W zeszłym tygodniu zadzwonił do mnie konsultant BOA z “ofertą przygotowaną specjalnie dla mnie”. Że umówiony byłem na rozmowę poprzedniego dnia i akurat byłem zajęty to szczegół. Może źle popatrzył do kalendarza…

Bardziej przeraziła mnie sama oferta, najwyrażniej Era nie zapisuje nigdzie informacji z poprzednich rozmów z abonentem (żeby go niepotrzebnie nie drażnić mówiąc coś, czego usłyszeć by ponownie nie chciał) więc wyszło jak wyszło a zwracałem im na to uwagę przynajmniej kilka razy…

Usłyszałem mianowicie iż Era proponuje mi “szybki internet, nawet do 7mbps”. Ponadto “paczka 50MB danych pozwoli na obejżenie nawet 160 stron w miesiącu”. Halo… paczkę 50MB już mam, bo muszę jakoś sprawdzać maile. Że jest drakońsko rozliczana co 100KB danych wysłanych i odebranych osobno to też szczegół… naliczanie sekundowe już mamy, może naliczanie kilobajtowe by się zdało…?

Więc przerwałem mu czytanie z kartki i powiedziałem mu – lekko już poddenerwowanym tonem – wprost, iż nie interesuje mnie szybkość (iPhone i 7mbps? nawet na wifi na AGH tyle nie wyciągam…) tylko ilość danych bo czym jest nawet te 50MB rozliczane co 100KB? Konsultant odpowiedział mi innym tekstem z kartki…

… innymi słowy jeśli Era nie potrafi złożyć mi POWAŻNEJ oferty związanej z dostępem do intrernetu np. coś a la Blueconnect tylko związany z moją starą kartą SIM, czyli 1GB za 30zł + spowolnienie po przekroczeniu limitu, bo nie mam siły przekładać co chwilę innej karty SIM)… to niech przynajmniej przestaną do mnie dzwonić i mnie tylko denerwować…

Tagged with:
 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.