Zapomniałem dodać, że w ostatniej paczce przyjechał jeszcze jeden odtwarzacz: Qoolqee i ;)

Qoolqee i w ręce

Do Polski sprowadzono ponoć tylko około pięciu sztuk tych odtwarzaczy. Do tego wszystkie znalazły nabywców w ciągu pierwszego tygodnia. Nawet mimo tego, iż były dość drogie.

Odtwarzały one formaty MP3, WMA oraz Ogg Vorbis. Miały radio. Pozwalały na nagrywanie do formatu MP3. Miały możliwość zapamiętania dwóch własnych ustawień EQ (poza ośmioma presetami). Poza tym zegarek, liryki i takie tam. Ciekawostką zaś było, iż posiadały one niespotykany “dopalacza dźwięku” – QSound 3D.

No cóż. Tak naprawdę mój egzemplarz – niestety – to nie jest odtwarzacz, a jedynie jego “wydmuszka”. Czyli autentyczna obudowa bez elektroniki… nawet ma jeszcze folię na wyświetlaczu.

Qoolqee iQoolqee iQoolqee i

Wyświetlacz jest relatywnie mały, monochromatyczny, ale wydaje się pokazywać co trzeba (przynajmniej tak to wygląda).

Na dolnej krawędzi odtwarzacza znajdują się przyciski EQ i włącznik/HD (nie do końca wiem o co chodzi z tym “HD”, może o “HOLD”?) oraz gniazdko słuchawkowe. Na górnej krawędzi są przyciski MENU i A-B.

Qoolqee i

W dość interesujący sposób wykonana jest zaślepka USB i klapka od baterii – zaślepka jest niejako w “środku” klapki. Sama klapka jest równie masywna co ta w iriverze T10.

Qoolqee iQoolqee iQoolqee i

Kolejną niespotykaną w innych odtwarzaczach rzeczą jest umiejscowienie joystika. Znajduje się on na prawej krawędzi (albo od góry, trzymając odtwarzacz pionowo) a nie – jak zwykle – na froncie. Sam joy sprawia dobre wrażenie (zamocowany jest na takiej elastycznej membranie), ale nie wiem jakie wrażenie sprawiał jego mechanizm.

Qoolqee i - różne kolorki obudowy

Odtwarzacz miał oczywiście różne kolorki obudowy (THX Lazarusek).

Tak generalnie, to chciał bym sobie posłuchać tego odtwarzacza… może ktoś chce oddać/pożyczyć/tanio sprzedać? ;)

 

6 Responses to Qoolqee i – recenzja bez recenzji

  1. Lazarusek says:

    oj dodałbyś że miały jeszcze równe obudowy :)
    http://img.engadget.com/common/images/6717261948314572.JPG

  2. KHRoN says:

    aaa… “różne”, nie “równe”… a w ogóle to przez chwilę się ucieszyłem, że może masz takiego ;]

  3. Bolec says:

    No cóż, gratuluję kolejnej “recenzji” i współczuję. Wyobrażam sobie jaką miałeś minę jak zobaczyłeś, że to zabawka.

  4. KHRoN says:

    Prawdę powiedziawszy to wiedziałem, że w paczce przyjedzie “zabawka”… ale i tak chciał bym go posłuchać, mimo że się na początku (dobry rok temu) śmiałem z jego wyglądu ;)

  5. ksy says:

    dodam, że ja miałem go tylko chwilkę w rękach, nie słuchałem nawet sekundy. Trzeba by napisać do gazety Metropol (która już nie istnieje), żeby podali namiary na ludzi, którzy wygrali konkurs, w którym były jedyne sztuki QoolQee I.

  6. siloe says:

    :) a muszę Ci powiedzieć, że ładnie grał nawet. Sam dostałem jeden do odsprzedania i później żałowałem, że sam nie wziąłem sobie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 
Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.