>Ilością dostępnych opcji w menu ustawień A3 ani A7 nie grzeszą, jednak ciężko wymagać od nich czegoś ponad ustawień trybu odtwarzania, equalizera, SRS-u, podświetlenia czy ustawień nagrywania.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>VEDIA A3 i A7 to odtwarzacze tanie, z powoli odchodzącego do lamusa segmentu &#8220;tylko muzyka&#8221;.</p>
<p>O ile VEDIA A3 jest odtwarzaczem raczej miernym (nieentuzjastyczne recenzje/opinie posiadaczy, wolny transfer plików, miejscami nieco zagmatwane sterowanie), o tyle VEDIA A7 wydaje się być odtwarzaczem ciekawym a przynajmniej ciekawszym niż A3.</p>
<p>Wciąż mały, wciąż tani, z lepszym dźwiękiem i bardziej intuicyjnym sterowaniem, nietuzinkowym radiem oraz dobrymi słuchawkami w zestawie. Cenowo zaś śmiało konkuruje z Sandiskiem Clip &#8211; 4GB A7 w cenie 2GB Clipa i 8GB A7 w cenie 4GB Clipa.</p>
<p>&#8230; szkoda tylko że nie miałem okazji zrecenzować Clipa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/08/26/vedia_a3_vedia_a7_recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>COWON Q5W &#8211; recenzja</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/08/20/cowon_q5w_recenzja/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/08/20/cowon_q5w_recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Aug 2008 20:00:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>
		<category><![CDATA[cowon]]></category>
		<category><![CDATA[q5]]></category>
		<category><![CDATA[q5w]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=473</guid>
		<description><![CDATA[<p>COWON Q5W. Prawdziwy kombajn. Muzyka &#8211; w każdym formacie. Filmy &#8211; w każdym formacie. Zdjęcia &#8211; a jakże. Wbudowane głośniczki &#8211; są. USB-Host &#8211; jest. TV-out &#8211; jest. Windows &#8211; jest.</p> <p align="center"></p> <p>Czego tu nie ma&#8230;</p> <p></p> <p align="center">Zawartość pudełka</p> <p>COWON przyzwyczaja nas, iż odtwarzacze znajdują się w nieproporcjonalnie dużych pudełkach. Tak też jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>COWON Q5W. Prawdziwy kombajn. Muzyka &#8211; w każdym formacie. Filmy &#8211; w każdym formacie. Zdjęcia &#8211; a jakże. Wbudowane głośniczki &#8211; są. USB-Host &#8211; jest. TV-out &#8211; jest. Windows &#8211; jest.</p>
<p align="center"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7757.jpg" alt="COWON Q5W" /></p>
<p>Czego tu nie ma&#8230;</p>
<p><span id="more-473"></span></p>
<p align="center"><strong>Zawartość pudełka</strong></p>
<p>COWON przyzwyczaja nas, iż odtwarzacze znajdują się w nieproporcjonalnie dużych pudełkach. Tak też jest tym razem &#8211; pudełko jest tak duże, że ledwo zmieściłem je do pojemnego plecaka&#8230;</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W - pudełko" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7743.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7743.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pudełko" /></a><a title="COWON Q5W - pudełko" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7746.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7746.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pudełko" /></a><a title="COWON Q5W - pudełko" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7747.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7747.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pudełko" /></a></p>
<p>W jednej &#8211; przeźroczystej &#8211; części pudełka znajduje się sam odtwarzacz, w drugiej zaś &#8211; z białego kartonu &#8211; dodatki.</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W - pudełko" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7749.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7749.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pudełko" /></a><a title="COWON Q5W - zawartość pudełka" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7750.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7750.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - zawartość pudełka" /></a></p>
<p>Wśród dodatków znajdują się:</p>
<ul>
<li>skrócona instrukcja (po angielsku),</li>
<li>jakieś papierki,</li>
<li> płyta CD z COWON MEDIA CENTER (cokolwiek to jest),</li>
<li>zasilacz,</li>
<li>pilot z baterią,</li>
<li>słuchawki (takie typowe słuchawki iAUDIO) z gąbkami,</li>
<li>zwykły kabel USB,</li>
<li>wielofunkcyjny kabel TV,</li>
<li>mała smyczka (bardziej opaska na nadgarstek).</li>
</ul>
<p>W zestawie za taką cenę brakuje mi co najmniej szmacianego woreczka na odtwarzacz (nawet takiego jak dodawany do Boostera)&#8230; jeśli nie skórzanego futerału&#8230;</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7782.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7782.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a></p>
<p>Dołączona do zestawu smyczka przydaje się do założenia na nadgarstek tak, aby nie wypuścić przez przypadek odtwarzacza z ręki.</p>
<p>Słuchawki &#8211; jeśli mnie pamięć nie myli &#8211; są identyczne jak dodawane do D2. Ok, grają, ale klasyfikują się do wymiany. Nie tak wyobrażałem sobie słuchawki dodawane do odtwarzacza mającego dopisek &#8220;Premium&#8221; na pudełku&#8230;</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W - słuchawki" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7781.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7781.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - słuchawki" /></a></p>
<p>Ważnym elementem zestawu jest zasilacz. Dlaczego? Ponieważ odtwarzacza nie da się naładować ani przez USB ani przez inny zasilacz (dający mniejszy prąd). Lepiej go więc nie zgubić.</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W - kabel TV" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7778.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7778.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - kabel TV" /></a><a title="COWON Q5W - kabel TV" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7780.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7780.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - kabel TV" /></a></p>
<p>Najdziwniejszym ale i najbardziej niezwykłym elementem zestawu jest&#8230; kabel. Takiego kabla jeszcze nie widziałem &#8211; jest to hybryda koncentryka, S-Video i kabla RGB. Świadczy on o tym, iż Q5W został wręcz stworzony do podłączenia go do telewizora (nawet telewizora wysokiej jakości ze złączem RGB).</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W - pilot" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7777.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7777.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pilot" /></a><a title="COWON Q5W - pilot" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7783.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7783.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pilot" /></a><a title="COWON Q5W - pilot" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7785.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7785.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - pilot" /></a></p>
<p>Oczywiście w takim przypadku w zestawie musi znaleźć się pilot, pozwalający na sterowanie odtwarzaczem z fotela, więc podobnie jak Booster, Q5W posiada go w zestawie. W przeciwieństwie jednak do Boostera nie da się nim dotrzeć w każdy zakątek menu, a jedynie we większą jego część. Aby to zrekompensować (a może aby nie czynić go nazbyt skomplikowanym) pilot posiada &#8220;skróty&#8221; takie jak synchronizacja napisów, rozciąganie obrazu na cały ekran czy tworzenie/wczytywanie zakładek.</p>
<p>Kabel USB dodawany do odtwarzacza jest zupełnie zwyczajny, nie ma problemu żeby użyć dowolnego kabla. Podłącza się go do portu mini-USB ukrytego pod klapką.</p>
<p>W zestawie nie ma kabla USB-Host. Jest to ogromny plus dla Q5W, ponieważ bezpośrednio do odtwarzacza można podłączyć&#8230; zwyczajny kabel USB.</p>
<p align="center"><strong>Odtwarzacz sam w sobie</strong></p>
<p>Q5W &#8211; jak to na klasyczne PMP przystało &#8211; jest duży i ciężki. Ciężko jest go utrzymać w ręce oglądając dwugodzinny film czy buszując w internecie. Ciężko jest też nosić go przy sobie &#8211; do kieszeni się nie mieści a w zestawie nie ma futerału troczonego do paska.</p>
<p>Q5W ma co prawda miejsce do przewleczenia smyczy&#8230; nie wiem jaka smycz (bądź czyja szyja) to wytrzyma. Pozostańmy więc przy wersji iż jest to miejsce do przewleczenia smyczki zakładanej na nadgarstek.</p>
<p>Cały front odtwarzacza (poza diodą w lewym górnym rogu) zajmuje wyświetlacz o rozdzielczości 800&#215;480 pikseli. Jest on duży i szczegółowy, jasny, znakomicie prezentuje kolory i ma dobry kąt patrzenia.</p>
<p>Wyświetlacz ma jedną konkretną wadę &#8211; niezależnie od ustawienia jasności, jest właściwie nieczytelny w słońcu.</p>
<p>Porównując go do wyświetlacza iPhone&#8217;a (a pomijając rozmiar i rozdzielczość), wyświetlacz Q5W ma lepsze kąty patrzenia i znacznie lepiej ogląda się na nim filmy, jednak znacznie gorzej spisuje się na zewnątrz.</p>
<p>Paradoksalnie szczegółowość może być dla niektórych wadą. Litery wyświetlane na ekranie np. w przeglądarce www (pixel-fonty jak to w Windowsie), mogą być najnormalniej w świecie zbyt małe dla osób ze słabym wzrokiem. Ja słabego wzroku nie mam, a mimo to czasem miałem z tym problem (zwłaszcza wieczorem bądź w nocy, kiedy wzrok jest &#8220;senny i zmęczony&#8221;).</p>
<p>Wyświetlacz Q5W jest oczywiście dotykowy. Nie działa może tak dobrze jak wyświetlacz dotykowy iPhone&#8217;a, ale działa. Nie myli się, nie gubi &#8211; po prostu działa. Jedyny problem sprawia podwójne kliknięcie. Wiele osób na to narzeka, ale na szczęście obejściem podwójnego kliknięcia w Windowsie jest przytrzymać stylus w wybranym miejscu i wybrać polecenie z menu kontekstowego, któro się wówczas ukazuje&#8230; zaś w Launcherze znajdują się odpowiednie przyciski nawigacyjne dzięki którym nie trzeba używać podwójnego kliknięcia.</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7757.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7757.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7775.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7775.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7761.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7761.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7763.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7763.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7764.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7764.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7765.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7765.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7767.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7767.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7768.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7768.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a><a title="COWON Q5W" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7771.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7771.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W" /></a></p>
<p>Przycisków ma Q5W dokładnie dwa &#8211; oba na górnej krawędzi po prawej &#8211; służą do zmiany głośności. Można także ustawić im funkcje przełączania utworów (robi się to w menu odtwarzacza). Na górnej krawędzi, po lewej, znajduje się także suwak HOLD będący jednocześnie włącznikiem (podobnie jak to jest w D2).</p>
<p>Na górnej krawędzi odtwarzacza znajdują się również dwa głośniczki, mikrofon oraz port podczerwieni (dla pilota).</p>
<p align="center"><a title="COWON Q5W - stylus" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7835.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7835.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - stylus" /></a><a title="COWON Q5W - stylus" href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7834.JPG"><img src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/02/dscf7834.thumbnail.JPG" alt="COWON Q5W - stylus" /></a></p>
<p>W prawym górnym rogu odtwarzacza znajduje się miejsce na stylus (jest on składany, teleskopowy), a w prawym dolnym rogu miejsce na przewleczenie smyczy (ale naprawdę nie sądzę żeby ktoś faktycznie zdecydował się go nosić w ten sposób).</p>
<p>Na dolnej krawędzi odtwarzacza znajduje się złącze kabla TV.</p>
<p>Zaś na lewej krawędzi odtwarzacza skupione są kolejno: antena WiFi, gniazdko zestawu słuchawkowego (słuchawki + mikrofon), gniazdko słuchawkowe, a pod klapką: gniazdko USB, reset, gniazdko USB-Host (normalne gniazdko USB &#8211; nie potrzeba żadnego &#8220;kabla USB-Host&#8221;) oraz poza klapką gniazdko ładowarki.</p>
<p align="center"><strong>Podłączanie do komputera</strong></p>
<p>W zależności od ustawienia (w menu), Q5W może działać jako dysk wymienny, urządzenie Active Sync bądź urządzenie MTP.</p>
<p>W przypadku działania jako dysk wymienny, transfer na i z odtwarzacza przebiega bardzo sprawnie. Kopiowanie na odtwarzacz to 6-8MB/s (jak w Karmie).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Włączanie, menu, nawigacja</strong></p>
<p>Odtwarzacz włącza się chwilę, ale i tak dostatecznie szybko jak na swoją klasę.</p>
<p>Włączanie odtwarzacza jest dwustopniowe. Początkowo (kiedy widać pasek postępu) ładuje się system Windows, po czym &#8211; zaraz po załadowaniu Windowsa &#8211; włącza się aplikacja COWON Launcher będąca właściwym interfejsem odtwarzacza.</p>
<p>(poniższe zdjęcie to &#8220;jakieś zdjęcie reklamowe&#8221;, ale tak faktycznie COWON Launcher &#8211; czyli główny interface &#8211; wygląda)</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-603" title="COWON Q5W - COWON Launcher" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/q5_zoom10x.jpg" alt="" width="500" height="413" /></p>
<p>W menu dostępne są klasyczne opcje jak: filmy, muzyka, radio, zdjęcia, tekst, nagrywanie, przeglądarka etc. oraz mniej klasyczne jak: MSN, Explorer, WLAN, WordPad, FreeCell, Solitaire czy Control Panel (które uruchamiają odpowiednie aplikacje systemu Windows).</p>
<p>Menu działa całkiem sprawnie, jednak zdarzają się &#8220;chwilowe zwieszki&#8221;. Jest to po prostu moment, kiedy rusza dysk twardy odtwarzacza. Domyślnie się on po krótkiej chwili wyłącza aby oszczędzać baterię &#8211; można to wyłączyć w opcjach.</p>
<p>Już po chwili obcowania z odtwarzaczem zauważamy, że się on dość mocno grzeje. Nie parzy, ale jest na tyle ciepły że można się od niego z powodzeniem ogrzać w zimie&#8230;</p>
<p>Ostatnią opcją w menu jest &#8220;Windows&#8221; która wyłącza aplikację COWON Launcher i pozwala przejść bezpośrednio do Windowsa.</p>
<p align="center"><strong>Windows CE Pro 5.0</strong></p>
<p>Poza tym że Q5W jest odtwarzaczem multimedialnym (PMP), jest on również platformą na której działa Windows. CE bo CE, ale Windows. Nawet odtwarzacz ma na pleckach nalepkę &#8220;Windows Genuine Advantage&#8221; ;)</p>
<p>(poniższe zdjęcie to &#8220;jakieś zdjęcie reklamowe&#8221;, ale tak faktycznie Windows na odtwarzaczu wygląda)</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-602" title="COWON Q5W - Windows" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/08/photo11.jpg" alt="" width="423" height="295" /></p>
<p>Odtwarzacz ma zainstalowane standardowo aplikacje: FreeCell, Internet Explorer, Messenger, Microsoft WordPad, Solitaire, Windows Explorer. Lista jest krótka i chyba mało zachwycająca, np. gdzie podział się saperSaper? Ponadto nie ma ani Painta ani klienta email. Nie ma nawet jak rozpakować plików ZIP czy przeczytać pliki PDF.</p>
<p>Sporo osób &#8211; w tym na początku ja &#8211; zaciera jednak ręce i wesoło zakłada, że to jest przecież Windows a to daje nieograniczone wręcz możliwości instalacji czego dusza zapragnie. Programy, gry, przeglądarka internetowa z prawdziwego zdarzenia etc&#8230;.</p>
<p>&#8230; ale niestety tak nie jest.</p>
<p>Na Q5W zainstalowana jest wersja CE 5, a odtwarzacz oparty jest o architekturę MIPS. Co to w praktyce oznacza? Że programy z innych wersji Windows CE czy Windows Mobile oraz z innych platform sprzętowych jak x86 bądź ARM nie uruchomią się.</p>
<p>A to z kolei oznacza, że programy które da się na Q5W zainstalować, da się policzyć na palcach jednej ręki. Ba, jest ich tak mało że zaraz to zrobię.</p>
<p>Programy które udało mi się znaleźć i zainstalować, a faktycznie wnoszą coś sensownego do Q5W to:</p>
<ul>
<li>przeglądarka plików Office i PDF-ów (uwaga &#8211; nie wszystkie pliki PDF dają się tym odczytać, a te które się dają wyglądają paskudnie)</li>
<li>MorphGear &#8211; emulator NES/SNES/SEGA/GB/GBC/GBA</li>
<li>PocketXpdf &#8211; przeglądarka PDF z prawdziwego zdarzenia</li>
</ul>
<p>&#8230; i to właściwie tyle. Nie twierdzę że nie ma niczego innego, ale niczego konkretnego nie znalazłem.</p>
<p>Zrobili to jednak forumowicze iAUIDOPHILE i ich lista programów działających na Q5W znajduje się <a href="http://iaudiophile.net/forums/showthread.php?t=18738" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p>Do tego sytuacja się już nie zmieni. CE 5.0 to w tym momencie przestarzała platforma &#8211; Microsoft z jednej strony wydał już CE 6.0, z drugiej nastąpiła przesiadka na architekturę x86, a ta jest z architekturą MIPS niekompatybilna. Więc wiele wskazuje na to, że nowych programów na CE 5.0 MIPS już nie będzie (nawet Nethack nie działa&#8230; chyba że ktoś wie jak go skompilować).</p>
<p>A jak działa to co już jest w Windowsie?</p>
<p>Sam Windows działa dość stereotypowo &#8211; zdarzają się opóźnienia między tym co chcemy zrobić a tym, co się faktycznie dzieje. Czasem wręcz &#8211; mając stary firmware, bo w nowym jakby zostało to poprawione &#8211; niemożliwe jest włączenie pożądanego programu i konieczny jest restart (co czasem da się zrobić włącznikiem, a tylko przy pomocy przycisku reset). Bywało nawet że nie dało się przeglądać menu Start, bo nie chciało się rozwinąć &#8211; rozwijało się dopiero po dłuższej chwili &#8220;myślenia&#8221;, co w nowej wersji firmware&#8217;u wynika jedynie z konieczności uruchomienia dysku jeśli został on wcześniej wyłączony.</p>
<p>Programy działają z reguły dobrze. Może nie tak dobrze jak ich odpowiedniki w &#8220;dużych&#8221; Windowsach, ale na tyle dobrze żeby dało się z nich skorzystać. Korzystają one oczywiście z dobrodziejstw ekranu dotykowego &#8211; przykładowo stronice plików PDF da się przesuwać palcem.</p>
<p align="center"><strong>WiFi i internet<br />
</strong></p>
<p>Kwestia sieci bezprzewodowej i internetu zasługuje na osobny paragraf. Część osób &#8211; nie bez powodu &#8211; pomyśli o kupnie Q5W jako &#8220;czegoś, do łączenia się z siecią bezprzewodową&#8221;.</p>
<p>Połączenie przez WiFi w starej wersji firmware&#8217;u było właściwie niemożliwe. Przykładowo nie dało się wyświetlić klawiatury ekranowej podczas wpisywania danych połączenia. Było tak gdyż nie każde pole tekstowe rozpoznawane jest jako pole tekstowe&#8230; co oznacza że klawiatura ekranowa się wtedy nie wyświetla. W nowej wersji firmware&#8217;u nie zostało to poprawione, jednak teraz da się wyświetlić klawiaturę na żądanie.</p>
<p>Paradoksalnie, jednym z takich &#8220;nierozpoznanych&#8221; pól tekstowych jest pasek adresu w przeglądarce &#8211; jeśli chcemy wpisać adres www nie wystarczy kliknąć raz, trzeba jeszcze kliknąć na ikonce klawiatury ekranowej i dopiero wpisać adres.</p>
<p>Sama konfiguracja połączenia również nie jest prosta. Przykładowo brak przycisku &#8220;odśwież listę sieci&#8221;. Aby to zrobić, należy włączyć COWON Launcher a tam wyłączyć i włączyć moduł WiFi. Same okienka konfiguracji sieci również nie są tak przejrzyste jak ich odpowiedniki z &#8220;dużych&#8221; Windowsów czy choćby Windows Mobile &#8211; czasem ich zawartość bądź ułożenie są mało intuicyjne.</p>
<p>Po przebiciu się przez wszystkie trudy związane z konfiguracją sieci odpalamy przeglądarkę. Jest to Internet Explorer z wszelkimi jego zaletami ale i wadami.</p>
<p>Minusem jest brak jest zakładek (a w starej wersji firmware&#8217;u nie dało się w ogóle okienek przełączać &#8211; pasek start był niewidoczny, przykryty przez okienko IE). Plusem zaś to, że w ustawieniach można zmienić sposób wykrywania przeglądarki z &#8220;IE na Windows CE&#8221; na &#8220;IE na Windows Mobile&#8221; lub &#8220;IE na Windows XP&#8221;. Przy ostatnim ustawieniu nie powinno &#8211; teoretycznie &#8211; być problemów z kompatybilnością stron www.</p>
<p>Poza tym &#8211; tradycyjnie już dla odtwarzaczy COWON/iAUDIO &#8211; Q5W maa problem z wyświetlaniem polskich znaków. Co prawda przeglądarka zdaje się obsługiwać Unikod i z tym nie ma problemu (np. Wikipedia), ale mimo to na wielu stronach polskie znaki nie wyświetlają się poprawnie.</p>
<p>Ale jeśli już przebolejemy Internet Explorera i brak polskich znaków, to zauważymy że nawet tak podstawowa dziś rzecz jak obsługa standardu flash jest mocno ograniczona (choć nie żeby iPhone miał jakiekolwiek wsparcie dla technologii flash) &#8211; co prawda większość reklam wyświetla się poprawnie, ale menu różnych stron nie zawsze. Filmów na Youtube raczej też nie pooglądamy&#8230;</p>
<p>Niektórzy pomyślą sobie że da się użyć Q5W jako przenośnego klienta do pobierania plików (HTTP/FTP) bądź wręcz BitTorrent (do pobierania muzyki z Jamendo ;) )&#8230; ale nie jest to możliwe. W przypadku próby zapisania pliku większego niż 4MB, IE zwraca komunikat &#8220;brak miejsca, usuń niektóre pliki&#8221; (mimo że na dysku są wtedy gigabajty wolnego miejsca), zaś klienta sieci BitTorrent po prostu nie ma.</p>
<p>Samo przeglądanie stron www jest podobne do przeglądania ich w IE pod Windowsem XP. Strony wyświetlają się generalnie poprawnie, po załadowaniu się przewijają się płynnie (nawet te dłuższe), problemem jest jedynie mała rozdzielczość w pionie (na szerokość widać całkiem sporo, na wysokość już 2x mniej &#8211; jednak jest to wyświetlacz panoramiczny).</p>
<p>&#8230; no i te małe piksele.</p>
<p>Na Q5W nie da się zainstalować żadnej &#8220;alternatywnej&#8221; przeglądarki www.</p>
<p>Z używaniem WiFi związana jest antenka &#8211; rozłożenie jej poprawia zasięg.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>USB-Host</strong></p>
<p>W przypadku Q5W USB-Host to nie tylko możliwość podłączenia aparatu i skopiowania z niego zdjęć.</p>
<p>Do odtwarzacza podłączyć można &#8211; przy pomocy zwyczajnego kabla USB &#8211; podłączyć również pendrive&#8217;a lub inny odtwarzacz czy też dysk wymienny (o ile wystarczy mu zasilanie dostarczone przez Q5W lub ma własne zasilanie). Pozwala to przykładowo na skopiowanie na odtwarzacz filmu czy muzyki bez użycia komputera.</p>
<p>Mało tego, jako iż jest to zwyczajne USB, można podłączyć doń (o ile mają wtyczkę USB) urządzenia takie jak klawiatura, mysz czy nawet pad do gry (sic!), co w połączeniu z emulatorem (i po ewentualnym podłączeniu do telewizora) daje dość niezwykłe możliwości.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Muzyka</strong></p>
<p>Wracając jednak do bardziej przyziemnych spraw. Jest to w końcu odtwarzacz, więc powinien odtwarzać muzykę&#8230;</p>
<p>&#8230; i muzykę odtwarza. Do tego w wielu formatach &#8211; MP3, WMA, OGG Vorbis, nawet Musepack (MPC). Poza tym nie ma problemów z odtwarzaniem bezstratnie skompresowanych plików FLAC i APE.</p>
<p>Poza tym odtwarzacz ma do dyspozycji garnitur efektów, pozwalających na dopasowanie dźwięku do własnych upodobań (jeśli ktoś lubi/chce to robić): equalizer parametryczny, klika gotowych ustawień, BBE, Mach3Bass, MP enhance oraz 3D Surround.</p>
<p>Q5W nie jest gapless, a wręcz przeciwnie &#8211; każdy kolejny utwór okupiony jest przerwą na uruchomienie dysku. Poza tym odtwarzacz wyświetla okładki, jednak tylko jako miniaturkę w lewym górnym rogu ekranu.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Brzmienie</strong></p>
<p>Q5W jako odtwarzacz spisuje się całkiem dobrze. Nie szumi, nie piszczy. Do tego jest głośny &#8211; już 20 (w skali do 40) jest wystarczające.</p>
<p>Q5W ma dość mocny, zdecydowany bas &#8211; porównywalny ale i chyba minimalnie &#8220;pełniejszy&#8221; niż ma Karma (w przypadku Karmy występuje efekt rolowania basu na słuchawkach o niskiej impedancji).</p>
<p>Zasadnicza różnica leży za to w średnicy i wokalu. O ile Karma ma charakterystyczne &#8220;angielskie brzmienie&#8221;, o tyle Q5W nie gra ciepło. Wokal w Q5W nie jest tak ciepły jak wokal Karmy, zaś gitary nie wydają głębokiego pomruku. Podobnie pianino wydaje się być nieco sterylne a głos jest wręcz do pewnego stopnia zimny.</p>
<p>Chłód ten ma dwojaki skutek. Po pierwsze Q5W zdaje się grać czyściej i szerzej. Jest to jednak tylko w dużej mierze wrażenie, ponieważ przestrzeń w wykonaniu Karmy jest bardziej &#8220;realna&#8221;.</p>
<p>Po drugie chłód ten związany jest z wyeksponowaniem góry, co poza pozorną czystością dźwięku powoduje wręcz &#8211; czasem &#8211; sybilizację.</p>
<p>A jak spisują się efekty? Cóż&#8230; &#8220;dopalacze&#8221; dźwięku to jest coś, co każdy musi ocenić we własnym zakresie (gdyby ktoś zapytał mnie o zdanie, to nigdy nie byłem przekonany do BBE).</p>
<p>Czyli jak właściwie brzmi Q5W? Cóż&#8230; Karma to nie jest.</p>
<p>Biorąc pod uwagę &#8220;temperaturę&#8221; dźwięku najbliżej mu do iPhone&#8217;a. Jednak iPhone ma z kolei lepiej zbalansowane brzmienie &#8211; mniej natarczywy bas, środek/wokal nie jest tak mocno cofnięty (bądź jest mniej schowany przez bas i górę), czy wreszcie ma niesybilizującą górę. Nie licząc tego że iPhone ma całkowicie bezużyteczny equalizer&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Filmy</strong></p>
<p>Podobnie jak w przypadku muzyki, Q5W odtwarza wiele formatów filmów: AVI (DivX/XviD), WMV, MPG/MPEG oraz OGM (o ile obraz i dźwięk są w odpowiednio w formatach DivX/XviD i MP3).</p>
<p>W porównaniu do <a href="http://blog.khron.net/2007/12/09/irydi_booster_recenzja/" target="_blank">Boostera</a> brakuje odtwarzania plików VOB (a więc odtwarzania filmów DVD skopiowanych prosto z płyty, bez wcześniejszej konwersji). Poza tym brakuje odtwarzania popularnego obecnie H.264 (jest to kodek obrazu w plikach MP4).</p>
<p>Wyświetlacz Q5W jest ogromny tak rozmiarami jak i rozdzielczością &#8211; Q5W nie jest nawet w stanie wyświetlić filmu w rozdzielczości 800&#215;480, więc film zawsze jest rozciągnięty a przez to może zdawać się być minimalnie rozmyty.</p>
<p>Co więcej, czasem odnosiłem wrażenie że Booster odtwarzał filmy płynniej. Być może dlatego, że rozdzielczość jego wyświetlacza to &#8220;tylko&#8221; 480×272 (czyli jak w PSP, iPhone ma wyświetlacz 480&#215;320), ale w końcu był to ten sam film&#8230;</p>
<p>Q5W pozwala na wyświetlanie napisów w formacie SRT (można wybrać kolor i rozmiar napisów). Można również załączyć opcję 3D Stereo powodującą rozciągnięcie dźwięku na boki, co w pewnym sensie daje namiastkę &#8220;dźwięku przestrzennego&#8221; na słuchawkach.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Radio</strong></p>
<p>Radio jak radio&#8230; nie lubię o nim pisać. Co można napisać o radiu?</p>
<p>&#8230; że gra.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Zdjęcia</strong></p>
<p>Z wyświetlaniem zdjęć na Q5W wiąże się pewien problem. Może nie jest to widoczne od razu, ale po chwili jest &#8211; Q5W w paskudny sposób przeskalowuje zdjęcia, do tego &#8211; w zależności od ustawień &#8211; nie wyświetla zdjęcia w pełnej rozdzielczości.</p>
<p>O ile zwykle to nie przeszkadza (nie licząc rozmycia lub odwrotnie, &#8220;schodków&#8221; na krawędziach), o tyle jeśli ktoś próbuje czytać komiksy-paski (np. Garfield czy User Friendly) już widać &#8220;że nic nie widać&#8221; &#8211; jeśli tylko grafika jest większa niż fizyczna rozdzielczość ekranu.</p>
<p>Nie żeby przykładowo Booster robił to lepiej (on robi to chyba nawet nieco gorzej), ale powiem szczerze że spodziewałem się czegoś więcej&#8230;</p>
<p>W formie ciekawostki powiem że podobny (ale nie związany z brzydkim przeskalowaniem tylko z rozdzielczością zdjęcia) problem ma iPhone i iPod Touch. Ale o tym w recenzji iPhone&#8217;a.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Inne</strong></p>
<p>Poza zakresem tej recenzji znajduje się połączenie odtwarzacza do telewizora, nagrywanie czy podłączanie słuchawek bezprzewodowych przez Bluetooth (odtwarzacz obsługuje A2DP) &#8211; a wszystko to da się zrobić.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Ustawienia</strong></p>
<p>Ustawienia Q5W dzielą się na dwie części &#8211; te dostępne przez COWON Launcher i oczywiście Panel Sterowania Windowsa, jednak te ważne z punktu widzenia odtwarzacza zebrane są właśnie w Launcherze &#8211; a jest ich sporo i dają spore możliwości konfiguracji odtwarzacza.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Firmware</strong></p>
<p>Nie napisałem tego wcześniej, ale mając Q5W należy KONIECZNIE jak najszybciej zainstalować jak najnowszy firmware. Stary (pudełkowy) firmware jest mocno zabugowany.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Jaki jest więc Q5W? Na pewno jest drogi i masywny. Jako regularny odtwarzacz raczej się nie sprawdzi (za duży, za ciężki, nie gra aż tak dobrze jak mógłby grać).</p>
<p>Jednak jako &#8220;coś więcej&#8221; sprawdzić się jak najbardziej może &#8211; do oglądania filmów, do kopiowania zdjęć z aparatu, do przeglądania stron www, do czytania plików PDF czy &#8211; po podłączeniu pada &#8211; nawet jako konsolka do gier (NES, SNES)&#8230; nie wiem czy przez hub usb nie dało by się nawet podłączyć dwóch padów&#8230;</p>
<p>Q5W jest w sam raz na podróż czy do używania w domu zamiast laptopa, bo na baterii działa relatywnie długo (jak na swój rozmiar, możliwości i to, jak mocno się grzeje). Jednak na ulicę (czy w ogóle do użytku poza domem, na słońcu) raczej się nie nadaje.</p>
<p>No i jest to jednak Windows &#8211; osoby poszukujące &#8220;czegoś konkretnego&#8221; powinne zainteresować się odtwarzaczem COWON A3 (następca znanego A2), który &#8211; w przeciwieństwie do Q5W &#8211; działa nie pod kontrolą systemu Windows a dedykowanego systemu (podobnie jak A2 czy każdy &#8220;normalny&#8221; odtwarzacz) oraz odtwarza pliki MP4 i MKV (H.264). Odtwarza nawet filmy w HD (720p).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/08/20/cowon_q5w_recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>iPhone &#8211; nie recenzja, tylko notatki do recenzji</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/05/23/iphone_nie_recenzja/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/05/23/iphone_nie_recenzja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 May 2008 11:31:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>
		<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[iPhone]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=545</guid>
		<description><![CDATA[<p>iPhone&#8230;</p> <p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9236.jpg"></a></p> <p style="text-align: center;"> <p>Wiem że chcecie o nim poczytać, ale ja nie mam czasu napisać recenzji&#8230; udostępniam więc luźnei niekompletne notatki(!) &#8211; tak więc Wy macie co czytać i jednocześnie widzicie jak ciężko jest napisać dobrą recenzję&#8230;</p> <p>Właściwa recenzja będzie w bliżej nieokreślonej przyszłości&#8230;</p> <p>(zrobione na szybko zdjęcia na samym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>iPhone&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9236.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-546" title="iPhone w ręku" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9236.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p style="text-align: center;">
<p>Wiem że chcecie o nim poczytać, ale ja nie mam czasu napisać recenzji&#8230; udostępniam więc luźnei niekompletne notatki(!) &#8211; tak więc Wy macie co czytać i jednocześnie widzicie jak ciężko jest napisać dobrą recenzję&#8230;</p>
<p>Właściwa recenzja będzie w bliżej nieokreślonej przyszłości&#8230;</p>
<p><span id="more-545"></span>(zrobione na szybko zdjęcia na samym dole)</p>
<p>- w zestawie -</p>
<p>pudełko, ściereczka, brak instrukcji (sic!), słuchawki z mikrofonem, kabel i ładowarka (z wtyczką z USA)</p>
<p>- wygląd -</p>
<p>jak widać smaruje się zdrowo, ale zero rys</p>
<p>- jako telefon -</p>
<p>jest ok, po prostu</p>
<p>nie licząc tego że raz nie udało mi się zakończyć rozmowy (zacząłem błądzić po różnych ekranach i nigdzie nie było przycisku &#8220;zakończ&#8221;&#8230; a nie ma fizycznego przycisku zakańczającego rozmowę) i mój rozmówca był co najmniej zdziwiony czekając aż się rozłączę (swoją drogą nie wiem po co czekał)</p>
<p>podobnie jest z rozpoczęciem i odrzuceniem rozmowy &#8211; o ile z tym pierwszym nie ma problemu, o tyle odrzucić się rozmowy &#8211; kiedy telefon był zablokowany &#8211; chyba nie da&#8230; jedyne co da się zrobić to &#8220;slide to answer&#8221; (jak nie jest zablokowany, to są po prostu dwa przyciski: odbierz i odrzuć) &#8211; ale wciąż nie da się tego zrobić fizycznym przyciskiem</p>
<p>problem ten częściowo (bądź całkowicie) odpada jeśli podłączyć zestaw słuchawkowy via kabel (w zestawie) lub bluetooth</p>
<p>dźwięk w słuchawce jest specyficzny &#8211; dobry, ale przez to (bez sztucznie podbitej góry, &#8220;niepiskliwy&#8221;) często nie wybija się ponad szum otoczenia np. w komunikacji miejskiej więc trzeba się wsłuchać (mnie się to akurat podoba, bo nie boli mnie ucho po zakończeniu godzinnej rozmowy)</p>
<p>poza tym antena jest w dolnej części, więc zasłaniamy ją dłonią w czasie rozmowy &#8211; na pewno wpływa to w pewnym stopniu na zasięg, zwłaszcza jeśli zasięg już jest kiepski</p>
<p>SMS-y &#8211; fajnie się pisze i czyta (rozmowa jak w komunikatorze, aż chce się pisać i dostawać SMS-y), ale nie ma potwierdzeń, nie da się przekazać SMS-a dalej, nie ma kopiuj-wklej (nigdzie w całym telefonie nie ma&#8230; jeszcze?) i nie da się zapisać ani szablonu ani &#8220;na potem&#8221;</p>
<p>lista kontaktów jest wręcz wzorowa&#8230; poza możliwością wyszukiwania (co zmieni 2.0) &#8211; chodzi o użyteczność i czytelność, bo ilością i jakością pól nie różni się od niczego co obsługuje vcard</p>
<p>bajerancka jest ekranowa klawiatura numeryczna, klawiatura QWERTY zaś (tak w pionie jak i w poziomie) jest zupełnie ok, po tym jak się do niej przyzwyczaić &#8211; wręcz w pionie (ta mniejsza) jest wygodniejsza bo trafić w mniejszy przycisk jest tak samo łatwo jak w większy, a palce nie biegną wtedy maratonu</p>
<p>- odtwarzacz -</p>
<p>dźwięk jest specyficzny &#8211; czysty, zrównoważony, szeroki ale naturalny (nie jest przesadzony), naprawdę dobry&#8230; tylko że zupełnie inny niż to, do czego przyzwyczajają nas odtwarzacze typu sony z basem wywalonym tak, że na byle czym wydaje się że słychać woofer &#8211; można być zaskoczonym w pierwszym momencie &#8220;co to za dźwięk&#8221; a potem &#8220;wcale nie gorszy od karmy&#8230; tylko inny&#8221; (czuć różnicę &#8220;wypchnięty środek Karmy aka &#8216;angielskie brzmienie&#8217; &#8221; a &#8220;po prostu zrównoważony dźwięk&#8221;) i już od tej pory przestajesz nosić dodatkowy odtwarzacz w kieszeni</p>
<p>tylko MUSISZ kupić słuchawki z wtyczką do iPhone&#8217;a (zwyczajna 3.5, ale obudowa musi być wąska żeby zmieściła się w &#8220;dziurę na wtyczkę&#8221;) &#8211; osobiście polecam CX300 z saturna, te co mają nalepkę &#8220;for iPhone&#8221; chyba że obetniesz żyletką wtyczkę słuchawek, które już masz, albo zmienisz im wtyczkę</p>
<p>alternatywa to przejściówka, ale PORZĄDNA</p>
<p>z przyjemnością słucham muzyki nowej, ale i starej &#8211; czuć &#8220;principle of having better equipment&#8221; &#8211; czyli &#8220;nie słyszałem tego szczegółu, nie wiedziałem że to jest w utworze&#8230; wow&#8221; plus odkrywanie starej muzyki na nowo</p>
<p>co by tu nie mówić (część osób może się nie zgodzić na takie brzmienie) &#8211; dźwięk &#8220;jak na ulicę to aż nadto&#8221;, chyba że ktoś chce/lubi/musi pływać w basie, który jest i jest subtelny, a nie &#8220;dyskotekowy&#8221;</p>
<p>equalizer jest oczywiście absolutnie bezużyteczny (sic!) jak w każdym iPodzie, iTunes da się lubić (można używać go jak RMM w karmie &#8211; tylko i wyłącznie do przenoszenia, nie musisz utrzymywać w nim bazy plików, po prostu łapiesz w okienku eksploratora folder i upuszczasz go na ikonie telefonu w iTunes)</p>
<p>&#8230; no ale wtedy nie ustawisz sobie flagi &#8220;gapless&#8221; (trzeba to ręcznie robić), chyba że już po przeniesieniu na iPhone&#8217;a bo da się edytować tagi plików znajdujących się na telefonie, samo gapless działa wzorowo ale to jest oczywiste &#8211; wspomagane jest przez dwa dwógigahercowe procesory w kompie ;)</p>
<p>i okładki, KONIECZNIE musisz mieć okładki &#8211; nie dla cover flow, ale dla własnej przyjemności</p>
<p>regulacja głośności (zgrubna) jest pod przyciskami, dokładna jest suwakiem ekranowym</p>
<p>ciężko jest przewijać na nim długie pliki &#8211; nie da się tego robić &#8220;przyciskami&#8221;, a jak wiadomo suwak ekranowy ma bardzo małą precyzję przy plikach dochodzących do dwóch godzin&#8230; więc przewijasz z dokładnością do 2 minut (sic!)</p>
<p>&#8220;zbyt długie&#8221; tytuły/nazwy płyt/wykonawców się nie przewijają, nie da się więc ich nijak w całości odczytać</p>
<p>cover flow jest ok&#8230; nigdy go nie używam &#8211; wolę listę albumów/wykonawców</p>
<p>wiele list jest (w pełni można sobie interface/przyciski na wyświetlaczu dostosować), ale nie ma listy tagów &#8220;wg. rocznika&#8221;, szkoda&#8230;</p>
<p>- filmy, zdjęcia, wyświetlacz -</p>
<p>wyświetlacz nie jest aż tak rewelacyjny jak go niektórzy opisują, ale jest &#8220;co najmniej ok&#8221;&#8230; a co z nim nie tak? kąty nie są takie jak sobie wyobrażałem, szczegóły szybko nikną w cieniach (częściowo dlatego że lubię mieć wyświetlacz przygaszony), do tego ma balans 9kK nie 5/6kK &#8211; osobiście wolę ten drugi, &#8220;słoneczny&#8221;</p>
<p>filmy ogląda się super (nie licząc znalezienia wygodnego kąta patrzenia), płynność super, jakość super (w końcu H.264+AAC), jednym kliknięciem zmieniamy &#8220;panorama a pełny ekran z obciętymi krawędziami&#8221;, pełne przyspieszenie sprzętowe (tak dekodowanie jak i przeskalowanie) więc jest na co patrzeć</p>
<p>zdjęcia&#8230; heh&#8230; z jednej strony jest to pierwszy odtwarzacz gdzie naprawdę przyjemnie się je ogląda (z przesuwaniem palcem włącznie), z drugiej strony jest to pierwszy odtwarzacz gdzie jest to zrypane :)</p>
<p>zdjęcia (ich rozdzielczość) jest &#8220;dziwnie mała&#8221;, widać dithering, powiększyć się da ale to tylko &#8220;powiększenie cyfrowe tego co już było w niskiej rozdzielczości&#8221; a nie &#8220;powiększenie 1:1 z oryginałem&#8221; &#8211; w praktyce to jednak nie przeszkadza, byle nie powiększać</p>
<p>gorzej jest z &#8220;pokazem slajdów&#8221;, kiedy wspaniałe przejścia (robione sprzętowo, np. obraz faluje jak po kropli wody) są psute przez widoczną (już po przejściu) zmianę rozdzielczości z bardzo małej (rozpikselowane i rozmyte zdjęcie) na &#8220;małą roboczą&#8221; (opisaną wyżej)</p>
<p>- interface, obsługa -</p>
<p>WSPANIAŁE</p>
<p>nie licząc tego, że czasem chciało by się jakiś przycisk (np. odbiór rozmowy czy następny/poprzedni utwór), to niczego mu nie brakuje</p>
<p>nawet ma suwak wyłączający dźwięki (nie ma profili) a włączający wibracje, teraz wyciszam telefon jednym palcem &#8211; dla mnie bomba, nigdy profili nie używałem i nie lubiłem, dla wielu ból w&#8230; :)</p>
<p>sam interface działa idealnie (wszyscy robią &#8220;ooo&#8230; jaki ten wyświetlacz płynny&#8221;), to tak jakby był to nie OS X tylko &#8220;jakiś mały systemik robiony specjalnie pod platformę&#8221;</p>
<p>oczywiście po odblokowaniu można instalować wiele mniej lub bardziej przydatnych programów&#8230; z moje doświadczenia muszę powiedzieć że &#8220;raczej mniej niż bardziej przydatnych&#8221;, ale w końcu chodzi o wyszukanie perełek a nie instalację czego popadnie</p>
<p>obsługa jest wygodna, nawet jednoręczna, wszystko jestem w stanie zrobić tylko lewą ręką (nie wiem czemu akurat lewą, jestem praworęczny, prawą jest niewygodnie &#8211; może mam to po mamie :) )</p>
<p>da się obsługiwać go mając długie paznokcie&#8230;</p>
<p>- wifi, internet -</p>
<p>ciężko jest mówić o prawdziwym internecie na rozdzielczości 480&#215;200 (tyle zostaje po odjęciu OGROMNYCH pasków safari &#8211; czyli zostaje połowa wyświetlacza), ale nowy firmware ma dodać tryb pełnoekranowy</p>
<p>jednak to naprawdę działa (poza flashem)</p>
<p>strony www daje się zupełnie normalnie przeglądać, znacznie wygodniej niż na symbianie (abstrahując oczywiście od tego że on ma joystik lub przycisk wielokierunkowy &#8211; oba &#8220;umownej wygody&#8221;), do tego telefon ma w pamięci wszystkie najpopularniejsze fonty z zapfino włącznie (sic!) więc strony www wyglądają dokładnie jak na komputerze</p>
<p>nie licząc tego, że rozmiar tekstu zmienia się w dość dziwny sposób (niektóre fragmenty są &#8220;relatywnie za duże&#8221;, inne &#8220;za małe&#8221;) &#8211; chyba chodzi o to, żeby po powiększeniu tegoż konkretnie fragmentu miały równą wielkość (wielkość zmienia się w zależności od szerokości pola)</p>
<p>firmware 2.0 doda polskie znaki w każdym z fontów, obecnie są tylko w arialu unicode, helvetice i zapfino</p>
<p>pobierać plików się na telefon nie da</p>
<p>pliki PDF można czytać tylko prosto z www, podobnie jak pliki MP3 da się słuchać tylko przez przeglądarkę</p>
<p>klient email jest naprawdę wygodny, ale mimo to nie używam go (webmail gmail dla iphone&#8217;a jest ok, mimo że mógłby być nieco lepiej dopracowany)</p>
<p>- pliki pdf -</p>
<p>trzeba odblokować w safari (programikiem) protokół &#8220;file://&#8221; i da się je czytać prosto z pamięci, do kopiowania czegoś na telefon używać WinSCP przez wifi (pełne możliwości) albo iPhoneBrowser przez kabel (ograniczone możliwości)</p>
<p>pliki PDF czyta się ok, ale w safari nie można przeskakiwać do konkretnej strony tylko przewijać kolejne strony</p>
<p>program &#8220;PDF Browser&#8221; to niedziałający gniot</p>
<p>- budzik -</p>
<p>można ustawić dowolnie wiele budzików, można przygotować sobie wiele czasów budzenia, a potem tylko przesuwać &#8220;on/off&#8221; przy pożądanym</p>
<p>każdy może mieć inny dzwonek, podobnie jak każdy kontakt</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf92361.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-547" title="dscf92361" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf92361-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9243.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-550" title="dscf9243" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9243-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9253.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-555" title="dscf9253" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9253-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9254.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-556" title="dscf9254" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9254-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9255.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-557" title="dscf9255" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9255-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9256.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-558" title="dscf9256" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9256-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9260.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-560" title="dscf9260" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9260-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9272.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-567" title="dscf9272" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9272-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9273.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-568" title="dscf9273" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9273-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9276.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-570" title="dscf9276" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9276-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9285.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-574" title="dscf9285" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/05/dscf9285-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/05/23/iphone_nie_recenzja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

