Steve Jobs – biografia – recenzja
Skończyłem wreszcie słuchać biografię Steve’a Jobsa (w wersji z Audible) i muszę powiedzieć że książka jest rewelacyjna. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Podwójnym – ponieważ była to dobra książka i ponieważ opowiadała o wyjątkowym człowieku. A i audiobook jako taki był dobry – znakomity lektor i bezbłędne nagranie.
Generalnie jeden z ostatnich rozdziałów to idealnie podsumowanie, dlaczego w ogóle taka książka powstała. Kiedy Jobs zapytany o to, dlaczego zdecydował się na oficjalną biografię, powiedział iż po jego śmierci na pewno będą o nim pisać – ale nie chciał, żeby pisali o nim ludzie którzy go ani nie znali, ani nie rozumieli.
… i o tym właśnie jest ta książka. O nim samym. Nie o ideologii, nie o religii, ale o człowieku. O tym kim był i czego dokonał.
Biografia jako całość ma dość neutralny ton – nie jest pisana ani z punktu widzenia hejtera, ani fanatycznego wyznawcy. Możemy więc wyrobić sobie na podstawie książki własne zdanie. Możemy również zachować już wyrobione zdanie, ale przynajmniej mamy szansę skonfrontować to co myśleliśmy z tym co opisane jest w książce.
Oczywiście że zaraz ktoś powie: ale po co czytać, wiadomo że był on arogancki, zapatrzony w siebie, narzucał każdemu swoje zdanie, udowadniał na każdym kroku że wie lepiej, zwalniał ludzi krzycząc im w twarz “jesteś gównem, wynoś się!”… i dobrze, taki właśnie był. Ale może więc warto poznać powody, dla których zachowywał się tak a nie inaczej?
Książka jest biografią, do tego bardzo obszerną, ale nawet osoby które nie cierpią biografii mogą ją spokojnie przeczytać. Jest tak napisana i zawiera takie informacje (czy wręcz miejscami niemalże zwroty akcji), iż ciężko być nią znudzonym.
Jednym słowem, polecam.
BTW jedna rzecz mnie intryguje… czy przykładowo Bill Gates doczeka się takiej biografii i czy będzie ona równie interesująca…
6 Responses to Steve Jobs – biografia – recenzja
Leave a Reply Cancel reply
Tags
ABX Apple cowon creative cx300 defragmentacja e10 eBay Era flac foobar2000 free gapless instapaper internet iPhone iPod iriver itunes kindle LAME Legalnie MP3 mplayer Muzyka nokia PayPal planescape podróbki porównanie readability recenzja review sennheiser srs-200 Słuchawki test torment Touch vedia vp-srs200 wave wordpress za darmo Za freeArchiwum
- February 2012 (1)
- January 2012 (4)
- December 2011 (1)
- November 2011 (4)
- October 2011 (1)
- September 2011 (1)
- August 2011 (6)
- June 2011 (1)
- May 2011 (2)
- March 2011 (2)
- January 2011 (2)
- December 2010 (1)
- October 2010 (1)
- August 2010 (1)
- October 2009 (1)
- September 2009 (2)
- August 2009 (2)
- June 2009 (1)
- May 2009 (3)
- April 2009 (4)
- March 2009 (4)
- February 2009 (1)
- January 2009 (1)
- December 2008 (3)
- November 2008 (2)
- September 2008 (5)
- August 2008 (3)
- June 2008 (6)
- May 2008 (7)
- April 2008 (3)
- March 2008 (4)
- February 2008 (11)
- January 2008 (1)
- December 2007 (3)
- November 2007 (3)
- October 2007 (8)
- September 2007 (7)
- August 2007 (21)
- July 2007 (8)






Billowi Gatesowi biografie napisza ksiegowi ;-) Toz MS zyje z kupowania i niczego innego.
Moze i ja kiedys przeczytam biografie ulubionego ogrodnika swiata.
Nie musisz czytać, możesz posłuchać. Jedną książkę możesz mieć z Audible za free.
Jeśli założysz konto-demo, możesz od razu wykorzystać jeden darmowy “credit” na zakup tejże książki, a zaraz potem anulować abonament (masz na to 14 dni od założenia konta-demo, po 14 dniach zostanie automatycznie dokonana miesięczna płatność).
Co więcej, przy anulowaniu konta można dostać 50% zniżkę na kolejne 3 miesiące (z czego sam skorzystałem, bo jest jeszcze kilka książek, których chciałbym posłuchać). Potem abonament można anulować w dowolnym momencie, więc nie ma z tym żadnego problemu…
Dzieki Khronie za rade, ale sluchanie ksiazek? srsly? No tak sie bawili nie bedziemy ;-) Przeczytam na emeryturze.
Nie widzę nic zdrożnego w słuchaniu książki (to nie jest wcale namawianie do analfabetyzmu).
Poza tym wiąże się z tym pewna kwestia, o której dowiesz się z samej książki. Otóż Steve Jobs lubił spacerować, rozmawiając bądź dumając tudzież przyswajając sobie informacje.
Więc słuchanie audiobooka o Jobsie w czasie spaceru, to jest robienie tego Steve’s way :)
To tym bardziej jej teraz nie poslucham ;-) Jestem na etapie “Steve Jobs? Ten Oszolom?”
Ale gdybyś przeczytał/posłuchał, miałbyś dodatkowe argumenty (może) ;)