Już raz pisałem o defragmentacji. Skończyło się na tym że pod Windowsem XP zawitał u mnie PerfectDisk.
Ale teraz – z nowym laptopem – mam Vistę. A kawałek dalej czai się Windows 7… więc postanowiłem zrewidować swoje zdanie na temat defragmentacji.
Już raz pisałem o defragmentacji. Skończyło się na tym że pod Windowsem XP zawitał u mnie PerfectDisk.
Ale teraz – z nowym laptopem – mam Vistę. A kawałek dalej czai się Windows 7… więc postanowiłem zrewidować swoje zdanie na temat defragmentacji.
W zeszłym tygodniu zadzwonił do mnie konsultant BOA z “ofertą przygotowaną specjalnie dla mnie”. Że umówiony byłem na rozmowę poprzedniego dnia i akurat byłem zajęty to szczegół. Może źle popatrzył do kalendarza…
Bardziej przeraziła mnie sama oferta, najwyrażniej Era nie zapisuje nigdzie informacji z poprzednich rozmów z abonentem (żeby go niepotrzebnie nie drażnić mówiąc coś, czego usłyszeć by ponownie nie chciał) więc wyszło jak wyszło a zwracałem im na to uwagę przynajmniej kilka razy…