Porównanie słuchawek Sennheiser CX300 i Creative EP-630

Czy i na ile różnią się właściwie słuchawki Sennheiser CX300 i Creative EP-630?

Sennheiser CX300 i Creative EP-630

Zależy to od punktu widzenia, czy może raczej słyszenia…

Wygląd

Co tu dużo mówić, EP-ki i CX-y są prawie identyczne. Taki sam wygląd słuchawki (może EP-ki są bardziej matowe a CX-y błyszczące), podobne końcówki (jakkolwiek CX-y mają je nieco lepsze: bardziej miękkie i “silikonowe”… EP-ki zaś mają je mniej elastyczne i bardziej “gumowe” – do każdych słuchawek dostajemy końcówki w rozmiarach: małm, średnim i dużym). Kabel w obu przypadkach jest podobnej elastyczności.

Każdy wie jak te słuchawki wyglądają (są właściwie identyczne), więc wiele zdjęć nie będzie… Po lewej EP-ki, po prawej CX-y:

Sennheiser CX300 i Creative EP-630

 

Sennheiser CX300 i Creative EP-630

I tak nie da się ich pomylić, bo jakąś różnicą jest to, że EP-ki mają kabel symetryczny a CX-y asymetryczny. Do tego EP-ki mają wtyczkę prostą a CX-y kątową.

To już detale, ale diabeł siedzi – jak zwykle – w szczegółach…

Brzmienie

Nigdy do tej pory nie miałem okazji słuchać EP-630 i CX300 jednocześnie.

Jakoś tak się złożyło, że EP-ki zepsuły mi się akurat wtedy, kiedy kupiłem odtwarzacz iriver iFP-799 (po wcześniejszym odsłuchu majkelowego iFP-ka jeszcze na własnych na EP-kach). A dopiero po dwóch tygodniach słuchania iFP-ka na słuchawkach Sennheiser MX400 (dostałem z iFP-kiem), kupiłem w miejsce uszkodzonych EP-ków CX-y.

Do tego jakoś tak się złożyło, że początkowo EP-630 słuchałem z Karmą a CX300 z nowonabytym iFP-kiem (kiedy Karma poszła w tymczasową odstawkę). A jak wiadomo charakterystyka słuchawek nakłada się na charakterystykę odtwarzacza… ale właściwie nie pomyliłem się wówczas w moim “niebezpośrednim porównaniu”.

Rio Karma + Creative EP-630

Na “angielski dźwięk” Karmy (wyeksponowany ciepły środek, nieco cofnięte bas i góra) nałożyła się charakterystyka EP-ków (nieco “zmamlany” bas, niewyeksponowana góra, więc środek nie jest “aż tak” cofnięty)… co dało dźwięk, w którym dominował środek (paradoksalnie wcale nie taki ciepły), basu na poły nie było a na poły był bez żadnych szczegółów, góra zaś była “mało efektowna”.

Strasznie narzekałem wtedy na dźwięk EP-ków (głównie z powodu wyższych oczekiwań co do dźwięku Karmy), był to jeden z powodów zmiany słuchawek na CX-y.

iriver iFP-799 + Sennheiser CX300

iFP-ek właśnie ma wyeksponowaną górę i bas (gra “bardziej kolorowo” niż Karma) na co nałożyła się charakterystyka CX-ów (w stosunku do EP-ków: wyekspnowany bas, wyeksponowana góra, co daje nieco cofnięty środek)… dało zupełnie inny dźwięk, gdzie góra i bas są dość zaakcentowane a środka może czasem być nieco za mało (np. mało bezpośredni głos wokalisty).

Momentami coś może świszczeć, na szczęście nie jest to ewidentna sybilizacja jak np. w podróbkach CX300 (o których poczytać można tutaj). Ale tak ogólnie, połączenie jest całkiem udane…

Ciekawy zaś efekt uzyskuje się, kiedy połączy się Karmę z CX-ami a iFP-ka z EP-kami. Co prawda nie jest to może idealna “synergia” odtwarzacza ze słuchawkami, ale…

Rio Karma + Sennheiser CX300

Karma z CX300 gra bardzo ciekawie. Pojawia się prawdziwy bas (nie tak zrolowany i zduszony jak w EP-kach) z wyraźną fakturą (zamiast “mmm” robi się “mrr”). Pojawia się też lepsza, bardziej ciekawa góra. Środka również nie brakuje, nie jest go też ani zbyt dużo ani zbyt mało. Także naturalna przestrzeń nagrania staje się wówczas nieco bardziej oczywista.

Ogólnie podsumować można to tak, iż dźwięk staje sie w pewien sposób “pełny”… czy może raczej “pełniejszy”. Jak dotąd jest to moje ulubione połączenie, w sam raz na ulicę (z jednej strony dobra izolacja, z drugiej dobre brzmienie).

iriver iFP-799 + Creative EP-630

iFP-ek z EP-630 gra może nieco mniej ciekawie niż poprzednia para, ale również w pewien sposób się wyrównuje. Góra nie daje już tak po uszach jak wcześniej a środek nie jest tak cofnięty, jednak dzieje się to kosztem ogólnej klarowności dźwięku i pewnego zduszenia basu. A środek i tak nie jest tak ciepły jak w Karmie z CX-ami.

W każdym razie nie gra to źle. Słyszałem już zdecydowanie gorsze brzmienie.

Podsumowanie

CX-y grają w sumie lepiej. Jednak z odtwarzaczami ze szczególnie “barwionym” dźwiękiem, bądź odtwarzaczami takimi, gdzie góra jest i tak dość szczególnie zaakcentowana (co ma dawać klarowność dźwięku) często kosztem środka (np. COWON D2) mogą one mieć “dość specyficzne” brzmienie. Mogą być wręcz wtedy pozbawione środka i oraz – niejako – “pozbawione wyrazu”.

Z drugiej strony EP-ki wcale nie są wtedy idealnym remedium, jakkolwiek może komuś akurat taki dźwięk mógłby się bardziej podobać…

CX300 mają lepszy bas (mniej bezpostaciowy, mocniejszy), lepszą górę (żywsza, wyraźniejsza), ogólnie czystszy dźwięk ale i cofnięty środek.

EP-630 mają bardziej nachalny bas (nieco bezpostaciowy, częściowo “nachodzący” na resztę pasma), mniej żywą górę (generalnie nie świszczą), przy czym są mniej klarowne ale środek jest mniej wycofany.

Coś za coś.

Wtyczka i kabel to już detale, które nie powinne przeszkadzać w używaniu dowolnej pary słuchawek.

Jest jednak jeszcze jedna, dość ważna różnica między tymi słuchawkami. Cena. O ile EP-ki można mieć i za 69zł i mniej, o tyle CX-y wciąż kosztują i 199zł (sic!). Czy różnica brzmienia jest warta takiej różnicy ceny…?

Cóż… nie da się ukryć że CX300 brzmią inaczej niż EP-ki, ale EP-ki nie brzmią aż tak źle (tym bardziej że brzmienie można poprawić przy pomocy equalizera czy efektów). Jednak – tak naprawdę – żadna z tych par słuchawek nie jest idealna pod względem brzmienia, mimo że każda ma swoje zalety jak i wady.

CX300 są bardziej efektowne, ale i znacznie droższe. EP-ki są tanie, ale mniej efektowne. Istnieją oczywiście lepiej brzmiące słuchawki, ale są jeszcze droższe.

Następcy?

Jakkolwiek EP-ki i CX-y to obecnie podstawowe modele słuchawek dokanałowych w “przystępnej cenie”, jednak powoli coś się zmienia.

Ostatnio wyszedł model Sennheiser CX400 (do nabycia za około 200zł, więc tyle co dotychczas CX300). Co prawda (jeszcze) ich nie słyszałem, ale jak dotąd każdy je chwali opisując je jako (w stosunku do CX300): “mniej lepszego basu, lepszy środek, ciekawsza ale niekoniecznie świszcząca góra”… hmm… zbyt piękne?

Wyszedł również model Sennheiser CX500 (w cenie około 350zł), ale – paradoksalnie – jak dotąd zbiera niskie noty (niższe niż CX400 w każdym razie)… ciekawe czemu? Ale to już inna klasa cenowa, kosztują praktycznie tyle co słuchawki JBL Reference 220. Do “słuchawek w przystępnej cenie” one raczej nie należą…

Tags: , , , , , ,

20 Responses to “Porównanie słuchawek Sennheiser CX300 i Creative EP-630”

  1. czeki says:

    Na rynku jest za mało słuchawek dokanałowych do 200zł. Ja kupiłem epki za 65zł, mam T10, grają dokładnie tak, jak napisałeś. Bas jest co prawda rozlany, ale według mnie jak na 65zł to są to dobre słuchawki. “Dodałem” wysokie tony w equalizerze. I gitara gra, jestem zadowolony. Jednak na pewno nie są to moje ostatnie słuchawki, jakie kupiłem.

  2. Jackobi says:

    Cóż epki w komputroniku można kupić już za 60 zł. Na allegro da sie znaleźć oryginały jeszcze kilka złotych taniej :)

  3. D1oogi says:

    Ładnie to wszystko opisałeś.I nie dość ,że ładnie to jeszcze trafnie.Ja też mam EP-ki i jestem z nich zadowolony.
    Troche pracy przy EQ i można śmiało słuchać.A i z artykułu można wywnioskować ,że nie warto dokładać ponad 100PLN.
    Jak już to dołozyć 300 :P

  4. AVM says:

    Zacznę od tego że nie znam się na słuchawkach, ale…

    Mam iPoda Video. Słuchawki do niego dołączane są średniej jakości, postanowiłem więc zainwestować w inne.

    Najtańsze moje słuchawki były firmy Art, zamknięte, koszt 20zł, w tym przypadku cena była adekwatna do jakości.

    Następnymi słuchawkami były słuchawki Philipsa, model SHS 8200. Koszt – koło 80zł, byłem mile zaskoczony jakością basów, po jakimś czasie jednak zaczęły grać jak małe głośniki na których puści się zbyt duże basy. No cóż, postanowiłem kupić coś nowego.

    Poszedłem do sklepu i zobaczyłem tam Senki CX300… cena 200zł. Obok wisiały EP-ki. Cena 80zł. Kupiłem EP-ki. Byłem zachwycony. Po jakimś czasie, ogarnięty doskonaleniem jakości swojego sprzętu wszedłem na Allegro i wpisałem CX300. Nie zastanawiając się zbyt długo kupiłem Senki za 30zł. Po paru minutach dostałem maila, że słuchawki które kupiłem są lewe… Dostałem też link do forum na którym omawiano ten temat. Cóż, zrezygnowałem z zakupu i postanowiłem kupić od kogoś, kto napisał “nie kupuj podrób” i wystawił CX za 80zł. Gdy dostałem słuchawki i pierwszy raz odtworzyłem na nich muzykę byłem rozczarowany… ogólnie gorsza jakość od EPków, pomyślałem że pewnie sprzedał mi podróbki. Postanowiłem więc przestać bawić się z podróbkami i szukam jakiś dobrych, zamkniętych słuchawek w cenie 150-300zł. Gdyby ktoś miał jakieś godne polecenia słuchawki – piszcie

    gg:2559574

    Pozdrawiam

  5. Paku says:

    Witam, na końcu wspomniałeś o JBL Reference 220:) Miałeś może styczność z tymi słuchawkami? Rzecz tkwi w tym że kupiłem kilka dni temu 220 na allegro w cenie 329zł, odchodze juz od zmysłów bo słuchawki dostałem a tak naprawdę nie mam na czym ich przetestować bo dwa dni po otrzymaniu słuchawek sprzedałem mój sprzęt grający;) Nim był HTC TyTN ep 630. I w tym połączeniu miałem zupełnie odwrotne wrażenia niż Ty Khorn. Pewnie było to spowodowane tym żę HTC gra bardzo wysoko. Bez zabawy eq dźwięk był bardzo wysoki wręcz kujący, tym samym dźwięki strasznie sie mieszały, bass no jak się skupiłeś to dało sie usłyszeć;) Byłem załamany bo myślałem ze będzie grał dużo lepiej szczególnie że wcześniej miałem della x51v a tam wystarczyło kilka kosmetycznych poprawek w eq i wszystko grało “ładnie”;) Z pomocą w pewnym momencie przyszedł mi forumowicz PDAClubu polecając pewną aplikację gdzie stosowałem dziwną taktykę ulepszenia dźwięku…;) Włączałem ExtraBass który bardzo eksponował bass ale w sposób idealny wyciszał wysokie tony (srednie niestety też) a w eq obcinałem górę i dół. Dźwięk był zadowalający aczkolwiek bardzo brakowało mi środka szczególnie wokal zdawał się być strasznie wycofany no i scena zdecydowanie byłą za wąska. Cóż po zakupie JBL (jeszcze nie rozgrzanych) miałem okazje 2 dni po delektować się dźwiękiem i powiem tak bez zabawy w eq był niemal idealny (minimalnie za dużo góry). Jaki z tego wniosek? Boje się że kiedy podłącze je do jakiegoś grajka który będzie grał “normalnie” (czytaj nie tak wysoko jak TYtn) to że słuchawki dopiero ukażą swoja prawdziwą naturę i zagrają przerażająco nisko z przytniętą górą:( Tego bym nie chciał. Szczerze się trochę boje i żałuje że nie powalczyłem w jakiś sposób o wcześniejszy odsłuch JBL. Nic przede mną jeszcze wybór odtwarzacza. Może tutaj da się coś zaradzić? Po zakupie tych słuchawek zrobiłem się trochę “skąpy”;P i myślę o clipie. Wiem że wiadomość trochę dziwna:P ale muszę się komuś wyżalić;)

  6. KHRoN says:

    ja słuchawek JBL niestety nie miałem okazji wypróbować… a chodzą mi po głowie (każdemu co jakiś czas chodzą po głowie nowe słuchawki) ;)

    > w tym połączeniu miałem zupełnie odwrotne wrażenia [...]
    > HTC gra bardzo wysoko

    na charakterystykę słuchawek nakłada się charakterystyka źródła dźwięku… co napisałem porównując CX300 grające z Karmą a z iFP-kiem – to co gra dobrze z Karmą nie musi grać dobrzez z iFP-kiem i na odwrót…

    > Boje się że kiedy podłącze je do jakiegoś grajka

    e tam, skoro udało się stanąć na głowie i ustawić coś na HTC (chyba że nie zrozumiałem, i właśnie na HTC nie było nic do ustawiania) to “normalny” odtwarzacz tym bardziej ja się ustawić

    > przede mną jeszcze wybór odtwarzacza.
    > Może tutaj da się coś zaradzić?

    pewnie – idź do sklepu gdzie pozwalają na odsłuch, podłączaj JBL-e do kolejnych odtwarzaczy… i wybierz najlepiej – Twoim zdaniem – brzmiący…

    > muszę się komuś wyżalić;)

    tu jest otwarte całą dobę;)

  7. Cosmo says:

    wie moze ktos czym sie rozni kabel symetryczny od asymetrycznego?? gdyz mam ep’ki i po podlaczeniu ich przez adapter slysze szum w sluchawkach, i niewiem czy moze polaczenie dwoch roznych kabli wywoluje jakies zaklocenia? :)

  8. KHRoN says:

    kabel symetryczny to taki, gdzie odcinki kabla do obu uszu mają tą samą długość… asymetryczny to taki, gdzie odcinki kabla do obu uszu nie mają tej samej długości – ten do prawego ucha jest dłuższy żeby dało się go przełożyć za głową…

    poza tym gorszy kabel (przedłużka) jak najbardziej może powodować szumy i trzaski – np. kiedy użyłeś bardzo niskiej jakości wtyczek albo przewodów, źle je zlutowałeś i tak dalej…

    i jeszcze coś… sprawdziłeś że bez przedłużki nie ma szumu…? jeśli nie ma, to jest oczywiste że szum spowodowany jest przez przedłużkę… jeśli jest, to wiadomo że przedłużka albo nie powoduje szumu albo powoduje go w nieznacznym stopniu (skoro nie ma różnicy z nią czy bez)

  9. GL1zdA says:

    A które dokanałowe polecilibyście do PSP? Bo po prawie 2 latach padły mi EP-ki (prawa zaczęła tłumić górę i środek)…

  10. Mr.M says:

    :) Kupiłem epki i nie żałuję, ten czysty dźwięk, to to, czego wcześniej mi brakowało ;) Polecam :P

  11. cypis says:

    Przeciez player nie ma az takiego wielkiego znaczenia jak sie ma equalizera i sie zna na muzyce.

  12. KHRoN says:

    nie ma? jak dla mnie ma, bo nie da się osiągnąć charakterystyki odtwarzacza X tylko dzięki equalizerowi odtwarzacza Y… (nie mówiąc już o tym, że są lepsze i gorsze implementacje equalizera)

    poza tym jeśli wypowiadasz tak ładnie brzmiące hasła, to poza “efektem jakie wywierają” (“… i się zna na muzyce”) wypadało by dopisać choćby że się jest z wykształcenia muzykiem/akustykiem oraz dosłownie dwa-trzy zdania wyjaśnienia dlaczego tak jest (dlaczego “sam equalizer wystarcza”)

  13. BathooN says:

    niedawno naprawiłem uszkodzone epki kumpla i stałem się ich posiadaczem i stwierdzam że cx300-ki sa lepsze niz epki maja bardziej zrównoważony dźwięk, dzięki czemu dzwięk z cx-300 jest jakby czyasty i wyraźny, zaś z epków jet taki przytłumiony z leksza

  14. Dominbik says:

    Hmm… stare pokolenie muzyków, też potrafi odnaleźć się w epoce komputerów. Pamiętam jak w 83r Yamaha DX7 przyjechała z Niemiec to były czasy…. Muzyka to moje życie. Mam epki jak to napisałeś, z zasłużonym Zen Nano Plus [line-in, dyktafon, nagrywanie z radia, za czasów gdy MP3 panowały na rynku był najlepszy, pomijając że teraz mało który odtwarzacz MP4 ma wejście Line-in z powyższymi](legenda dla melomana, audiofila tak jak kiedyś Walkman WM-D6C albo kaseciaki Pioneer) i powiem że jakość MP3 jest :zbyt cienka: aby można było ocenić te słuchawki ale mimo to czuć “sztuczny bass” lecz jak na przenośne słuchawki grają nieźle. Nie ma lecz porównania z nausznymi, studyjnymi Pioneerami, sennheiser. CD, MD – Pozdrawaiam Melomanów !!!

  15. lukezax says:

    Dominbik > Co prawda w 83 to ja jeszcze nie potrafiłem nawet zepsuć słuchawek , ewentualnie mógłbym dokanałówkę połknąć może, ale trochę kaset i kasetowców się przerobiło. Jak sobie przypomnę ile płaciłem za kasetę chromo albo metal aby minimalnie wyciszyć szumy to się za głowę łapie :)

    All>
    I właśnie apropo szumów chciałem zapytać ten milion osób który już pewnie kupił EPki 630. Czy u Was też szumią w pauzach i ogólnie jak są podłączone do źródła? Wykluczam podróbki , kupiłem je zaraz po tym jak się pojawiły na rynku , zapłaciłem jak za mokre zboże. Z tym szumieniem maja tak od zawsze. Po czasie trochę znikło , trochę przestałem na to zwracać uwagi i jest ok, poza tym jeśli muza nie jest zbyt leniwa i nie ma zastojów to tego wogóle nie czuć, ale ciekawy jestem czy to tylko moja para tak ma?

    no i na koniec :
    “każdemu co jakiś czas chodzą po głowie nowe słuchawki”
    ciężko się nie zgodzić , bo niby jak tu trafiłem i co robię na tej stronie? tylko pytanie co kupić?
    w MM jest teraz zatrzęsienie dokanałówek: creative, pioneer, sennheiser, denon, philips, sony, Akg, panasonic, koss , i weź tu człowieku bądź mądry…
    na bank dokanałowe zamknięte (najlepiej izolujące do tego stopnia aby słyszeć własne myśli) i micro (lubie zasypiać w ep630 w uszach). będę wdzięczny za porady. pzdr.Ł.

  16. KHRoN says:

    > szumią w pauzach i ogólnie jak są podłączone do źródła?

    słuchawki dokanałowe są tak czułe, że słyszysz szum pochodzący od źródła dźwięku (np. odtwarzacza, karty dźwiękowej czy wzmacniacza)… słuchawki same w sobie nie szumią (bo i w jaki sposób mogły by same z siebie szumieć?)

    aby go nie słyszeć, musisz zwiększyć odstęp sygnału-do-szumu*, czyli przykładowo zamontować pomiędzy wyjściem a słuchawkami dodatkowy potencjometr – tym dodatkowym regulatorem głośności wyciszysz szum pochodzący od źródła (dosłownie!) zaś regulacją głośności źródła ustawisz głośność samego dźwięku tak jak chcesz

    … jest tylko jeden problem – czasem muzyka sama z siebie zawiera szum (np. z powodu marnego masteringu) – z tym nic się zrobić nie da…

    ___
    *) parametr “SNR” dla źródła dźwięku mierzony jest i podawany dla maksymalnej głośności… czyli jeśli na pudełku z odtwarzaczem pisze dajmy na to 90dB to znaczy że te 90dB jest przy maksymalnej głośności (niezależnie czy normalny człowiek jest fizycznie w stanie tyle wytrzymać czy nie), a nie przez cały czas niezależnie od ustawionej głośności… bo sam “szum odtwarzacza” jest stały, niezależny od głośności… jeśli tak nie jest, to znaczy że odtwarzacz (źródło dźwięku) jest uszkodzony albo po prostu kiepski

  17. lukezax says:

    Dzięki za odp.
    Zastanawiam się teraz na ile prawdziwe i zgodne z rzeczywistością są podawane przez producentów odstępy sygnału od szumu.

  18. Martynos says:

    Od ilu do ilu kosztują te epki?

  19. Dorian says:

    ep – od 48 – 70 (allegro) sklep troszeczkę drożej

    a ja mam dylemat
    1)Creative ZEN Aurvana (pponad 100)
    2)Sennheiser CX300 (do 70)
    3)CREATIVE EP630 PERFECT EP-630 (60)

    które najlepsze cena /jakość

    a I prosił bym tych KTÓRZY SIĘ ZNAJĄ jak te najlepsze potem ustawic w equalizerze ( chętnie pogadam z kimś kto się na tym zna 9769533 )

    PUZDRO DLA CZYTAJĄCYCH

  20. yoshiru says:

    mam nadzieję ze te sennki nie rozwalą mi się w tak szybkim tempie jak epki.

Leave a Reply