Szukając dziś odpowiedzi na zadane na forum pytanie, przeglądałem stronę creative’a. Zupełnym przypadkiem trafiłem na stronę “WAV vs MP3 vs WMA”, mającą na celu porównnie tych formatów.
Popatrzyłem sobie na animację flash, a na końcu (miałem wyłączone głośniki) zobaczyłem: “Don’t hear any difference? That’s right!”… lol?
Z wrażenia włączyłem głośniki i obejżałem animację ponownie. Hmm… dla mnie różnica jest oczywista, mimo że mam “dość podstawowe” głośniczki podłączone do laptopa z “mizerną” kartą dźwiękową.
Czyżby na “wysokiej jakości odtwarzaczach i słuchawkach creative” na prawdę nie było słychać żadnej różnicy…? Wolę nie wiedzieć…
Dla zainteresowanych, ta strona to:
http://www.creative.com/products/mp3/howto/welcome.asp?c=1&t=2
Pewnie ze słychać różnice, i to bardzo… dziwi mnie ze taka firma jak Creativie umieściła na swojej stronie coś takiego…
ja słyszę różnice na głośnikach w monitorze, więc nie widzę sensu sprawdzać na słuchawkach. To jakieś nieporozumienie. Chyba starają się przekonać ludzi do mp3, ale czy nadal trzeba to robić?
okazało się że są tam trzy pliki MP3: 1) 96 kbit/s, 44100 Hz 2)40 kbit/s, 22050Hz 3)32 kbit/s, 11025Hz (informacja by MaDoX)
przynajmniej nie zrobili jednej rzeczy – nie wstawili tam jednego i tego samego pliku żeby udowodnić że “to przecież jest zupełnie to samo”…
Przynajmniej widac do jakiej grupy ludzi creative adresuje swoje produkty i ogolnie chyba gow*o obchodzi ich jakosc dzwieku w swoich produktach. Roznice oczywiscie slychac odrazu, ale tez nietrudno mi sobie wyobrazic ze komus taka roznica “wisi” a liczy sie dla niego ze ma “markowego” Creativa.
No bo zasadniczo nie zrozumieliście o co chodzi w tej prezentacji.
Różnica w jakości dźwięku jest oczywista i wav wygrywa bezapelacyjnie, ale ten test ma pokazać, że przy relatywnie małym spadku jakości jest spora oszczędność miejsca. Co jest pokazane na grafach, jakość dźwięku mp3 jest trochę gorsza (przy czym faktycznie to “trochę” może być różnie pojmowane), ale ta strata jest równoważona przez o połowę mniejszą wielkość pliku.
jak dla mnie, to ten ostatni dźwięk był lepszy od mp3 (mam słuchawki)
bo ten ostatni dziwek to było właśnie mp3
PsychoMan: Tam nie było słychać relatywnie małego spadku jakości, to była przepaść…
Pozwoliłem sobie wysłać im mały komentarz poprzez formularz wyskakujący po ocenie przydatności zamieszczonego materiału:
“Don’t be funny, “don’t hear any difference? That’s right! There’s virtually none!” – that’s ridiculous! If someone really don’t hear any difference in this concrete sounds playing during this presentation it means that this person is deaf. You choose too bad quality of mp3 and wma files, it can only discourage people instead of encouraging them.”
Ciekawe czy jesli takich głosów znalazło by się więcej to ktoś weźmie to pod uwagę. ;)
Zwykła marketingowa bzdura. Zgrajcie sobie jakiś kawałek z CD w Wav i mp3. Nie będzie żadnej różnicy, a przynajmniej nie będzie tego słychać na przeciętnym sprzęcie. Creative zamulili trochę dzwięk w rzekomej próbce mp3 i dają kolejny powód dla dzieciaków z ‘supersłuchem’, żeby się mogli posprzeczać na forach.