<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: MP3 &#8211; usłyszysz różnicę między 128kbps a 320kbps?</title>
	<atom:link href="http://blog.khron.net/2008/04/12/mp3_uslyszysz_roznice_128_320/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.khron.net/2008/04/12/mp3_uslyszysz_roznice_128_320/</link>
	<description>o wszystkim i o niczym</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 09:15:09 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Roku no Baka</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/04/12/mp3_uslyszysz_roznice_128_320/comment-page-1/#comment-18712</link>
		<dc:creator>Roku no Baka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Aug 2010 10:51:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=531#comment-18712</guid>
		<description>Sczerze to ja słyszę różnice pomiędzy albumem Amon Amarth w 192 a 320 i nie wiem czy to zasługa kompresji, źle wrzuconego albumu 192 czy może mojej auto sugestii... I powiem wam, że mam to gdzieś, bardziej podoba mi się dźwięk w albumie z 320 kbps i tyle. Nie wiem czy mam wybitny słuch i też mnie to nie obchodzi - liczy się tylko odczucie...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sczerze to ja słyszę różnice pomiędzy albumem Amon Amarth w 192 a 320 i nie wiem czy to zasługa kompresji, źle wrzuconego albumu 192 czy może mojej auto sugestii&#8230; I powiem wam, że mam to gdzieś, bardziej podoba mi się dźwięk w albumie z 320 kbps i tyle. Nie wiem czy mam wybitny słuch i też mnie to nie obchodzi &#8211; liczy się tylko odczucie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Scumkill</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/04/12/mp3_uslyszysz_roznice_128_320/comment-page-1/#comment-13478</link>
		<dc:creator>Scumkill</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2010 00:28:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=531#comment-13478</guid>
		<description>Rafał nie ośmieszaj się. Ja mam w domu kilka par dobrych słuchawek i nie potrzebuję pierdząco-podskakujących głośniczków creative&#039;a z paździeżowym subwooferkiem żeby posłuchać tego testu. Ludzie przestańcie stawiać się ponad ekspertami z Instytutu Fraunhofera bo jak to czytam to smiać mi się chce. Wy i ten wasz wybitny słuch + słuchawki Grado podłączone do odtwarzacza marki iAudio. Jak widać &quot;ludzi-nietoperzy&quot; - jak to napisał KHRON w innym temacie - nie brakuje. Każdy chciałby być członkiem elity, a mało który gra na jakimś instrumencie. Większość i tak słucha elektronicznego pitolenia ze zdzirami w majtkach w tle.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rafał nie ośmieszaj się. Ja mam w domu kilka par dobrych słuchawek i nie potrzebuję pierdząco-podskakujących głośniczków creative&#8217;a z paździeżowym subwooferkiem żeby posłuchać tego testu. Ludzie przestańcie stawiać się ponad ekspertami z Instytutu Fraunhofera bo jak to czytam to smiać mi się chce. Wy i ten wasz wybitny słuch + słuchawki Grado podłączone do odtwarzacza marki iAudio. Jak widać &#8220;ludzi-nietoperzy&#8221; &#8211; jak to napisał KHRON w innym temacie &#8211; nie brakuje. Każdy chciałby być członkiem elity, a mało który gra na jakimś instrumencie. Większość i tak słucha elektronicznego pitolenia ze zdzirami w majtkach w tle.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Rafal</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/04/12/mp3_uslyszysz_roznice_128_320/comment-page-1/#comment-7849</link>
		<dc:creator>Rafal</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 12 May 2009 10:10:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=531#comment-7849</guid>
		<description>jak sobie sluchacie na glosnikach marki NO NAME  to nie widzicie roznicy ale podepnijcie cos lepszego chocby pierwsze lepsze glosniki Creative 5.1 to od razu slychac roznice :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jak sobie sluchacie na glosnikach marki NO NAME  to nie widzicie roznicy ale podepnijcie cos lepszego chocby pierwsze lepsze glosniki Creative 5.1 to od razu slychac roznice :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sanshinron</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/04/12/mp3_uslyszysz_roznice_128_320/comment-page-1/#comment-4450</link>
		<dc:creator>sanshinron</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Nov 2008 20:51:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=531#comment-4450</guid>
		<description>sluchawki koss ur-40 podlaczane do laptopa i bez problemu moge okreslic ktory sampel jest 320kbps... na lepszym sprzecie roznica byla by jeszcze bardziej slyszalna</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>sluchawki koss ur-40 podlaczane do laptopa i bez problemu moge okreslic ktory sampel jest 320kbps&#8230; na lepszym sprzecie roznica byla by jeszcze bardziej slyszalna</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KHRoN</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/04/12/mp3_uslyszysz_roznice_128_320/comment-page-1/#comment-4390</link>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Nov 2008 23:13:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=531#comment-4390</guid>
		<description>&gt; Czyli znów słowa puszczane na wiatr.

co do jednej rzeczy masz w sumie rację - w dyskusji o MP3 (czy o kompresji ogólnie) przeplatają się dość niepotrzebnie dwie rzeczy: teoria i praktyka

teoria sobie (liczby ładnie wyglądają), praktyka sobie (czyli jak patrzy na to wszystko użytkownik i co z tego wynika dla niego w praktyce)

i masz rację że dla typowego użytkownika odtwarzacza i plików MP3 (czyli dla osoby, dla której powstał format MP3), nie robi właściwie żadnej różnicy czy słucha 128kbps czy 320kbps...

&gt; nie mając żadnych rzeczowych argumentów

argumentem mogą być testy ABX, każdy może sam na sobie taki przeprowadzić i przekonać się na ile słyszy różnicę, a na ile nie słyszy...

jeśli zaś ktoś ma czas i środki, &quot;wystarczy&quot; przeprowadzić wielowymiarowy test wariancji:
- zaprosić grupę 10 osób (dodtkowy podział: na osoby uważające się za audiofili i za &quot;zwykłych słuchaczy&quot;),
- zebrać załóżmy 5 par słuchawek, od prostych do bardzo drogich (dodatkowy podział na pchełki, dokanałowe i nauszne)
- spreparować kilka odpowiednich próbek (bez kompresji, różne stopnie kompresji, lowpass)

a następnie przeprowadzić kolejno wszystkie konieczne testy ABX/HR

i taki test na pewno wiele by wyjaśnił :) (ale nie wiem co konkretnie)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>> Czyli znów słowa puszczane na wiatr.</p>
<p>co do jednej rzeczy masz w sumie rację &#8211; w dyskusji o MP3 (czy o kompresji ogólnie) przeplatają się dość niepotrzebnie dwie rzeczy: teoria i praktyka</p>
<p>teoria sobie (liczby ładnie wyglądają), praktyka sobie (czyli jak patrzy na to wszystko użytkownik i co z tego wynika dla niego w praktyce)</p>
<p>i masz rację że dla typowego użytkownika odtwarzacza i plików MP3 (czyli dla osoby, dla której powstał format MP3), nie robi właściwie żadnej różnicy czy słucha 128kbps czy 320kbps&#8230;</p>
<p>> nie mając żadnych rzeczowych argumentów</p>
<p>argumentem mogą być testy ABX, każdy może sam na sobie taki przeprowadzić i przekonać się na ile słyszy różnicę, a na ile nie słyszy&#8230;</p>
<p>jeśli zaś ktoś ma czas i środki, &#8220;wystarczy&#8221; przeprowadzić wielowymiarowy test wariancji:<br />
- zaprosić grupę 10 osób (dodtkowy podział: na osoby uważające się za audiofili i za &#8220;zwykłych słuchaczy&#8221;),<br />
- zebrać załóżmy 5 par słuchawek, od prostych do bardzo drogich (dodatkowy podział na pchełki, dokanałowe i nauszne)<br />
- spreparować kilka odpowiednich próbek (bez kompresji, różne stopnie kompresji, lowpass)</p>
<p>a następnie przeprowadzić kolejno wszystkie konieczne testy ABX/HR</p>
<p>i taki test na pewno wiele by wyjaśnił :) (ale nie wiem co konkretnie)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Scumkill</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/04/12/mp3_uslyszysz_roznice_128_320/comment-page-1/#comment-4389</link>
		<dc:creator>Scumkill</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Nov 2008 22:55:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=531#comment-4389</guid>
		<description>Ten cały test jest uproszczony do granic możliwości i jest wiarygodny jak propaganda PRL&#039;u. Do wyboru tylko dwie możliwości. Mozna strzelać. Wtedy taki zwycięzca popada w megalomanię i uważa się za niedobitka z Kryptona. Gdyby ten test działał na zasadzie poukładania conajmniej 4 plików w kolejności od najlepszego do najgorszego to mozna by było stwierdzić, że cos w tym jest.

To co napisałeś jest tak teoretyczne jak wierzenie starozytnych uczonych, że Ziemia jest płaska i kiedy dojdziesz do krawędzi krążka i skoczysz to wpadniesz w nicość. Nie wiadomo co to są te wyselekcjonowane fragmenty i nikt konkretnie nie powiedział czego należy szukać. Czyli znów słowa puszczane na wiatr.

Tak jak mówisz, twórcy mp3 to ludzie którzy znają się na swojej robocie. Skoro uważają, że bitrate 128 jest najmniejszym i najblizszym oryginałowi wyborem (biorąc oczywiście pod uwagę mozliwości słuchu człowieka) to nie wyssali sobie tego z palca. Bo po co, skoro mp3 było bezkonkurencyjnym formatem w owym czasie?

Nikt normalny nie będzie słuchał mp3 na hi-endowym sprzęcie dla wybranych. Jak ktoś uważa, że mp3 to format do dupy a go używa to jest hipokrytą albo ma coś z głową.

Kompresję mp3 słychać ale w małych bitratach. Wtedy słychać mniejsze lub większe bulgotanie w miejscu wysokoich tonów a dźwięk jest przymulony i giną ciche dźwięki. Dlatego twórcy mp3 uznali 128kbps jako niezbędne minimum. Jednak znaleźli się tacy, którzy chcą być wieszczami i zaczęli wymyślać teorię nie mając żadnych rzeczowych argumentów. Jedynym jakby argumentem jaki słyszałem wielokrotnie w tym samym wydaniu jest &quot;...to, że ty nie słyszysz różnicy to twoja sprawa...&quot; i nic poza tym. A następni, którzy na forum nie chcą być outsiderami kontynuują wielką schizmę, ale nadal nie są w stanie określić wady mp3 w 128kbps.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ten cały test jest uproszczony do granic możliwości i jest wiarygodny jak propaganda PRL&#8217;u. Do wyboru tylko dwie możliwości. Mozna strzelać. Wtedy taki zwycięzca popada w megalomanię i uważa się za niedobitka z Kryptona. Gdyby ten test działał na zasadzie poukładania conajmniej 4 plików w kolejności od najlepszego do najgorszego to mozna by było stwierdzić, że cos w tym jest.</p>
<p>To co napisałeś jest tak teoretyczne jak wierzenie starozytnych uczonych, że Ziemia jest płaska i kiedy dojdziesz do krawędzi krążka i skoczysz to wpadniesz w nicość. Nie wiadomo co to są te wyselekcjonowane fragmenty i nikt konkretnie nie powiedział czego należy szukać. Czyli znów słowa puszczane na wiatr.</p>
<p>Tak jak mówisz, twórcy mp3 to ludzie którzy znają się na swojej robocie. Skoro uważają, że bitrate 128 jest najmniejszym i najblizszym oryginałowi wyborem (biorąc oczywiście pod uwagę mozliwości słuchu człowieka) to nie wyssali sobie tego z palca. Bo po co, skoro mp3 było bezkonkurencyjnym formatem w owym czasie?</p>
<p>Nikt normalny nie będzie słuchał mp3 na hi-endowym sprzęcie dla wybranych. Jak ktoś uważa, że mp3 to format do dupy a go używa to jest hipokrytą albo ma coś z głową.</p>
<p>Kompresję mp3 słychać ale w małych bitratach. Wtedy słychać mniejsze lub większe bulgotanie w miejscu wysokoich tonów a dźwięk jest przymulony i giną ciche dźwięki. Dlatego twórcy mp3 uznali 128kbps jako niezbędne minimum. Jednak znaleźli się tacy, którzy chcą być wieszczami i zaczęli wymyślać teorię nie mając żadnych rzeczowych argumentów. Jedynym jakby argumentem jaki słyszałem wielokrotnie w tym samym wydaniu jest &#8220;&#8230;to, że ty nie słyszysz różnicy to twoja sprawa&#8230;&#8221; i nic poza tym. A następni, którzy na forum nie chcą być outsiderami kontynuują wielką schizmę, ale nadal nie są w stanie określić wady mp3 w 128kbps.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KHRoN</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/04/12/mp3_uslyszysz_roznice_128_320/comment-page-1/#comment-4385</link>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Nov 2008 21:07:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=531#comment-4385</guid>
		<description>z jednej strony masz rację (w końcu stwierdzenie &quot;MP3 128kbps brzmi jak CD-Audio&quot; powstało na bazie jakichś testów i notabene były to dobrze zorganizowane testy na dobrym sprzęcie) więc dla &quot;przypadkowo wybranej osoby z ulicy&quot; nie powinno to mieć znaczenia... i faktycznie nie ma

z drugiej strony różnicę tak na dobrą sprawę słychać, racja że nie jest to może różnica słyszalna zawsze i dla każdego, ale można to zawsze przy pomocy testu ABX sprawdzić - wtedy czarno na białym wychodzi kto słyszy, a komu wydaje się że słyszy... sam wiele razy robiłem takie testy i przyznaję że nie zawsze byłem w stanie odróżnić próbkę skompresowaną od oryginału  

przy czym po pierwsze istnieją utwory/fragmenty utworów gdzie ta różnica jest lepiej słyszalna a istnieją takie gdzie jest gorzej słyszalna, po drugie jeśli wiedzieć czego się spodziewać, na co dokładnie zwrócić uwagę, to łatwiej jest to wychwycić (tak jest ze szkoleniem w każdej dziedzinie)

jeszcze na koniec dodam iż przykładem tych &quot;lepiej słyszalnych&quot; są wyselekcjonowane fragmenty utworów, na bazie których udoskonalany jest LAME (czyli takie, gdzie artefakty kompresji są właśnie najlepiej słyszalne)

ekstremum jest zaś przykład, kiedy enkoder nie radzi sobie z oddaniem panoramy stereo nawet dla 320kbps - w tym przypadku plik WAV i MP3 320kbps dają się odróżnić na jakichkolwiek głośnikach stereo

jedyne z czym to mogę porównać to kompresja grafiki - pliki JPEG mogą wyglądać komuś &quot;idealnie&quot;, a komuś innemu &quot;paskudnie&quot; (po to przykładowo cyfrowe lustrzanki robią zdjęcia w formacie RAW - żeby poza możliwością zmiany pewnych parametrów nie wprowadzać właśnie jakiejkolwiek kompresji)... ale konkretne zdanie na ten temat zależy od osoby i zastosowania...

więc to nie jest tak że kompresji MP3 nigdy-nigdy nie słychać (podobnie jak nie jest tak że kompresji JPEG nigdy-nigdy nie widać), ale masz rację że w 99% przypadków &quot;normalnego odsłuchu&quot; jednak nie słychać (i że wiele osób przesadza na tym punkcie)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>z jednej strony masz rację (w końcu stwierdzenie &#8220;MP3 128kbps brzmi jak CD-Audio&#8221; powstało na bazie jakichś testów i notabene były to dobrze zorganizowane testy na dobrym sprzęcie) więc dla &#8220;przypadkowo wybranej osoby z ulicy&#8221; nie powinno to mieć znaczenia&#8230; i faktycznie nie ma</p>
<p>z drugiej strony różnicę tak na dobrą sprawę słychać, racja że nie jest to może różnica słyszalna zawsze i dla każdego, ale można to zawsze przy pomocy testu ABX sprawdzić &#8211; wtedy czarno na białym wychodzi kto słyszy, a komu wydaje się że słyszy&#8230; sam wiele razy robiłem takie testy i przyznaję że nie zawsze byłem w stanie odróżnić próbkę skompresowaną od oryginału  </p>
<p>przy czym po pierwsze istnieją utwory/fragmenty utworów gdzie ta różnica jest lepiej słyszalna a istnieją takie gdzie jest gorzej słyszalna, po drugie jeśli wiedzieć czego się spodziewać, na co dokładnie zwrócić uwagę, to łatwiej jest to wychwycić (tak jest ze szkoleniem w każdej dziedzinie)</p>
<p>jeszcze na koniec dodam iż przykładem tych &#8220;lepiej słyszalnych&#8221; są wyselekcjonowane fragmenty utworów, na bazie których udoskonalany jest LAME (czyli takie, gdzie artefakty kompresji są właśnie najlepiej słyszalne)</p>
<p>ekstremum jest zaś przykład, kiedy enkoder nie radzi sobie z oddaniem panoramy stereo nawet dla 320kbps &#8211; w tym przypadku plik WAV i MP3 320kbps dają się odróżnić na jakichkolwiek głośnikach stereo</p>
<p>jedyne z czym to mogę porównać to kompresja grafiki &#8211; pliki JPEG mogą wyglądać komuś &#8220;idealnie&#8221;, a komuś innemu &#8220;paskudnie&#8221; (po to przykładowo cyfrowe lustrzanki robią zdjęcia w formacie RAW &#8211; żeby poza możliwością zmiany pewnych parametrów nie wprowadzać właśnie jakiejkolwiek kompresji)&#8230; ale konkretne zdanie na ten temat zależy od osoby i zastosowania&#8230;</p>
<p>więc to nie jest tak że kompresji MP3 nigdy-nigdy nie słychać (podobnie jak nie jest tak że kompresji JPEG nigdy-nigdy nie widać), ale masz rację że w 99% przypadków &#8220;normalnego odsłuchu&#8221; jednak nie słychać (i że wiele osób przesadza na tym punkcie)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Scumkill</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/04/12/mp3_uslyszysz_roznice_128_320/comment-page-1/#comment-4380</link>
		<dc:creator>Scumkill</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Nov 2008 19:02:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=531#comment-4380</guid>
		<description>To jest właśnie doskonały przykład samozwańczo-audiofilskiej przesady, czyli szukanie dziury w całym. Powiem tak słuchałem tego z dziesięć razy i nie wiem gdzie jest ta różnica. Skupiałem się na najcichszych szczegółach a następnie na wysokich tonach, które w mp3 128kbps zostają wycięte w granicach 14khz a w 320 powyżej powyżej 20khz (analiza spektrum w audiacity). Słuch ludzki rejestruje dźwięki w granicach 16hz-20khz. Podejżewam, że dzisiaj, czyli w cywilizacji miejskiego hałasu mało kto osiąga takie wyniki. Jednakże &quot;audiofile&quot;, którzy słuchają muzy na swoich cowonach, iriverach twierdzą, że mają genialny słuch i są w stanie usłyszeć bliżej nieokreślone niuanse, których nikt oficjalnie nie przełozył na żadne parametry techniczne. Przypomnę, że wszystkie odtwarzacze mp3, w tym chińskie &quot;piguły&quot; mają pasmo przenoszenia 20hz-20khz. Jednak ci panowie podłączają do swoich wypasów słuchawki z najwyższej półki (pasmo przenoszenia nawet 10hz-40khz). Co jest szczytem absurdalnej głupoty. Zapytani dlaczego używają odtwarzaczy mp3 zamiast dobrego discmana - skoro są tak przewrażliwieni - nie potrafią na to pytanie odpowiedzieć. Rozumiem, że każdy człowiek chciałby znaleźć się w jakiejś elicie. Ale nie róbmy z siebie snobistycznych paranoików.

Format mp3 powstał po to by na malutkich w owym czasie nośnikach pamięci NORMALNY człowiek i nie Superman mógł sobie składować swoje ulubione albumy, a nie po to by kilkanaście lat później &quot;audiofrenicy&quot; szukali dziury w całym. Można zapytać takiego jegomoscia: Skoro twiedzisz, że masz słuch jak pies to po jaką cholerę słuchasz muzyki z plików kompresji stratnej? Kup sobie discmana i zakończ temat. 

Ja robiłem sobie jeszcze lepsze porównanie. Plik WAV zgrany ze świetnie nagranej płyty Erica Claptona, której nie dotknęła jeszcze wojna głośności (loudness war) porównałem z mp3 128kbps w jakości high. Słuchałem na 3 róznych parach słuchawek (AKG, Panasonic i Koss) na moim Sansa e130 i na laptopie. Szukałem dziury w całym z premedytacją... I nic.

Jakiś rok temu byłem na badaniu słuchu i okazało się, że wszystko jest w normie.

Morał jest taki: Szukajcie, jesli chcecie to znajdziecie nawet to czego nie ma. Psychologia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To jest właśnie doskonały przykład samozwańczo-audiofilskiej przesady, czyli szukanie dziury w całym. Powiem tak słuchałem tego z dziesięć razy i nie wiem gdzie jest ta różnica. Skupiałem się na najcichszych szczegółach a następnie na wysokich tonach, które w mp3 128kbps zostają wycięte w granicach 14khz a w 320 powyżej powyżej 20khz (analiza spektrum w audiacity). Słuch ludzki rejestruje dźwięki w granicach 16hz-20khz. Podejżewam, że dzisiaj, czyli w cywilizacji miejskiego hałasu mało kto osiąga takie wyniki. Jednakże &#8220;audiofile&#8221;, którzy słuchają muzy na swoich cowonach, iriverach twierdzą, że mają genialny słuch i są w stanie usłyszeć bliżej nieokreślone niuanse, których nikt oficjalnie nie przełozył na żadne parametry techniczne. Przypomnę, że wszystkie odtwarzacze mp3, w tym chińskie &#8220;piguły&#8221; mają pasmo przenoszenia 20hz-20khz. Jednak ci panowie podłączają do swoich wypasów słuchawki z najwyższej półki (pasmo przenoszenia nawet 10hz-40khz). Co jest szczytem absurdalnej głupoty. Zapytani dlaczego używają odtwarzaczy mp3 zamiast dobrego discmana &#8211; skoro są tak przewrażliwieni &#8211; nie potrafią na to pytanie odpowiedzieć. Rozumiem, że każdy człowiek chciałby znaleźć się w jakiejś elicie. Ale nie róbmy z siebie snobistycznych paranoików.</p>
<p>Format mp3 powstał po to by na malutkich w owym czasie nośnikach pamięci NORMALNY człowiek i nie Superman mógł sobie składować swoje ulubione albumy, a nie po to by kilkanaście lat później &#8220;audiofrenicy&#8221; szukali dziury w całym. Można zapytać takiego jegomoscia: Skoro twiedzisz, że masz słuch jak pies to po jaką cholerę słuchasz muzyki z plików kompresji stratnej? Kup sobie discmana i zakończ temat. </p>
<p>Ja robiłem sobie jeszcze lepsze porównanie. Plik WAV zgrany ze świetnie nagranej płyty Erica Claptona, której nie dotknęła jeszcze wojna głośności (loudness war) porównałem z mp3 128kbps w jakości high. Słuchałem na 3 róznych parach słuchawek (AKG, Panasonic i Koss) na moim Sansa e130 i na laptopie. Szukałem dziury w całym z premedytacją&#8230; I nic.</p>
<p>Jakiś rok temu byłem na badaniu słuchu i okazało się, że wszystko jest w normie.</p>
<p>Morał jest taki: Szukajcie, jesli chcecie to znajdziecie nawet to czego nie ma. Psychologia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KHRoN</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/04/12/mp3_uslyszysz_roznice_128_320/comment-page-1/#comment-3420</link>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 09:22:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=531#comment-3420</guid>
		<description>nie wiem czy od razu &quot;źle&quot;, ale wiem że różne kodeki brzmią różnie... klasycznym już przykładem jest MP3 128kbps by Blade (swojego czasu najlepszy i najbardziej zaawansowany enkoder) a MP3 128kbps by najnowszy LAME (lub nowy FhG)

... po prostu słychać że są to różne pliki, nawet mimo tego iż - niby - są identyczne...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>nie wiem czy od razu &#8220;źle&#8221;, ale wiem że różne kodeki brzmią różnie&#8230; klasycznym już przykładem jest MP3 128kbps by Blade (swojego czasu najlepszy i najbardziej zaawansowany enkoder) a MP3 128kbps by najnowszy LAME (lub nowy FhG)</p>
<p>&#8230; po prostu słychać że są to różne pliki, nawet mimo tego iż &#8211; niby &#8211; są identyczne&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: xnatas</title>
		<link>http://blog.khron.net/2008/04/12/mp3_uslyszysz_roznice_128_320/comment-page-1/#comment-3383</link>
		<dc:creator>xnatas</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Sep 2008 15:00:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/?p=531#comment-3383</guid>
		<description>Słychać różnicę dosyc wyraźnie, ale tylko dlatego, że plik jest źle skompresowany. Kedys robiłem slepy test 128k vs wav (te same utwory z tj samej płyty na tym samym sprzęcie odtwarzane losowo, raz jeden raz drugi) - różnicy nie usłyszałem. Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Słychać różnicę dosyc wyraźnie, ale tylko dlatego, że plik jest źle skompresowany. Kedys robiłem slepy test 128k vs wav (te same utwory z tj samej płyty na tym samym sprzęcie odtwarzane losowo, raz jeden raz drugi) &#8211; różnicy nie usłyszałem. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

