<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Jak wybrać optymalną jakość kompresji?</title>
	<atom:link href="http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/</link>
	<description>o wszystkim i o niczym</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 09:15:09 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Sunji</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/comment-page-1/#comment-18870</link>
		<dc:creator>Sunji</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 09:02:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/#comment-18870</guid>
		<description>wlasciwie od paru ladnych lat nie oplaca sie magazynowac plikow na CD/DVD. znacznie bardziej oplacalne jest kupienie po prostu hdd - zywotnosc na takim nosniku jest takze nieporownywalnie wyzsza, a pliki zachowaja swoja jakosc co do bajta (zakladajac, ze nie jest to dysk systemowy tylko osobny, storage).

inna sprawa to przenosne odtwarzanie. z tym, ze obecnie niemal kazdy przenosny odtwarzacz muzyczny wyposazony jest w pamiec flash. a ze jakosc pliku sie nie zmienia, jest to wybor powiedzialbym optymalny - i dla audiofila, i dla przecietnego czlowieczka.

taka jeszcze mala uwaga dotyczaca konwersji pliku. format (metoda kompresji) MP3 jest popularny... i nic wiecej. jesli ktos ceni sobie jakosc to nigdy nie bedzie zadowolony majac swoja ulubiona muzyke w mp3, czy to bedzie 160 czy 320 kbps. teoretycznie im wyzszy bitrate tym wyzsza jakosc utworu; w praktyce kompresja mp3 jest najbardziej stratna metoda, pomijajac fakt ze zawsze to bedzie dzwiek 2 CH. idealnie byloby sie nastawic na FLAC, jesli mamy naprawde duze pojemnosci dyskow, ale...

osobiscie jestem fanem formatu MPC - wysoka jakosc probkowania, niska strata (praktycznie nieslyszalna) w porownaniu do lossless audio, obsluga wielu kanalow (w tym 8 CH) czynia ten format po prostu idealnym - dla audiofili :) z niecierpliwoscia czekam, az jakis producent pojdzie po rozum do glowy i zainstaluje oprogramowanie do odtwarzania mpc. bo jak na razie trzeba to konwertowac do kiepskiego wma/mp3 czasem lepszego ogg</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>wlasciwie od paru ladnych lat nie oplaca sie magazynowac plikow na CD/DVD. znacznie bardziej oplacalne jest kupienie po prostu hdd &#8211; zywotnosc na takim nosniku jest takze nieporownywalnie wyzsza, a pliki zachowaja swoja jakosc co do bajta (zakladajac, ze nie jest to dysk systemowy tylko osobny, storage).</p>
<p>inna sprawa to przenosne odtwarzanie. z tym, ze obecnie niemal kazdy przenosny odtwarzacz muzyczny wyposazony jest w pamiec flash. a ze jakosc pliku sie nie zmienia, jest to wybor powiedzialbym optymalny &#8211; i dla audiofila, i dla przecietnego czlowieczka.</p>
<p>taka jeszcze mala uwaga dotyczaca konwersji pliku. format (metoda kompresji) MP3 jest popularny&#8230; i nic wiecej. jesli ktos ceni sobie jakosc to nigdy nie bedzie zadowolony majac swoja ulubiona muzyke w mp3, czy to bedzie 160 czy 320 kbps. teoretycznie im wyzszy bitrate tym wyzsza jakosc utworu; w praktyce kompresja mp3 jest najbardziej stratna metoda, pomijajac fakt ze zawsze to bedzie dzwiek 2 CH. idealnie byloby sie nastawic na FLAC, jesli mamy naprawde duze pojemnosci dyskow, ale&#8230;</p>
<p>osobiscie jestem fanem formatu MPC &#8211; wysoka jakosc probkowania, niska strata (praktycznie nieslyszalna) w porownaniu do lossless audio, obsluga wielu kanalow (w tym 8 CH) czynia ten format po prostu idealnym &#8211; dla audiofili :) z niecierpliwoscia czekam, az jakis producent pojdzie po rozum do glowy i zainstaluje oprogramowanie do odtwarzania mpc. bo jak na razie trzeba to konwertowac do kiepskiego wma/mp3 czasem lepszego ogg</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KHRoN</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/comment-page-1/#comment-17228</link>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 14:02:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/#comment-17228</guid>
		<description>tak mówi producent, nie ja, ja nie sprawdzałem żywotności tych płyt (poza tym że żadna &quot;z tych tanich&quot; mi już nie działa)

napisałem o szpuli w kontekście &quot;są tak tanie że dodatkowa oszczędzność wynika z pakowania ich po 50&quot; a nie &quot;trzymanie ich na szpuli drastycznie wpływa na cośtam&quot;

co do przechowywania: wystarczy że ich nie porysujesz, nie połamiesz ani nie pogniesz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>tak mówi producent, nie ja, ja nie sprawdzałem żywotności tych płyt (poza tym że żadna &#8220;z tych tanich&#8221; mi już nie działa)</p>
<p>napisałem o szpuli w kontekście &#8220;są tak tanie że dodatkowa oszczędzność wynika z pakowania ich po 50&#8243; a nie &#8220;trzymanie ich na szpuli drastycznie wpływa na cośtam&#8221;</p>
<p>co do przechowywania: wystarczy że ich nie porysujesz, nie połamiesz ani nie pogniesz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: audiofil</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/comment-page-1/#comment-17226</link>
		<dc:creator>audiofil</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 13:43:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/#comment-17226</guid>
		<description>jezeli o płytach verbatim mówisz kilkanascie lat to przynajmniej mam spokój bo innych nie kupuje przynajmnie do tej pory jeszcze ani razu sie na nich nie zawiodłem(chodzi mi oto ze kazda nagrana płyta działa w porzadku co np jak dawniej kupowałem płyty typu media store itp niektóre przycinały) no ale jak przechowywać takie płyty,ja kupuje w niebieskim 10 paku a po nagranie składam tez do 10 paka jest to bezbieczne? czy lepiej w etui? koszulkach? kopertach itp?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jezeli o płytach verbatim mówisz kilkanascie lat to przynajmniej mam spokój bo innych nie kupuje przynajmnie do tej pory jeszcze ani razu sie na nich nie zawiodłem(chodzi mi oto ze kazda nagrana płyta działa w porzadku co np jak dawniej kupowałem płyty typu media store itp niektóre przycinały) no ale jak przechowywać takie płyty,ja kupuje w niebieskim 10 paku a po nagranie składam tez do 10 paka jest to bezbieczne? czy lepiej w etui? koszulkach? kopertach itp?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KHRoN</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/comment-page-1/#comment-17225</link>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 11:46:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/#comment-17225</guid>
		<description>z płytami CD-Audio związane są dwa problemy - pierwszy jest taki że mają one korekcję błędów działąjącą tak, że nawet jeśli fragment utworu jest nieczytelny to całość ma się odtworzyć (co wykorzystano w jednym z zabezpieczeń przed kopiowaniem) więc (paranoja mode on) nie masz pewności że odczytujesz w 100% te same dane co nagrałeś (paranoja mode off)... drugi zaś problem to jakość samej płyty (mechaniczna - co wpływa na to czy i jak zostanie odczytana oraz żywotność)


normalne tanie płyty (takie jakie kupujesz za parę groszy w kiosku ze szpuli) mają dwie wady:
- krótką żywotność (gorszy filtr = mniej odporne na światło UV, gorsze wartstwy ochronne = mnie takie płyty, kupione i nagrane lata temu kiedy miałem pierwszą nagrywarkę, dosłownie się &quot;łuszczyły&quot;)
- fatalne wykonanie (po pierwsze mają tak ostre krawędzie że można się nimi pokaleczyć, po drugie nie są wyważone - dlatego napęd z włożoną taką płytą się często tłucze a z &quot;lepszą&quot; płytą ledwie słychać że pracuje)

więc ich żywotność określa się jako &quot;krótka&quot; (dwa-trzy lata), nie powinno się na nich nagrywać nic ważnego bo potem nastąpi przykra niespodzianka kiedy danych nie da się odczytać (ja się już tak załatwiłem)


trochę lepsze są markowe płyty - np. nieśmiertelny Verbatim - takie płyty nie powinne mieć problemu z przechowywaniem danych nawet kilkanaście lat (o ile leżą w ciemnym miejscu, gdzie nie ma wahań temperatury - czyli warunki &quot;magazynowe&quot; a nie nieizolowane poddasze gdzie wahania temperatury nawet w ciągu jednego dnia dochodzą do 30 stopni a wilgotności od zera do stu procent)


najlepsze są płyty typu Kodak Gold - były to płyty drogie, przeznaczone do nagrywania płyt CD-Audio i do długotrwałego przechowywania (producent pisał o 100 latach)


więc jeśli chcesz zostawić swoją kolekcję pra-pra-wnukom, to masz problem :)

jeśli zaś chcesz sobie nagrać muzykę do słuchania jutro i przez najbliższe dwa dni, to polecam kupienie porządnej płyty CD-RW :)

oczywiście wszystko to jest marudzenie, w skali roku czy dwóch nie ma to żadnego znaczenia (chyba że faktycznie pokaleczysz się o ostre krawędzie jakiejś płyty, płytka uszkodzi napęd CD albo nie da się odczytać w przenośnym/stacjonarnym odtwarzaczu CD-Audio z uwagi na: niestandardową grubość, zbyt duże wibracje i niemoliwość zogniskowania lasera, barwnik przez który laser nie może się poprawnie zogniskować, warstwę zbyt słabo odbijającą laser)

[dopisek]

żeby nie było, płyty tłoczone też nie są bez wad... można by oczekiwać że tłoczone będą wspaniale wyważone i o długiej żywotności... i o ile żywotność tłoczonej płyty faktycznie zależy tylko od tego czy warstwa zapisująca dane się nie złuszczy (bo nie powinna stawać się nieczytelna, co grozi płytom CD-R), to samo wykonanie różni się znacząco...

np. tłoczone płyty CD-Audio dodawane do gazet to bardzo często taki odpowiednik byje jakich, taniutkich płytek - więc jakby nie to że stacjonarne odtwarzacze CD-Audio działają z prędkością 1x lub 2x (lub po prostu niską) to też by się miało wrażenie że zaraz się coś uszkodzi

płyty CD-Audio kupowane w sklepach też są nierówne... przeważnie te tańsze wydania mają płytkę niższej jakości (co widać nawet po tym jak nadruk na płytce wygląda) a te droższe czy premierowe wyższej (czyli takiej, jakiej powinne być wszystkie płyty CD-Audio)... ale nie jest to regułą bo sam się parę razy na tym zawiodłem, że kupując płytę za 80zł dostałem coś, co wygląda jak prosto ze stadionu...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>z płytami CD-Audio związane są dwa problemy &#8211; pierwszy jest taki że mają one korekcję błędów działąjącą tak, że nawet jeśli fragment utworu jest nieczytelny to całość ma się odtworzyć (co wykorzystano w jednym z zabezpieczeń przed kopiowaniem) więc (paranoja mode on) nie masz pewności że odczytujesz w 100% te same dane co nagrałeś (paranoja mode off)&#8230; drugi zaś problem to jakość samej płyty (mechaniczna &#8211; co wpływa na to czy i jak zostanie odczytana oraz żywotność)</p>
<p>normalne tanie płyty (takie jakie kupujesz za parę groszy w kiosku ze szpuli) mają dwie wady:<br />
- krótką żywotność (gorszy filtr = mniej odporne na światło UV, gorsze wartstwy ochronne = mnie takie płyty, kupione i nagrane lata temu kiedy miałem pierwszą nagrywarkę, dosłownie się &#8220;łuszczyły&#8221;)<br />
- fatalne wykonanie (po pierwsze mają tak ostre krawędzie że można się nimi pokaleczyć, po drugie nie są wyważone &#8211; dlatego napęd z włożoną taką płytą się często tłucze a z &#8220;lepszą&#8221; płytą ledwie słychać że pracuje)</p>
<p>więc ich żywotność określa się jako &#8220;krótka&#8221; (dwa-trzy lata), nie powinno się na nich nagrywać nic ważnego bo potem nastąpi przykra niespodzianka kiedy danych nie da się odczytać (ja się już tak załatwiłem)</p>
<p>trochę lepsze są markowe płyty &#8211; np. nieśmiertelny Verbatim &#8211; takie płyty nie powinne mieć problemu z przechowywaniem danych nawet kilkanaście lat (o ile leżą w ciemnym miejscu, gdzie nie ma wahań temperatury &#8211; czyli warunki &#8220;magazynowe&#8221; a nie nieizolowane poddasze gdzie wahania temperatury nawet w ciągu jednego dnia dochodzą do 30 stopni a wilgotności od zera do stu procent)</p>
<p>najlepsze są płyty typu Kodak Gold &#8211; były to płyty drogie, przeznaczone do nagrywania płyt CD-Audio i do długotrwałego przechowywania (producent pisał o 100 latach)</p>
<p>więc jeśli chcesz zostawić swoją kolekcję pra-pra-wnukom, to masz problem :)</p>
<p>jeśli zaś chcesz sobie nagrać muzykę do słuchania jutro i przez najbliższe dwa dni, to polecam kupienie porządnej płyty CD-RW :)</p>
<p>oczywiście wszystko to jest marudzenie, w skali roku czy dwóch nie ma to żadnego znaczenia (chyba że faktycznie pokaleczysz się o ostre krawędzie jakiejś płyty, płytka uszkodzi napęd CD albo nie da się odczytać w przenośnym/stacjonarnym odtwarzaczu CD-Audio z uwagi na: niestandardową grubość, zbyt duże wibracje i niemoliwość zogniskowania lasera, barwnik przez który laser nie może się poprawnie zogniskować, warstwę zbyt słabo odbijającą laser)</p>
<p>[dopisek]</p>
<p>żeby nie było, płyty tłoczone też nie są bez wad&#8230; można by oczekiwać że tłoczone będą wspaniale wyważone i o długiej żywotności&#8230; i o ile żywotność tłoczonej płyty faktycznie zależy tylko od tego czy warstwa zapisująca dane się nie złuszczy (bo nie powinna stawać się nieczytelna, co grozi płytom CD-R), to samo wykonanie różni się znacząco&#8230;</p>
<p>np. tłoczone płyty CD-Audio dodawane do gazet to bardzo często taki odpowiednik byje jakich, taniutkich płytek &#8211; więc jakby nie to że stacjonarne odtwarzacze CD-Audio działają z prędkością 1x lub 2x (lub po prostu niską) to też by się miało wrażenie że zaraz się coś uszkodzi</p>
<p>płyty CD-Audio kupowane w sklepach też są nierówne&#8230; przeważnie te tańsze wydania mają płytkę niższej jakości (co widać nawet po tym jak nadruk na płytce wygląda) a te droższe czy premierowe wyższej (czyli takiej, jakiej powinne być wszystkie płyty CD-Audio)&#8230; ale nie jest to regułą bo sam się parę razy na tym zawiodłem, że kupując płytę za 80zł dostałem coś, co wygląda jak prosto ze stadionu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: audiofil</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/comment-page-1/#comment-17224</link>
		<dc:creator>audiofil</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 11:23:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/#comment-17224</guid>
		<description>jaka wg ciebie jest zywotność płyty cd-r (wypalanej) chodzi mi oto przykładowo nagram jakis plik na te płyte i schowam ją głęboko gdzieś w szafie naprzykład,oczywiście w warunkach optymalnych czyli w temp. pokojowej za ile lat moge te płyte odtworzyc i bedzie grac jak na początku i jak to sie ma w porównaniu do płyt tłoczonych?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jaka wg ciebie jest zywotność płyty cd-r (wypalanej) chodzi mi oto przykładowo nagram jakis plik na te płyte i schowam ją głęboko gdzieś w szafie naprzykład,oczywiście w warunkach optymalnych czyli w temp. pokojowej za ile lat moge te płyte odtworzyc i bedzie grac jak na początku i jak to sie ma w porównaniu do płyt tłoczonych?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KHRoN</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/comment-page-1/#comment-17186</link>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 16:19:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/#comment-17186</guid>
		<description>jakość winyla jest często przeceniana a &quot;miłe analogowe brzmienie&quot; wynikało z kilku rzeczy:

- ze staranności z jaką kiedyś realizowało się nagrania

- z zachowania pełnej dynamiki (a nie maksymalnej kompresji dynamiki jak na dzisiejszych płytach CD - tak &quot;byle grały głośno&quot;)

- ze sprzętu audio który wtedy posiadało (&quot;analogowe brzmienie&quot; to zniekształcenia nakładane na dźwięk przez analogowy tor audio, które - jak się okazało - uważane są za &quot;przyjemne i muzykalne&quot;... nie zaś &quot;magia powodowana przez analogowy tor audio&quot;)

no i z całej tej &quot;otoczki audiofilskości&quot;... choć to ciekawe, bo w czasach kiedy winyle były zastępowane przez kasety magnetofonowe, to właśnie winyle były uważane za gorsze... a dziś wiemy że kasety są znacznie gorsze niż nawet CD-Audio :)

do tego dochodzą inne rzeczy, przykładowo: jakość dźwięku zmienia się na winylu wraz z odległością od krawędzi płyty (dlatego najlepsze utwory były na początku płyty, najgorsze &quot;wypełniacze&quot; na końcu) - zmienia się choćby próbkowanie (a także wpływ drobinki kurzu tej samej wielkości, czy ryski tej samej wielkości - im dalej od krawędzi tym lepiej słyszalne), płyta kręci się ze stałą prędkością kątową więc na początku jeden obrót = długi ruch po płycie (obwód koła o dużym promieniu), na końcu krótki ruch po płycie (obwód koła o małym promieniu) - próbkowanie zmienia się znacząco... to trochę tak jakby pliki MP3 z jakiejś płyty miały najpierw (pierwszy utwór) normalnie próbkowanie 44.1kHz (jak CD) a ostatni np. tylko 11kHz (jak telefon komórkowy)

oczywiście można powiedzieć że dźwięk analogowy = ciągły (a nie &quot;dyskretny&quot; czyli &quot;próbkowany&quot;) więc mój argument jest niewłaściwy

ale tu napotykamy dodatkowy problem... nawet jeśli nowa płyta (o ile sposób w jaki została zmasterowana na to w ogóle pozwala i wysokie częstotliwości nie zostały usunięte bądź celowo odfiltrowane) mogła przenosić wszystko do dajmy na to 96kHz (jak dziś DVD-Audio), to płyta się najnormalniej w świecie zużywała... już po kilku odtworzeniach - więc bardzo szybko z początkowej jakości zostawało tyle, że początkowy standard HiFi przewidujący przenoszenie &quot;do 14kHz&quot; był w zasadzie lepszy niż winyl (dla porównania: dzisiejsze pliki MP3 przenoszą - uwagi na taki a nie inny algorytm kompresji - &quot;standardowo do 16kHz&quot;) - oczywiście to tylko jeśli mówimy o paśmie przenoszenia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jakość winyla jest często przeceniana a &#8220;miłe analogowe brzmienie&#8221; wynikało z kilku rzeczy:</p>
<p>- ze staranności z jaką kiedyś realizowało się nagrania</p>
<p>- z zachowania pełnej dynamiki (a nie maksymalnej kompresji dynamiki jak na dzisiejszych płytach CD &#8211; tak &#8220;byle grały głośno&#8221;)</p>
<p>- ze sprzętu audio który wtedy posiadało (&#8220;analogowe brzmienie&#8221; to zniekształcenia nakładane na dźwięk przez analogowy tor audio, które &#8211; jak się okazało &#8211; uważane są za &#8220;przyjemne i muzykalne&#8221;&#8230; nie zaś &#8220;magia powodowana przez analogowy tor audio&#8221;)</p>
<p>no i z całej tej &#8220;otoczki audiofilskości&#8221;&#8230; choć to ciekawe, bo w czasach kiedy winyle były zastępowane przez kasety magnetofonowe, to właśnie winyle były uważane za gorsze&#8230; a dziś wiemy że kasety są znacznie gorsze niż nawet CD-Audio :)</p>
<p>do tego dochodzą inne rzeczy, przykładowo: jakość dźwięku zmienia się na winylu wraz z odległością od krawędzi płyty (dlatego najlepsze utwory były na początku płyty, najgorsze &#8220;wypełniacze&#8221; na końcu) &#8211; zmienia się choćby próbkowanie (a także wpływ drobinki kurzu tej samej wielkości, czy ryski tej samej wielkości &#8211; im dalej od krawędzi tym lepiej słyszalne), płyta kręci się ze stałą prędkością kątową więc na początku jeden obrót = długi ruch po płycie (obwód koła o dużym promieniu), na końcu krótki ruch po płycie (obwód koła o małym promieniu) &#8211; próbkowanie zmienia się znacząco&#8230; to trochę tak jakby pliki MP3 z jakiejś płyty miały najpierw (pierwszy utwór) normalnie próbkowanie 44.1kHz (jak CD) a ostatni np. tylko 11kHz (jak telefon komórkowy)</p>
<p>oczywiście można powiedzieć że dźwięk analogowy = ciągły (a nie &#8220;dyskretny&#8221; czyli &#8220;próbkowany&#8221;) więc mój argument jest niewłaściwy</p>
<p>ale tu napotykamy dodatkowy problem&#8230; nawet jeśli nowa płyta (o ile sposób w jaki została zmasterowana na to w ogóle pozwala i wysokie częstotliwości nie zostały usunięte bądź celowo odfiltrowane) mogła przenosić wszystko do dajmy na to 96kHz (jak dziś DVD-Audio), to płyta się najnormalniej w świecie zużywała&#8230; już po kilku odtworzeniach &#8211; więc bardzo szybko z początkowej jakości zostawało tyle, że początkowy standard HiFi przewidujący przenoszenie &#8220;do 14kHz&#8221; był w zasadzie lepszy niż winyl (dla porównania: dzisiejsze pliki MP3 przenoszą &#8211; uwagi na taki a nie inny algorytm kompresji &#8211; &#8220;standardowo do 16kHz&#8221;) &#8211; oczywiście to tylko jeśli mówimy o paśmie przenoszenia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: audiofil</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/comment-page-1/#comment-17185</link>
		<dc:creator>audiofil</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 18 Jun 2010 16:02:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/#comment-17185</guid>
		<description>a co powiesz na jakośc vinyla,czy bije na łeb cd audio? słyszałem nieraz vinyle ale wg mnie vinyl odzwierciedla dokładniej niz cd audio słychac w nim nawet błedy które powstały w trakcie nagrywania a cd audio jest wyrafinowane cyfrowo co wiec ty o tym sądzisz? jakość jakością,ale czy vinyl zawiera wiecej danych?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a co powiesz na jakośc vinyla,czy bije na łeb cd audio? słyszałem nieraz vinyle ale wg mnie vinyl odzwierciedla dokładniej niz cd audio słychac w nim nawet błedy które powstały w trakcie nagrywania a cd audio jest wyrafinowane cyfrowo co wiec ty o tym sądzisz? jakość jakością,ale czy vinyl zawiera wiecej danych?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KHRoN</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/comment-page-1/#comment-17151</link>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jun 2010 20:38:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/#comment-17151</guid>
		<description>to że nie widzę słuchania techno w zaciszu domowym, siedząc wygodnie w fotelu i popijając wino to jedno...

... ale nic z tego nie wynika, a już na pewno nie że sklepy internetowe z muzyką próbują nas &quot;oszukać na jakości&quot;, czy że MP3 to konspiracja równie wielka co &quot;11 września&quot;...

świat jest jaki jest i MP3 będzie istniało niezależnie od tego co sobie na ten temat myślisz, zaś a ta dyskusja do niczego nie prowadzi...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>to że nie widzę słuchania techno w zaciszu domowym, siedząc wygodnie w fotelu i popijając wino to jedno&#8230;</p>
<p>&#8230; ale nic z tego nie wynika, a już na pewno nie że sklepy internetowe z muzyką próbują nas &#8220;oszukać na jakości&#8221;, czy że MP3 to konspiracja równie wielka co &#8220;11 września&#8221;&#8230;</p>
<p>świat jest jaki jest i MP3 będzie istniało niezależnie od tego co sobie na ten temat myślisz, zaś a ta dyskusja do niczego nie prowadzi&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: audiofil</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/comment-page-1/#comment-17148</link>
		<dc:creator>audiofil</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jun 2010 19:46:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/#comment-17148</guid>
		<description>dawniej jak jeszcze nie było mp3 lub jak jeszcze nie były tak polularne jakies dobre pare lat temu słuchało sie cd audio bo nic innego nie było nobo jak internetu nie było to wiadomo no dobra ale jaka jest pewnośc ze muzyka teraz w sklepach internetowych nie jest konwertowana z 128? nigdzie takiej gwarancji niema sam mówiles ze daja w 320 bo ludzie takiej oczekują , no i oczywiście audiofile jest to inna grupa ludzi no ale w koncu nie każdy gatunek muzyki nadaje sie do słuchania audiofilskiego nie wydaje mi sie zeby taki przykładowy audiofil co kupuje same cd słucha na najwyzszej klasy sprzecie słuchał muzyki techno</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>dawniej jak jeszcze nie było mp3 lub jak jeszcze nie były tak polularne jakies dobre pare lat temu słuchało sie cd audio bo nic innego nie było nobo jak internetu nie było to wiadomo no dobra ale jaka jest pewnośc ze muzyka teraz w sklepach internetowych nie jest konwertowana z 128? nigdzie takiej gwarancji niema sam mówiles ze daja w 320 bo ludzie takiej oczekują , no i oczywiście audiofile jest to inna grupa ludzi no ale w koncu nie każdy gatunek muzyki nadaje sie do słuchania audiofilskiego nie wydaje mi sie zeby taki przykładowy audiofil co kupuje same cd słucha na najwyzszej klasy sprzecie słuchał muzyki techno</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: KHRoN</title>
		<link>http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/comment-page-1/#comment-17138</link>
		<dc:creator>KHRoN</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jun 2010 17:46:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.khron.net/2007/08/18/jaka_jest_optymalna_jakosc_kompresji/#comment-17138</guid>
		<description>no właśnie szkoda że nie pamiętasz i nie możesz dotrzeć do źródeł żeby oddzielić &quot;wydaje mi się&quot; od &quot;faktycznie zostało powiedziane&quot; :)

to o czym mówisz (&quot;pliki bezstratne zrobione z mp3&quot;) było parę lat temu ciekawostką związaną z &quot;legalnymi&quot; sklepami handlującymi muzyką, które ulokowane były w rosji... one - z technicznego punktu widzenia - były &quot;legalne&quot; w rosji i nigdzie poza tym... to były te sklepy gdzie sprzedawali utwór za parę centów - a konkretnie to niekiedy nawet sprzedawali muzykę &quot;na megabajty&quot; (tak jak ciuchy na kilogramy) :)

i właśnie po to żeby zachęcić do ściągania większej ilości danych (= zostawiać więcej $$$ w sklepie) udostępniali m.in. pliki MP3 320kbps i nawet pliki WAV... a to że te zarówno pliki MP3 320kbps jak i pliki WAV były zrobione z plików MP3 128kbps (bo tylko takie mieli pod ręką - nie działali legalnie na podstawie umowy z muzykami, więc nie mieli dostępu do oryginalnych kopii prosto ze studio) nie miało znaczenia - cel (ka$a) był osiągnięty przy zerowych kosztach własnych :)

---

poza tym wciąż odnosisz się do plików MP3 jako do czegoś magicznego - to że mówi się że &quot;MP3 brzmi - dla ludzkiego ucha - nieodróżnialnie od oryginału&quot; nie jest bajką marketingową ani złośliwościa z niczyjej strony

że tak jest (że nie słychać różnicy), zostało dowiedzione podwójnie ślepymi testami i jestem pewien że Ty również byś na takim prawdziwym teście poległ być może już nawet na 128kbps (zdziwiony? jak przyjdzie co do czego, ludzie mają problem z 64kbps i są totalnie zaskoczeni) :) podobnie &quot;wykształceni inżynierowie dźwięku&quot; mają powód by stwierdzić, że nawet &quot;na estradzie&quot; nie ma różnicy czy puścić MP3 czy CD-Audio więc puszczają MP3 :)

oczywiście &quot;audiofile&quot; to inna kategoria ludzi (mają znacznie więcej pieniędzy i wyższe wymagania... a poza tym mają z tego frajdę ;) )

tylko że nie staniesz się audiofilem z odtwarzaczem za 100zł i słuchawkami za 30 :) innymi słowy przestań się przejmować słuchaniem plików MP3 i zacznij się cieszyć słuchaniem muzyki - jak masz własne płyty CD to słuchaj CD-Audio, jak nie masz to słuchaj co masz pod ręką... :)

a jak nic nie masz to jamendo.com ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>no właśnie szkoda że nie pamiętasz i nie możesz dotrzeć do źródeł żeby oddzielić &#8220;wydaje mi się&#8221; od &#8220;faktycznie zostało powiedziane&#8221; :)</p>
<p>to o czym mówisz (&#8220;pliki bezstratne zrobione z mp3&#8243;) było parę lat temu ciekawostką związaną z &#8220;legalnymi&#8221; sklepami handlującymi muzyką, które ulokowane były w rosji&#8230; one &#8211; z technicznego punktu widzenia &#8211; były &#8220;legalne&#8221; w rosji i nigdzie poza tym&#8230; to były te sklepy gdzie sprzedawali utwór za parę centów &#8211; a konkretnie to niekiedy nawet sprzedawali muzykę &#8220;na megabajty&#8221; (tak jak ciuchy na kilogramy) :)</p>
<p>i właśnie po to żeby zachęcić do ściągania większej ilości danych (= zostawiać więcej $$$ w sklepie) udostępniali m.in. pliki MP3 320kbps i nawet pliki WAV&#8230; a to że te zarówno pliki MP3 320kbps jak i pliki WAV były zrobione z plików MP3 128kbps (bo tylko takie mieli pod ręką &#8211; nie działali legalnie na podstawie umowy z muzykami, więc nie mieli dostępu do oryginalnych kopii prosto ze studio) nie miało znaczenia &#8211; cel (ka$a) był osiągnięty przy zerowych kosztach własnych :)</p>
<p>&#8212;</p>
<p>poza tym wciąż odnosisz się do plików MP3 jako do czegoś magicznego &#8211; to że mówi się że &#8220;MP3 brzmi &#8211; dla ludzkiego ucha &#8211; nieodróżnialnie od oryginału&#8221; nie jest bajką marketingową ani złośliwościa z niczyjej strony</p>
<p>że tak jest (że nie słychać różnicy), zostało dowiedzione podwójnie ślepymi testami i jestem pewien że Ty również byś na takim prawdziwym teście poległ być może już nawet na 128kbps (zdziwiony? jak przyjdzie co do czego, ludzie mają problem z 64kbps i są totalnie zaskoczeni) :) podobnie &#8220;wykształceni inżynierowie dźwięku&#8221; mają powód by stwierdzić, że nawet &#8220;na estradzie&#8221; nie ma różnicy czy puścić MP3 czy CD-Audio więc puszczają MP3 :)</p>
<p>oczywiście &#8220;audiofile&#8221; to inna kategoria ludzi (mają znacznie więcej pieniędzy i wyższe wymagania&#8230; a poza tym mają z tego frajdę ;) )</p>
<p>tylko że nie staniesz się audiofilem z odtwarzaczem za 100zł i słuchawkami za 30 :) innymi słowy przestań się przejmować słuchaniem plików MP3 i zacznij się cieszyć słuchaniem muzyki &#8211; jak masz własne płyty CD to słuchaj CD-Audio, jak nie masz to słuchaj co masz pod ręką&#8230; :)</p>
<p>a jak nic nie masz to jamendo.com ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

