Nie wiem czemu, ale do niedawna “indie” kojażyło mi się jedynie z “indiami” a nie z “muzyką niezależną”. Jak się okazuje takiej muzyki jest w sieci wbród. I to całkiem dobrej. Wbrew pozorom wcale nie brzmi “jak prosto z garażu”…

Ostatnio znalazłem trzy godne polecenia albumy. Co prawda tylko jeden z nich jest w formacie FLAC, niemniej jednak wszystkie trzy są w wysokiej jakości i warto posłuchać, i mieć je w swojej kolekcji.

Pierwszy z albumów (FLAC, a jakże) to The Dead Bodies – CCCCXX (uwaga: tytuł do odczytania tylko za zgodą rodziców ;) )…


The Dead Bodies – CCCCXX

Gatunkowo jest to coś jakby Pop-Rock. Całkiem przyjemny zresztą do sluchania, spokojny, dobrze nagrany – na pewno nie jest to nic “sztampowego”. Jedyne zaś do czego można się przyczepić, to długość płyty – jest relatywnie krótka, a szkoda… i uwaga na drugi utwór – on naprawdę tak brzmi ;)

W paczce dostaniemy – poza samą muzyką (do wyboru FLAC/MP3) – okładkę (w pliku PDF… nie wiem czemu okładka jest w pliku PDF) oraz “jednostronicową książeczkę” (spis utworów, informacje o albumie i zespole, licencja – także w pliku PDF). 

Drugi album to Nazzareno Zacconi – Rock/rock, który wyraźnie jest albumem Rockowym, ale – jak twierdzą niektórzy - “z Jazzową naleciałością”…


Nazzareno Zacconi – Rock/rock

Część “Rock” czuć tu bardzo wyraźnie, zaś część “Jazz” już mniej… Właściwie to nie kojaży mi się to bezpośrednio z Jazzem – raczej jest plecionką mieszanki Rocka i różnych gatunków muzyki. Niemniej jednak album jest równie dobry co poprzedni, nie jest nudny ani jednostajny, jednocześnie jest zdecydowanie bardziej “żywy”. Samo nagranie stoi na równie wysokim poziomie.

Podobnie jak poprzednio poza muzyką (tylko MP3) dostajemy okładkę, plecki pudełka CD oraz – ciekawostka – plik z płytą CD gotową do wydrukowania…

Trzecia płyta to Stellar Vector – You?re Not Included. Ponownie jest to Rock, tym razem jednak elektro/progresywny (cokolwiek to znaczy)…


Stellar Vector – You?re Not Included

Tutaj Rock wymieszany jest z dźwiękami syntetycznymi, jednak na techno-dance-trance nie liczcie. Nie jest to żaden muzyczny potworek. Pod względem tempa plasuje się pomiędzy dwoma poprzednimi. Jest to po prostu kolejna dobra płyta, brzmienie jest bardzo specyficzne a utwory różnorodne… nie wiem czy nie jest to najlepsza z tych trzech płyt (choć to każdy sam oceni). Wykonanie stoi oczywiście na równie wysokim poziomie.

Ponownie – poza samą muzyką (MP3/OGG, jakość do wyboru) – dostajemy trochę materiałów pisanych oraz gotowe do wydruku: front i plecki opakowania CD oraz samą płytę CD.

Tagged with:
 

2 Responses to Muzyka za darmo (7) – Indie Rock

  1. Vetinari says:

    Znasz moze jeszcze jakies albumy tego typu? Co prawda troche nie moj styl (Bad Religion, Millenconlin, Eminem, Rihanna) ale o dziwo calkiem niezla muzyczka ;)

  2. leszlo says:

    Myślę, że indie rock, to po prostu artyści rockowi, którzy nie przebili się jeszcze lub na jakimś etapie swojej kariery do mainstreamu – czyli większej kasy i spokojnego utrzymania się z grania – więc pod tym określeniem kryje się bardzo dużo rozpiętość podgatunkowa rocka.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.