iriver e10 – recenzja

Gdzieś w czasie sesji sprawiłem sobie coś, co chciałem mieć już od dłuższego czasu (ale nigdy nie było tego oficjalnie w Polsce) – irivera e10.

iriver e10

Czy było warto?

Odtwarzacza iriver e10 “oficjalnie” w Polsce dostać dostać się nie da. Jedyna możliwość nabycia tego odtwarzacza to sprowadzenie go z USA lub Skandynawii, albo zakup na Allegro.

Zawartość pudełka

Cały wysiłek włożony w zdobycie e10 nagrodzony jest średniej wielkości, masywnym pudełkiem.

iriver e10 - pudełko

We wnętrzu pudełka znajduje się – tradycyjnie – odtwarzacz, instrukcje, płyta CD oraz kable.

iriver e10 - pudełkoiriver e10 - pudełko

Konkretnie są to:

  • instrukcja odtwarzacza (wersji polskiej nie ma),
  • instrukcja programu iriver plus2,
  • gwarancja (moja jest z USA), jakieś papiery,
  • słuchawki (takie same jak obecnie dodawane do odtwarzaczy iriver) + gąbki,
  • kabel USB,
  • zamszowy futerał,
  • dwie sztuki mr.cable (patrz niżej).

A przyglądając się temu i owemu.

iriver e10 - słuchawki

Słuchawki – są dokładnie takie same jak w pozostałych dostępnych obecnie odtwarzaczach iriver (nie wiem czy mają one jakąś konkretną nazwę). Pozwolę sobie zacytować kawałek mojego starego ich opisu:

wtyczka prosta, kabel asymetryczny, kabelek jest miękki

grają pomiędzy MX400 a MP-RG208E, wyżej niż Cresyny ale niżej niż MX400 z lepiej zaakcentowanym basem, góra jest wyraźna, przestrzeń jest mniej-więcej taka jak w MP-RG208E, dźwięk nie jest tak czysty jak w MP-RG208E, ale czystszy niż w MX400

Słuchawki nie są złe, zwłaszcza na początek. Ale poprzednie Cresyny MP-RG208E były chyba lepsze.

iriver e10 - kabel USB

Kabel USB – kabel jest taki sam jak miało wcześniej U10 czy pierwszy clix.

iriver e10 - futerałiriver e10 - futerałiriver e10 - futerał

Zamszowy futerał – w przypadku e10 zasługuje on na wyróżnienie. Nie jest on – jak w pozostałych odtwarzaczach – zszytym byle jak kawałkiem byle płócienka. Jest on wykonany ze sprawiającego dobre wrażenie materiału, do tego porządnie skrojony i zszyty (co widać po wykończeniu od spodu). Jedna uwaga – na zdjęciach pokazałem jak to ogólnie wygląda, w rzeczywistości odtwarzacz trzeba wkładać do futerału “do góry nogami”, ponieważ gniazdko słuchawkowe jest od spodu (o czym niżej).

iriver e10 - mr.cable

mr.cable – bajer, ale bardzo przydatny. Jest to po prostu silikonowy pasek służący do związywania kabli. A dlaczego o tym w ogóle piszę? Zobaczcie jak on wygląda… ;)

Odtwarzacz sam w sobie

iriver e10 nie jest odtwarzaczem dużym, ale jednocześnie nie jest mały. Mimo że jest lżejszy i cieńszy niż iFP-ek, to jest od niego większy o dobry centymetr na długość i szerokość. Jest porównywalny np. z iPodem Nano pierwszej generacji. e10 ma wbudowany akumulator litowy oraz mini dysk o pojemności 6GB.

iriver e10iriver e10
iriver e10iriver e10

Wyświetlacz e10 jest mały (tak wymiarami jak i rozdzielczością – 128×128 pikseli), ale jasny, czytelny i ładnie wyświetlający kolory.

Na froncie odtwarzacza, pod wyświetlaczem, znajdują się cztery przyciski kierunkowe (są więc jeszcze normalne, “niedotykowe” odtwarzacze) oraz dwa mniejsze – prawy to włącznik, lewy to przycisk któremu można samodzielnie nadać funkcję. W prawym górnym rogu znajduje się jeszcze niebieska dioda, która sygnalizuje wciśnięcie przycisków po zablokowaniu odtwarzacza (patrz: następy akapit).

Na lewej krawędzi odtwarzacza znajduje się suwak HOLD, który poza zablokowaniem odtwarzacza przełącza go w tryb “pilota telewizyjnego”. Sam tego nie wypróbowałem – nie mam telewizora – ale wiem że to działa, z menu można wybrać producenta telewizora. Wspomniana wyżej dioda sygnalizuje naciśnięcie przycisków odtwarzacza w trybie pilota. Na tej krawędzi znajduje się jeszcze reset.

Na prawej krawędzi znajdują się przyciski głośności oraz mikrofon.

Na górnej krawędzi znajduje się wspomniany już nadajnik podczerwieni (jednostronny, nie da się podłączyć nim odtwarzacza do komputera czy komórki, nie da się też “wymieniać muzyką” jak w przypadku Zune’a).

Na dolnej krawędzi znajduje się port USB i gniazdko słuchawkowe.

Odtwarzacz przy typowym, codziennym używaniu ładowałem nawet co cztery-pięć dni. Jeśli zaś używałem go intensywniej niż zwykle, ładowałem go co trzy dni.

Podłączanie do komputera

Odtwarzacz widoczny jest w systemie jako dysk przenośny. Samo kopiowanie plików na odtwarzacz i z odtwarzacza można przeprowadzić w dowolny sposób, ale aby muzyka znalazła się w przeglądarce tagów wymagane jest użycie programu iriver plus2 (na płycie) lub plus3 do uaktualnienia bazy tagów. Możliwe jest jednak użycie przeglądarki plików, co eliminuje konieczność używania dodatkowego managera (ale jednocześnie uniemożliwia ocenianie plików czy używanie playlist).

Prędkość kopiowania na odtwarzacz to 5 do 7MB/s, a więc 6GB zapełnia się całkiem sprawnie. Dla przykładu prędkość iFP-ka to 1.5MB/s (w porywach) a Karmy to około 8MB/s.

Włączanie, menu i nawigacja

e10, podobnie jak clix czy H10, ma dwa tryby wyłączenia. Pierwszy to przejście w tryb uśpienia, drugi to pełne wyłączenie. Za pierwszym razem e10 włącza się krótką chwilę, kolejno włącza się momentalnie. Wyłączenie odtwarzacza powoduje przejście w stan uśpienia, a dopiero po kilku godzinach (nie wiem po ilu – nie sprawdzałem) odtwarzacz wyłącza się całkowicie.

Nie jest to jednak problemem, bo tryb uśpienia jest energooszczędny, a dzięki temu odtwarzacz jest w każdej chwili gotowy do pracy.

iriver e10 - menuiriver e10 - menu

Menu odtwarzacza jest właściwie identyczne jak w całej serii U10, clix i clix2. Nie licząc oczywiście tego, że wyświetlacz ma inne wymiary. Podobnie jak clix2, e10 pozwala na używanie flashowych skórek menu. W standardzie mamy tylko jedną taką, ale z internetu można pobrać więcej.

Nawigacja po menu jest wygodna, odbywa się przy pomocy czterech przycisków kierunkowych. Jedyną niedogodnością e10 ale i U10, cliksa i cliksa2, jest przewijanie filmów i muzyki – służą do tego nie przyciski “w lewo” i “w prawo” (które teraz służą do nawigacji jako “ESC” i “OK”) tylko “w górę” i “w dół”… ale nie jest to nic, do czego nie dało by się przyzwyczaić.

iriver e10 - polskie menuiriver e10 - polskie menu

Co prawda odtwarzacz posiada polskie menu, ale jest ono identyczne jak w U10, cliksie i cliksie2 – czyli niedopracowane.

Muzyka

Do muzyki można dostać się przez przeglądarkę tagów lub plików. Aby utwory znalazły się w przeglądarce tagów niezbędne jest skorzystanie z programu iriver plus2 bądź plus3.

e10 odtwarza pliki MP3, WMA i OGG Vorbis – podobnie jak w pozostałych odtwarzaczach iriver brak jest wsparcia dla formatów bezstratnych. Nie ma problemu z wyświetlaniem tagów. Wyświetlane są nawet okładki, ale niestety są one bardzo małe – więc jest to tylko bajer.

iriver e10 - muzyka

Czytelność tekstu/tagów na wyświetlaczu zależy oczywiście od konkretnej “skórki” i tapety.

Do dyspozycji użytkownika oddano pięciopasmowy equalizer, 10 gotowych ustawień oraz SRS WOW. Przy czym jest to “ta lepsza” implementacja SRS-u (U10, clix i clix2 też taką mają), a nie taka jak w serii T.

Mimo że e10 to odtwarzacz z dyskiem, przerwy pomiędzy utworami nie są dłuższe niż w przypadku odtwarzaczy flash. Po prostu słychać że są i że odtwarzacz nie jest gapless, a bardzo im daleko im do sekundowych przerw w pierwszym iPodzie Nano czy iAUDIO 6. Obecność dysku czuć jednak podczas poruszania się w przeglądarce plików.

Co najciekawsze, można ustawić prędkość przewijania utworu na 30x lub 60x, dzięki czemu nawet w godzinnym nagraniu można szybko znaleźć konkretne miejsce.

Brzmienie

Szum jest porównywalny jak w iFP-ku, ale nieco cichszy. Nie słychać przy tym żadnych dodatkowych dźwięków (nie słychać trzasków podczas przełączania utworów, pracy dysku etc.).

Podczas słuchania plików OGG nie słyszałem niczego niepokojącego, jakkolwiek nie wiem też co tak właściwie miałbym usłyszeć – czasem ktoś pisze że taki czy inny odtwarzacz “ma problemy z plikami OGG” nie precyzując tego jednocześnie, więc nie wiem na co miałbym zwrócić uwagę albo czy winnym nie jest zabytkowa wersja enkodera…

e10 jest równie głośny co iFP-ek, skala głośności jest wręcz identyczna (obu słucham na 13…15).

Dźwięk e10 jest naturalny, szeroki i czysty. Scena jest bardzo dobrze oddana, ale nie tak dobrze jak w Karmie, środek jest – podobnie jak w iFP-ku – nieco cofnięty. Bas jest wyraźny, głęboki i zaakcentowany, ale nie jest dudniący.

Brzmienie e10 jest nieco bardziej miękkie niż iFP-ka, nieco “aksamitne”. A jest tak za sprawą nieco stonowanych wysokich tonów (co słychać np. na perkusji czy wokalu – nie są takie “ostre”). Z tego samego powodu e10 zdaje się grać nieco ciszej (nie kłuje tak w uszy) i nieco szerzej (ostre wysokie tony zawężają scenę). Wokal i gitary są przez to zbliżone (ale nie identyczne) do Karmy.

Jak dotąd e10 ma najbardziej zbliżone do iFP-ka brzmienie spośród odtwarzaczy, których słuchałem. Dla mnie stał się wręcz zamiennikiem iFP-ka. Jeśli ktoś szuka czegoś w zastępstwo iFP-ka (albo po prostu czegoś pojemniejszego niż iFP-ek), to może się zastanowić się właśnie nad e10.

Radio

W e10 radio jest. Ciężko jest mi jednak powiedzieć czy wybija się znacznie na tle innych odtwarzaczy (nie używam radia na codzień).

iriver e10 - radio

W każdym razie nie ma problemu ze złapaniem stacji (nawet tych lokalnych). Nie gubi się i gra w stereo.

Zdjęcia

e10 wyświetla zdjęcia… i tyle mogę stwierdzić. Oglądanie zdjęć na jakimkolwiek odtwarzaczu mija się moim zdaniem z celem.

Filmy

Podobnie jak znakomita większość odtwarzaczy (żeby nie powiedzieć że wszystkie poza dużymi PMP), e10 wyświetla filmy jedynie po konwersji. Do tego ich rozdzielczość jest niewielka, ponieważ wyświetlacz ma jedynie 128×128 pikseli (do tego jest kwadratowy).

iriver e10 - filmy

Konwersji można dokonać przez iriver plus3 bądź tradycyjnie przy pomocy programu iriverter bądź też Loli Video Converter (pozwala na dodawanie napisów, które – paradoksalnie – są czytelne).

Jednakże na e10 nie da się obejrzeć raczej nic poza teledyskami czy serialami.

Tekst

e10 pozwala na wyświetlanie plików TXT, do tego nie ma problemu z polskimi znakami (czy jakimikolwiek innymi) – jak każdy iriver posiada wsparcie dla Unikodu. Wystarczy żeby w notatniku zapisać plik w kodowaniu UTF-8.

iriver e10 - tekst

Czcionka jest ładna, z antyaliasingiem. Można ustawić jeden z trzech rozmiarów liter.

Jedynym mankamentem jest “tapeta” identyczna jak w całej reszcie menu odtwarzacza. Dobrze jest sobie przygotować np. jednolicie czarną tapetę i ustawiać ją przed rozpoczęciem czytania.

Dodatki

Poza tym e10 pozwala na nagrywanie (z wbudowanego mikrofonu czy radia). Jakość nagrań jest taka jak w pozostałych odtwarzaczach iriver – czyli wysoka. e10 nagrywa do formatu MP3.

Co więcej, e10 – podobnie jak U10, clix i clix2 – pozwala na uruchamianie gier flash (flash lite). Sporo gier można znaleźć w internecie, standardowo są na odtwarzaczu: “saper”, “przesuwane puzle” i “zapamiętaj kolejność”.

Ustawienia

Możliwości konfiguracji odtwarzacza są właściwie identyczne jak w przypadku U10. Od dźwięku, przez ustawienia związane z wyświetlaczem (podświetlenie, skórka, tło), ustawienia zegarka i rodzaju telewizora, z jakim e10 ma współpracować etc.

Podsumowanie

e10 jest niewątpliwie ciekawym odtwarzaczem. Pojemny, relatywnie tani (około 350zł za 6GB), brzmiący właściwie jak iFP-ek. Jednakże nie jest to odtwarzacz z pamięcią flash (co w sumie w niczym nie przeszkadza, bo małe dyski są jednocześnie znacznie wytrzymalsze).

Niedogodnością jest jednak dostępność – e10 nie da się kupić w sklepie. Pozostaje tylko sprowadzenie zza granicy lub allegro.

Tags: , ,

67 Responses to “iriver e10 – recenzja”

  1. KHRoN says:

    @Marek

    szczerze? nie wybrał bym ani jednego, ani drugiego…

    @gian

    nie mam już e10, ale nie miałem też problemu o którym piszesz (dawałem już nagrania z e10 tu: http://blog.khron.net/2008/03/23/holofonia_wiosna_skowronek/ porównaj je ze swoimi)

    a polskich znaków nie masz… gdzie konkretnie?

  2. Marek says:

    To nasz jako Ekspert co kupić co dobrze gra, na video mi nie zależy. Słuchawki to CAL!

  3. KHRoN says:

    z obecnych odtwarzaczy? mocno bym się zastanowił zanim bym coś kupił… może ponownie e10? może tym razem clix2 jako bardziej dostępny? a może poczekał na odtwarzacz iriver spinn (żeby zobaczyć czy coś będzie to warte)?

  4. gian says:

    Generalnie to u mnie nic nie słychać na dyktafonie. Już dogadałem się ze sprzedawcą, wymieni mi. :)

    Czy dźwięk dyktafonu można porównać np do IFP395? To był mój pierwszy odtwarzacz i wracam do tej niesamowitej jakości poprzez E10. Może wygląda tak średnio, jak tanie mp4 z daleka, ale dla mnie właśnie jest super.

    Co do polskich znaków to nie pokazuje w przeglądarce TXT.

    Khron, na czym teraz słuchasz?

    Co do wyboru, jak Clix2 ma lepszy dźwięk, w co ciężko byłoby mi uwierzyć to mooże jest opłacalny. Bo E10 ciężko dostać. Ja miałem to szczęście. :)

    Jak na dzisiejsze czasy, nawet 6gb za 380zł, za odtwarzacz gdzie filmów i zdjęć się nie poogląda wydaje się dużo. Ale ja nie żałuję żadnej złotówki. Miałem T10 i myślałem, że gra świetnie. A E10 gra jeszcze lepiej. :)

  5. KHRoN says:

    jak można porównać? nie wiem, akurat iFP-300 nie miałem… poza tym nie chciał bym rozmawiać o niuansach, gdyż nie mam bezpośredniego porównania…

    w każdym razie iFP-ki nie były “idealnymi dyktafonami”, były dobre (zwłaszcza jak na swoje czasy), ale jednak szumiały i trzeszczały bardziej niż e10 (przynajmniej mój e10)… nawet mimo tego że pozwalały na dosć swobodny wybór próbkowania i bitate’u (jakby komuś ten “wielki wybór” był tak naprawdę potrzebny… i tak nikt nie wiedział co właściwie trzeba/można ustawić)

    co do polskich znaków – otwórz tekst w notatniku, plik-zapisz jako, jako kodowanie wybierz “UTF-8″, zapisz, skopiuj na odtwarzacz… e10 jest na tyle sprytny, że po zapisaniu w UTF-8 wyświetli poprawnie nawet skrypt do nauki japońskiego (jednocześnie polskie i japońskie znaki… a na życzenie – czyli jeśli znajdą się w pliku TXT – cyrylicę czy grekę też ;) )

    obecnie słucham na zmianę Karmy i iPhone’a, clix2 leży w pogotowiu (może faktycznie nie jest lepszy niż e10, ale na pewno nie jest to też dźwiek znacznie gorszy)… zaś e10 musiałem sprzedać (musiałem mieć dużo $$$ na dobrą lustrzankę cyfrową i obiektywy)

  6. mayk says:

    Mam już tego playerka z 2 miesiace i wielkie mnie zdziwienie zlapalo, kiedy obudziłem się rano, chcę posłuchać muzyki a tu nie chce się włączyć mimo, że dzień wcześniej baterię naładowałem do pełna. Jedyne, co działa to dioda u góry kiedy przestawię suwak na ‘hold’ Khronie co to może być?? Ratuj!!

  7. KHRoN says:

    > co to może być?

    aż chciało by się odpowiedzieć “a wyglądam na wróżkę?”…

    ale tak na poważnie – może to być cokolwiek z “po prostu się zepsuł” włącznie… choć najprawdopodobniejszy jest scenariusz, że jednak go nie wyłączyłeś (albo wyłączyłeś w menu “automatycznie wyłącz po”) i się jednak rozładował, podłącz go do ładowarki i daj mu trochę czasu aż się naładuje…

  8. ropusz says:

    Piszesz, że słuchasz iPhone’a i Karmy. Co sądzisz o produkcie Apple? Ja miałem iPhone’a ale mi ukradli i wróciłem do wysłużonego iRivera T30. O ile kiedyś mi się podobał to teraz jestem zawiedziony jego brzmieniem w porównaniu do iPhone.

  9. KHRoN says:

    Cóż… iPhone ma bardziej “zbity” dźwięk niż Karma (nie gra tak szeroko). Ma schowany niski środek a wypchnięty wysoki (Karma ma ten charakterystyczny, wyeksponowany środek). Poza tym ma schodzący niżej bas. Nie wiem czy nie da się powiedzieć, że dźwięk “wydaje się być czystszy” (z uwagi na ten podbity wysoki środek, większość osób uważa taki dźwięk za czystszy).

    Czy gra źle? Niekoniecznie, skoro na codzień – autobus, tramwaj, wypełnienie połowy godziny między zajęciami – mi wystarcza, kiedy nie chcę nosić 10 rzeczy po kieszeniach. Zwłaszcza że słucham dużo podcastów, a do tego nie trzeba nie wiadomo jakiej jakości dźwięku. Ważne żeby dźwięk nie był męczący, to wystarczy… Jednakże kiedy tylko mogę, np. słucham na spokojnie i dla przyjemności, słucham raczej Karmy.

    A equalizer? iPhone’owi pomógł by equalizer, zwłaszcza (w moim mniemaniu) ustawienie “Acoustic” któro brzmiało by przyjemnie… gdyby nie to, że po włączeniu equalizera (tego i chyba połowy innych, dostępnych ustawień) poza zmianą barwy dźwięku słychać także charczenie/zniekształcenia… Więc w przypadku iPhone’a equalizer odpada.

    … podsumowując, o iPhone’ie myślę: jest ok, ale nie żeby nie mogło być lepiej.

  10. Patrycja says:

    Mam okazję kupić ten odtwarzacz, ale nadal nie jestem przekonana. Potrzebuję grajka z dobrą jakością dźwięku, na aku i to długo trzymający, a e10 widzę spełnia te kryteria i to w pełni. Jednak mogę go mieć za 300zł plus jakieś lipne słuchawki, czyli żeby sobie posłuchać będę musiała wydać jakieś 450zł, a to dla mnie trochę za dużo, wolałabym się zmieścić w 300-350zł (za odtwarzacz słuchawy). Mam z tego względu pytanie, czy jakiś inny odtwarzacz w podobnej cenie (lepiej tańszy) może konkurować z e10 pod względem dźwięku? Z góry dzięki za pomoc.

  11. KHRoN says:

    W tym momencie ciężko jest o odtwarzacz o zbliżonej jakości (mówiąc “jakość” mam na myśli jednocześnie: brzmienie, wykonanie, wygodę obsługi etc.), nie mówiąc już o tym żeby miał być jeszcze nawet tańszy (na tyle tańszy żeby kupić “dobre” słuchawki)…

    … więc obawiam się że jeśli chcesz “coś jak e10″, to po prostu – na chwilę obecną – nie ma niczego takiego.

    Może rozwiązaniem było by kupno odtwarzacza teraz a słuchawek za jakiś czas? Albo kupno innych słuchawek (skoro chcesz wydać ~150zł to chyba celujesz w coś pokroju Sennheiser CX300)?

    Z drugiej strony ostatnio jest pewna moda – na kupno używanego iPoda Nano pierwszej generacji (KONKRETNIE tego, nie innego Nano) z allegro – koszt takiego odtwarzacza to od 50 do 200zł.

    Opinie na temat tych odtwarzaczy są nadzwyczaj pozytywne, można na nich zainstalować alternatywny firmware (Rockbox), dzięki czemu można uniezależnić się od iTunes etc.

    Ale ja iPoda Nano nie mam, więc nie mogę się wypowiedzieć na temat porównania Nano 1G z iriverem e10…

    [edit] Jeszcze jedną rzecz sobie przypomniałem – ostatnio wymrowiło się odtwarzaczy Sony, często w cenach np. “250zł za 4GB”. Tu jednak nie jestem w stanie wcale pomóc, ponieważ nie śledzę odtwarzaczy sony (nie wiem jakie to modele, nie wiem jak grają – wiem tylko że i one dostają ostatnio niezłe recenzje, i że wyglądają “podobnie” do e10).

  12. Patrycja says:

    Powiedzmy, że nie interesuje mnie nic poza jakością dźwięku, co byś wtedy polecił w cenie ok. tych trzech stówek? Słuchawki Sennheiser CX300 to chyba ‘klasyka’ i właśnie do nich się przymierzam. Czy z e10 współpracowałyby dobrze? Może to trochę pytanie retoryczne, ale nie zaszkodzi zapytać dla pewności :P Hmmm a soniacze… No nie wiem niby rzeczywiście całkiem niezłe opinie, ale czy ja wiem, opis brzmienia e10 tak mi się podoba, że na razie on by mi najbardziej odpowiadał. Ciężki wybór, tyle teraz tego jest, że nie wiadomo co wybrać, ale szczerze mówiąc większość to taki szajs, że aż się smutno człowiekowi robi.

  13. KHRoN says:

    Jak już mówiłem na chwilę obecną nie znam odtwarzacza o jakości e10 lecz odeń tańszego. A o CX300 ciężko jest powiedzieć coś złego (nie licząc ich ceny oczywiście ;] ). Z e10 grały mi całkiem dobrze, nie miałem żadnych krytycznych uwag.

    Na chwilę obecną z podobnych do e10 odtwarzaczy masz do wyboru tylko to co napisałem: e10 sam w sobie, iPod Nano (preferencyjnie pierwszej generacji) oraz któryś z odtwarzaczy Sony. Niestety nie jestem w stanie w tym wyborze pomóc ponieważ z wymienionych odtwarzaczy miałem jedynie e10…

    … ale mogę pokierować od recenzji:
    http://forum.mp3store.pl/index.php?showtopic=32831
    poczytaj o odtwarzaczach “SONY NWZ-cośtam” i iPodzie Nano

  14. Patrycja says:

    Dzięki za pomoc, chociaż nie ukrywam, że nadal się waham, ale odrzuciłam już ipoda, będę więc wybierać między E10, a Sony z serii NWZ-S630 lub A820.

  15. clix2 says:

    Witam. Jestem posiadaczem clixa2 i jestem dość zadowolony z jakości jego dźwięku, ale ma za małą pamięć, więc chcę zakupić E10. Czy różnica w brzmieniu jest naprawdę zauważalna? Czy ewentualnie są jeszcze jakieś playery do 500zł, które zagrają lepiej od clixa??

  16. Arthass says:

    “Czy ewentualnie są jeszcze jakieś playery do 500zł, które zagrają lepiej od clixa??”

    Nie wiem czy są odtwarzacze, które lepiej zagrają, ale jest jeszcze clix 1′st gen który jest podobno bardzo zbliżony dźwiękowo do e10. Poza tym z tabeli synergii wynika że zgrywa się z JBL reference 220 na 6 czyli tak samo jak seria ifp – a to już daje trochę do myślenia. Minusy: system nie rozpoznaje urządzenia jako dysk wymienny, dla niektórych pamięć 4 GB to mało

  17. Anonymous says:

    [...] [...]

Leave a Reply