Co prawda sesja się jeszcze nie skończyła, ale coraz częściej dostaję pytanie jak sprawdzić dysk twardy odtwarzacza pod kątem bad sektorów. Więc żeby nie było że nic nie piszę, to napiszę jak to zrobić…
Z góry zaznaczam jednak trzy rzeczy:
- taki test możliwy jest tylko dla odtwarzaczy pracujących w standardzie UMS/MSC (widocznych w systemie jako dysk wymienny, nie jako “urządzenie audio”), bądź dla dowolnego dysku podłączonego bezpośrednio do komputera (o czym niżej),
- taki test (i naprawa) możliwy jest tylko dla odtwarzaczy z dyskiem, nie ma sensu by testować w ten sposób odtwarzacze z pamięcią flash,
- pomyłka/zagapienie się w czasie używania programu Victoria może spowodować nieodwracalne zamazanie dysku odtwarzacza bądź komputera! robicie to na własną odpowiedzialność, jakkolwiek w przypadku uważnego podążania za opisem nic złego nie powinno się stać.
Podłączanie odtwarzacza/dysku do komputera
Po pierwsze ważna jest kwestia podłączenia dysku do komputera. Jak już napisałem istnieją dwie możliwości:
- odtwarzacz pracuje w standardzie UMS/MSC więc jego dysk wykrywany jest bezpośrednio przez windowsa jako dysk wymienny,
- odtwarzacz nie pracuje w sytandardzie UMS/MSC więc jego dysk nie jest bezpośrednio dostępny (ani dla windowsa ani dla programów narzędziowych).
W tym pierwszym przypadku nie ma problemu – należy podłączyć odtwarzacz do komputera i przejść bezpośrednio do opisu używania programu Victoria.
W tym drugim przypadku ponownie istnieje dwie możliwości:
- odtwarzaczowi można zmienić firmware na UMS/MSC – co też należy uczynić,
- odtwarzaczowi nie można zmienić firmware’u na UMS/MSC.
Ponownie, w pierwszym przypadku nie ma problemu. W drugim pozostaje już tylko jedna możliwość – należy odtwarzacz rozkręcić, wyjąć dysk i podłączyć go bezpośrednio do komputera.
Jak to zrobić? Pozostawiam tą kwestię każdemu zainteresowanemu z osobna.
Jeśli ktoś ma odtwarzacz z dyskiem ze “zwykłym” złączem np. laptopowym (przykładowo Rio Karma czy Zen Touch takie mają), to na allegro (link do wyników wyszukiwania “USB IDE”) za mniej niż 20zł można dostać uniwersalną przejściówkę IDE/SATA<->USB i podłączyć nią dysk przez USB. Istnieją także przejściówki “małe IDE”<->IDE (“laptopowe”<->”normalne”), ale wtedy dysk trzeba podłączyć bezpośrednio do taśmy IDE, co wymaga rozkręcenia obudowy komputera i odpowiedniej konfiguracji BIOS-u.
Przejściówek najlepiej szukać na allegro, w sklepach komputerowych (uwaga! często w sklepach są one nieprzyzwoicie drogie! już lepiej kupić na allegro…), czasem w sklepach elektronicznych czy saturnie/mediamarkcie.
Przykładowa przejściówka służąca do podłączenia dysku Karmy/Zena – albo dowolnego dysku IDE – wygląda tak (to ta za 16zł):

Mając podłączony do komputera dysk, który chcemy sprawdzić, zajmujemy się już tylko Victorią…
A propo – żeby dysk dał się sprawdzić musi W OGÓLE być widoczny dla windowsa (musi być widoczny w menedżerze urządzeń). To że nie ma na nim partycji albo że partycja nie jest rozpoznawana przez windowsa NIE MA ZNACZENIA.
Victoria – pobranie i uruchomienie
Program pobrać można ze strony: hdd-911.com
… lub po prostu stąd: Victoria 4.3 beta (jesli ktoś nie zna cyrylicy).
Po rozpakowaniu należy Victorię uruchomić. Do poprawnego działania w XP wystarczy konto z uprawnieniami administratora, zaś jeśli ktoś ma Vistę należy kliknąć na plik victoria43.exe prawym przyciskiem myszy i wybrać “Uruchom jako administrator” (inaczej zobaczymy wiele okienek z błędami a program nie będzie działał).
Po uruchomieniu ukaże się nam okienko programu.
Victoria – konfiguracja
Pierwsza rzecz jaką należy zrobić to kliknąć na zakładkę “Setup” (u góry) i zaznaczyć tam “Only non-destructive functions” (wyłącza wszystkie “niebezpieczne” opcje).
Kolejno wracamy na zakładkę “Standard”. Jedyna rzez jaką należy tu zrobić to na liście po prawej u góry wskazać dysk odtwarzacza (bądź dowolny dysk przeznaczony do sprawdzenia).
Następnie należy kliknąć na zakładkę “Tests”.
Kolejne opcje, które można wykorzystać w czasie przeprowadzania skanowania/naprawiania dysku to:
- zaznaczyć “read” aby program odczytywał kolejne sektory,
- nie wiem co robi “veryfy”, może odczytuje ten sam sektor dwukrotnie i porównuje rezultat?
- zaznaczyć “ignore” żeby jedynie sprawdzić powierzchnię dysku,
- zaznaczyć “remap” żeby zastąpić błędny sektor jednym z sektorów zapasowych,
- nie wiem co robi “restore”, może odczytuje zawartość sektora a potem zapisuje ją ponownie w niezmienionej postaci?
- zaznaczyć “>” aby przeskanować sektory od pierwszego do ostatniego,
- zaznaczyć “<” aby przeskanować sektory od ostatniego do pierwszego,
- zaznaczyć “> ? <” aby sektory zostały przeskanowane w losowej kolejności,
- zaznaczyć “> | <” aby sektory zostały przeskanowane w kolejności: “trochę z przodu, trochę z tyłu, trochę z przodu etc.”
W praktyce konfiguracja sprowadza się do zaznaczenia:
- read, ignore, > – aby szybko przeskanować dysk pod kątem bad sectorów,
- read, remap, > – aby szybko przeskanować dysk pod kątem bad sectorów i jednocześnie zremapować je,
- read, remap, > | < – aby dokładniej przeskanować dysk pod kątem bad sectorów i jednocześnie zremapować je,
- read, remap, > ? < – aby bardzo dokładnie przeskanować dysk pod kątem bad sectorów i jednocześnie zremapować je.
Skan “>” i “<” trwają krótko. Skan “> | <” może trwać długo. Skan “> ? <” może trwać bardzo długo (kilkanaście-kilkadziesiąt godzin, w zależności od wielkości i prędkości dysku oraz ilości bad-sectorów).
Co więcej, podczas skanowania “> ? <” dysk może się dość znacznie grzać, na co należy zwrócić uwagę – np. jeśli obudowa komputera jest słabo wentylowana lub odtwarzacz mocno obudowany. Odtwarzacz należy odłożyć w miejsce, gdzie ciepło może się swobodnie rozpraszać – NIGDY W POBLIŻU KALORYFERA/GRZEJNIKA! Nie mówiąc już o tym, że takie nagrzewanie się odtwarzacza może to być niebezpieczne dla wbudowanego akumulatorka a w ekstremalnym wypadku (długotrwałego nagrzania do kilkudziesięciu stopni Celsjusza) doprowadzić do WYBUCHU AKUMULATORKA LITOWEGO!
Po ustawieniu wszystkiego klikamy przucisk “Start”. Po kliknięciu rozpoczyna się skanowanie a przycisk “Start” zamienia się w przycisk “Stop”. Czerwony przycisk “Break All” po prawej to “panic button” – po jego kliknięciu Victoria przerywa wszystko, co aktualnie robi.
W czasie skanowania pojawia się uaktualniana na żywo “mapa sektorów” (ma ona sens fizyczny tylko w przypadku skanu “>”, w innych przypadkach przedstawia ona po prostu kolejne skanowane sektory). Po prawej od niej widać najważniejsze – statystykę sektorów. Są one kategoryzowane na podstawie czasu ich odczytu.
Wszystkie do zielonego włącznie są OK. Pomarańczowe też są “jeszcze OK”, ale czerwone są już “problematyczne” (mimo że wciąż możliwe do odczytania). Bad sectory (sektory niemożliwe do odczytania) zaznaczone są jako “x”.
Im więcej jest pomarańczowych i czerwonych sektorów w stosunku do szarych i zielonych, w tym gorszym stanie jest dysk.
W czasie trwania samego skanowania nie należy używać komputera, a przynajmniej nie należy używać dysku (fizycznego dysku, nie partycji), który jest aktualnie skanowany… ale to jest oczywiste i nie muszę tego pisać.
Victoria – zastosowanie praktyczne
Ok, ale jak w praktyce wygląda naprawianie dysku? Ja robię to w ten sposób:
- skan “read, ignore, >”, jeśli nie ma bad sectorów to dobrze, jeśli są przechodzę dalej,
- skan “read, remap, >”,
- skan “read, ignore, >”, jeśli nie ma bad sectorów to dobrze, jeśli są przechodzę dalej,
- skan “read, remap, > | <”,
- skan “read, ignore, >”, jeśli nie ma bad sectorów to dobrze, jeśli są to znaczy ze dysk jest mocno uszkodzony i raczej nie da się go naprawić (z praktyki wiem że nie ma sensu “próbować remapowania do skutku”, nic to nie daje) – należy pomyśleć o wymianie dysku.
Konieczna jest tu garść ważnych uwag praktycznych.
Na czym polega “remapowanie sektorów”? Polega ono na wpisywaniu w firmware dysku informacji “nie należy używać sektora X tylko sektor Y z puli sektorów zapasowych”. Sektory zapasowe to przygotowane specjalnie na taką okazję, normalnie nieużywane sektory, którymi można zastąpić niesprawne sektory dysku (dzięki temu pojemność “naprawionego” dysku się nie zmienia). Poprawnie zremapowany sektor zawsze jawi się jako poprawny i nie ma sposobu (w każdym razie normalnego, bo w ogóle sposób na pewno jest) żeby sprawdzić czy dany sektor jest “prawdziwy” czy “zremapowany”.
Dysk, na którym znajdują się jakiekolwiek bad-sectory NIE POWINIEN być używany do przechowywania jakichkolwiek ważnych danych. Taki dysk może w każdej chwili przestać działać bądź dane znajdujące się na takim dysku mogą zostać wybiórczo bądź w całości utracone! (Mimo że w praktyce okazuje się, że dysk z kilkoma bad-sectorami może działać jeszcze nawet kilka lat…).
Bad sektor to najczęściej fizyczne uszkodzenie powierzchni dysku (zadrapanie, odpryśnięcie powłoki magnetycznej etc.) więc poza tym że takie uszkodzenie istnieje, to często rozprzestrzenia się – np. w sąsiedztwie bad sectora mogą prędzej lub później pojawiać się nowe bad sectory (np. warstwa magnetyczna się łuszczy we wszystkich kierunkach od miejsca pierwotnego uszkodzenia).
Ale co w przypadku dysków na których nie ma “krytycznie ważnych danych” tylko “jakaś muzyka”, np. dysków odtwarzaczy?
- jeżeli na dysku znajduje się tylko kilka bad-sectorów, które do tego dały się łatwo zremapować, to taki dysk nadaje się do dalszego użytku,
- jeżeli na dysku znajduje się wiele bad-sectorów (dziesiątki/setki), które dały się zremapować, to taki dysk wciąż nadaje się do dalszego użytku ale należy liczyć się z możliwością iż co jakiś czas pojawiać się będą (bo będą) nowe bad-sectory i raczej należy pomyśleć o jego wymianie,
- jeżeli na dysku znajduje się multum bad-sectorów (tysiące/dziesiątki tysięcy), z których wiele może nie dać się zremapować, to z jednej strony i taki dysk da się używać (mimo że często będą wyskakiwały komunikaty “nie można odczytać pliku”) do momentu kiedy całkowicie padnie… ale z drugiej lepiej jest natychmiast pomyśleć o jego natychmiastowej wymianie.
Tags: bad sector, bad sektor, badsector, badsektor, dysk, naprawa, victoria
witam wszystkich.wczoraj kupilam mp3 creativa ZEN i mam powazny problem bo niby wszystko jest ok,sprzet dziala poprawnie,sterowniki zainstalowalam tylko ze nie moge zgrac plikow bezposrednio na urzadzenie tj do oddzielnych folderow typu Albumy…wszystko zgrywa mi sie na karte pamieci a z tamtad ani rusz dalej.W sumie podejrzewam gdzie lezy przyczyna a mianowicie nie moge uruchomic programu ZEN Media Explorer a jest on niezbedny do smigania po menu mojej mp3.jak uruchamiam ten program widze komunikat “Your player is not connected.Please connect your ZEN to the computer”.A normalnie mam podlaczona mp3 do kompa przez kabelej usb wiec o co kaman????pomozcie bo nie wiem co robic…czy jechac i skladac reklamacje????czy to cos z moim kompem jest nie tak!!!!
hmm… powyższy problem ma niewiele wspólnego ze sprawdzaniem dysku samego w sobie…
poza tym nie napisałaś JAKIEGO Zena posiadasz – zenów jest kilkanaście, ale domyślam się że chodzi o “The Zen” (ten najnowszy)
działa on jako urządzenie MTP, więc widziany w systemie jako “urządzenie audio” a nie jako dysk przenośny (nie ma przypisanej litery dysku)… najprościej będzie postarać się żeby ZEN Media Explorer ruszył, tyle że nie jestem w stanie powiedzieć co należy zrobić… chyba że chodzi o to, że odtwarzacz jednak nie jest poprawnie rozpoznany przez komputer, czyli:
czytnik kart pamięci działa, ponieważ jest widoczny w systemie jako urządzenie UMS (jako dysk przenośny), odtwarzacz sam w sobie nie działa, bo być może Twój system operacyjny nie spełnia pewnych wymagań… a musi być to:
- Windows XP, ServicePack 2, Windows Media Player 10 (lub 11)
- Windows Vista
do tego najlepiej jest mieć zainstalowane najnowsze poprawki (Windows Update)
jeśli tego nie masz, to odtwarzacz nie będzie działał (powinno pisać o tym na pudełku i być oznaczone jako “wymagania”), a jeśli masz Mac OS lub Linuksa, to masz poważny problem…
jeśli nie jesteś w stanie spełnić powyższych wymagań i nie będziesz w stanie doprowadzić do sytuacji, kiedy system poprawnie rozpoznaje odtwarzacz (wtedy ZEN Media Explorer go wykryje), to lepiej będzie wymienić odtwarzacz na inny, działający jako urządzenie UMS a nie MTP…
A ja mam memory stick duo pro, który na pewno ma coś pokitrane z sektorami, bo wrzucam pliki, których na konsoli po prostu nie widać (psp)
Ale przeskanowanie tym programem nic nie wykrywa :/ >|< , restore
napisałem przecież że ten program NIE JEST przeznaczony dla pamięci flasz, a TYLKO dysków twardych wszelkiej maści…
poza tym pamięci flash się generalnie nie naprawia, a do ich skanowania są inne programy
[...] napisałem coś o programach do defragmentacji (czytaj tutaj), to chciałbym jeszcze napisać coś [...]
[...] przeskanować dysk przy pomocy programu Victoria raz sekwencyjnie a raz “w losowy sposób” i porównajcie jaka jest różnica czasu [...]
Dziękuję bardzo za opis i link do programu. Pozdrawiam.
Czy format dysku kasuje informacje o oznaczonych na nim BADach ??? Tzn. czy dysk potraktowany Victorią a potem sformatowany trzeba znów potraktować Victorią ?
Pozdrawiam.
nie, informacja o zremapowanych sektorach przechowywana jest na poziomie sprzętowym – więc niezależnie co zrobisz z dyskiem, nie będzie problemów (chyba że nowe bad-sectory się pojawią… a w sumie tego należało by się spodziewać skoro juz pojawiły się jakieś)