Na wstępie chciałbym zaznaczyć że tytuł jest żartem… a może właśnie nie jest?

Przecież nawet Creative napisał że pliki MP3 przepuszczone przez X-Fi brzmią lepiej niż CD-Audio…

… o co chodzi? O pewne psychoakustyczne sztuczki zapożyczone jeszcze z czasów sprzętu analogowego (są z nami jacyś fani “brzmienia analogowego”? ;) ), a przeniesione obecnie do filtrów cyfrowych. Chodzi o – przykładowo – “Harmonic Exciter”.

Każdy kto kiedyś słyszał o wzmacniaczach lampowych wie że “lampa brzmi lepiej” a czasem “bo dźwięk z lampy zawiera parzyste harmoniczne, które są przyjemne dla ucha”… Nie wnikając w szczegóły (osoby zainteresowane już i tak to wiedzą, pozostałych odsyłam do podręczników elektroniki/akustyki) można zaznajomić się z tym “przyjemnym dla ucha” dźwiękiem nie mając nawet lamp, wystarczy sam komputer… i foobar2000.

Ok, może trochę przesadziłem, ponieważ “Audio Exciter” to układ z pogranicza techniki “analogowej” i “cyfrowej”. Nie jest też bezpośrednio związany ze wzmacniaczem lampowym.

Audio Exciter

Jest to po prostu element wysokiej klasy sprzętu grającego, który odtwarza wysokie harmoniczne dźwięku.

Ale nie jest to żaden equalizer (equalizer nic nie tworzy, zmienia jedynie głośność wybranego pasma), ani nie jest to “piaskowanie dźwięku” (nie jest to dodawanie szumu/pisku).

Audio Exciter odbudowuje wyższe harmoniczne dźwięku na podstawie istniejącego pasma, poprawiając przy tym czystość/wyrazistość dźwięku (jest to po prostu “wyostrzanie”).

Mało tego. Dzięki temu iż tworzy on nowe harmoniczne, jest w stanie zwiększyć pasmo przenoszenia (albo po prostu zwiększyć, albo odtworzyć pasmo zmniejszone w wyniku np. kompresji).

Zastosowanie praktyczne?

  1. ulepszanie nagrań z dyktafonu, który nagrywa z niewielkim próbkowaniem (np. 8kHz), przez co głos jest stłumiony/zduszony/niewyraźny
  2. remastering starych nagrań (kasety, winyle)
  3. odtwarzanie częstotliwości ponad 16kHz w plikach MP3 (tak, to o tym właśnie mówią reklamy “odtwarzanie jakości plików MP3!”)
  4. słuchanie CD-Audio “jako DVD-Audio” (przynajmniej teoretycznie – patrz niżej ;) )

Oczywiście podbijanie wysokich tonów to tylko jedna z zalet.

Druga to podbijanie… basu. I to niezłe podbijanie basu.

Zainteresowani?

Żeby zapoznać się z brzmieniem takiego cudka nie trzeba kupować sprzętu stacjonarnego (choć oczywiście można)…

X-cita

Jest to wtyczka VST, która pozwala na używanie excitera bezpośrednio z poziomu komputera. Konkretnie przy pomocy dowolnego odtwarzacza (bądź programu do obróbki dźwięku) obsługującego wtyczki VST.

X-cita - okno konfiguracji

Wtyczkę można znaleźć na stronie:

www.uv.es/~ruizcan/

Efekty VST (po instalacji odpowiedniego pluginu) są obsługiwane przez dwa najpopularniejsze odtwarzacze: foobnara2000 i Winampa.

Niestety foobar2000 obsługuje VST tylko w wersji 0.9 (do wersji 0.8.3 nie było nigdy działającej wtyczki pozwalającej na obsługę efektów VST). Dlatego też nie będę opisywał procesu uruchamiania X-citera na foobarze2000 bo wersji 0.9 nie lubię – pozostawiam Was samych sobie… ;)

Ustawienia

Obsługa wtyczki jest prosta. Sprowadza się do ustawienia “pokrętłem” podbicia basu i wysokich tonów.

Należy przy tym bardzo uważać, ponieważ przy dzisiejszym “loudness war” (jeśli ktoś jeszcze nie wie o co chodzi: chodzi o dzisiejsze nagrania, które już na płycie CD mają maksymalną możliwą głośność – więc dalsza próba zwiększenia głośności skończy się cyfrowym przesterem i “charczeniem” dźwięku) stosowanie efektów a la exciter bardzo szybko (od razu?) kończy się przesterem właśnie trzaskami/charczeniem.

Stąd bezpośrednio w panelu wtyczki dostępny jest suwak głośności (ten na dole) – jeśli słyszymy charczenie, przesuwamy go w lewo (zmniejszając przy tym głośność dźwięku) aż dotąd, aż przestaniemy słyszeć przester.

Już słyszę pytania: “jak to, to mam słuchać cicho?”

Tak, dla dobra własnego słuchu…

A tak na poważnie – użyj gałki głośności na wzmacniaczu/głośnikach…

Workflow

Oczywiście wtyczka taka nie działa “sama z siebie”.

Przede wszystkim trzeba się zastanowić, czy chcemy “tylko sprawdzić jak to brzmi” (np. odtwarzając pliki MP3/FLAC) czy “wyjść poza dotychczasową jakość” i znacząco zwiększyć pasmo przenoszenia np. wcześniej wspomnianego nagrania z dyktafonu czy CD-Audio.

W pierwszym przypadku wystarczy umieścić taką wtyczkę w standardowej kolejce DSP foobara2000:

Głośność (można użyć foobarowej regulacji zamiast tej z wtyczki) -> X-cita -> Limiter (np. Advanced Limiter)

W drugim przypadku przed użyciem wtyczki należy “zrobić miejsce” na częstotliwości, które chcemy “dodać” do dźwięku. Przykładowo w nagraniu o próbkowaniu 8kHz i tak nie dodamy harmonicznych wyższych niż 4kHz, podobnie jak w dźwięku o próbkowaniu 44.1kHz (np. prosto z CD-Audio) nie przekroczymy 20…22kHz.

Dlatego należy w foobarze2000 ustawić co następuje:

Głośność (można użyć foobarowej regulacji zamiast tej z wtyczki) -> Resampler (44.1kHz dla wszystkiego co już miało mniej niż 44.1kHz, 96kHz jeśli chcemy bawic się w CD-Audio-do-DVD-Audio)-> X-cita -> Limiter (np. Advanced Limiter)

O ile “coś o niskiej jakości do jakości CD-Audio” – czyli do próbkowania 44.1kHz – uda się zawsze (najwyżej efekt nie będzie tak spektakularny jak mogło by się spodziewać), o tyle “CD-Audio do DVD-Audio” da jakikolwiek efekt tylko jeśli nasz sprzęt grający (karta dźwiękowa, DAC, wzmacniacz etc.) pozwala na odtwarzanie czegokolwiek z próbkowaniem powyżej 44.1kHz (czyli powyżej jakości standardu CD-Audio)…

Efekt?

Wypróbujcie sami… jednym dźwięk po przepuszczeniu przez X-cita wyda się lepszy (bardziej czysty, bas ma większy wykop) innym nie (“bo oryginał był lepszy”, poza tym – przy wyższych ustawieniach – środek się nieco chowa).

W każdym razie X-cita brzmi lepiej niż każdy prosty equalizer typu “bass & treble”.

I nie patrzcie na wykres spektrum – on o niczym nie mówi (dźwięku się nie ogląda). Po prostu posłuchajcie i zastanówcie się co słyszycie…

Krótki przykład: x-cita.mp3

Od 20 sekundy słychać po 5 sekund X-cita i dźwięk oryginalny. X-cita ustawiony był na “30 bas, 100 wysokie tony”. Cały utwór został wyciszony o 6 dB aby zapobiec przesterowi (i tak nie udało się to w 100%, zostały dwa miejsca gdzie przester jednak wystąpił).

Jeśli komuś brzmienie takie się spodoba, to oczywiście poza “odsłuchem na żywo” możliwe jest zapisanie (przy pomocy foobara2000 – w ustawieniach kompresji należy wybrać “używaj DSP” co już opisywałem) utworu przepuszczonego przez X-cita do np. pliku MP3 do słuchania na odtwarzaczu…

 

3 Responses to X-cita – dźwięk z MP3 lepszy niż z CD-Audio

  1. Rhalf says:

    link do próbki nie działa – 404

  2. KHRoN says:

    już powinien działać

  3. reGGarf says:

    Coś takiego posiada wbudowane FL Studio. Nazywa się soundgoodizer i działa dokładnie w taki sam sposób. Swoją drogą, jak dotąd nie wiedziałem, jak to się dzieje, że ogólnie POPRAWIA to dźwięk a nie equalizuje… Dobra robota KHRoN :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.