<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>KHRoN'z blog &#187; Kompresja</title>
	<atom:link href="http://blog.khron.net/category/kompresja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.khron.net</link>
	<description>o wszystkim i o niczym</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 17:50:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Częstotliwości w muzyce</title>
		<link>http://blog.khron.net/2011/12/31/czestotliwosci_w_muzyce/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2011/12/31/czestotliwosci_w_muzyce/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2011 14:45:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kompresja]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=1346</guid>
		<description><![CDATA[<p>Zobaczyłem dziś obrazek, prezentujący spektrum częstotliwości (20Hz-20kHz) w muzyce. Ale lepszy niż wszystkie, które do tej pory widziałem.</p> <p>Taki z podziałem na pasma o szerokości 1/3 oktawy (tak jak w przypadku najlepszych 31-pasmowych equalizerów). Z wyraźnym podziałem na sub-bas, bas, średnie tony, wysoką średnicę i wysokie tony.</p> <p>I co najlepsze, nie pokazujący wprost &#8220;że ten [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zobaczyłem dziś obrazek, prezentujący spektrum częstotliwości (20Hz-20kHz) w muzyce. Ale lepszy niż wszystkie, które do tej pory widziałem.</p>
<p>Taki z podziałem na pasma o szerokości 1/3 oktawy (tak jak w przypadku najlepszych 31-pasmowych equalizerów). Z wyraźnym podziałem na sub-bas, bas, średnie tony, wysoką średnicę i wysokie tony.</p>
<p>I co najlepsze, nie pokazujący wprost &#8220;że ten instrument gra odtąd-dotąd&#8221;, tylko sygnalizujący, jakie fragmenty pasma przenoszenia odpowiadają pewnym cechom dźwięku.</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2011/12/audio_spectrum.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1347" title="Spektrum częśtotliwości w muzyce" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2011/12/audio_spectrum.jpg" alt="" width="621" height="238" /></a></p>
<p>Obrazek pozostawiam bez dalszego komentarza, może kiedyś &#8211; w przypływie weny &#8211; zrobię spolszczenie ;)</p>
<p>A interaktywną wersję można znaleźć tutaj: <a href="http://www.independentrecording.net/irn/resources/freqchart/main_display.htm">Interactive Frequency Chart</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2011/12/31/czestotliwosci_w_muzyce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Czy usłyszę różnicę między FLAC a MP3?&#8221; &#8211; test ABX na odtwarzaczu</title>
		<link>http://blog.khron.net/2011/06/27/czy_uslysze_roznice_flac_mp3_test_abx_odtwarzacz/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2011/06/27/czy_uslysze_roznice_flac_mp3_test_abx_odtwarzacz/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jun 2011 09:57:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[ABX]]></category>
		<category><![CDATA[Kompresja]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Odtwarzacze]]></category>
		<category><![CDATA[Sprzęt]]></category>
		<category><![CDATA[Słuchawki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=1148</guid>
		<description><![CDATA[<p>Po raz kolejny spotkałem się z pytaniem o to, czy ktoś będzie słyszał różnicę między FLAC a MP3/AAC/WMA/OGG bo pliki FLAC są za duże żeby je trzymać na odtwarzaczu.</p> <p>Po raz kolejny musiałem odpisać &#8220;zależy, może sprawdź?&#8221;&#8230;</p> <p>Oczywiście nie ma sensu sprawdzać tego na komputerze, w domu, na zupełnie innych słuchawkach&#8230; w końcu parametrami testu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po raz kolejny spotkałem się z pytaniem o to, czy ktoś będzie słyszał różnicę między FLAC a MP3/AAC/WMA/OGG bo pliki FLAC są za duże żeby je trzymać na odtwarzaczu.</p>
<p>Po raz kolejny musiałem odpisać &#8220;zależy, może sprawdź?&#8221;&#8230;<span id="more-1148"></span></p>
<p>Oczywiście nie ma sensu sprawdzać tego na komputerze, w domu, na zupełnie innych słuchawkach&#8230; w końcu parametrami testu ABX są nie tylko porównywane pliki, ale także warunki odsłuchu, sprzęt (źródło, wzmacniacz, słuchawki/głośniki) a nawet nastrój słuchacza.</p>
<p>Dlatego odpowiedź na pytanie &#8220;czy usłyszę w tramwaju różnicę&#8221; najlepiej uzyskać właśnie w tramwaju (chyba że ktoś nie uwierzy w stwierdzenie &#8220;skoro nie słyszę nawet na spokojnie w domu, to w tramwaju tym bardziej nie będzie różnicy&#8221;).</p>
<p>Typowy odtwarzacz nie pozwala na wygodne przeprowadzenie testu ABX przy pomocy dajmy na to wtyczki jak w foobarze2000. Ale to nie znaczy że nie da się takiego testu przeprowadzić wcale&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Test</strong></p>
<p>Procedura jest prosta, choć może być męcząca w wykonaniu. Już wyjaśniam.</p>
<p>Po pierwsze potrzeba nam dwóch plików, przykładowo pliku FLAC i pliku MP3 (bo chcemy sprawdzić czy W OGÓLE słyszymy różnicę między plikami FLAC i MP3), albo dwóch plików MP3 o różnej kompresji (żeby sprawdzić czy możemy zaoszczędzić miejsca nie obniżając W ZAUWAŻALNY DLA NAS SPOSÓB jakości tego co słyszymy). Dobrze jest ustawić im nazwy plików czy nazwy utworów w tagach w stylu &#8220;FLAC&#8221; i &#8220;MP3&#8243; czy &#8220;MP3 320 CBR&#8221; i &#8220;MP3 VBR&#8221; etc. tak żeby dało się taki plik szybko i jednoznacznie zidentyfikować patrząc na wyświetlacz odtwarzacza.</p>
<p>Następnie musimy usunąć wszystkie pliki z odtwarzacza (żeby nie przeszkadzały kiedy przełączamy się pomiędzy tymi, które są porównywane) i skopiować tylko te dwa, które porównujemy. Oczywiście jeśli odtwarzacz pozwala na używanie playlist czy jak w przypadku iPodów przełączanie poprzedni/następny działa tylko w zakresie danego albumu, wystarczy stworzyć album &#8220;Test ABX&#8221; i nie trzeba czyścić całego odtwarzacza.</p>
<p>Po skopiowaniu zakładamy słuchawki i kilka razy klikamy &#8220;następny utwór&#8221; żeby zacząć od przypadkowego pliku. Następnie słuchamy, przełączając się tylko przyciskiem &#8220;następny utwór&#8221;, starając się ustalić którego pliku aktualnie słuchamy i czy słyszymy różnicę w stosunku do tego drugiego.</p>
<p>Jeśli &#8211; po dowolnie długim czasie, takie jest założenie testu ABX, że nikt nikogo nie popędza &#8211; ustalimy że aktualny plik to któryś konkretny plik, patrzymy na wyświetlacz żeby sprawdzić czy faktycznie to ten, o którym myślimy.</p>
<p>Zapisujemy wynik (czy wskazaliśmy poprawnie, czy błędnie), &#8220;mieszamy&#8221; utwory klikając kilka razy &#8220;następny&#8221;, słuchamy, oceniamy, sprawdzamy, zapisujemy wynik i tak 20 razy.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Wynik</strong></p>
<p>Następnie oceniamy czy słyszymy różnicę czy nie. Zakładając błąd rzędu 0.05 (standard w statystyce), aby uznać że faktycznie słyszymy różnicę, na 20 prób możemy się pomylić maksymalnie 3 razy.</p>
<p>I teraz należy wyjaśnić dwie sprawy:</p>
<p>Po pierwsze wynik testu w stylu &#8220;wskazałem poprawny plik w więcej niż 50% przypadkach&#8221; nie znaczy &#8220;raczej słyszę różnicę&#8221; tylko &#8220;nic nie słyszysz, zwyczajnie strzelasz&#8221;. Ma to miejsce na tej samej zasadzie co np. 100 rzutów monetą nie zawsze da 50 orłów i 50 reszek (mimo że statystyka tak mówi) tylko przykładowo 45 i 55. Więc nawet 15 sukcesów na 20 prób można zaliczyć (na bazie przyjętego progu błędu) do strzelania&#8230;</p>
<p>Po drugie jeśli ktoś faktycznie słyszy różnicę, to powinien wskazywać poprawny plik w 100% przypadków. Tak po prostu. Tak jak jesteśmy w stanie powiedzieć &#8220;to jest czerwone, to jest zielone&#8221; albo &#8220;to jest samochód a tamto słoń&#8221;. Do tego &#8211; skoro już właściwie wskazujemy jedno i drugie &#8211; to powinniśmy być również w stanie powiedzieć JAKA to różnica. A nie &#8220;rozpoznaję bo tak, bo widzę/słyszę różnicę ale nie umiem powiedzieć jaką&#8221; (tak jakby ktoś nie umiał powiedzieć że zielony i czerwony to dwa różne kolory, albo że samochód ma cztery koła a słoń cztery łapy)&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>&#8230; czy słychać?</strong></p>
<p>Jeśli uda się nam zaliczyć test ABX z wynikiem pozytywnym i powiemy sobie jaką różnicę usłyszeliśmy, to jesteśmy w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie zadane na samym początku &#8211; czy różnica którą usłyszeliśmy jest dla nas istotna w czasie słuchania. Czy musieliśmy ją znaleźć na siłę i normalnie nie zwracamy na to uwagi, czy jest tak oczywista że aż przykro się słucha&#8230;</p>
<p>&#8230; bo jeśli oblejemy test ABX (więc nie jesteśmy w stanie wysłowić się na temat różnicy), to sprawa jest prosta &#8211; gdy komuś &#8220;wydaje się że słyszy różnicę i FLAC brzmi lepiej&#8221;, to faktycznie &#8211; co udowadnia test &#8211; to się TYLKO WYDAJE i jedyna różnica to &#8220;lepiej się czuję wiedząc, że słucham plików FLAC&#8221;&#8230;</p>
<p>A że ktoś inny &#8220;lepiej osłuchany&#8221; zapewni że różnica jest albo jej nie ma, nie ma żadnego znaczenia.</p>
<p>Więc zamiast znowu pytać, po prostu sprawdźcie. A jeśli obawiacie się że za 10 lat coś może się zmienić (i nagle zaczniecie słyszeć), to po prostu sprawdźcie ponownie za rok czy dwa&#8230; bo może się okazać że za 10 lat nie tyle zaczniecie słyszeć więcej z powodu &#8220;osłuchania&#8221;, co słuch stanie się mocniej stępiony z powodu wieku, zbyt głośnego słuchania czy braku należytej higieny słuchu (np. używanie brudnych pianek słuchawek dokanałowych).</p>
<p>I wielkiej kolekcji plików (tu wstaw dowolny format o ultra-wysokiej jakości) i tak nie będzie miał kto słuchać, i należycie docenić ich jakości&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>ANOVA</strong></p>
<p>To co opisałem wyżej to prosty teścik dający szybką odpowiedź na proste pytanie &#8220;&#8230; czy ja właściwie słyszę różnicę? O_o &#8220;.</p>
<p>Lecz, aby wyeliminować wszelkie wątpliwości, należało by użyć &#8211; podobnie jak to się robi w grupowych testach ABX &#8211; wielowymiarowej analizy ANOVA, która sprawdza:</p>
<ul>
<li>wpływ słuchacza na wynik testu (np. w teście bierze udział 10 słuchaczy i sprawdzamy który słyszy różnicę a który nie)</li>
<li>wpływ utworu na wynik testu (sprawdzamy czy dany utwór/fragment pozwala na usłyszenie różnicy czy nie, przykładowo mamy 10 utworów)</li>
<li>wpływ sprzętu na wynik testu (sprawdzamy czy dany zestaw ma wpływ na wynik testu; jeśli osobno testować źródło/wzmacniacz/słuchawki, a nie całość jako zestaw, to należy je rozpisać osobno jako dodatkowe wymiary testu)</li>
<li>każda kombinacja powinna zostać powtórzona (sprawdzając jednorodność wyników, czy dany wynik był dziełem przypadku czy nie)</li>
<li>&#8230; i tak dalej, można nawet sprawdzić czy na wynik testu ma wpływ najedzenie, nastrój, pogoda etc.</li>
</ul>
<p>Wówczas przeprowadza się np. 10 powtórzeń każdej kombinacji słuchacz+utwór+sprzęt (w zależności od założeń testu), co w praktyce daje ogromną ilość danych. Następnie przeprowadza analizę ANOVA przy użyciu ustalonego modelu, która da odpowiedź (dla przyjętego progu błędu) czy i co faktycznie ma wpływ na wynik testu (np. słyszenie różnic).</p>
<p>Ale to już znacząco wykracza poza pytanie, od którego się zaczeło, w końcu nie chcemy strzelać z armaty do muchy :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2011/06/27/czy_uslysze_roznice_flac_mp3_test_abx_odtwarzacz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>X-cita &#8211; dźwięk z MP3 lepszy niż z CD-Audio</title>
		<link>http://blog.khron.net/2009/04/01/x-cita_dzwiek_lepszy_niz_cd-audio/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2009/04/01/x-cita_dzwiek_lepszy_niz_cd-audio/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2009 18:02:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[foobar2000]]></category>
		<category><![CDATA[Kompresja]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Programy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=801</guid>
		<description><![CDATA[<p>Na wstępie chciałbym zaznaczyć że tytuł jest żartem&#8230; a może właśnie nie jest?</p> <p>Przecież nawet Creative napisał że pliki MP3 przepuszczone przez X-Fi brzmią lepiej niż CD-Audio&#8230;</p> <p>&#8230; o co chodzi? O pewne psychoakustyczne sztuczki zapożyczone jeszcze z czasów sprzętu analogowego (są z nami jacyś fani &#8220;brzmienia analogowego&#8221;? ;) ), a przeniesione obecnie do filtrów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na wstępie chciałbym zaznaczyć że tytuł jest żartem&#8230; a może właśnie nie jest?</p>
<p>Przecież nawet Creative napisał że pliki MP3 przepuszczone przez X-Fi brzmią lepiej niż CD-Audio&#8230;</p>
<p>&#8230; o co chodzi? O pewne psychoakustyczne sztuczki zapożyczone jeszcze z czasów sprzętu analogowego (są z nami jacyś fani &#8220;brzmienia analogowego&#8221;? ;) ), a przeniesione obecnie do filtrów cyfrowych. Chodzi o &#8211; przykładowo &#8211; &#8220;Harmonic Exciter&#8221;.</p>
<p><span id="more-801"></span>Każdy kto kiedyś słyszał o wzmacniaczach lampowych wie że &#8220;lampa brzmi lepiej&#8221; a czasem &#8220;bo dźwięk z lampy zawiera parzyste harmoniczne, które są przyjemne dla ucha&#8221;&#8230; Nie wnikając w szczegóły (osoby zainteresowane już i tak to wiedzą, pozostałych odsyłam do podręczników elektroniki/akustyki) można zaznajomić się z tym &#8220;przyjemnym dla ucha&#8221; dźwiękiem nie mając nawet lamp, wystarczy sam komputer&#8230; i foobar2000.</p>
<p>Ok, może trochę przesadziłem, ponieważ &#8220;Audio Exciter&#8221; to układ z pogranicza techniki &#8220;analogowej&#8221; i &#8220;cyfrowej&#8221;. Nie jest też bezpośrednio związany ze wzmacniaczem lampowym.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Audio Exciter</strong></p>
<p>Jest to po prostu element wysokiej klasy sprzętu grającego, który odtwarza wysokie harmoniczne dźwięku.</p>
<p>Ale nie jest to żaden equalizer (equalizer nic nie tworzy, zmienia jedynie głośność wybranego pasma), ani nie jest to &#8220;piaskowanie dźwięku&#8221; (nie jest to dodawanie szumu/pisku).</p>
<p>Audio Exciter odbudowuje wyższe harmoniczne dźwięku na podstawie istniejącego pasma, poprawiając przy tym czystość/wyrazistość dźwięku (jest to po prostu &#8220;wyostrzanie&#8221;).</p>
<p>Mało tego. Dzięki temu iż tworzy on nowe harmoniczne, jest w stanie zwiększyć pasmo przenoszenia (albo po prostu zwiększyć, albo odtworzyć pasmo zmniejszone w wyniku np. kompresji).</p>
<p>Zastosowanie praktyczne?</p>
<ol>
<li>ulepszanie nagrań z dyktafonu, który nagrywa z niewielkim próbkowaniem (np. 8kHz), przez co głos jest stłumiony/zduszony/niewyraźny</li>
<li>remastering starych nagrań (kasety, winyle)</li>
<li>odtwarzanie częstotliwości ponad 16kHz w plikach MP3 (tak, to o tym właśnie mówią reklamy &#8220;odtwarzanie jakości plików MP3!&#8221;)</li>
<li>słuchanie CD-Audio &#8220;jako DVD-Audio&#8221; (przynajmniej teoretycznie &#8211; patrz niżej ;) )</li>
</ol>
<p>Oczywiście podbijanie wysokich tonów to tylko jedna z zalet.</p>
<p>Druga to podbijanie&#8230; basu. I to niezłe podbijanie basu.</p>
<p>Zainteresowani?</p>
<p>Żeby zapoznać się z brzmieniem takiego cudka nie trzeba kupować sprzętu stacjonarnego (choć oczywiście można)&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>X-cita</strong></p>
<p>Jest to wtyczka VST, która pozwala na używanie excitera bezpośrednio z poziomu komputera. Konkretnie przy pomocy dowolnego odtwarzacza (bądź programu do obróbki dźwięku) obsługującego wtyczki VST.</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/04/x-cita.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-809" title="X-cita - okno konfiguracji" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/04/x-cita.png" alt="X-cita - okno konfiguracji" width="449" height="341" /></a></p>
<p>Wtyczkę można znaleźć na stronie:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.uv.es/~ruizcan/" target="_blank"><strong>www.uv.es/~ruizcan/</strong></a></p>
<p>Efekty VST (po instalacji odpowiedniego pluginu) są obsługiwane przez dwa najpopularniejsze odtwarzacze: foobnara2000 i Winampa.</p>
<p>Niestety foobar2000 obsługuje VST tylko w wersji 0.9 (do wersji 0.8.3 nie było nigdy działającej wtyczki pozwalającej na obsługę efektów VST). Dlatego też nie będę opisywał procesu uruchamiania X-citera na foobarze2000 bo wersji 0.9 nie lubię &#8211; pozostawiam Was samych sobie&#8230; ;)</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Ustawienia</strong></p>
<p>Obsługa wtyczki jest prosta. Sprowadza się do ustawienia &#8220;pokrętłem&#8221; podbicia basu i wysokich tonów.</p>
<p>Należy przy tym bardzo uważać, ponieważ przy dzisiejszym &#8220;loudness war&#8221; (jeśli ktoś jeszcze nie wie o co chodzi: chodzi o dzisiejsze nagrania, które już na płycie CD mają maksymalną możliwą głośność &#8211; więc dalsza próba zwiększenia głośności skończy się cyfrowym przesterem i &#8220;charczeniem&#8221; dźwięku) stosowanie efektów a la exciter bardzo szybko (od razu?) kończy się przesterem właśnie trzaskami/charczeniem.</p>
<p>Stąd bezpośrednio w panelu wtyczki dostępny jest suwak głośności (ten na dole) &#8211; jeśli słyszymy charczenie, przesuwamy go w lewo (zmniejszając przy tym głośność dźwięku) aż dotąd, aż przestaniemy słyszeć przester.</p>
<p>Już słyszę pytania: &#8220;jak to, to mam słuchać cicho?&#8221;</p>
<p>Tak, dla dobra własnego słuchu&#8230;</p>
<p>A tak na poważnie &#8211; użyj gałki głośności na wzmacniaczu/głośnikach&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Workflow</strong></p>
<p>Oczywiście wtyczka taka nie działa &#8220;sama z siebie&#8221;.</p>
<p>Przede wszystkim trzeba się zastanowić, czy chcemy &#8220;tylko sprawdzić jak to brzmi&#8221; (np. odtwarzając pliki MP3/FLAC) czy &#8220;wyjść poza dotychczasową jakość&#8221; i znacząco zwiększyć pasmo przenoszenia np. wcześniej wspomnianego nagrania z dyktafonu czy CD-Audio.</p>
<p>W pierwszym przypadku wystarczy umieścić taką wtyczkę w standardowej kolejce DSP foobara2000:</p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Głośność (można użyć foobarowej regulacji zamiast tej z wtyczki) -&gt; X-cita -&gt; Limiter (np. Advanced Limiter)</em></p>
<p>W drugim przypadku przed użyciem wtyczki należy &#8220;zrobić miejsce&#8221; na częstotliwości, które chcemy &#8220;dodać&#8221; do dźwięku. Przykładowo w nagraniu o próbkowaniu 8kHz i tak nie dodamy harmonicznych wyższych niż 4kHz, podobnie jak w dźwięku o próbkowaniu 44.1kHz (np. prosto z CD-Audio) nie przekroczymy 20&#8230;22kHz.</p>
<p>Dlatego należy w foobarze2000 ustawić co następuje:</p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Głośność (można użyć foobarowej regulacji zamiast tej z wtyczki) -&gt; Resampler (44.1kHz dla wszystkiego co już miało mniej niż 44.1kHz, 96kHz jeśli chcemy bawic się w CD-Audio-do-DVD-Audio)-&gt; X-cita -&gt; Limiter (np. Advanced Limiter)</em></p>
<p>O ile &#8220;coś o niskiej jakości do jakości CD-Audio&#8221; &#8211; czyli do próbkowania 44.1kHz &#8211; uda się zawsze (najwyżej efekt nie będzie tak spektakularny jak mogło by się spodziewać), o tyle &#8220;CD-Audio do DVD-Audio&#8221; da jakikolwiek efekt tylko jeśli nasz sprzęt grający (karta dźwiękowa, DAC, wzmacniacz etc.) pozwala na odtwarzanie czegokolwiek z próbkowaniem powyżej 44.1kHz (czyli powyżej jakości standardu CD-Audio)&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Efekt?</strong></p>
<p>Wypróbujcie sami&#8230; jednym dźwięk po przepuszczeniu przez X-cita wyda się lepszy (bardziej czysty, bas ma większy wykop) innym nie (&#8220;bo oryginał był lepszy&#8221;, poza tym &#8211; przy wyższych ustawieniach &#8211; środek się nieco chowa).</p>
<p>W każdym razie X-cita brzmi lepiej niż każdy prosty equalizer typu &#8220;bass &amp; treble&#8221;.</p>
<p>I nie patrzcie na wykres spektrum &#8211; on o niczym nie mówi (dźwięku się nie ogląda). Po prostu posłuchajcie i zastanówcie się co słyszycie&#8230;</p>
<p>Krótki przykład: <a href="http://khron13.googlepages.com/x-cita.mp3" target="_blank">x-cita.mp3</a></p>
<p>Od 20 sekundy słychać po 5 sekund X-cita i dźwięk oryginalny. X-cita ustawiony był na &#8220;30 bas, 100 wysokie tony&#8221;. Cały utwór został wyciszony o 6 dB aby zapobiec przesterowi (i tak nie udało się to w 100%, zostały dwa miejsca gdzie przester jednak wystąpił).</p>
<p>Jeśli komuś brzmienie takie się spodoba, to oczywiście poza &#8220;odsłuchem na żywo&#8221; możliwe jest zapisanie (przy pomocy foobara2000 &#8211; w ustawieniach kompresji należy wybrać &#8220;używaj DSP&#8221; co <a href="http://blog.khron.net/2009/01/03/foobar2000_czesc_2_dsp/" target="_blank">już opisywałem</a>) utworu przepuszczonego przez X-cita do np. pliku MP3 do słuchania na odtwarzaczu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2009/04/01/x-cita_dzwiek_lepszy_niz_cd-audio/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najwygodniejsze tagowanie (i dodawanie okładek)</title>
		<link>http://blog.khron.net/2009/03/30/najwygodniejsze_tagowanie_musicbrainz_picard/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2009/03/30/najwygodniejsze_tagowanie_musicbrainz_picard/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2009 20:07:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kompresja]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Programy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=755</guid>
		<description><![CDATA[<p>Nie tak znowu dawno pisałem o <a href="http://blog.khron.net/2008/09/11/automatyczne_tagowanie_dodawanie_okladek/" target="_blank">najprostszym sposobie na tagowanie</a>. Wciąż uważam to za sposób najprostszy, ale jednocześnie już go od jakiegoś czasu nie używam (a do niedawna robiłem to stale).</p> <p>Okazuje się że istnieje sposób wygodniejszy. Nawet został on wskazany w komentarzach do poprzedniego wpisu &#8211; jednak wtedy uznałem go za nieintuicyjny&#8230;</p> [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie tak znowu dawno pisałem o <a href="http://blog.khron.net/2008/09/11/automatyczne_tagowanie_dodawanie_okladek/" target="_blank">najprostszym sposobie na tagowanie</a>. Wciąż uważam to za sposób najprostszy, ale jednocześnie już go od jakiegoś czasu nie używam (a do niedawna robiłem to stale).</p>
<p>Okazuje się że istnieje sposób wygodniejszy. Nawet został on wskazany w komentarzach do poprzedniego wpisu &#8211; jednak wtedy uznałem go za nieintuicyjny&#8230;</p>
<p><span id="more-755"></span>&#8230; i faktycznie nie jest zbyt intuicyjny, ale kiedy się doń przyzwyczaić, okazuje się całkiem niezły. Chodzi oczywiście o program <strong>MusicBrainz Picard</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/03/mbp.png"><img class="size-medium wp-image-767 aligncenter" title="MusicBrainz Picard - główne okno programu" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/03/mbp-300x193.png" alt="MusicBrainz Picard - główne okno programu" width="300" height="193" /></a></p>
<p>Używanie tegoż programu ma kilka niezaprzeczalnych zalet:</p>
<ul>
<li>obsługuje wszystkie popularne i mniej popularne formaty kompresji muzyki (od MP3 aż po ALAC)</li>
<li>rozpoznaje zarówno całe płyty, niepełne płyty jak i pojedyncze utwory</li>
<li>posiada sporą bazę płyt&#8230; mało że płyt &#8211; często także różnych wydań tej samej płyty</li>
<li>wszystkie dane płyty wpisywane są przez entuzjastów, więc:
<ul>
<li>w tychże danych nie ma pomyłek (jeśli nawet są, to są szybko usuwane)</li>
<li>wielkie litery używane są poprawnie (w zależności od pisowni danego języka) a nie &#8220;jak leci&#8221;</li>
<li>zachowane są wszystkie znaki specjalne (narodowe, interpunkcja, ozdobniki  etc.)</li>
</ul>
</li>
<li>na życzenie (przy pomocy dodatkowego pluginu) program znajduje automatycznie okładkę i dodaje ją do tagów lub jako osobny plik w folderze, w którym znajduje się tagowany album</li>
</ul>
<p>Wady? Jest w sumie trzy&#8230;</p>
<p>Po pierwsze standardowo ciężko jest wypełnić pole &#8220;gatunek&#8221; (ale to pole ciężko jest nieraz ręcznie wypełnić). Po drugie okładki znajdowane przez ten program są relatywnie niskiej jakości (daleko im do tych z iTunes).</p>
<p>Po trzecie wciąż podtrzymuję że program jest nieintuicyjny i trudny w obsłudze &#8220;z doskoku&#8221;. Ba, nawet używając go przez jakiś czas, wciąż potrafi zaskoczyć nieprzewidzianym zachowaniem&#8230;</p>
<p>Niemniej jednak warto spróbować, bo przetrawiona nim kolekcja muzyki z uporządkowanej staje się naprawdę uporządkowana (minus pole &#8220;gatunek&#8221;).</p>
<p style="text-align: center; "><strong>MusicBrainz Picard</strong></p>
<p>Sam program można pobrać ze strony projektu:</p>
<p style="text-align: center; "><a href="http://musicbrainz.org/doc/PicardDownload" target="_blank"><strong>musicbrainz.org/doc/PicardDownload</strong></a></p>
<p>Do programu istnieją pluginy, które pobrać można <a href="http://musicbrainz.org/doc/PicardPlugins" target="_blank">z odpowiedniej strony</a>. Pluginy należy pobrać i &#8211; po instalacji programu &#8211; skopiować do folderu <em>plugins</em> znajdującego się oczywiście w miejscu, gdzie zainstalowano program.</p>
<p>Osobiście za przydatne uważam jedynie dwa pluginy:</p>
<ol>
<li>Disc Numbers &#8211; przenosi numer płyty z nazwy albumu &#8211; np. &#8220;Album (disc 1)&#8221; &#8211; do odpowiedniego tagu&#8230; dzięki czemu przykładowo iTunes wyświetla wielopłytowy album pod jedną nazwą, ale jednocześnie układa kolejne płyty we właściwiej kolejności</li>
<li>Cover Art Downloader &#8211; w ramach desperacji używa(łby)m tego pluginu, ustawiłem go tak, że umieszcza okładkę jako osobny plik w folderze z aktualnie tagowanym utworem (na wypadek gdyby iTunes nie miało okładki do tego konkretnie albumu)</li>
</ol>
<p>Są jeszcze dwa inne, potencjalnie interesujące pluginy:</p>
<ol>
<li>Last.fm Tags &#8211; jako &#8220;gatunek&#8221; ustawia tagi z last.fm (można ustawić próg popularności danego tagu, od jakiego zostanie on użyty &#8211; żeby nie było że w plikach znajdzie się tag &#8220;fajna muzyka&#8221; nadany przez jedną osobę)&#8230; ale i tak kończy się to nadaniem albumowi gatunku dosłownie: &#8220;Glam Metal/Glam Rock/Emo/Indie/Wave/Emotion&#8221; co jest IMO trochę bez sensu&#8230;</li>
<li>Search Plugins &#8211; jeśli już znajdziemy płytę, której nie ma w bazie, zamiast tagować ją ręcznie możemy próbować wyszukać ją na innych stronach&#8230;</li>
</ol>
<p>W każdym razie żadnego z tych dwóch pluginów nie używam i nie będę ich szerzej opisywał&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Słowo wstępu</strong></p>
<p>Sam proces tagowania jest w sumie prosty, ale trzeba z góry wiedzieć co ma się stać. Zwłaszcza jeśli album &#8220;rozlezie&#8221; się na kilka różnych albumów&#8230;</p>
<p>Na początek (z własnej praktyki) wyrażnie zaznaczę: nie próbujcie tagować więcej niż jednego albumu naraz&#8230; oczywiście że to w sumie zadziała, ale oszczędzicie sobie tym pewnych nieprzewidzianych problemów (dotyczących szeroko pojętego <em>usability</em>).</p>
<p>Przykładowo jeśli wybierzecie &#8220;skanuj wszystkie utwory&#8221; i zdecydujecie się nieco &#8220;przyspieszyć&#8221; proces (ręcznie segregując część pozostałe utwory z danej płyty i zapisując tagi), to zdziwicie się że program zdaje się &#8220;wisieć&#8221; zamiast rozpoznawać kolejną płytę&#8230; a on po prostu będzie skanował otagowane już pliki poprzedniej płyty niezależnie od tego, że nic lepszego już nie wymyśli&#8230; ale wyprzedzam fakty&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Tagowanie</strong></p>
<p>Ja robię po prostu tak, że do każdej płyty otwieram nowe okienko programu (jeśli nawet mam otwarte z poprzedniej płyty to zamykam je i otwieram nowe) i przeciągam folder zawierający utwory do lewej części okna.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/03/mbp1.png"><img class="size-medium wp-image-770 aligncenter" title="tagowanie (1)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/03/mbp1-300x209.png" alt="tagowanie (1)" width="300" height="209" /></a></p>
<p>Teraz album można otagować na dwa sposoby.</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Sposób szybki</strong></p>
<p>Należy kliknąć na &#8220;unmatched files&#8221; i wybrać &#8220;Cluster&#8221;. Program wtedy automatycznie zbierze utwory w płytę (płyty). Oczywiście o ile te pliki mają już jakieś tagi (to że są w jednym folderze i są ponumerowane w nazwach plików nie wystarczy).</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/03/mbp2.png"><img class="size-medium wp-image-771 aligncenter" title="tagowanie (2)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/03/mbp2-300x209.png" alt="tagowanie (2)" width="300" height="209" /></a></p>
<p>Teraz pozostaje już tylko kliknąć na nazwie płyty w lewej części okna a następnie &#8220;Lookup&#8221;. Wtedy płyta powinna zostać rozpoznana i otagowana.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/03/mbp3.png"><img class="size-medium wp-image-772 aligncenter" title="tagowanie (3)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/03/mbp3-300x209.png" alt="tagowanie (3)" width="300" height="209" /></a></p>
<p>Ostatecznie wystarczy kliknąć na nazwie rozpoznanej płyty w prawej części okna i kliknąć &#8220;Save&#8221;.</p>
<p>Z &#8220;szybkim&#8221; sposobem wiąże się jednak pewien problem, o którym już wyżej pisałem &#8211; pliki muszą mieć jakieś tagi (zdaje się iż minimalnie: wykonawca, nazwa albumu i numer utworu) żeby dały się &#8220;ułożyć w album&#8221; i rozpoznać jako całość&#8230;</p>
<p>&#8230; więc sposób ten jest przydatny głównie do poprawiania istniejących już, ale marnych (np. zawierających literówki/błędy) tagów. Nie zaś do tagowania &#8220;od zera&#8221;.</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Sposób pewny ale powolny</strong></p>
<p>Drugi sposób to zamiast kliknąć na &#8220;Cluster&#8221;, klikamy na &#8220;Scan&#8221;. Co ciekawe, jeśli już kliknęliśmy na &#8220;Cluster&#8221; i chcemy teraz kliknąć &#8220;Scan&#8221; to się nie da&#8230; trzeba zamknąć program i przeciągnąć folder z albumem ponownie.</p>
<p>Skanowanie każdego utworu trwa &#8220;chwilę&#8221;, zaś efekt jest właściwie taki sam jak poprzednio &#8211; pliki zostały otagowane, ale stało się to niezależnie od tego, czy zawierały już jakieś tagi czy nie (przydatne do tagowania świeżo zripowanych płyt). Wystarczy więc zaznaczyć nazwę płyty i kliknąć &#8220;Save&#8221;.</p>
<p>Problem zaczyna się jednak wtedy, kiedy album rozpoznany zostaje jako kilka albumów&#8230; przykładowo tak:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/03/mbp4.png"><img class="size-medium wp-image-773 aligncenter" title="tagowanie (4)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/03/mbp4-300x181.png" alt="tagowanie (4)" width="300" height="181" /></a></p>
<p>Tu pojedynczy album został rozpoznany jako dwa różne albumy o różnej ilości utworów (a zdarzało mi się że jeden album rozkładany był nawet na 5).</p>
<p>Oczywiście to w sumie dobrze, znaczy to że baza albumów jest rozległa, jednak jest to mało wygodne (i w ogóle niepoprawne) jeśli każdy utwór wylądował w innym albumie&#8230;</p>
<p>Co można wtedy zrobić?</p>
<p>Po pierwsze należy się zastanowić jaką właściwie płytę posiadamy (ile i jakich utworów &#8211; na niektórych płytach mogą znajdować się bonusowe utwory, jeden z utworów może być inny bądź wręcz kolejność utworów może być różna).</p>
<p>Kiedy już ustalimy któro wydanie posiadamy, należy złapać nazwę płyty której NIE posiadamy (a są w niej nasze utwory) i przeciągnąć ją na nazwę płyty, którą posiadamy. Utwory zostaną automatycznie przeniesione i dopasowane do utworów których w pierwszym momencie &#8220;brakowało&#8221; (oczywiście można przenosić pojedyncze utwory i upuszczać je na brakujące utwory w naszej płycie).</p>
<p>Po tym prostym zabiegu klikamy &#8220;Save&#8221;.</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Jeśli i to nie pomogło</strong></p>
<p>Ok, jest jeszcze jeden sposób na tagowanie.</p>
<p>Po upuszczeniu folderu do okna programu klikamy ikonkę &#8220;szkło powiększające&#8221; znajdujące się po prawej od pola tekstowego tuż pod menu. Otworzy się wtedy przeglądarka i pozwoli na manualne znalezienie albumu w bazie (o ile się w niej znajduje).</p>
<p>Kiedy już album znajdziemy, klikamy małą ikonkę &#8220;Tag&#8221; (czasem jej nie widać&#8230; nie wiem czemu&#8230; wtedy oczywiście nic nie klikniemy więc nic nie otagujemy) i dane albumu zostają przeniesione do programu.</p>
<p>Teraz wystarczy przeciągnąć pliki z lewej części okienka do prawej &#8211; może ułożą się same, może będzie trzeba pojedynczo dopasowywać nasze pliki do utworów na płycie. To już zależy od konkretnego przypadku.</p>
<p>Koniec końców &#8211; jeśli się z tym uporamy &#8211; klikamy &#8220;Save&#8221;.</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Ostatecznie&#8230;</strong></p>
<p>Pickard to dobry tager &#8211; z uwagi na rozległą bazę płyt i porządnie wpisane tagi&#8230; z drugiej strony jest to program nieintuicyjny w obsłudze, o wielu niedoróbkach jeśli chodzi o usability.</p>
<p>Czy warto go używać?</p>
<p>Tak. Koniecznie, jeśli tylko chcemy mieć porządnie otagowane pliki&#8230; jednak trzeba poświęcić trochę czasu na oswojenie się z programem i nie zrażać się drobnymi niepowodzeniami&#8230; Najprościej jest wtedy zamknąć okno programu, otworzć go ponownie i rozpocząć od początku.</p>
<p>Oczywiście wciąż pozostaje kwestia pustego pola &#8220;gatunek&#8221;&#8230;</p>
<p><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/03/tag2.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-787" title="Po tagowaniu" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/03/tag2-300x244.png" alt="Po tagowaniu" width="300" height="244" /></a></p>
<p>Oraz &#8220;sporo różnych tagów&#8221;, które znajdą się w pliku po tagowaniu&#8230; ale nadmiar akurat w niczym nie powinien przeszkadzać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2009/03/30/najwygodniejsze_tagowanie_musicbrainz_picard/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzyka za darmo (11) &#8211; Wirtualny fryzjer koncert</title>
		<link>http://blog.khron.net/2009/02/13/muzyka_za_darmo_11_wirtualny_koncert/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2009/02/13/muzyka_za_darmo_11_wirtualny_koncert/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Feb 2009 19:04:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kompresja]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Za free]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=736</guid>
		<description><![CDATA[<p>Na pewno wiecie co to jest holofonia &#8211; wirtualny fryzjer, pudełko zapałek etc.</p> <p style="text-align: center;"></p> <p style="text-align: center;"> <p>&#8230; a co jeśli nagrać coś bardziej ambitnego niż szczękanie nożyczkami czy potrząsanie zapałkami? Np. nagrać koncert?</p> <p>Ktoś na to wpadł.</p> <p>Na stronie <a href="http://www.archive.org">archive.org</a>, którą <a href="http://blog.khron.net/2008/05/31/muzyka_za_darmo_6_flac/" target="_blank">już opisywałem</a>,  znajduje się m.in. koncert nagrany przy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na pewno wiecie co to jest holofonia &#8211; wirtualny fryzjer, pudełko zapałek etc.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-744" title="Jack Johnson" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2009/02/jj2.jpg" alt="Jack Johnson" width="400" height="340" /></p>
<p style="text-align: center;">
<p>&#8230; a co jeśli nagrać coś bardziej ambitnego niż szczękanie nożyczkami czy potrząsanie zapałkami? Np. nagrać koncert?</p>
<p><span id="more-736"></span>Ktoś na to wpadł.</p>
<p>Na stronie <a href="http://www.archive.org">archive.org</a>, którą <a href="http://blog.khron.net/2008/05/31/muzyka_za_darmo_6_flac/" target="_blank">już opisywałem</a>,  znajduje się m.in. koncert nagrany przy pomocy mikrofonów binauralnych.</p>
<p style="text-align: center;"><strong><a href="http://www.archive.org/details/jj2008-04-20.aud.flac16" target="_self">Jack Johnson Live at Waikiki Shell on 2008-04-20</a></strong></p>
<p>Co prawda w czasie koncertu wykonawca nie próbuje nam grać najpierw po lewej stronie, potem nad głową a następnie za plecami, ale wydaje mi się że warto takiego koncertu posłuchać. Choćby jako ciekawostkę. Poza tym można go pobrać w formacie FLAC.</p>
<p style="text-align: center;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2009/02/13/muzyka_za_darmo_11_wirtualny_koncert/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>foobar2000 0.8.3 (część 2) &#8211; efekty DSP</title>
		<link>http://blog.khron.net/2009/01/03/foobar2000_czesc_2_dsp/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2009/01/03/foobar2000_czesc_2_dsp/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Jan 2009 16:14:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[foobar2000]]></category>
		<category><![CDATA[Kompresja]]></category>
		<category><![CDATA[Programy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=715</guid>
		<description><![CDATA[<p>Poprzednio pisząc o <a href="http://blog.khron.net/2008/11/18/foobar2000_czesc_1_instalacja_konfiguracja/" target="_blank">konfiguracji foobara2000 0.8.3</a> wspomniałem o efektach DSP. DSP to Digital Signal Processor, dosłownie Cyfrowy Procesor Sygnału. Na co pozwalają takie efekty i jak ich używać w foobarze2000?</p> <p>Cyfrowa Obróbka Sygnału to pojęcie bardzo szerokie. Zawiera się w nim wszystko: począwszy od equalizera, przez wszelkie efekty typu SRS czy BBE, aż [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poprzednio pisząc o <a href="http://blog.khron.net/2008/11/18/foobar2000_czesc_1_instalacja_konfiguracja/" target="_blank">konfiguracji foobara2000 0.8.3</a> wspomniałem o efektach DSP. DSP to <em>Digital Signal Processor</em>, dosłownie <em>Cyfrowy Procesor Sygnału</em>. Na co pozwalają takie efekty i jak ich używać w foobarze2000?</p>
<p><span id="more-715"></span><em>Cyfrowa Obróbka Sygnału</em> to pojęcie bardzo szerokie. Zawiera się w nim wszystko: począwszy od equalizera, przez wszelkie efekty typu SRS czy BBE, aż na zmianie ilości kanałów (np. &#8220;zrobienie 5.1 ze stereo i na odwrót&#8221;) skończywszy.</p>
<p>Używa się ich z różnych powodów &#8211; do poprawy brzmienia, do zniwelowania ograniczeń sprzętu na którym dokonuje się odsłuchu, wreszcie do osiągnięcia pewnych celów jak najprostszą metodą (np. automatyczne usuwanie ciszy znajdującej się pomiędzy utworami czy też odtwarzanie utworu bonusowego bez przeczekiwania 10 minut ciszy).</p>
<p>Jak z każdym potężnym narzędziem, z używaniem efektów DSP bardzo łatwo jest przesadzić. Zacznijmy więc od podstaw.</p>
<p style="text-align: center"><strong>Podstawy używania DSP</strong></p>
<p>Na początek warto wiedzieć iże efekty DSP nakładane są na dźwięk w określonej kolejności. Nazywa się to <em>kolejką DSP</em>. Najpierw na dźwięk nakładane są efekty które są w kolejce wcześniej, kolejno te które są w niej dalej. Trywialne ale należy o tym wiedzieć i pamiętać &#8211; że efekty nie są nakładane &#8220;naraz&#8221;.</p>
<p>Dlaczego jest to ważne?</p>
<p>Wyobraźmy sobie że mamy dwa efekty: podbicie basu i limiter. Podbicie basu odpowiada oczywiście za wzmocnienie basu, limiter zaś zapobiega przesterowaniu dźwięku (przesterowanie to wyjście poza skalę, kończy się zniekształceniem dźwięku np. trzaskami czy &#8220;charczeniem&#8221;). Oba te efekty możemy złożyć ze sobą na dwa sposoby, oto co się stanie:</p>
<ul>
<li>najpierw <strong>limiter</strong> potem <strong>podbicie basu</strong> &#8211; na początku i &#8220;jeszcze poprawny&#8221; dźwięk przejdzie przez limiter i nie stanie się nic, a dopiero potem bas zostanie podbity (i jest prawie pewne że dźwięk zostanie przesterowany) &#8211; czyli usłyszymy mocno zniekształcony dźwięk</li>
<li>najpierw <strong>podbicie basu</strong> potem <strong>limiter</strong> &#8211; na początku bas zostanie podbity, jednak następujący po tym limiter zadba o to, żeby dźwięk nie został przesterowany &#8211; czyli zniekształcenia dźwięku zostaną wyeliminowane lub przynajmniej zminimalizowane</li>
</ul>
<p>Wiadomo o co chodzi&#8230; dlatego właśnie należy bardzo uważać na kolejność efektów.</p>
<p>Jaka więc jest poprawna kolejność efektów?</p>
<p>Istnieje pewien szablon, według którego należy ustawiać kolejność efektów. Oto w jakiej kolejności powinne być nakładane efekty DSP:</p>
<ol>
<li><strong>Resampling</strong> (zmiana częstotliwości próbkowania)</li>
<li><strong>Różne efekty</strong> (np. zmiana ilości kanałów, equalizer, wtyczki odpowiadające za &#8220;słuchanie na słuchawkach&#8221; etc.)</li>
<li><strong>Regulacja głośności</strong> (ewentualna regulacja głośności ma na celu jedynie zapobieżenie przesterowi, od regulacji &#8220;na codzień&#8221; jest gałka głośności na głośnikach lub &#8211; jeśli ktoś używa &#8211; na wzmacniaczu)</li>
<li><strong>Limiter</strong> (automat zapobiegający przesterowaniu dźwięku)</li>
</ol>
<p>Kwestia kolejności jest więc rozwiązana. Ale nie do końca&#8230;</p>
<p>Jaka powinna być kolejność &#8220;różnych efektów&#8221;?</p>
<p>Cóż&#8230; to już zależy od konkretnego przypadku i konkretnych efektów.</p>
<p>Jeśli przykładowo chcemy &#8220;po prostu złożyć dźwięk 5.1 do stereo&#8221; (np. do słuchania na słuchawkach albo tylko dwóch głośnikach), to skoro chcemy użyć equalizera, to chyba dźwięk już po złożeniu nam nie odpowiada, więc equalizer nakładamy już po złożeniu (kolejność: najpierw <strong>5.1 do stereo</strong> potem <strong>equalizer</strong>).</p>
<p>Z drugiej strony są wtyczki które złożenie 5.1 do stereo robią w sposób dość wyrafinowany np. nie tyle do stereo co do DPL czy &#8220;dźwięku binauralnego&#8221;, wtedy na tak powstały dźwięk raczej nie należy nakładać equalizera (chociaż oczywiście można, jednak taki dźwięk nie jest już zgodny z zamysłem twórcy danego efektu), więc lepiej było by go nałożyć na sześć oryginalnych kanałów (kolejność: najpierw <strong>equalizer</strong> potem <strong>5.1 do stereo</strong>).</p>
<p style="text-align: center"><strong>Kiedy efekty DSP są nakładane?<br />
Używanie efektów DSP w czasie kompresji</strong></p>
<p>Efekty DSP nakładane są na dźwięk &#8220;na żywo&#8221;, bezpośrednio w czasie odtwarzania. <a href="http://blog.khron.net/2008/11/18/foobar2000_czesc_1_instalacja_konfiguracja/" target="_blank">Pisałem o tym poprzenio</a> w punkcie <em>Skąd się bierze dźwięk</em>.</p>
<p>A co jeśli chcielibyśmy takie efekty nałożyć na dźwięk w czasie kompresji?</p>
<p>Przykładowo aby odsłuchać na przenośnym odtwarzaczu album, który mamy w 5.1, musimy zamienić dźwięk 5.1 na stereo i skompresować do MP3.</p>
<p>W takim przypadku foobar2000 znakomicie upraszcza nam sprawę, ponieważ wystarczy przejść do menu <em>foobar2000</em> -&gt; <em>Preferences</em> i znaleźć na drzewku po lewej <em>Components</em> -&gt; <em>Discwriter</em>. Tam zaznaczamy pole wyboru przy opcji <em>Use DSP</em>. Dzięki temu efekty DSP będą nakładane na dźwięk nie tylko w czasie odsłuchu, ale także w czasie kompresji bądź konwersji dźwięku.</p>
<p>Pozostaje jeszcze wyjaśnienie opcji <em>Don&#8217;t reset DSP between tracks</em>. Otórz niektóre efekty mają wpływ nie tylko na bierzący utwór ale także na kolejny, przykładowo efekt &#8220;płynne przejście pomiędzy utworami&#8221;. Zaznaczenie tej opcji pozwala takim efektom pracować poprawnie. Ale uwaga &#8211; nie należy tej opcji pozostawiać włączonej bez potrzeby. Niektótre efekty zachowują się odwrotnie i nie działają poprawnie kiedy opcja ta jest włączona.</p>
<p style="text-align: center"><strong>Konfiguracja efektów DSP</strong></p>
<p>Aby przejść do konfiguracji efektów DSP w foobarze2000 należy przejść do menu <em>foobar2000</em> -&gt; <em>Preferences</em> i znaleźć na drzewku po lewej <em>Components</em> -&gt; <em>Playback</em> -&gt; <em>DSP Manager</em>. Tam widać dwie kolumny.</p>
<p>Pierwsza kolumna to <em>Active DSPs</em> w której znajdują się aktywne w danym momencie efekty DSP (kolejka DSP). Efekty nakładane są od góry, ponownie przypominam że ważna jest kolejność.</p>
<p>Druga kolumna to <em>Available DSPs</em>, czyli dostępne efekty DSP. Ta lista jest oczywiście alfabetyczna.</p>
<p>Niektóre efekty mają swoje własne ustawienia, efekty które mają własne ustawienia można znaleźć na drzewku po lewej tuż pod <em>DSP Manager</em>. Przykładowo efekt equalizer ma własne ustawienia (w końcu musi mieć), ale limiter zwykle nie ma.</p>
<p>Efekty zaczynają działać natychmiast lub prawie natychmiast, często dodanie/usunięcie aktywnego efektu zaznaczone jest trzaskiem lub chwilą ciszy (więc nie da się delikatnie włączać/wyłączać efektu żeby usłyszeć jak działa).</p>
<p style="text-align: center"><strong>Opis efektów DSP dostępnych w foobarze2000</strong></p>
<p>Co więc konkretnie możemy osiągnąć przy pomocy wtyczek dostępnych w foobarze2000?</p>
<p>Różne mniej lub bardziej pożyteczne rzeczy. Przeczytajcie poniższą listę i zastanówcie się czy któryś z tych efektów będzie w danym momencie przydatny&#8230;</p>
<p>Przypominam że aby ta lista była akuratna, należy mieć foobara2000 w wersji  0.8.3 special zainstalowanej na &#8220;full&#8221;. Efekty, które nie są standardowe, są opatrzone odpowiednim komentarzem (z linkiem, skąd można dany efekt pobrać).</p>
<p>Efekty z wersji 0.8.3 nie zadziałają w wersji 0.9.x i na odwrót, efekty z wersji 0.9.x nie zadziałają w wersji 0.8.3.</p>
<p>Pliki DLL z efektami kopiuje się do folderu <em>components</em> znajdującego się w folderze, w którym został zainstalowany foobar2000 (co już <a href="http://blog.khron.net/2008/11/18/foobar2000_czesc_1_instalacja_konfiguracja/" target="_blank">opisywałem</a>).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>1. Resampling</strong></p>
<p>Do czego w ogóle przydaje się resampling?</p>
<p>Tak jak <a href="http://blog.khron.net/2008/11/18/foobar2000_czesc_1_instalacja_konfiguracja/" target="_blank">już to opisywałem</a>, niektóre karty dźwiękowe (niektórzy twierdzą iż wręcz wszystkie poza tymi na układzie VIA Envy24) robią automatyczny resampling do pewnej, &#8220;standardowej&#8221; dla nich częstotliwości próbkowania. Przykładowo stare karty Creative robiły resampling wszystkiego co odtwarzały do 48kHz.</p>
<p>Problem polega na tym, że robiły to kiepsko. W pewnych &#8211; dość specyficznych ale nie niemożliwych &#8211; sytuacjach było to wyraźnie słychać. Dlatego lepiej jest poświęcić trochę mocy obliczeniowej procesora i wyręczyć kartę dźwiękową, robiąc resampling we własnym zakresie &#8211; lepiej.</p>
<p>Poza powyżej opisanym efektem (zapobieganie zniekształceniom spowodowanym przez kartę dźwiękową) i wbrew temu co wiele osób sądzi, resampling sam w sobie NIE POPRAWIA BRZMIENIA&#8230; chyba że w połączeniu z efektami typu Tube Sound &#8211; o czym niżej (a co i tak jest kwestią mocno dyskusyjną).</p>
<p>Oczywiście wybieramy JEDEN resampler.</p>
<p><strong>Resampler (PPHS)</strong> &#8211; podstawowy, szybki resampler.</p>
<p><strong>Resampler (SSRC</strong>) &#8211; wolniejszy, ale uważany za dokładniejszy.</p>
<p><strong>Resampler (SSRC &#8211; Otachan)</strong> &#8211; (plik foo_dsp_ssrc do pobrania <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">stąd</a>) to co wyżej, ale z optymalizacjami by Otachan.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>2. Różne efekty</strong></p>
<p>Tu należy cała masa najprzeróżniejszych efektów. Trzeba uważać żeby nie przekombinować i nie próbować wszystkiego naraz&#8230;</p>
<p><strong>4Front EQ10</strong> &#8211; (do pobrania <a href="http://www.yohng.com/eq10.html" target="_blank">stąd</a>) jeśli standardowy equalizer to dla kogoś za mało, można sobie pobrać alternatywny equalizer. Czy będzie lepszy? Na pewno będzie inny&#8230;</p>
<p><strong>4Front Headphones</strong> &#8211; (do pobrania <a href="http://www.yohng.com/headphones.html" target="_blank">stąd</a>) wiele osób uważa słuchanie muzyki na słuchawkach za męczące dla uszu. Efekt ten upodabnia dźwięk płynący ze słuchawek brzmi do dźwięku z głośników. Podobny efekt to Dolby Headphone.</p>
<p><strong>Convert 5.1 to stereo</strong> &#8211; robi dokładnie to, co mówi nazwa. Składa w bardzo prosty sposób składa dźwięk 5.1 do stereo (lewy przedni kanał, lewy otaczający i &#8220;połowa centralnego&#8221; idzie do lewego kanału, prawy przedni, prawy otaczający i &#8220;połowa centralnego&#8221; idzie do prawego kanału, woofer rozkładany jest pomiędzy kanały lewy i prawy).</p>
<p><strong>Convert 5.1 to Dolby Surround</strong> &#8211; (plik foo_dsp_extra do pobrania <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">stąd</a>) składa dźwięk 5.1 do Dolby Surround, czyli do stereo, które zachowuje część &#8220;wrażenia przestrzenności&#8221; i do tego &#8211; przy zastosowaniu odpowiedniego dekodera &#8211; daje się ponownie rozłożyć na 4 kanały (lewy, centralny, prawy i otaczający).<strong></strong></p>
<p><strong>Convert 5.1 to Dolby Pro Logic II </strong>- (plik foo_dsp_extra do pobrania <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">stąd</a>) składa dźwięk 5.1 do Dolby Pro Logic II, czyli do stereo, które zachowuje część &#8220;wrażenia przestrzenności&#8221; (więcej niż w przypadku Dolby Surround) i do tego &#8211; przy zastosowaniu odpowiedniego dekodera &#8211; daje się ponownie rozłożyć na 5 początkowych kanałów (lewy przedni, prawy przedni, centralny, lewy otaczający, prawy otaczający).</p>
<p><strong>Crossfader</strong> &#8211; czyli &#8220;płynne przejście między utworami&#8221;. Można ustawić jak długo ma trwać to przejście.</p>
<p><strong>Dolby Headphone wrapper</strong> &#8211; (plik foo_dsp_dolbyhp do pobrania <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">stąd</a>) podobnie jak 4front Headphones pozwala  na upodobnienie dźwięku płynącego ze słuchawek do dźwięku z głośników, tym razem jesto efekt opracowany w laboratoriach Dolby. Wtyczka ta pozwala także na symulowanie odsłuchu dźwięku 5.1 (efektu tego używa się często podczas oglądania filmów na DVD). Do działania wtyczka ta wymaga pliku dolbyhph.dll i bez niego działać nie będzie.</p>
<p><strong>Equalizer</strong> &#8211; każdy wie co to jest i do czego służy, foobar2000 ma standardowo 18-pasmowy equalizer.</p>
<p><strong>Gap killer</strong> &#8211; pozwala na usuwanie ciszy między utworami. Przydatny w przypadku źle zripowanych utworów, które powinne zostać odegrane bez przerw, jednak na początku bądź kńcu utworu znalazła się niepotrzebna chwila ciszy. Można ustawić długość wycinanej ciszy oraz czy &#8220;wygładzić&#8221; miejsce, z którego cisza została wycięta (żeby nie było słychać w tym miejscu trzasku). Podobnie działa efekt Skip silence.</p>
<p><strong>Reverse stereo channels</strong> &#8211; jeśli ktoś pomylił ustawienie głośników (lewego z prawym) a nie chce się nam ich przestawiać bądź zamieniać wtyczek&#8230;</p>
<p><strong>Simple surround</strong> &#8211; najprostszy z efektów &#8220;uprzestrzenniania dźwięku&#8221;, odwraca po prostu fazę jednego z kanałów.</p>
<p><strong>Skip silence</strong> &#8211; podobny do efektu Gap killer, ale wycina ciszę nie tylko z początku i końca utworu, ale także z jego środka. Do czego taki efekt może być przydatny? Przykładowo do automatycznego odtwarzania &#8220;bonusowych utworów&#8221; znajdujących się na płycie po dajmy na to 10 minutach ciszy za ostatnim utworem.</p>
<p><strong>Tube Sound</strong> &#8211; (plik foo_dsp_tube do pobrania <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">stąd</a>) jest to efekt-ciekawostka, niech każdy sam sprawdzi czy to właściwie działa&#8230; Efekt ten pozwala na symulację ciepłego brzmienia wzmacniaczy analogowych (wraz z ich charakterystycznymi zniekształceniami) oraz &#8220;miękkiego limitera&#8221;, którym charakteryzuje się sprzęt analogowy. Ponadto ma dodawać parzystą harmoniczną (nawet jeśli jest wyższa niż 20kHz), więc autor zaleca ustawienie resamplingu na 88,2kHz lub 96kHz (o ile oczywiście karta dźwiękowa to obsługuje).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>3. Regulacja głośności</strong></p>
<p>Aby wbudowana w foobara2000 regulacja głośności w ogóle działała, na liście aktywnych efektów DSP musi znaleźć się <strong>Volume Control</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>4. Limiter</strong></p>
<p>Limiter ma za zadanie pilnować, żeby poprzednie efekty nie spowodowały przesterowania (trzasków, &#8220;charczenia&#8221;) dźwięku. Może to zostać zrealizowane na wiele sposobów.</p>
<p><strong>Advanced Limiter</strong> &#8211; zaawansowany limiter, odczytujący próbki dźwięku &#8220;do przodu&#8221; (a nie pracujący tylko na bieżącej próbce) i modyfikujący dynamicznie wzmocnienie tak, by nie dopuścić do przesterowania i zniekształcenia dźwięku. Jest bardzo przydatny (a wręcz niezbędny) jeśli używamy ReplayGain &#8211; o czym napiszę innym razem, na razie to jedynie sygnalizuję.</p>
<p><strong>Soft clipping limiter</strong> &#8211;  prosty limiter. Nie dopuszcza do przesterowania, nie modyfikuje dźwięku tak mocno jak Advanced limiter, ale w pewnych sytuacjach może powodować &#8220;miękkie&#8221; zniekształcenia dźwięku.</p>
<p><strong>Tube Sound</strong> &#8211; opisany powyżej, każdy musi sam sprawdzić czy to właściwie działa jak należy&#8230; z założenia ma symulować analogowy limiter.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Kombinowanie z efektami DSP</strong></p>
<p>Efekty DSP istnieją po to żeby ich używać, ale nie nadużywać.</p>
<p>Przypominam więc o pożytecznej zasadzie, że efekty wypróbowuje się pojedynczo (np. dodaje pojedynczy efekt i słucha czy i co właściwie zmienił).</p>
<p>Dzięki temu łatwo można wyeliminować ten konkretny, który psuje dźwięk. Albo odwrotnie, wskazać ten, który ma na dźwięk dobry wpływ.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2009/01/03/foobar2000_czesc_2_dsp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>foobar2000 0.8.3 (część 1) &#8211; instalacja i konfiguracja</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/11/18/foobar2000_czesc_1_instalacja_konfiguracja/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/11/18/foobar2000_czesc_1_instalacja_konfiguracja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Nov 2008 17:17:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[foobar2000]]></category>
		<category><![CDATA[Kompresja]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=656</guid>
		<description><![CDATA[<p>Ostatnio coraz więcej osób pyta mnie o konfigurację foobara2000 i wtyczki, które <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">zamieściłem w repozytorium</a>. Nie jestem niestety w stanie odpowiadać wszystkim tym osobom, napiszę więc poradnik używania foobara2000 &#8211; na początek opiszę instalację i konfigurację foobara2000 dla osób, które &#8220;w pogoni za lepszym dźwiękiem&#8221; chcą się nań przesiąść np. z Winampa (albo po prostu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio coraz więcej osób pyta mnie o konfigurację foobara2000 i wtyczki, które <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">zamieściłem w repozytorium</a>. Nie jestem niestety w stanie odpowiadać wszystkim tym osobom, napiszę więc poradnik używania foobara2000 &#8211; na początek opiszę instalację i konfigurację foobara2000 dla osób, które &#8220;w pogoni za lepszym dźwiękiem&#8221; chcą się nań przesiąść np. z Winampa (albo po prostu dowiedzieć się o nim czegoś więcej).</p>
<p><span id="more-656"></span>Przede wszystkim słowo wyjaśnienia &#8211; <strong>nie uznaję wersji 0.9.x</strong> foobara2000. Dlaczego? Pisałem już kilkukrotnie, nie pytajcie, nie odpowiadam na pytania związane z wersją 0.9.x. Ale jak najbardziej, kto chce może go używać. To nie jest tak że wersja 0.9.x jest &#8220;do szpiku zła&#8221;.</p>
<p>Wersję o której piszę &#8211; <strong>foobar2000 0.8.3 wraz z opisywanymi wtyczkami</strong> &#8211; pobrać można <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">z mojego repozytorium</a>.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>&#8220;Lepszy dźwięk&#8221;?</strong></p>
<p>Po pierwsze, osobom oczekującym rewolucyjnej poprawy dźwięku, przytoczę słowa samego autora foobara2000: &#8220;foobar2000 NIE brzmi lepiej&#8221;.</p>
<p>Co to znaczy i dlaczego wiele osób twierdzi że jednak brzmi lepiej?</p>
<p>Cóż&#8230; należy pamiętać że foobar2000 brzmi &#8220;po prostu dobrze&#8221;, czyli tak jak jak powinien brzmieć każdy normalny odtwarzacz. Różnica polega nie na tym, że foobar2000 jest powyżej normy, tylko właśnie na tym, że inne odtwarzacze są czasem poniżej tejże normy. Przykładowo źle napisany bądź źle skonfigurowany odtwarzacz może dodawać różnego typu zniekształcenia do dźwięku, podczas gdy foobar2000 tego nie robi.</p>
<p>Więc poprawnie skonfigurowany foobar2000 powinien brzmieć równie dobrze co &#8211; przykładowo &#8211; poprawnie skonfigurowany Winamp czy iTunes.</p>
<p>Tylko że właśnie&#8230; osoby używające Winampa czy iTunes raczej nie interesują się konfiguracją tychże (iTunes i tak właściwie nie da się konfigurować), a jedyna rzecz jaką robią po instalacji to ustawienie maksymalnego podbicia basu przy pomocy equalizera. A że takie osoby &#8211; jeśli już zainteresują się foobarem2000 &#8211; stają się także &#8220;bardziej świadome tego wszystkiego, co jest związane z odtwarzaniem muzyki&#8221;, więc bardziej przykładają się do konfiguracji&#8230; czy też po raz pierwszy coś w ogóle konfigurują.</p>
<p>I właśnie z powyższych powodów istnieje mit &#8220;że foobar2000 brzmi 2000% lepiej&#8221; :)</p>
<p>Różnica brzmienia &#8211; o ile będzie jakaś różnica &#8211; jest raczej subtelna niż rewolucyjna. Choć ok, w krytycznych przypadkach bywa że jest i rewolucyjna&#8230; ale to wciąż jest tylko &#8220;jakość taka, jaka powinna być od samego początku&#8221; a nie &#8220;jakość jak 2000% normy posiadanego sprzętu&#8221;.</p>
<p>Dlatego osoby rządne wywrócenia komputera na lewą stronę tylko po to, żeby zainstalować foobara2000 i spalić na stosie Winampa, mają w tym momencie ostatnią szansę na zastanowienie się czy nie prościej będzie po prostu starannie skonfigurować Winampa (czego &#8211; naturalnie &#8211; nie będę opisywał ;) ).</p>
<p>Za foobarem2000 przemawia jednak &#8211; poza szeroko pojętym i różnie rozumianym &#8220;dźwiękiem&#8221; &#8211; coś jeszcze. Jest to po prostu szeroko pojęta &#8220;użyteczność&#8221; &#8211; od tagowania, organizację plików i folderów, przez odtwarzanie i replaygain (opiszę go wreszcie&#8230; wkrótce), aż po konwersję i kompresję.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Instalacja foobara2000 0.8.3</strong></p>
<p>Kto się jednak zdecydował, niech pobierze i zainstaluje foobara2000 0.8.3.</p>
<p>Podczas instalacji należy pamiętać tylko o jednej rzeczy &#8211; wybrać instalację &#8220;pełną&#8221; (&#8220;full&#8221;), żeby zainstalowały się wszystkie dostępne w instalatorze wtyczki.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Instalacja wtyczek</strong></p>
<p>Pobrane osobno wtyczki należy rozpakować i skopiować (sam plik DLL, chyba że dana wtyczka wymaga czegoś jeszcze) do folderu:</p>
<blockquote><p><em>x:/tu_ścieżka_instalacji/foobar2000/components/</em></p></blockquote>
<p>Garść uwag na początek.</p>
<p>W przypadku wtyczek otachana należy wybrać JEDNĄ wersję spośród dostępnych (Normal/SSE/SSE2). Wybór zależy oczywiście od posiadanego procesora. Jeśli nie wiesz co to jest SSE &#8211; odsyłam do Wikipedii. Jeśli nie wiesz któro SSE obsługuje Twój procesor &#8211; odsyłam do Googli. Jeśli nie wiesz i nie interesuje Cię ta wiedza &#8211; wersja &#8220;Normal&#8221; zadziała w każdym przypadku, ale nie jest ona zoptymalizowana (użycie procesora w czasie odtwarzania będzie większe, &#8220;optymalizacja&#8221; nie ma tu nic wspólnego z &#8220;jakością dźwięku&#8221;).</p>
<p>Poza tym w przypadku wtyczki foo_input_std należy zmienić nazwę pliku z foo_input_std_.dll na foo_input_std.dll i zastąpić istniejący plik.</p>
<p>Osobiście polecam instalację następujących wtyczek:</p>
<ul>
<li><strong>foo_input_std</strong> i <strong>foo_mpg123</strong> &#8211; są to wtyczki odpowiadające m.in. za dekodowanie strumienia MPEG (czyli np. plików MP3) oraz obsługę tagów&#8230; czemu potrzeba do tego dodatkowych wtyczek? ponieważ standardowy dekoder wersji 0.8.3 (mpglib) mimo że dobry, jest jednak nieco gorszy niż mpg123 (a jest to najlepszy dekoder jaki istnieje, patrz: <a href="http://mp3decoders.mp3-tech.org/overall.html" target="_blank">stary bo stary, ale test dekoderów</a>), poza tym dochodzi lepsza obsługa tagów ID3v2 i kilka pomniejszych rzeczy</li>
<li><strong>foo_ssrc</strong> &#8211; ta wtyczka dodaje do efektów DSP kolejny sposób na resampling dźwięku (czyli zmianę próbkowania), nie jest to wtyczka której używa się na codzień (chyba że ma się kartę Creative, ale o tym będzie niżej), jednak nie wiadomo kiedy może się przydać</li>
<li><strong>foo_read_http</strong> &#8211; ta wtyczka pozwala na zapisywanie strumienia np. radia internetowego, w dokładnie takiej postaci, jaka dociera do komputera (czyli bez kolejnej kompresji, co robi spora część &#8220;programów do nagrywania strumieni&#8221;)</li>
<li><strong>foo_dsp_extra</strong> &#8211; ta wtyczka dodaje do efektów DSP &#8220;ciekawszy&#8221; sposób na zamianę dźwięku 5.1 na stereo (istniejący w foobarze2000 filtr &#8220;5.1 do stereo&#8221; jest dość&#8230; nieefektowny), pozwala ona na zapisanie dźwięku 5.1 jako Dolby Surround lub Dolby Pro Logic II, co z jednej strony pozwala na zachowanie przynajmniej minimalnego wrażenia &#8220;przestrzenności&#8221; dźwięku podczas słuchania na słuchawkach, z drugiej pozwala na rozbicie tak przygotowanego stereo &#8211; przy użyciu odpowiedniego dekodera Dolby Surround/Dolby Pro Logic II/SRS CircleSurround &#8211; spowrotem na dźwięk 5.1</li>
</ul>
<p>Te wtyczki są zaś są opcjonalne:</p>
<ul>
<li><strong>foo_audioscrobbler</strong> &#8211; ta wtyczka pozwala na korzystanie z serwisu last.fm, jest to najnowsza wersja działająca z wersją 0.8.3, zamieściłem ją ponieważ wiele osób szukała takiej wtyczki dla właśnie wersji 0.8.3 (nie pomagam przy problemach związanych z tą wtyczką)</li>
<li><strong>foo_wmaenc</strong> &#8211; ta wtyczka pozwala na kompresję do formatu WMA, kto znajdzie dla niej użytek ten znajdzie (ja znalazłem), kto nie niech ją po prostu pominie&#8230; ważna uwaga &#8211; to jest tylko wtyczka a nie enkoder, wtyczka używa enkodera w wersji takiej, jaka jest aktualnie zainstalowana (najnowsza wersja to WindowsMedia 9.2 jeśli na komputerze zainstalowany jest WindowsMedia Player 11)</li>
<li><strong>foo_dsp_dolbyhph</strong> &#8211; ta wtyczka dodaje do efektów DSP kolejny sposób na zamianę dźwięku 5.1 na stereo, tym razem przy użyciu Dolby Headphone, czyli oficjalnego sposóbu Dolby na sluchanie dźwięku 5.1 na słuchawkach (np. podczas oglądania filmów na DVD)&#8230; komu się to podoba, na pewno będzie zadowolony (można w ten sposób przygotować utwory z dźwiękiem 5.1 do odsłuchu na słuchawkach)&#8230; ważna uwaga &#8211; wtyczka wymaga pliku dolbyhph.dll (nie pytajcie mnie o ten plik)</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><strong>Konfiguracja</strong></p>
<p>Po instalacji foobara2000 i wtyczek wszystko powinno działać.</p>
<p>Jeśli jednak coś nie działa (albo wygląda inaczej niż to opisuję), to najprawdopoodbniej: albo foobar2000 i wtyczki nie zostały zainstalowane poprawnie (np. instalacja nie była &#8220;pełna&#8221; tylko &#8220;standardowa&#8221;, któraś wtyczka nie została w ogóle zainstalowana), albo próbowano zainstalowana została inna wersja foobara2000 lub wtyczek (wtyczki z wersji 0.8.3 NIE zadziałają w foobarze2000 w wersji 0.9.x, podobnie wtyczki z wersji 0.9.x NIE zadziałają w foobarze2000 0.8.3).</p>
<p>Po rozwiązaniu ewentualnych problemów można uruchomić foobara2000. Interface jest spartański i nie będę go opisywał ani nie będę opisywał metod na &#8220;oskórowanie&#8221; tudzież &#8220;upięknienie&#8221; foobara2000 (podoba mi się taki jaki jest &#8211; w końcu odtwarzacz jest do słuchania a nie do oglądania).</p>
<p>Konfiguracja foobara2000 jest krótka, podlega generalnie zasadzie &#8220;nie przekombinować&#8221;.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Skąd się bierze dźwięk?</strong></p>
<p>Niby prozaiczne pytanie&#8230; ale jak w ogóle wygląda proces odtwrazania dźwięku?</p>
<ol>
<li>dźwięk jest odczytywany ze źródła (bezpośrednio z płyty CD-Audio lub dowolnego pliku)</li>
<li>jeśli źródłem jest płyta CD-Audio lub plik WAV to dźwięk jest już zapisany w postaci strumienia PCM, jeśli źródłem jest plik skompresowany (niezależnie czy bezstratnie jak FLAC czy stratnie jak MP3) jest on dekodowany do strumienia PCM (w przypadku foobara2000 do 32-bitowego strumienia PCM, a więc jest to studyjna jakość obróbki) &#8211; widać że w tym miejscu jakość dekodera MP3 ma znaczenie, ponieważ od niego zależy jakość strumienia poddanego dalszej obróbce</li>
<li>na tak powstały strumień PCM nakładane są wybrane efekty DSP, przykładowo tak prozaiczne jak regulacja głośności, typowe jak equalizer czy resampling, lub tak wyszukane jak składanie kanałów 5.1 w &#8220;przestrzenny&#8221; strumień stereo (wszystko to mam miejsce ze studyjną, 32-bitową precyzją)</li>
<li>tak przygotowany dźwięk konwertowany jest do wybranego formatu (16 lub 24-bit) i przekazywany przy pomocy wybranej wtyczki na kartę dźwiękową, skąd dociera do głośników</li>
</ol>
<p>Wybieramy więc z menu: foobar2000 -&gt; Preferences. Od teraz poruszamy się tylko po okienku ustawień.</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Wyjście audio i format dźwięku</strong></p>
<p>Przede wszystkim szukamy na drzewku po lewej <em>Playback -&gt; Output</em>.</p>
<p>Najlepiej jest wybrać &#8220;DirectSound&#8221; lub &#8220;DirectSound v2.0&#8243; i kliknąć <em>Go to settings</em>. Tam na liście wybieramy kartę dźwiękową/DAC (ważne jeśli ktoś ma w systemie kilka) oraz zaznaczamy <em>Allow hardware mixing</em>. Można też wybrać na liście &#8220;Podstawowy sterownik dźwięku&#8221;, co w 90% przypadków i tak będzie działać.</p>
<p>W przypadku problemów z &#8220;DirectSound&#8221; można wybrać &#8220;WaveOut&#8221;. Z założenia jest &#8220;kompatybilniejsze&#8221;.</p>
<p>Ostatnią opcją jest &#8220;Kernel Streaming&#8221;. Pozwala on na bezpośrednie przesyłanie dźwięku z foobara2000 na kartę dźwiękową z pominięciem np. Windowsowej regulacji głośności. Ta opcja może dać wyższą jakość dźwięku niż pozostałe (choćby z powodu ominięcia zabugowanej, windowsowej regulacji głośności), jednak należy mieć na uwadze dwie rzeczy: jest to opcja eksperymentalna (w nowej wersji foobara2000 zdaje sie była przez pewien czas lub wciąż jest zablokowana) i z założenia wymaga by dźwięk wychodzący z foobara2000 miał &#8220;odpowiednie&#8221; parametry, dostosowane do natywnych parametrów układów na karcie muzycznej (czyli odpowiednie: rozdzielczość i próbkowanie). Parametry te można sprawdzić w dokumentacji technicznej karty dźwiękowej.</p>
<p>Kolejno na drzewku wybieramy po prostu <em>Playback</em>.</p>
<p>Przede wszystkim &#8211; na razie (jeśli ktoś nie wie co to jest, żeby nie używać tego na ślepo i nie denerwować się że &#8220;ten album jest dziwnie cichy&#8221; a WindowsMedia Player/Winamp/iTunes odtwarzają go przecież głośno i poprawnie) &#8211; warto ustawić <em>Replaygain mode</em> na &#8220;Disabled&#8221;.</p>
<p>Kolejno, jeśli słuchamy tylko muzyki w formacie CD-Audio (np. FLAC i MP3) i mamy 16-bitową kartę dźwiękową, w Output data format wybieramy &#8220;16-bit fixed point&#8221;. Wybranie w tej sytuacji &#8220;24-bit fixed point&#8221; nic nie zmieni, ponieważ nie da się w ten sposób zwiększyć jakości dźwięku na wyjściu karty muzycznej. Można ją jednak &#8211; teoretycznie &#8211; w ten sposób obniżyć, jeśli 16-bitowa karta dźwiękowa spróbuje &#8220;po swojemu&#8221; (co czasem znaczy &#8220;kiepsko&#8221;, patrz: resampling w kartach Creative trochę niżej) przekonwertować dźwięk o rozdzielczości 24-bitów (których nie jest w stanie odtworzyć) do 16-bitów (które jest w stanie odtworzyć).</p>
<p>Jeśli zaś ktoś ma kartę 24-bitową kartę dźwiękową, to ustawienie 24-bitów nie powinno nic zmienić. Można nawet oszczędzić sobie w ten sposób jednej konwersji 16-bit do 24-bit, jeśli karta dźwiękowa i tak to robi (co można próbować sprawdzić w dokumentacji technicznej karty&#8230; o ile uda się komuś do takiej dotrzeć).</p>
<p>Wreszcie, jeśli mamy 24-bitową kartę dźwiękową oraz słuchamy 24-bitowego źródła (DVD-Audio, Blu-ray&#8230; a przynajmniej plików o tej jakości), to ustawienie 24-bitów jest naturalnie koniecznością. Ustawienie 16-bit sprowadzi po prostu jakość DVD-Audio do CD-Audio (nie licząc oczywiście ewentualnych różnic w staranności masteringu, dynamiki nagrania etc.).</p>
<p style="text-align: center; "><strong>DSP</strong></p>
<p>Teraz coś, o co pewnie większość osób zapyta: &#8220;a equalizer to gdzie jest?&#8221;. Jest właśnie wśród efektów DSP.</p>
<p>Żeby się do nich dostać należy z drzewka po lewej wybrać <em>Playback -&gt; DSP Manager</em>. Na liście &#8220;Active DSP&#8221; w prawej części okienka można &#8211; w zależności od potrzeb &#8211; umieścić kolejno &#8220;Volume Control&#8221; i pod nim &#8220;Resampler (SSRC &#8211; Otachan)&#8221;.</p>
<p>Dlaczego &#8220;można&#8221; a nie &#8220;trzeba&#8221;?</p>
<p>Ponieważ regulację głośności można równie dobrze realizować przez windowsowy panel głośności (&#8220;master volume&#8221; czyli &#8220;głośność wyjścia karty dźwiękowej&#8221; co działa zawsze &#8211; nawet przy wyborze Kernel Streaming) lub przy pomocy pokrętła na głośnikach (lub wzmacniaczu, do którego głośniki są podłączone). Oczywiście można to robić również przez foobara2000 (przy pomocy suwaka w Playback lub przycisków &#8220;+&#8221; i &#8220;-&#8221; na klawiaturze numerycznej).</p>
<p>Poza tym resampling &#8220;konieczny&#8221; jest tylko w dwóch przypadkach.</p>
<p>Po pierwsze przypadku np. &#8220;starych&#8221; kart Creative (ale nie tylko), które &#8220;na własną rękę&#8221; przeprowadzały resampling każdego strumienia dźwięku, jaki miały odtworzyć, do 48kHz (o czym można dowiedzieć się z dokumentacji technicznej karty&#8230; o ile &#8211; ponownie &#8211; uda się komuś do takiej dotrzeć). Oczywiście robiły to często z mizernym skutkiem, więc zrobienie tego już w foobarze2000 poprawiało jakość dźwięku płynącego z głośników.</p>
<p>Ustawienia resamplingu znaleźć można wybierając z drzewka po lewej <em>Playback -&gt; DSP Manager -&gt; Resampler (SSRC &#8211; Otachan)</em>. W przypadku kart starych Creative <em>Sample rate</em> ustawia się na &#8220;48000 Hz&#8221;. Wybór &#8220;Top&#8221; na liście <em>Quality</em> nie tyle spowoduje mocno odczuwalną zmianę jakości dźwięku, ile może spowodować odczuwalny wzrost użycia procesora. Wystarczy tu &#8220;Normal&#8221;.</p>
<p>Po drugie można czasem natrafić na pliki o próbkowaniu przekraczającym możliwości karty dźwiękowej &#8211; przykładowo 192kHz, podczas gdy karta muzyczna radzi sobie z próbkowaniem nie przekraczającym 96kHz czy nawet (starsze) 48kHz.</p>
<p>Wtedy z pomocą przychodzi właśnie resampling, najprościej jest ustawić maksimum dla karty &#8211; przykładowo 96 czy 48kHz &#8211; żeby zachować z oryginalnej jakości tak wiele, jak tylko jest to możliwe.</p>
<p>Jeśli ktoś bardzo musi, można też dodać equalizer.</p>
<p style="text-align: center; "><strong>Ale co z tym DSP?</strong></p>
<p>Efekty DSP (ich użyteczność oraz zastosowanie) opiszę w nastepnej części poradnika. Na początek najlepiej jest uznać że ewentualne regulacja oraz resampling wystarczają aż nadto (zasada: &#8220;nie przekombinować&#8221;)&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Ciekawostka</strong></p>
<p>foobar2000 ma w rękawie jeszcze jednego asa. Jest to dithering, nakładany podczas konwersji 32-bitowego dźwięku do 16 lub 24-bitów, które to ostatecznie przekazywane są do karty muzycznej czy DAC-u. Włączenie tej opcji obarczone jest większym użyciem procesora podczas odtwarzania.</p>
<p>Aby włączyć dithering należy w ustawieniach foobara2000 wybrać na drzewku <em>Playback</em>. Tamże należy zaznaczyć pole obok <em>Dither</em> a następnie z listy wybrać&#8230; cóż, są różne szkoły, najprościej jest pozostawić &#8220;strong ATH noise shaping (recommended)&#8221;.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>I co dalej&#8230;?</strong></p>
<p>&#8230; dalej jest tylko słuchanie muzyki. Jeśli przykładowo ma ktoś zewnętrzny DAC 24/96, to wystarczy ustawić takie parametry w foobarze2000 (24-bit, resampling do 96kHz), wybrać Kernel Streaming i nie pozostaje nic innego jak słuchać&#8230; I ewentualnie używać foobara2000 do dodatkowych zadań takich jak konwersja i tagowanie (co opisywałem już <a href="http://blog.khron.net/2007/11/23/muzyka_tagi_tagowanie_plikow/" target="_blank">tu</a> czy <a href="http://blog.khron.net/2008/06/24/format_konwersja_aac_foobar2000_kompresja_itunes_nero/" target="_blank">tu</a>) oraz innych ciekawych rzeczy jak np. dopiero wspomniane używanie efektów DSP (w czasie odtwarzania czy konwersji).</p>
<p>Tylko że po tym wszystkim aż ciężko jest uwierzyć że to jednak wcale &#8220;nie brzmi lepiej&#8221; ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/11/18/foobar2000_czesc_1_instalacja_konfiguracja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najprostsze tagowanie i dodawanie okładek</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/09/11/automatyczne_tagowanie_dodawanie_okladek/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/09/11/automatyczne_tagowanie_dodawanie_okladek/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Sep 2008 23:10:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kompresja]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Programy]]></category>
		<category><![CDATA[iriver]]></category>
		<category><![CDATA[najprostsze]]></category>
		<category><![CDATA[plus3]]></category>
		<category><![CDATA[proste]]></category>
		<category><![CDATA[tagowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=638</guid>
		<description><![CDATA[<p>Sygnalizowałem <a href="http://blog.khron.net/2007/11/23/muzyka_tagi_tagowanie_plikow/" target="_blank">kiedyś</a> iż opiszę najprostszy z najprostszych sposób tagowania plików.</p> <p>Metoda ta pozwala na otagowanie albumów kompletnych, niekompletnych, pomieszanych ze sobą&#8230; a nawet pojedynczych utworów, których sami nie znamy (sic!).</p> <p>Jako bonus doda okładki&#8230; magia?</p> <p>Niekoniecznie, po prostu iriver plus3.</p> <p>Od niedawna dostępny jest dla każdego bez konieczności podawania numeru seryjnego odtwarzacza iriver. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sygnalizowałem <a href="http://blog.khron.net/2007/11/23/muzyka_tagi_tagowanie_plikow/" target="_blank">kiedyś</a> iż opiszę najprostszy z najprostszych sposób tagowania plików.</p>
<p>Metoda ta pozwala na otagowanie albumów kompletnych, niekompletnych, pomieszanych ze sobą&#8230; a nawet pojedynczych utworów, których sami nie znamy (sic!).</p>
<p>Jako bonus doda okładki&#8230; magia?</p>
<p><span id="more-638"></span>Niekoniecznie, po prostu iriver plus3.</p>
<p>Od niedawna dostępny jest dla każdego bez konieczności podawania numeru seryjnego odtwarzacza iriver. Można go pobrać ze strony:</p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #551a8b; text-decoration: underline;"><a href="http://www.iriver.com.au/iriver/uploads/software/iplus3_setup_full.zip">iriver Plus 3</a><br />
</span></p>
<p>Po pobraniu i zainstalowaniu, przy pierwszym uruchomieniu będzie się chciał uaktualnić (nie ma wyjścia, trzeba to przeczekać, może to trwać &#8220;chwilę&#8221;).</p>
<p>Następnie do okienka programu przeciągamy cokolwiek, co chcemy otagować. W moim przypadku album <a href="http://blog.khron.net/2008/03/16/muzyka_za_darmo_3/" target="_blank">Little by Little</a>, z którego &#8211; żeby zasymulować iż nie wiem co to jest &#8211; usunąłem przy pomocy foobara2000 tagi.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_1.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-639" title="iriver plus3 - główne okno programu" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_1-300x180.jpg" alt="" width="300" height="180" /></a></p>
<p>Kolejno należy zaznaczyć utwory przeznaczone do otagowania, kliknąć na nich prawym przyciskiem i wybrać <em>Matching Music Information</em> -&gt; <em>Identify Track as Album&#8230;</em> i zaczekać chwilę.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_2.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-640" title="iriver plus3 - tagowanie (1)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_2-300x193.jpg" alt="" width="300" height="193" /></a></p>
<p>Pojawi się okienko z rozpoznanym albumem (z zaproponowanymi tagami) oraz okładką.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_3.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-641" title="iriver plus3 - tagowanie (2)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_3-300x231.jpg" alt="" width="300" height="231" /></a></p>
<p>Pozostaje już tylko kliknąć <em>Save Tag</em>&#8230; i tyle.</p>
<p>Prościej się nie da.</p>
<p>A co jeśli ktoś będzie chciał otagować niekompletny album? Zasymulowałem to wybierając z listy tylko 5 utworów i klikając <em>Identyfy as Album</em>, oto efekt&#8230; jak widać nie ma z tym najmniejszego problemu.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_4.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-642" title="iriver plus3 - tagowanie niepełnego albumu" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_4-300x231.jpg" alt="" width="300" height="231" /></a></p>
<p>A teraz pytanie &#8211; co jeśli zaznaczę dwa niepełne albumy? Dodałem na listę inny album, zaznaczyłem po 5 utworów z obu albumów, kliknąłem <em>Identyfy as Album</em>, oto efekt&#8230; jak widać z tym również nie ma najmniejszego problemu, albumy zostały poprawnie rozpoznane.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_5.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-643" title="iriver plus3 - tagowanie wielu albumów" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_5-300x231.jpg" alt="" width="300" height="231" /></a></p>
<p>Gdyby albumy były kompletne, otagował bym po prostu w jednym podejściu dwa albumy zamiast robić to po kolei&#8230;</p>
<p>&#8230; ale co jeśli mam pojedyncze pliki i nie mam najbledszego pojęcia co to za utwory (np. brak tagów a nazwa pliku nic nie mówi)? Wtedy z pomocą przychodzi <em>Identify Track Individually</em>. Oczywiście można przy tym zaznaczyć jeden lub więcje plików. Okienko z rezultatem będzie tym razem nieco inne.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_6.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-644" title="iriver plus3 - tagowanie pojedynczych utworów" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/09/plus3_6-300x240.jpg" alt="" width="300" height="240" /></a></p>
<p>Lista po lewej pokazuje wybrane przezemnie pliki (wybrałem dwa, każdy z innego albumu). Po prawej zaś widzę &#8211; na dole &#8211; listę proponowanych tagów (jak widać jest tylko jedna, konkretna propozycja). Po kliknięciu propozycji pojawia się &#8211; na górze &#8211; proponowana zawartość tagu oraz proponowana zakładka.</p>
<p>Nie pozostaje nic innego jak kliknąć <em>Save Tag</em>. Ponownie to już tyle&#8230;</p>
<p>&#8230; mam nadzieję że jest to również koniec alergii na tagowanie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/09/11/automatyczne_tagowanie_dodawanie_okladek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Format AAC. Konwersja do AAC a foobar2000. Kompresja via iTunes i Nero</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/06/24/format_konwersja_aac_foobar2000_kompresja_itunes_nero/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/06/24/format_konwersja_aac_foobar2000_kompresja_itunes_nero/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jun 2008 02:08:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[foobar2000]]></category>
		<category><![CDATA[Kompresja]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[aac]]></category>
		<category><![CDATA[itunes]]></category>
		<category><![CDATA[konwersja]]></category>
		<category><![CDATA[nero]]></category>
		<category><![CDATA[quicktime]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=593</guid>
		<description><![CDATA[<p>Może dlatego że posiadam <a href="http://blog.khron.net/2008/05/23/iphone_nie_recenzja/" target="_blank">iPhone&#8217;a</a>, może dlatego że odtwarzacze grające pliki AAC stają się coraz bardziej popularne (np. <a href="http://blog.khron.net/2008/02/23/vedia_v39_vp_srs_200_recenzja/" target="_blank">VEDIA V39</a> i inne, ale przecież także chyba każdy &#8220;muzyczny&#8221; telefon komórkowy), a może dlatego że AAC faktycznie okazało się najmocniejszym konkurentem formatu OGG Vorbis. W każdym razie warto wiedzieć w jaki sposób konwertować muzykę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Może dlatego że posiadam <a href="http://blog.khron.net/2008/05/23/iphone_nie_recenzja/" target="_blank">iPhone&#8217;a</a>, może dlatego że odtwarzacze grające pliki AAC stają się coraz bardziej popularne (np. <a href="http://blog.khron.net/2008/02/23/vedia_v39_vp_srs_200_recenzja/" target="_blank">VEDIA V39</a> i inne, ale przecież także chyba każdy &#8220;muzyczny&#8221; telefon komórkowy), a może dlatego że AAC faktycznie okazało się najmocniejszym konkurentem formatu OGG Vorbis. W każdym razie warto wiedzieć w jaki sposób konwertować muzykę do formatu AAC.</p>
<p>Najlepiej nadaje się do tego foobar2000. Oczywiście w nieśmiertelnej wersji 0.8.3</p>
<p>Ale czym jest format AAC? Dlaczego go w ogóle używać?</p>
<p><span id="more-593"></span>&#8230; no i oczywiście jaki kodek wybrać?</p>
<p>Najpierw parę słów czym jest format AAC.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>co to jest AAC?</strong></p>
<p>Format AAC to oficjalny następca formatu MP3. Po pierwsze MP3 był częścią standardu MPEG-1, zaś AAC jest częścią standardu MPEG-4 (MPEG-2 w sumie też). Do plików MPEG-4 zaliczają się wszystkie pliki AVI (DivX/XviD) oraz BluRay i MP4 (H.264), zaś MPEG-2 to po prostu DVD.</p>
<p>Właśnie, nawet rozszerzenie kontenera &#8211; MP4 &#8211; wskazuje na bliskie pokrewieństwo z MP3. Z jedną ważną różnicą.</p>
<p>O ile MP3 to format kompresji i jednocześnie rozszerzenie pliku, o tyle tu formatem kompresji jest AAC zaś MP4 to kontener. To tak jakby trzymać kartę papieru (dane, w tym przypadku skompresowane dane) luzem albo w kopercie. W przypadku AAC jest właśnie tak &#8211; utwór skompresowany w formacie AAC może być &#8220;luzem&#8221; jako plik AAC lub zamknięty w kontenerze MP4 (jakość jest dokładnie ta sama, zaś różnica wielkości pliku jest pomijalna &#8211; 50KB to tyle co np. okładka albumu dodana do tagu).</p>
<p>Chciałbym tu wyrażnie zaznaczyć że plik AAC od pliku MP4 nie różni się tylko rozszerzeniem i NIE WYSTARCZY &#8220;jedynie zmienić to rozszerzenie&#8221; aby z pliku AAC zrobić plik MP4 i na odwrót. Sposób konwersji (bezstratnej) pomiędzy formatami AAC i MP4 opisuję gdzieś poniżej&#8230;</p>
<p>Ale że nie może być za prosto, więc wiąże się z tym kilka rzeczy&#8230;</p>
<p>Po pierwsze niektóre odtwarzacze czytają tylko pliki AAC, inne tylko MP4, innym zaś nie robi to żadnej różnicy.</p>
<p>Po drugie Apple wymyśliło sobie, że pliki MP4 będą się nazywały nie MP4 a:</p>
<ul>
<li>M4A jeśli zawierają muzykę (MP4 Audio)</li>
<li>M4B jeśli zawierają audiobooka (MP4 Book)</li>
<li>M4P jeśli są zabezpieczone (MP4 Protected)</li>
</ul>
<div>&#8230; mimo że są to praktycznie te same pliki MP4 &#8211; mają po prostu zmienione rozszerzenie. (ponownie zwracam uwagę że AAC i MP4/M4A to nie to samo&#8230;)</div>
<p>Po trzecie format AAC dzieli się na kilka &#8211; ujmijmy to &#8211; &#8220;podformatów&#8221;.</p>
<p>Najpopularniejszy to AAC LC. Jeśli ktoś mówi o plikach AAC/MP4/M4A to w 99% przypadków ma na myśli AAC LC. Nazwa pochodzi od AAC Low Complexity (AAC małej złożoności) &#8211; chodzi o to, że format &#8220;nie wymaga potężnego procesora w czasie odtwarzania&#8221;&#8230; w przeciwieństwie do formatu OGG Vorbis (który do dziś nie doczekał się naprawdę wydajnego dekodera). W praktyce powoduje to, że odtwarzanie plików AAC właściwie nie różni się niczym (poza wyższą jakością dźwięku) od odtwarzania plików MP3.</p>
<p>HE-AAC (czasem zapisywane jako AAC+) zaś jest &#8220;rozwinięciem&#8221; AAC LC. Jest on dla AAC tym, czym dla MP3 jest mp3PRO &#8211; zasada jest zupełnie ta sama. Niskie częstotliwości (do około 8-11kHz) kompresowane są &#8220;normalnie&#8221;, zaś wysokie są kompresowane (czy raczej &#8220;odbudowywane&#8221;) przy pomocy bardzo wydajnego algorytmu SBR (Spectral band replication). Algorytm ten jest wydajny pod względem &#8220;mocy kompresji&#8221;, ponieważ pod względem &#8220;wydajności odtwarzania&#8221; czy &#8220;jakości&#8221; już niestety mniej&#8230;</p>
<p>HE-AAC v2 (czasem zapisywane jako eAAC+) różni się od HE-AAC tym, że kompresowana jest dodatkowo &#8220;informacja stereo&#8221;. Sam utwór stereo kompresowany jest wówczas do mono, zaś za &#8220;odtworzenie&#8221; stereo odpowiedzialny jest algorytm PS (Parametric Stereo). Ponownie algorytm ten jest wydajny jedynie pod względem &#8220;mocy kompresji&#8221;, ale nie &#8220;wydajności odtwarzania&#8221; ani &#8220;jakości&#8221;&#8230;</p>
<p>&#8230; więc teraz nasuwa się pytanie &#8211; po co to wszystko?</p>
<p>Zaletą HE-AAC i HE-AAC v2 nad AAC LC jest oczywiście to, że dźwięk można mocniej kompresować. Bitrate plików AAC (AAC LC) plasuje się zwykle w zakresie od 128kbps do 320kbps. Oczywiście nie ma technicznych przeszkód by wykorzystać pełen zakres bitrate&#8217;u, czyli od 8kbps do 500kbps&#8230; ale&#8230; zawsze jest jakieś &#8220;ale&#8221;.</p>
<p>W górnej części zakresu bitrate&#8217;u &#8211; podobnie jak w przypadku formatu OGG Vorbis &#8211; tak szalony bitrate jak 500kbps ociera się o bitrate plików skompresowanych bezstratnie. Jako że format AAC (podobnie jak OGG Vorbis) jest formatem stratnym, to jego jakość nigdy nie będzie taka jak jakość plików skompresowanych bezstratnie&#8230; więc raczej bezsensem jest tworzyć tak duże pliki o dyskusyjnej jakości. Drugą kwestią jest to, że dużo wcześniej przestaniemy odróżniać oryginał CD-Audio od pliku AAC. O ile plik MP3 staje się &#8220;przeźroczysty&#8221; dla przepływności 192kbps, o tyle plik AAC jest często przeźroczysty (ponownie jak OGG Vorbis) już dla 128kbps (w zastosowaniu &#8220;na codzień&#8221;, nie &#8220;do audiofilskiego odsłuchu&#8221;). Stąd &#8220;rozsądną&#8221; górną granicą jest &#8211; podobnie jak w przypadku formatu MP3 &#8211; 320kbps.</p>
<p>W dolnej częsci zakresu bitrate&#8217;u zaś, lepiej od AAC LC spisują się &#8211; stworzone specjalnie w tym celu &#8211; HE-AAC i HE-AAC v2. Uznaje się że HE-AAC stosuje się dla przepływności od 64kbps do 96kbps, zaś HE-AAC v2 dla 32kbps do 48kbps i nawet niżej (sic!).</p>
<p>Znów zwrócę uwagę na analogię z formatem OGG Vorbis. Niewiele osób o tym wie (albo zwraca na to uwagę), ale dla niskiego bitrate&#8217;u format OGG Vorbis używa także innych, &#8220;bardziej sprytnych&#8221; algorytmów takich jak Noise Shaping (odpowiedzialny &#8211; jak SBR &#8211; za kompresję wysokich tonów) oraz Channel Coupling (odpowiedzialne &#8211; jak PS &#8211; za kompresję stereo).</p>
<p>Jednakże pomiędzy formatem AAC a OGG Vorbis istnieje też jedna diametralna różnica.</p>
<p>O ile w przypadku formatu OGG Vorbis te dodatkowe algorytmy są &#8220;częścią standardu&#8221; (kiedy odtwarzacz potrafi odegrać pliki OGG Vorbis, to znaczy że potrafi odegrać także te &#8220;z włączonymi algorytmami dla niskiej przepływności&#8221;). W przypadku formatu AAC tak nie jest.</p>
<p>To że odtwarzacz gra pliki AAC (AAC LC) nie znaczy wcale że potrafi także odtwarzać pliki HE-AAC i HE-AAC v2. Przykładowo iPody do dziś nie odtwarzają plików HE-AAC i HE-AAC v2&#8230; choć nie żeby był ku temu powód (kto by chciał słuchać plików 64kbps mając iPoda 160GB).</p>
<p>Ale za to właściwie wszystkie komórki odtwarzają pliki HE-AAC (nie wszystkie odtwarzają jednak HE-AAC v2). W przypadku telefonów komórkowych jest to o tyle ważne, że nie mają one 160GB&#8230; a często ich wbudowana pamięć nie nawet 256MB (ok, w czasach kart 1GB kosztujących nieraz 10zł nie ma to większego znaczenia).</p>
<p>Więc pozostawiamy kwestię HE-AAC i HE-AAC v2 w spokoju (ale dla zainteresowanych jest o tym notka nieco poniżej).</p>
<p>Poza AAC LC, HE-AAC i HE-AAC v2 istnieją jeszcze inne typy plików AAC, ale są na tyle niepopularne, że nie będę o nich w ogóle wspominał&#8230;</p>
<p>Przechodzimy teraz od kwestii &#8220;dlaczego?&#8221; do kwestii &#8220;jak?&#8221;.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>kodeki AAC</strong></p>
<p>Kodeków AAC istnieje kilka, jednak tylko trzy spośród nich się w ogóle liczą.</p>
<p style="text-align: center; "><a href="http://sourceforge.net/projects/faac/" target="_blank">http://sourceforge.net/projects/faac/</a></p>
<p>Pierwszym z nich jest FAAC, czyli <em>Freeware Advanced Audio Coder</em>. Wspominam o nim tylko dlatego, że kiedyś był to jedyny darmowy kodek AAC. Oczywiście wciąż można go używać i wciąż oferuje on jakość lepszą niż MP3.</p>
<p>Jednakże istnieją lepsze kodeki AAC. Do tego &#8211; w przeciwieństwie do formatu MP3, licencji i kodeków (np. komerycjny FhG) z nim związanych &#8211; kodeki AAC zostały w pewnym momencie udostępnione za darmo.</p>
<p style="text-align: center; "><a href="http://www.nero.com/eng/nero-aac-codec.html" target="_blank">http://www.nero.com/eng/nero-aac-codec.html</a></p>
<p>Kolejnym &#8211; także darmowym &#8211; kodekiem jest <em>Nero Digital Audio</em>, który jest rozwijany przez producenta znanego programu do nagrywania płyt CD/DVD (a obecnie producenta &#8220;kombajnu multimedialnego, który kiedyś był programem do nagrywania płyt CD&#8221;).</p>
<p style="text-align: center; "><a href="http://www.apple.com/itunes/download/" target="_blank">http://www.apple.com/itunes/download/</a></p>
<p>Trzecim kodekiem jest obecny m.in. w programie <em>iTunes</em> kodek pochodzący z odtwarzacza <em>QuickTime</em> pochodzącego oczywiście od Apple (producenta iPodów, gdyby ktoś nie miał pewności ;) ).</p>
<p>A jak się mają do siebie jakościowo? Na podstawie ślepych testów uznaje się że &#8220;na codzień&#8221; najlepiej spisuje się kodek iTunes/QuickTime. Przykładowe <a href="http://www.rjamorim.com/test/aac128v2/results.html" target="_blank">podsumowanie jednego z testów</a> brzmi:</p>
<blockquote><p>Wynik uzyskany dla kodeka iTunes jest mniej lub bardziej zbliżony do wyniku dla kodeka Nero. Jednakże zazębiające się jedynie w niewielkim zakresie marginesy błędu tychże wyników wskazują, iż kodek iTunes jest rzeczywiście lepszy od kodeka Nero, lecz przy pewności mniejszej niż 95%.</p></blockquote>
<p style="text-align: center; "><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/plot12z.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-594" title="Ślepy test, porównanie kodeków AAC" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/plot12z.png" alt="" width="388" height="326" /></a></p>
<p>Czyli kodek iTunes jest najlepszy i wszyscy są szczęśliwi&#8230; nie&#8230; nie do końca.</p>
<p>FAAC pominę. Ok, jest darmowy i niezależny, ale w końcu chodzi o jakość (a jak wynika z testu FAAC do Nero ma się jak Nero do iTunes).</p>
<p>Nero co prawda ma &#8211; przynajmniej sugerując się testem &#8211; nieco niższą jakość niż iTunes, jednak ma też pewne niezaprzeczalne zalety:</p>
<ul>
<li>żeby go używać wystarczy mieć jeden mały plik EXE (enkoder), nie trzeba instalować molocha iTunes + QuickTime</li>
<li>poza &#8220;podstawowym&#8221; AAC LC, kompresuje także do HE-AAC i HE-AAC v2 (o czym było już wyżej, ale będzie też nieco niżej)</li>
</ul>
<p>Używanie iTunes wymaga poświęcenia w postaci instalacji iTunes (któro od jakiegoś czasu &#8220;gratis&#8221; instaluje jeszcze QuickTime&#8217;a, po odinstalowaniu którego iTunes przestaje się uruchamiać), jednakże dla posiadaczy iPodów nie powinno to być wielki kłopot (dla posiadaczy innych odtwarzaczy może, ale nie musi).</p>
<p>Poza tym iTunes &#8211; o czym już wcześniej pisałem &#8211; nie kompresuje plików HE-AAC ani HE-AAC v2.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>kompresja do formatu AAC</strong></p>
<p>W kompresji do formatu AAC pomaga oczywiście nieoceniony <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">foobar2000 0.8.3</a> (<a href="http://www.dbpoweramp.com/dmc.htm" target="_blank">dBpoweramp</a> też, ale tylko używając kodeka Nero a nie iTunes, poza tym jest prosty w obsłudze więc nie będę nic o nim pisał).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>foobar2000 i Nero AAC</strong></p>
<p>Aby użyć kodeka Nero, <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">w foobarze2000</a> klikamy prawym przyciskiem myszy na playliście, wybieramy &#8220;Convert -&gt; Settings&#8230;&#8221;, a następnie klikamy na &#8220;Add new&#8221; i z listy wybieramy &#8220;Commandline Encoder&#8221;.</p>
<p>W polu &#8220;Encoder&#8221; wskazujemy plik neroAacEnc.exe (uniwersalny) lub neroAacEnc_SSE2.exe (z optymalizacją pod SSE2 &#8211; czyli dla wszystkich nowych procesorów), które wypakowujemy z pliku ZIP <a href="http://www.nero.com/eng/nero-aac-codec.html" target="_blank">pobranego ze strony Nero</a>.</p>
<p>W polu &#8220;Extension&#8221; wpisujemy &#8220;mp4&#8243; lub &#8220;m4a&#8221; (nie &#8220;aac&#8221;!).</p>
<p>W polu &#8220;Parameters&#8221; wpisujemy dosłownie co następuje:</p>
<blockquote><p>-q 0.5 -if &#8211; -of %d</p></blockquote>
<p>I z listy &#8220;Tag&#8221; wybieramy &#8220;default&#8221;.</p>
<p>W &#8220;display name&#8221; wpisujemy nazwę ustawienia, np. &#8220;Nero AAC&#8221;.</p>
<p>Czyli ma to wyglądać tak:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/neroaac.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-595" title="foobar2000 - ustawienie pod Nero AAC" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/neroaac-284x300.png" alt="" width="284" height="300" /></a></p>
<p>Do wyjaśnienia pozostaje kwestia jakości/bitrate&#8217;u.</p>
<p>AAC posiada dwa sposoby określenia jakości:</p>
<ul>
<li>wg. bitrate&#8217;u (jak MP3)</li>
<li>wg. jakości/parametru &#8220;q&#8221; (jak OGG Vorbis)</li>
</ul>
<p>W przypadku Nero AAC wygląda to tak, że fragment &#8220;-q 0.5&#8243; zamieniamy odpowiednio na&#8230;</p>
<p>Jeśli chcemy ustawiać &#8220;dla jakości&#8221;, to zamiast &#8220;0.5&#8243; wpisujemy cokolwiek od &#8220;0.1&#8243; (niejako odpowiednik Q1 w OGG Vorbis) do &#8220;1.0&#8243; (niejako Q10 w OGG Vorbis).  Poza tym nie wiem jak wygląda &#8220;średni bitrate&#8221; dla każdego z tych ustawień &#8211; nigdy nie chciało mi się sprawdzać bo nie używam kodeka Nero.</p>
<p>Jeśli chcemy ustawić &#8220;pod bitrate&#8221;, to zamiast &#8220;-q 0.5&#8243; wpisujemy &#8220;-br 128000&#8243;, gdzie &#8220;128000&#8243; znaczy &#8220;około 128kbps&#8221;, np. &#8220;około 320kbps&#8221; to będzie &#8220;320000&#8243;.</p>
<p>Kodek Nero automatycznie &#8211; w zależności od ustawionej jakości bądź bitrate&#8217;u &#8211; wybiera czy plik AAC to będzie AAC LC (czyli AAC) dla 128kbps i wyżej, HE-AAC (czyli AAC+) dla 64kbps do 112kbps i HE-AAC v2 (czyli eAAC+) dla mniej niż 64kbps albo 48kbps&#8230; prawdę powiedziawszy nie sprawdzałem.</p>
<p>Po ustawieniu wszystkiego wybieramy na playliście foobara2000 pliki przeznaczone do konwersji, klikamy na nich prawym przyciskiem myszy, wybieramy &#8220;Convert -&gt; Run conversion&#8221;, z listy wybieramy &#8220;Nero AAC&#8221; i wskazujemy gdzie zapisać pliki po konwersji&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>foobar2000 i iTunes AAC</strong></p>
<p>Z iTunes sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Po pierwsze należy <a href="http://www.apple.com/itunes/download/" target="_blank">pobrać i zainstalować iTunes</a>.</p>
<p>Aby użyć kodeka iTunes, <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_self">w foobarze2000</a> klikamy prawym przyciskiem myszy na playliście, wybieramy &#8220;Convert -&gt; Settings&#8230;&#8221;, a następnie klikamy na &#8220;Add new&#8221; i z listy wybieramy &#8220;Commandline Encoder&#8221;.</p>
<p> </p>
<p>W polu &#8220;Encoder&#8221; wskazujemy plik iTunesEncode.exe, który wypakowujemy z poniższego pliku ZIP (nie wiem skąd można pobrać &#8220;nowszą&#8221; wersję&#8230; albo jakąkolwiek wersję&#8230; więc zamieszczam go tutaj):</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/itunesencode46.zip">iTunesEncode46.zip</a></p>
<p>W polu &#8220;Extension&#8221; wpisujemy &#8220;mp4&#8243; lub &#8220;m4a&#8221; (nie &#8220;aac&#8221;!).</p>
<p>W polu &#8220;Parameters&#8221; wpisujemy dosłownie co następuje (to ma oczywiście być w całości w jednej linii!):</p>
<blockquote><p>-e &#8220;AAC Encoder&#8221; -a &#8220;%artist%&#8221; -l &#8220;%album%&#8221; -t &#8220;%title%&#8221; -g &#8220;%genre%&#8221; -y %date% -n %tracknumber% -i %s -o %d -d</p></blockquote>
<p>I z listy &#8220;Tag&#8221; wybieramy &#8220;none&#8221;.</p>
<p>W &#8220;display name&#8221; wpisujemy nazwę ustawienia, np. &#8220;iTunes AAC&#8221;.</p>
<p>Czyli ma to wyglądać tak:</p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #0000ee; text-decoration: underline;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/neroaac.png"></a><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/itunesaac.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-597" title="foobar2000 - ustawienie dla iTunes AAC" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/itunesaac-284x300.png" alt="" width="284" height="300" /></a></span></p>
<p>Do wyjaśnienia pozostaje kwestia jakości/bitrate&#8217;u.</p>
<p>Tutaj bitrate ustawiamy bezpośrednio w iTunes (sic!), w menu: &#8220;Edit -&gt; Preferences&#8221;, w zakładce &#8220;Advanced -&gt; Importing&#8221;. Na liście &#8220;Setting&#8221; klikamy na &#8220;Custom&#8221;&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/itunes1.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-598" title="Ustawienia AAC w iTunes (1)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/itunes1-276x300.png" alt="" width="276" height="300" /></a></p>
<p>&#8230; i pojawia się okienko wyboru parametrów kompresji&#8230;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/itunes2.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-599" title="Ustawienia kompresji AAC w iTunes (2)" src="http://blog.khron.net/wp-content/uploads/2008/06/itunes2-300x172.png" alt="" width="300" height="172" /></a></p>
<p>&#8230; w którym ustawiamy&#8230; Właśnie. Jak ustawić kompresję AAC w iTunes?</p>
<ul>
<li>Stereo Bit Rate &#8211; po prostu bitrate pliku po kompresji (uwaga! po ustawieniu &#8220;channels: mono&#8221; plik po kompresji będzie miał POŁOWĘ ustawionego tu bitrate&#8217;u), najlepiej ustawić 192kbps</li>
<li>Sample Rate &#8211; próbkowanie, najlepiej zostawić na &#8220;Auto&#8221;</li>
<li>Channels: kanały (stereo lub mono), najlepiej zostawić na &#8220;Auto&#8221; (iTunes nigdy nie zrobi pliku mono ze stereo, ale jednocześnie nie będzie robiło niepotrzebnie z pliku mono pliku stereo)</li>
<li>Use Variable Bit Rate Encoding (VBR) &#8211; zaznaczenie tego spowoduje włączenie algorytmu VBR, odznaczenie spowoduje użycie algorytmu ABR, najlepiej jest to zaznaczyć</li>
<li>Optimize for voice &#8211; spowoduje nałożenie na dźwięk filtru, który usunie niskie i wysokie częstotliwości a pozostawi jedynie zakres ludzkiego głosu&#8230; najlepiej jest to zaznaczyć podczas kompresji audiobooków i podcastów (pozwala to na uzyskanie zauważalnie lepszej jakości przy dla tego samego bądź nawet niższego bitrate&#8217;u)</li>
</ul>
<p>Po ustawieniu wszystkiego w iTunes (iTunes można zostawić włączone&#8230; i tak za chwilę samo się włączy) wracamy do foobara2000, wybieramy na playliście foobara2000 pliki przeznaczone do konwersji, klikamy na nich prawym przyciskiem myszy, wybieramy &#8220;Convert -&gt; Run conversion&#8221;, z listy wybieramy &#8220;iTunes AAC&#8221; i wskazujemy gdzie zapisać pliki po konwersji&#8230;</p>
<p>Uwaga! W czasie trwania konwersji nie używamy iTunes!</p>
<p style="text-align: center;"><strong>konwersja M4A &lt;-&gt; MP4</strong></p>
<p>W powyższych przykładach widać że po konwersji plik będzie miał rozszerzenie M4A&#8230; a co jeśli jakiś odtwarzacz gra tylko pliki MP4? Albo odwrotnie &#8211; ustawiono MP4 a potrzebny jest plik M4A?</p>
<p>Sprawa jest prosta &#8211; wystarczy tylko zmienić rozszerzenie.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>konwersja MP4 &lt;-&gt; AAC</strong></p>
<p>Nieco inaczej wygląda sytuacja, kiedy odtwarzacz gra tylko pliki AAC (a po konwersji dostajemy tylko MP4).</p>
<p>Sprawę ratuje nieoceniony wręcz <a href="http://www.khron.net/foobar2000/" target="_blank">foobar2000 0.8.3</a> (nowsze wersje chyba tego nie mają) pozwalający na bezstratną konwersję między formatami MP4 i AAC (czyli umieszczanie bądź wyciąganie strumienia AAC w/z kontenera MP4).</p>
<p>Aby wydostać plik AAC z pliku MP4, na playlistę foobara2000 wrzucamy plik (bądź pliki) MP4 przeznaczone do konwersji, zaznaczamy je, klikamy na nich prawym przyciskiem myszy, z menu wybieramy &#8220;MP4 utilities -&gt; Extract MP4 Tracks&#8230;&#8221; i wskazujemy gdzie pliki AAC mają zostać zapisane.</p>
<p>Aby &#8211; odwrotnie &#8211; dostać pliki MP4 z plików AAC, na playlistę foobara2000 wrzucamy plik (bądź pliki) AAC przeznaczone do konwersji, zaznaczamy je, klikamy na nich prawym przyciskiem myszy, z menu wybieramy &#8220;MP4 utilities -&gt; Convert to MP4&#8230;&#8221; i wskazujemy gdzie pliki MP4 mają zostać zapisane.</p>
<p align="center"><strong>uzupełnienie i materiały dodatkowe</strong></p>
<ul>
<li><a href="http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/" target="_blank">Jak wybrać optymalną jakość kompresji?</a></li>
<li>Co to jest: CBR, VBR, ABR? &#8211; w przygotowaniu</li>
<li>Dlaczego nie powinno się rekompresować muzyki? &#8211; w przygotowaniu</li>
</ul>
<p align="center"><strong>inne formaty kompresji</strong></p>
<ul>
<li>Kompresja stratna
<ul>
<li><a href="http://blog.khron.net/2007/08/17/co_to_jest_mp3/" target="_blank">MP3</a></li>
<li>WindowsMedia Audio (WMA) &#8211; w przygotowaniu</li>
<li>Ogg Vorbis &#8211; w przygotowaniu</li>
<li>Musepack (MPC) &#8211; w przygotowaniu</li>
<li>ADPCM WAVE &#8211; w przygotowaniu</li>
<li>mp3PRO &#8211; w przygotowaniu</li>
</ul>
</li>
<li>Kompresja bezstratna
<ul>
<li>PCM WAVE &#8211; w przygotowaniu</li>
<li>FLAC &#8211; w przygotowaniu</li>
<li>Monkey?s Audio (APE) &#8211; w przygotowaniu</li>
<li>Lossless WMA &#8211; w przygotowaniu</li>
</ul>
</li>
</ul>
<p> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/06/24/format_konwersja_aac_foobar2000_kompresja_itunes_nero/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>39</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>lossyWAV, lossyFLAC</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/05/18/lossywav_lossyflac/</link>
		<comments>http://blog.khron.net/2008/05/18/lossywav_lossyflac/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 May 2008 22:31:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kompresja]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[flac]]></category>
		<category><![CDATA[lossyflac]]></category>
		<category><![CDATA[lossywav]]></category>
		<category><![CDATA[lossywave]]></category>
		<category><![CDATA[wav]]></category>
		<category><![CDATA[wave]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=542</guid>
		<description><![CDATA[<p>Niedawno dowiedziałem się o interesującym programie, służącym do wstępnej obróbki dźwięku przed kompresją bezstratną &#8211; lossyWAV. Obróbka ta jest oczywiście stratna.</p> <p>Brzmi to może nieciekawie (&#8220;stratna kompresja bezstratna&#8221;), ale zasada jego działania i idea powstania jest co najmniej&#8230; ciekawa.</p> <p>Po pierwsze, program ten zaokrągla najmniej znaczący bit tak, by zmniejszyć dynamikę dźwięku i wprowadzić szum [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niedawno dowiedziałem się o interesującym programie, służącym do wstępnej obróbki dźwięku przed kompresją bezstratną &#8211; lossyWAV. Obróbka ta jest oczywiście stratna.</p>
<p>Brzmi to może nieciekawie (&#8220;stratna kompresja bezstratna&#8221;), ale zasada jego działania i idea powstania jest co najmniej&#8230; ciekawa.</p>
<p><span id="more-542"></span>Po pierwsze, program ten zaokrągla najmniej znaczący bit tak, by zmniejszyć dynamikę dźwięku i wprowadzić szum ALE szum ten znajduje się poniżej poziomu słyszalności lub poniżej istniejącego poziomu szumu &#8211; wprowadzony szum jest więc niesłyszalny i nie pogarsza jakości dźwięku.</p>
<p>Po drugie, plik lossyWAV kompresowany jest przy pomocy jednego z istniejących kodeków bezstratnych: FLAC, TAK, WavPack czy Lossless WMA. lossyWAVE nie jest kompatybilne z formatem ALAC.</p>
<p>&#8230; a teraz najważniejsze pytanie &#8211; po co w ogóle to wszystko?</p>
<p>Przede wszystkim spreparowane tak pliki lepiej bądź znacznie lepiej się kompresują. Przykładowo plik FLAC ~800kbps (L5), kompresuje się do lossyFLAC ~400-500kbps (Q5). Kompresja jest więc &#8220;nawet dwukrotna&#8221;.</p>
<p>A jaki jest tego sens?</p>
<p>Sens jest taki, że przy przepływności niewiele większej niż MP3 320kbps, otrzymujemy właściwie bezstratny plik FLAC. Powstały w wyniku wstępnej obróbki szum jest i tak poniżej poziomu słyszalności, a jakość takiego pliku lossyFLAC jest znacznie wyższa niż pliku MP3 320kbps (który i tak zawiera &#8220;szum powstały w wyniku kompresji&#8221;, jednak szum ten nie zawsze znajduje się poniżej poziomu słyszalności).</p>
<p>A najlepszą (i najgorszą) informacją jest to, że pliki lossyFLAC (oraz lossyTAK, lossyWV czy lossy &#8220;Lossles WMA&#8221;) są w pełni kompatybilne z istniejącymi dekoderami/odtwarzaczami (co w sumie jest oczywiste, ponieważ sam enkoder się nie zmienia, ale piszę to w razie gdyby ktoś miał wątpliwości).</p>
<p>Więc z jednej strony pozwala to na dalsze wykorzystanie pojemności odtwarzacza, z drugiej strony wprowadza niebezpieczeństwo że &#8220;pliki bezstratne są są nie-do-końca-bezstratne&#8221;. Zwłaszcza dla osób, które nie zawsze mają pliki FLAC z własnych kolekcji płyt CD-Audio&#8230;</p>
<p>Na razie nie istnieje program pozwalający &#8220;wykryć&#8221; takie pliki wśród istniejących już plików FLAC. Co oznacza że niedługo może zacząć się szał na &#8220;pliki FLAC mające wysoki bitrate&#8221; (ponieważ bitrate jest na chwilę obecną jedynym sposobem na rozróżnienie tych plików)&#8230; a może wręcz odwrotnie?</p>
<p>A jak to wygląda w praktyce?</p>
<p>Pliki WAVE, powstałe np. po zripowaniu z CD-Audio, można &#8220;przepuścić&#8221; przez lossyWAV a następnie samodzielnie skompresować do formatu FLAC. Można również skorzystać z gotowego enkodera lossyFLAC (który właśnie powstaje). Zaś poziomów &#8220;redukcji bitów&#8221; jest 10 (od Q10 &#8211; najwyższa jakość, do Q1 &#8211; najniższa jakość).</p>
<p>Samo zaokrąglanie bitów zaś nie jest oczywiście procesem automatycznym ani przypadkowym. Każdy blok składający się z 512 próbek dźwięku przetwarzany jest niezależnie. Algorytm ocenia, czy oraz jaki sposób (biorąc pod uwagę zadaną przez użytkownika jakość), da się zaokrąglić LSB w danym bloku.</p>
<p>Interesujące?</p>
<p>Cóż&#8230; na powszechne użycie należy pewnie trochę zaczekać (albo już to przegapiliśmy ;) ) &#8211; projekt znajduje się obecnie w fazie 1.0.0b. Link do pliku:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.hydrogenaudio.org/forums/index.php?act=ST&amp;f=32&amp;t=63225" target="_blank"><strong>lossyWAV 1.0.0b</strong></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.khron.net/2008/05/18/lossywav_lossyflac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

