Nie jest nowością fakt, że istnieją podróbki odtwarzaczy. Ale ostatnio natknąłem się na coś, co mnie zaskoczyło. Otóż znalazłem podróbkę odtwarzacza iriver T50/T60.

Czemu więc tak mnie to zaskoczyło? Ponieważ – moim zdaniem – istnieją odtwarzacze o znacznie ciekawszym wyglądzie (wygląd T50/T60 jest dość specyficzny i nie każdemu się podoba), których design można by z powodzeniem “wykorzystać”…

Jakie są więc różnice?
Wygląda na to, że podróbka ma wbudowaną wtyczkę USB, maleńki wyświetlacz (najprawdopodobniej monochromatyczny, identyczny jak w większości “odtwarzaczy MP3″), pojedynczy przycisk zamiast joysticka, cztery przyciski na dolnej krawędzi (zamiast trzech na górnej) oraz gniazdko słuchawkowe po prawej stronie (zamiast po lewej).