VEDIA A3, VEDIA A7 – recenzja
Od jakiegoś czasu można kupić odtwarzacz VEDIA A3, niedługo dostępny będzie również model A7.
Czy się czymś różnią?
Zawartość pudełka
VEDIA A3 ma równie estetyczne pudełko co pozostałe odtwarzacze VEDIA (nie patrzcie na to, że róg pudełka miał drobny wypadek ;) ). Podobnie jak w pozostałych pudełkach, w wysuwanej części znajduje się odtwarzacz i dodatki.
Nie wiem jak wygląda pudełko modelu A7, ponieważ dostałem go w “opakowaniu zastępczym”, jednak zakładam że nie będzie wyglądało gożej niż poniższy render…
W pudełku A3 – poza odtwarzaczem – znajduje się jeszcze kilka rzeczy:
- instrukcja obsługi i gwarancja
- ładowarka USB
- kabel USB
- słuchawki VEDIA SRS-200
- cztery sztuki kolorowych silikonowych ochraniaczy na odtwarzacz
W pudełku są co prawda aż cztery silikonowe ochraniacze, ale wszystkie są pastelowe, trochę brakuje mi dyskretnego czarnego.
Słuchawki zaś opisywałem już wcześniej (recenzja tu, różnice między wersją pudełkową a OEM tu). W nowej wersji słuchawek napisy “VEDIA” i “SRS” kojarzą mi się z napisami “iRiver” i “Sennheiser” sprzed kilku lat…
Instrukcja, ładowarka i kabel USB to standardowe dodatki. Ciekawa jest zaś gwarancja, gdyż naklejony jest na niej numer seryjny odtwarzacza. Podobnie jak iPody, każdy odtwarzacz VEDIA ma teraz własny numer seryjny nalepiony na gwarancji i wygrawerowany na pleckach odtwarzacza – patrz niżej.
Co do zawartości pudełka A7 nie mam pewności, ale zakładam że uboższe raczej nie będzie (z tego co pisze na renderze pudełka wnioskuję że zawartość będzie ta sama, ale ochraniacz będzie tylko jeden).
Odtwarzacz sam w sobie
A3 i A7 to maleństwa. Są one praktycznie tej samej wielkości, nie licząc tego że A7 ma jeszcze mniejszą grubość.
Co je na pierwszy rzut oka odróżnia, to oczywiście obudowa. Obudowa A3 jest z czarnego plastiku, zaś obudowa A7 jest ze szczotkowanego metalu.
Na froncie obu odtwarzaczy znajduje się tej samej wielkości wyświetlacz OLED. Jedyna różnica między tymi wyświetlaczami to to, iż wyświetlacz A7 jest jaśniejszy. Obok wyświetlacza, w obu odtwarzaczach, znajduje się pięciokierunkowy joy. W A7 jest on nieco mniejszy (zakończony nieco mniejszym elementem) i ma zaokrągloną krawędź (A3 miał ostrą) – osoba o większych palcach może więc mieć kłopot z jego używaniem.
Na grzbiecie A3 znajduje się aż 4 przyciski (play/pauza, A-B, EQ i REC). “Aż” w stosunku do A7, który ma dokładnie jeden przycisk (play/pauza). Poza tym oba przyciski mają na grzbiecie suwak HOLD.
Na lewej krawędzi obu odtwarzaczy znajduje się gniazdko słuchawkowe – w przypadku A3 gniazdek jest aż 2, w A7 tylko jedno oraz gniazdko USB. Poza tym jest tu miejsce na przewleczenie smyczy.
Gniazdo USB znajduje się na A3 na prawej krawędzi, podczas gdy w A7 nic na niej nie ma.
Przycisk RESET znajduje się na A3 na dolnej krawędzi, w A7 na górnej.
Na pleckach odtwarzacza znajduje się m.in. wygrawerowany numer seryjny (jak w iPodach), w przypadku A7 tego na zdjęciu nie widać, gdyż jest to egzemplarz przedprodukcyjny.
Podłączanie do komputera
Zarówno A3 jak i A7 wykrywane są jako dyski przenośne, co oznacza iż nie ma problemu z używaniem ich w dowolnym systemie operacyjnym.
Prędkość kopiowania plików na A3 to około 800KB/s, podczas gdy w A7 jest to już 2MB/s.
Włączanie, menu i nawigacja
Po włączeniu obu odtwarzaczy ukazuje się interface odtwarzania muzyki. Aby dostać się do menu należy długo wcisnąć joy – na A3, lub długo wcisnąć joy i wybrać “menu” – na A7.
Informacje prezentowane na wyświetlaczach obu odtwarzaczy są generalnie takie same. Jedyną istotną różnicą jest zmiana czcionki (z szeryfowej w A3 na bezszeryfową w A7). Kosmetyczne zmiany wyglądu interface’u i inne ikonki w menu pomijam.
Sterowanie jest standardowe – joy, przyciski… Z jedną różnicą, w przypadku A3 można się zamotać “który przycisk jest do czego”, podczas gdy w A7 nie ma tego problemu. W A7 przycisk jest tylko jeden, a niemalże wszędzie dostępne jest – po dłuższym wciśnięciu joy’a – wygodne menu kontekstowe.
Jednym szczegółem odtwarzacze te różnią się jednak od “tylko muzycznych” odtwarzaczy z monochromatycznym wyświetlaczem LCD. Wyświetlacz OLED wyłącza się po zadanym czasie i wyświetlacz robi się “czarny”.
Muzyka
Zarówno A3 jak i A7 nastawione są głównie na muzykę. Już niewiele jest odtwarzaczy takich, które zaraz po załączeniu przechodzą bezpośrednio do interface’u związanego z odtwarzaniem muzyki, nie mają kolorowych wyświetlaczy ani nie wyświetlają zdjęć.
Na wyświetlaczu znajdują się standardowe informacje – tagi, tryb odtwarzania, wskaźnik naładowania akumulatora i jakość utworu.
O ile A3 oferuje przeglądanie muzyki jedynie przez Nawigator (wg. plików i folderów), o tyle A7 pozwala na przeglądanie muzyki wg. plików i folderów, ale i po tagach. Ponadto A7 pozwala na stworzenie czegoś na wzór playlisty (Ulubione).
W obu odtwarzaczach dostępny jest equalizer – sześć gotowych ustawień (nie ma equalizera użytkownika), oraz SRS WOW. Co ciekawe, SRS WOW działa niezależnie od ustawienia equalizera. Equalizer i SRS można ustawiać jednocześnie, niezależnie od siebie.
Brzmienie
A3 jest relatywnie cichy. Odruchowo ustawiłem głośność i okazało się że było to 24 w skali do 31… mało, zważywszy że słuchałem na dokanałówkach.
Bas w A3 jest równie niski, ale nie tak barwny jak w iFP-ku. Dźwięk jest w A3 nieco zduszony w stosunku do iFP-ka, góra nie jest tak “krystaliczna”. Wokal jest relatywnie podobny. Dźwięk A3 bez equalizera i SRS-u jest nieco “bezbarwny” jednak ogólnie iFP-ek to nie jest, ale słyszałem już gorsze odtwarzacze. I jest cichy. Przynajmniej nic nie sybilizuje.
A7 zaś jest głośniejszy, swobodnie wystarcza 10 w skali do 31.
Bas jest równie niski co w iFP-ku, nieco bardziej barwny niż w A3. Nie jest również tak zduszony, góra jest nawet mocniej wyeksponowana niż w iFP-ku. Z tego powodu wokal jest nieco wyraźniejszy. Tym razem nawet bez equalizera i SRS-u jest dobrze. Ponownie nie jest to iFP-ek, ale jest do iFP-ka bardziej zbliżony.
Radio
Nie wiem czemu, ale radio w A3 albo przez cały czas mi szumiało, albo milczało…
… zaś radio w A7 jest bardzo ciekawe i dość niezwykłe wśród przenośnych odtwarzaczy.
Co prawda nie ma RDS-u, ale ma za to wskaźnik zasięgu (ta antenka w lewym górnym rogu wyświetlacza). Ponadto ciekawostka – w radiu A7 działa equalizer i SRS WOW (sic!). Więc jeśli ktoś chce/musi mieć wpływ na dźwięk w radiu, to A7 jest niezłym wyborem.
Radio w A7 gra może nieco czyściej niż radio w iFP-ku, ale minimalnie gorzej niż radio e10.
Jedna tylko moja uwaga – na wyświetlaczu A7 praktycznie non-stop pisze “mono”, a odbiór mimo to jest w stereo… dziwne (wina egzemplarza przedprodukcyjnego?).
Tekst
Zarówno A3 jak i A7 pozwalają na czytanie plików TXT.
Widać tu wyraźnie że czcionka na obu odtwarzaczach jest inna… ale nawet mimo zmiany czcionki, książki z A3 ani A7 nie poczytamy. Chyba że mamy duże zacięcie i dobre oczy, ponieważ – podobnie jak w przypadku Boksona – wyświetlacz OLED “miga” (widać odświeżanie wyświetlacza, więc nie da się nań zbyt długo patrzeć).
Ponadto ani w A3, ani w A7 nie da się jednocześnie słuchać muzyki i czytać.
Nagrywanie
Oba odtwarzacze pozwalają na nagrywanie głosu (mają wbudowane mikrofony) oraz nagrywanie z radia do formatu ADPCM WAV.
Ustawienia
Ilością dostępnych opcji w menu ustawień A3 ani A7 nie grzeszą, jednak ciężko wymagać od nich czegoś ponad ustawień trybu odtwarzania, equalizera, SRS-u, podświetlenia czy ustawień nagrywania.
Podsumowanie
VEDIA A3 i A7 to odtwarzacze tanie, z powoli odchodzącego do lamusa segmentu “tylko muzyka”.
O ile VEDIA A3 jest odtwarzaczem raczej miernym (nieentuzjastyczne recenzje/opinie posiadaczy, wolny transfer plików, miejscami nieco zagmatwane sterowanie), o tyle VEDIA A7 wydaje się być odtwarzaczem ciekawym a przynajmniej ciekawszym niż A3.
Wciąż mały, wciąż tani, z lepszym dźwiękiem i bardziej intuicyjnym sterowaniem, nietuzinkowym radiem oraz dobrymi słuchawkami w zestawie. Cenowo zaś śmiało konkuruje z Sandiskiem Clip – 4GB A7 w cenie 2GB Clipa i 8GB A7 w cenie 4GB Clipa.
… szkoda tylko że nie miałem okazji zrecenzować Clipa.
11 Responses to VEDIA A3, VEDIA A7 – recenzja
Leave a Reply Cancel reply
Tags
ABX Apple cowon creative cx300 defragmentacja e10 eBay Era flac foobar2000 free gapless instapaper internet iPhone iPod iriver itunes kindle LAME Legalnie MP3 mplayer Muzyka nokia PayPal planescape podróbki porównanie readability recenzja review sennheiser srs-200 Słuchawki test torment Touch vedia vp-srs200 wave wordpress za darmo Za freeArchiwum
- January 2012 (4)
- December 2011 (1)
- November 2011 (4)
- October 2011 (1)
- September 2011 (1)
- August 2011 (6)
- June 2011 (1)
- May 2011 (2)
- March 2011 (2)
- January 2011 (2)
- December 2010 (1)
- October 2010 (1)
- August 2010 (1)
- October 2009 (1)
- September 2009 (2)
- August 2009 (2)
- June 2009 (1)
- May 2009 (3)
- April 2009 (4)
- March 2009 (4)
- February 2009 (1)
- January 2009 (1)
- December 2008 (3)
- November 2008 (2)
- September 2008 (5)
- August 2008 (3)
- June 2008 (6)
- May 2008 (7)
- April 2008 (3)
- March 2008 (4)
- February 2008 (11)
- January 2008 (1)
- December 2007 (3)
- November 2007 (3)
- October 2007 (8)
- September 2007 (7)
- August 2007 (21)
- July 2007 (8)

























gożej -> gorzej
Szkoda, ze nie ma porownania do czegos z iaudio :/
rzeczywiście szkoda, że nie miałeś w rękach bezpośredniego konkurenta czyli Clipa
co do playera to dobra sprawa dla sportowców ;p
podobnie clip :)
POzdr.
@Vetinari
nie ma porównania do iAUDIO bo nie mam żadnego iAUDIO (nie widzę żadnego powodu żeby mieć, bo musiał bym go sobie kupić)
@djtomas
będę miał Clipa to testów, więc będzie porównanie… “wkrótce” :)
jaka jest jakość dyktafonu w vedia A7 w porównaniu z iriverami serii T???
???
nie kasujcie tego powyżej czekam na odpowiedź
Trochę z innej beczki.
Właśnie przed chwilą odebrałem przesyłkę z A7. Od razu wgrałem z 7GB mp’trójek. Po czym zabrałem się do zabawy. Prawdziwą potęgę dźwęku czuć przy SRS. 2x20W daje nieźle po uszach!!! Chyba nie ma nic lepszego z słychawkami dousznymi.
A teraz kilka słów krytyki:
- sterowanie jest do bani!!! Mikrojoystick chyba jest dla dzieci do lat 5-ciu.
- rwie niektóre utwory (przy SRS wszystkie z bitrate 320kb/s), również przy przeglądaniu menu jest coś nie tak – zapewne to wina skopanego softu (kiedy będzie nowy firmware?)
- wyjście do głównego menu to porażka – można się pogubić
- po włączeniu zaczyna indeksować utwory – trwa to wieki!!! u mnie z 5 minut.
- transfer to prawdziwa porażka – 2,5Mb/s to max.!!!
Ogólnie daję ocenę 5/10 (za dźwięk 10, za słaby soft i sterowanie -5)
No chyba, że ktoś lubi badziewie ….
Bardzo fajna recenzja :)
Przymierzam się do kupienia Vedia A7 – 8GB za 220 zł.
Możliwe że już w następnym tygodniu będzie :)
Boję się tylko tego małego joy’a… ale zobaczymy… będzie dobrze ;)
Witam!
Czy orientuje się ktoś z was, czy Vedia a7 ma wejście na zewnętrzny mikrofon?
nie, nie ma
Czy dźwięk vedia a7 jest porównywalny do vedia v39? Czy jest znaczna różnica? Chodzi mi o różnice na trochę lepszych słuchawkach, choćby sony mdr-ex85.
pozdrawiam.