VTec PRO V39 – odtwarzacz z dotykowym wyświetlaczem, jakby nie było jest to konkurent odtwarzacza COWON D2. I nie tylko “z wyglądu” bo także “wnętrze” mają podobne.
W skrócie:
- D2: TCC 7801 + Wolfson WM8985
- V39: TCC 8200 + Wolfson WM8978G

Wygląd, możliwości, SoC i DAC… D2 i V39 są naprawdę podobne, ale – jak zwykle – diabeł siedzi w szczegółach.
[update] uzupełnienie a propo odtwarzacza VEDIA V39 znajduje się tutaj
Pudełko
Dostałem przedprodukcyjny egzemplarz, więc ciężko jest mi coś o pudełku powiedzieć bo przyjechał w pudełku zastępczym.
Jednak wiem jak mniej-więcej będzie wyglądało pudełko V39:
Całościowo będzie ono utrzymane w podobnej konwencji co pudełko MP640. Poza tym, to co tu widać na niebiesko, ma być finalnie srebrne… Czy i co się jeszcze zmieni – nie wiem.
Za to wiem (w każdym razie tak jest napisane na stronie vtec.com.pl) co ma się znaleźć w pudełku:
- rysik
- łuchawki dwustronne VT-02 120dB na smyczy
- pokrowiec ochronny
- ściereczka
- skórzana smycz do zawieszenia na szyję
- zasilacz sieciowy
- kabel USB
- kabel Line-in
Lista zawartości jest dość długa… dłuższa niż w przypadku D2 w każdym razie.
Zawartość pudełka
Rysik – jest on dość podobny do tego z D2, ale niestety nie może on służyć za podstawkę pod odtwarzacz. Trochę szkoda. Przynajmniej oba mają nie-plastikowe wykończenie, dzięki czemu nie wyślizgują się z palców (rysikowi z V39 jednak do wykończenia tegoż z D2 brakuje zaokrąglonych “kantów” i gumki-smyczki).
Słuchawki – nie będą to słuchawki takie jak w MP640. Z jednej strony szkoda (grały naprawdę nieźle), z drugiej strony ciekawe jak te inne grają – są to “hybrydy” pchełek i dokanałowek (swojego czasu był taki wynalazek na allegro)… Wyglądać mają tak.
Pokrowiec – ciekaw jestem czy będzie to wersja silikonowa czy zamszowa. Wersji zamszowej nie da się jej do paska przytroczyć, ale przynajmniej chroni ekranik, co w przypadku tego odtwarzacza jest jednak ważne… A może coś zupełnie innego?
Smycz – pisze “na szyję”, więc jest nadzieja iż nie będzie tak króciuteńka jak ta dodana do MP640.
Zasilacz – strzelam że będzie taki jak ten dodany do MP640… i dobrze.
Kabel usb, kabel line-in – ciężko tu cokolwiek powiedzieć… po prostu będą.
Odtwarzacz sam w sobie
V39 jest relatywnie mały – mniejszy niż D2 (niższy i niemal połowę cieńszy) i – jakby nie było – lżejszy. Odbija się to co prawda na baterii (z około 50 godzin muzyki robi się około 30) ale i tak działa dostatecznie długo, a w zamian jest jednak gabarytami mniejszy.
Odtwarzacz jest wykonany podobnie jak MP640 (czyli iPodo-podobnie) – błyszcząco z przodu i metalowo z tyłu… i wszędzie widać odciski palców.
Wyświetlacz jest duży, co ciekawe wielkość wyświetlacza jest niemal identyczna (dwa milimery różnicy) co wyświetlacza D2.
Po lewej stronie wyświetlacza znajduje się wbudowany głośniczek – niestety tylko jeden, ale przynajmniej nie “pierdziuszek”. Basu oczywiście próżno się spodziewać, ale autentycznie dało by się słuchać na nim muzyki czy obejżeć film z paroma osobami… ale głównie w partyzanckich warunkach np. pod namiotem. Na codzień był by to chyba przerost formy nad treścią. Ciekawostką zaś jest to, że na głośniczku można słuchać radia – a przynajmniej można próbować słuchać stacje o dostatecznie silnym sygnale.
Po prawej stronie wyświetlacza znajduje się dioda LED, która… świeci… właściwie to nie doszedłem kiedy i po co świeci. Mnie osobiście takie coś denerwuje, ale na szczęście da się ją wyłączyć.
Co (poza wyświetlaczem) momentalnie rzuca się w oczy, to kompletny brak przycisków. Ok. Poza jednym – znajdującym się po prawej stronie górnej krawędzi odtwarzacza włącznikiem, który ma niejako dwojaką funkcję: włącznik i przycisk HOLD (krótkie wciśnięcie powoduje zablokowanie, a kolejne odblokowanie odtwarzacza). Właściwie ma trzecią funkcję – kiedy wyłączy się wyświetlacz, załączyć go można go jedynie tym przyciskiem (dotknięcie wyświetlacza nie powoduje jego załączenia, tak jak to jest w D2).
Poza tym, na prawej krawędzi odtwarzacza znaleźć można (kolejno od góry) gniazdko USB, miejsce na przewleczenie smyczy, gniazdko słuchawkowe (służące także jako line-in) oraz reset (tam też jest mikrofon).
Cała reszta “przycisków” znajduje się wzdóż prawej krawędzi ekranu – są one tak samo “dotykowe” jak cały wyświetlacz – kolejno od góry to: głośność +, głośność -, menu, notatnik, dyktafon (na zdjęciu wygląda to inaczej – wersja przedprodukcyjna – ale funkcje rozłożone sa dokładnie jak to opisałem).
Nie jest to zbyt wygodne, bo przez to brak jest szans na bezwzrokowe używane odtwarzacza – żeby zrobić tak prostą rzecz jak zwiększyć głośność trzeba wyciągnąć go z kieszeni, włączyć wyświetlacz, odblokować, postukać rysykiem w odpowienie miejsce na panelu dotykowym, zablokować odtwarzacz i włożyć go do kieszeni… dokładnie tak samo jest w przypadku chęci zmiany utworu (na D2 przynajmniej jedną z tych rzeczy można zrobić całkowicie bezwzrokowo).
Podłączanie do komputera
Odtwarzacz łączy się z komputerem za pomocą normalnego kabla USB (nie trzeba nosić ze sobą żadnego “specjalnego” kabla). W dowolnym systemie operacyjnym widoczny jest jako dodatkowy dysk (sterowniki wymagane są jedynie dla windowsa 98).
Transfer na odtwarzacz jest szybki – jak w D2 – około 4.5MB/s (iFP-ek w porywach 1.5MB/s, dyskowa Karma 8.0MB/s).
Włączanie, menu i nawigacja
Przytrzymujemy włącznik i… przytrzymujemy jeszcze raz i wtedy odtwarzacz się włącza – odtwarzacz wymaga wyjątkowo długiego przytrzymania włącznika (nieco pond 2 sekundy, dla mnie nie jest to do końca odruchowe i często puszczam przycisk wcześniej), żeby się załączył czy wyłączył. Ale w przypadku kiedy nie ma dodatkowego suwaka blokady przycisków, jest to jedyna ochrona przed jego przypadkowym włączeniem.
Odtwarzacz włącza się szybko – “wystaczy” przeczekać animację początkową (nie da się jej wyłączyć) i jest gotów.
Na początku ukazuje się nam menu – bliźniaczo podobne do tego z D2, również w całości po polsku, tylko ikonki wyglądają inaczej.
W ustawieniach można wybrać jedną z dwóch wersji interface’u – czerwoną lub czarną (jakby się komuś jedna znudziła, w D2 był tylko kolor niebieski). Poza tym w pełni dowolnie można zmieniać nie tylko tło (to jeszcze w D2 było), ale także kolor czcionek (w D2 było “globalne” ustawienie koloru, w V39 każdy typ czcionki – np. menu, tytuł etc. – ustawić można osobno) oraz tło pod czytanym tekstem (tego już w D2 nie było).
Wyświetlacz jest duży i jasny, pozwala na regulację jasności podświetlenia ale też (czego w D2 nie było) kontrastu jako takiego i osobno kontrastu dla filmów. Ale niestety ma mały kąt patrzenia (na wyświetlacz D2 można patrzeć niemal z dowolnej strony, na wyświetlacz V39 “raczej z przodu”).
Obsługa menu jest identyczna jak w D2 – dwa dotknięcia ikonki, jedno przycisku czy menu. Tylko że nie jest to tak precyzyjne jak w D2 – np. dotknięcie przycisku bliżej jego krawędzi (mimo że wciąż w jego obrysie) może go “nie uaktywnić” – trzeba go ponownie dotknąć bliżej środka.
Nie wiem od czego to zależy, ale o ile D2 dało się obsługiwać palcem (opuszką lub pazkokciem). W V39 mam z tym problem – w sumie da się to robić, ale nie jest to tak wygodne (albo nie da się czegoś kliknąć, albo klika się coś obok).
Ogólnie interface D2 i V39 są (poza szczegółami “wykończenia”) identyczne. Takie samo menu, taka sama nawigacja, nawet tak samo wygląda “wyskakujący” interface w muzyce/radiu (przyciski po lewej, prawej i na środku oraz rząd przycisków na dole) i tylko w przypadku filmów jest inny (taki jak w MP640). Nawet, można w ustawieniach przeźroczystość załączyć oraz ustalić jej stopień (przeźroczystość interface’u D2 była włączona “na stałe”).
Jedyną wyraźnie widoczną różnicą interface’u D2 i V39 jest “przewijanie” list czy plików TXT. W D2 jest ono płynne, “co jedną linię”. W V39 listy przeskakują “co stronę”.
Muzyka
Jak już napisałem, interface wygląda łudząco podobnie do tego w D2…
Podobne są też odtwarzane formaty: MP3, WMA, OGG, FLAC (pełen zakres) oraz widziane przez odtwarzacz pliki AAC (nie wiem w jakim zakresie, nie sprawdzałem tego dokładnie). Pliki MP4 również są przez odtwarzacz widziane, ale “myśli nad nimi” chwilę i przeskakuje do kolejnego utworu (strumień AAC z plików MP4 może być bez problemu wyekstrachowany np. przy pomocy foobara2000). Nie ma tylko – w porównaniu do D2 – formatu APE (który jest de facto ciekawostką… FLAC jest popularniejszy i mniej “zasobożerny”).
V39 nie oferuje możliwości przeglądania utworów po tagach, podobnie jak nie pozwala na wyświetlanie okładki (może w jakiejś przyszłej wersji firmware’u…?).
Uaktualnienie: nowa wersja firmware’u faktycznie wprowadza AlbumArt.
A propo tagów jeszcze – działają identycznie jak w przypadku MP640… czyli generalnie w przypadku plików MP3 ID3v2 nie działają – wyświetlają się jakieś dziwne krzaczki (tagi ID3v1 działają). W przypadku plików WMA nie ma problemu z tagami (ciekawe). Zaś w przypadku plików OGG, FLAC i AAC tagi nie wyświetlają się wcale (może i to zmieni się w jakiejś przyszłej wersji firmware’u…?).
W V39 dostępne są różne dopalacze dźwięku oraz dwa typy equalizera:
- RBS – znany z MP640, nie wiem co tak właściwie robi (ma dwa suwaki: bass i treble)
- Stone 3D – również znany z MP640, ale wreszcie działa i faktycznie daje wrażenie przestrzeni (luźne skojażenie trochę z Xtreme3D w iFP-ku, a trochę coś a la rozszerzone stereo w SRS-ie… co w sumie brzmi nawet nieźle), ma 5 stopni i działa niezależnie od equalizera/RBS-u
- Equalizer – “zwykły”, pięciopasmowy equalizer (możliwe są do zapisania dwa ustawienia plus jest cztery gotowe)
- Stone EQ – pięciopasmowy equalizer parametryczny, chyba nawet lepszy niż w D2… a w każdym razie jest go prościej ustawić
W parametrycznym EQ, podobnie jak w D2, można wybrać częstotliwość pasm jak i ich szerokość (wszystkich pięciu, nie tylko trzech środkowych jak w D2).
Brzmienie
Co ciekawe, V39 właściwie nie szumi (zasługa nowszego DAC-u?) ani nie słychać żadnych odgłosów pochodzących od elektroniki odtwarzacza.
Jest głośny, głośność 13 na iFP-ku to 15 na V39 (skala również do 40, głośność przyrasta równo, jak w iFP-ku, a nie jak w D2). Odtwarzacz ma po 20mW na kanał (iFP-ek ma po 18, D2 po 37).
Dźwięk jest ciepły, ale ciemniejszy niż iFP-ka… ale nie żeby miało to znaczyć że przez to góry brakuje.
W ogóle dźwięk V39 jest zbliżony do iFP-ka… Może momentami bas jest nieco bardziej głuchy i krótszy niż w iFP-ku, ale przynajmniej nie jest dudniący jak w D2. Środek jest nieco cofnięty. Ale dźwięk – mimo że nie tak barwny – jednak jest dość intymny, szczegółowy, a przestrzeń jest wyraźna i czuć głebię. I – w przeciwieństwie do D2 – można mieć wrażenie uczestniczenia w nagraniu. Dźwięk jest całkiem przyjemny i relaksujący.
Poza tym ma znakomitą dynamikę.
Jeśli chodzi o samo brzmienie, V39 pozostawia D2 daleko w tyle… Dźwięk D2 jest w porównaniu do V39 suchy i mało efektowny, bardzo zbity i prawie pozbawiony stereofonii. Brak mu też głębi – jest taki “nieprzystępny”, niektórzy określają go że jest “jak zza szyby”. Dźwięk V39 zaś, jest w tym porównaniu pełen życia, szeroki, z dobrą stereofonią i przekonywującą głębią – wciągający i relaksujący.
Radio
Radio w V39 nie jest złe, de facto jest lepsze niż w D2. Poza tym nie szumi ani się nie gubi, gra żywo (nie płasko, jak to jest w D2).
Jeśli radio w D2 zostało określone przez niektórych jako “mono plus”, to w V39 jest normalne sereo.
Samo w sobie cechuje się podobnymi możliwościami, co to w MP640 – pozwala na nagrywanie do formatu MP3 (32 do 192kbps), ustawienie skoku i zakresu częstotliwości oraz siły sygnału stacji (ma to znaczenie przy automatycznym strojeniu). Ale – w przeciwieństwie do tego z MP640 – da się go spokojnie słuchać.
Zdjęcia
Na co zawsze zracam uwagę – zdjęcia na odtwarzaczu to dla mnie tylko bajer… I faktycznie, w V39 są one jedynie bajerem. Pomniejszona, pełnoekranowa wersja zdjęcia wygląda po prostu kiepsko. Podczas gdy w D2 wyglądała całkiem dobrze (wina innego algorytmu przeskalowania).
Poza tym jest dość standardowo: powiększenie (nie ma obrotu, może przyszły firmware to zmieni), pokaz slajdów, ustawienie jako tło i możliwość przeglądania zdjęć jako listy nazw plików albo miniaturek(miniaturki generowane są na żywo).
Filmy
Filmy (oczywiście format AVI, po konwersji) odtwarzają się tak samo jak na D2 – działa to samo ustawienie irivertera. Różnica zaś leży w wyświetlaczu – w D2 jest po prostu lepszy.
Co prawda V39 nie pozwala na ustawienie żadnych efektów/equalizera podczas oglądania filmu, ale dźwięk w filmach na V39 i tak brzmi po prostu lepiej, niż by brzmiał na D2 (nawet jeśli na D2 ustawić equalizer czy efekt typu 3D Surround).
Do samej konwersji można wykorzystać dołączony na płycie konwerter (jest z nim mniej zabawy się niż z JetAudio w przypadku D2), albo po prostu irierter (wystarczy wykorzystać ustawienie dla D2 albo PMP-100 w rozdzieczości 320×240).
Tekst
Odtwrarzacz wyświetla polskie znaki, pliki TXT muszą być zapisane w kodowaniu Unicode (da się w nim zapisać plik TXT przy pomocy windowsowego notatnika). Czcionka jest taka sama jak w MP640 – czyli większa i wyraźniejsza niż ta w D2.
Tekstu nie da się wyświetlić na pełnym ekranie. Do dyspozycji użytkownika pozostawiono zakładki, automatyczne przewracanie stron (wpisuje się po prostu co ile sekund, nie tak jak w D2 gdzie mamy tylko kilka gotowych ustawień) oraz szybkie przejście do określonego miejsca w tekście.
Samo przesuwanie tekstu jest prostsze niż w D2 – nie trzeba trafić w niewielki obszar przy prawej krawędzi ekranu – wystaczy dotkąć ekran gdziekolwiek (naturalnie poza znajdującymi się na dole przyciskami).
Dodatki
NAGRYWANIE
Do formatu MP3. Z wbudowanego mikrofonu, line-in (kabel w zestawie) lub radia.
Do dyktafonu można się szybko dostać przez pasek znajdujący się po prawej stronie ekranu (pole najniżej na dole).
NOTATNIK
Wreszcie prawdziwy notatnik, a nie bazgrolnik jak w D2. Choć z drugiej strony artyści-amatorzy mogą być nieco rozgoryczeni. Notatnik ten rozpoznaje pismo – nie będę opisywał tu szczegółów, ale po prostu piszemy (wykorzystując do tego całą powierzchnię ekranu) pojedynczą literę, a odtwarzacz rozpoznaje ją. Przy tym wyświetla, w pasku na dole, “podobne” znaki na wypadek gdyby się pomylił. Wówczas wybranie jednego z nich zamienia automatycznie ten źle rozpoznany.
Notatki zapisywane są jako pliki TXT, może być ich maksymalnie 10.
Do notatnika da się dostać prosto z panelu dotykowego (drugie pole od dołu).
STOPER i KALENDARZ – zupełnie normalne i niczym nie wyróżniające się.
DWIE GRY – “ułuż pięć w linii” i “usuwaj dwie identyczne buźki, znajdujące się obok siebie”.
Ustawienia
Ustawienia jak ustawienia, poza możliwością zmiany koloru tła i kolorów napisów interface’u (można zrobić sobie dwa własne zestawy takich ustawień) są dość typowe… Czas, formatowanie, jasność/kontrast etc. Do ciekawostek należy “ograniczenie głośności” (skala kończy się wówczas na 28) i “tryb energooszczędny/nieenergooszczędny” (jakkolwiek nie mam pojęcia, co to w praktyce daje).
Podsumowanie
Jak na swój dźwięk i możliwości oraz patrząc na cenę, V39 wart jest uwagi. Nawet mimo wyświetlacza i miejscami niedorobionego firmware’u (czekamy na kolejne uaktualnienia). I faktycznie jest konkurentem D2… ale o tym niżej.
Jakby nie było jest to – tak jak D2 – dość pełnoprawne PMP (tylko że rozmiarem małe) i może nieco niewygodne w obsłudze (kompletny brak przycisków).
Różnice między V39 a D2
Różnica między V39 a D2 sprowadza się w sumie do:
- D2: lepiej dopracowany firmware, długi czas pracy, wygodne tradycyjne przyciski, lepszy wyświetlacz, bazgrolnik, slot na kartę pamięci, TV-out
- V39: lepszy dźwięk, krótszy czas pracy, mało wygodny panel dotykowy, gorszy wyświetlacz, notatnik, dobra cena, brak TV-out
Ale tu już każdy sam musi ocenić, czy zależy mu tylko na dźwięku czy na czymś jeszcze… Bo tak naprawdę, różnica między nimi polega głównie na jakości dźwięku (na to nawet “efekty” nie mają wpływu) i stopniu dopracowania firmware’u (co się jeszcze może w przyszłości zmienić)… oraz ceny oczywiście.
Osobiście raczej wolał bym V39 – jednak najczęściej będę go “po prostu słuchał”, trochę rzadziej coś z niego czytał, a najrzadziej oglądał zdjęcia/filmy. A że będzie grał “ponad jedną dobę” a nie “prawie dwie doby”…? Trudno, są odtwarzacze które ledwie 10 godzin grają (np. moja Karma). Podobnie brak slotu na kartę pamięci mam za nic.
Ale na pewno znajdą się osoby, które dopracowany firmware, lepszy wyświetlacz i możliwość rozszerzenia pamięci podobnie jak długi czas pracy uznają za bardziej istotne niż dźwięk, który jednak można częściowo zmieniać przy pomocy equalizera czy efektów oraz doboru słuchawek.
Tak czy inaczej, odtwarzacz zasługuje na znaczek chciałbym mieć.
[...] A pierwszym miejscem, gdzie zostanie ona wykorzystana, jest recenzja odtwarzacza VTec PRO V39. [...]
[...] VTec PRO V39 – Chciałbym mieć [...]
Czy v39 ma lepszy dzwiek niz MP640? Jezeli tak to czy róznica jest duza czy nie? Wogule czy warto sprzedać MP640 a kupić v39? A jakie słuchawki wykorzystają cały potencjał tego odtwarzacza?
dźwięk ma na tyle lepszy, że V39 dostał odemnie “znaczek jakości”, a MP640 nie dostał… a same niezbyt przejmujące wrażenia z odsłuchu MP640 są w jego recenzji napisanej jakiś czas przed recenzją V39
a że V39 jest mało wygodny w obsłudze (brak przycisków) to już inna sprawa, ale nie o to było pytanie ;]
zaś co do słuchawek – a ile jesteś w stanie na nie przeznaczyć? 1500zł? bo i Shure E5/E500 da się do niego z powodzeniem podpiąć…
Tyle to raczej nie :D Ale tak do 150 zł. Oczywiscie mam na myśli słuchawki dokanałowe lub douszne, ale wolałbym dokanałowe chociarz podobno dokanałówki sa bardziej szkodliwe dla słuchu :( Odwarzacza chce uzywać w podróży i w domu. Myślę nad Creatiwe Zen Aurvana (150 zł w MM) ale nie słuchałem ich i nie wiem jak będą grały z v39? Jednak jestem ciekawy Twoich propozycji.
A tak na marginesie to czytalem Twoje recenje na temat MP640, Cown D2 i oczywiście v39 – Są Świetne. Pozdro
Jak bedziesz wiedział coś na temat Creative Zen Aurvana lub innych słuchawek do 150 zł to odp. please!!!
ależ wiem, znajdź sobie na blogu: porównanie słuchawek CX300 i EP-630, porównanie CX300 i X3, porónanie CX300 i podróbek…
co do Aurvan, to moim zdaniem brzmią one “nieciekawie”, jak wszystkie “tanie słuchawki z armaturą” (armatura to alternatywa dla membrany – słuchawki armaturowe są mniejsze i lżejsze, ale mają mniej interesujący bas i górę)
[...] Jest to uzupełnienie recenzji V39. [...]
Witam mam maly problem. Wybralem sobie kilka odtwarzaczy, jednak nie moge sie na zaden zdecydowac:/ Bylbym wdzieczny gdybym otrzymal pomoc! Ponizej podaje nazwy odtwarzaczy:
Pentagra Vanquish R Wave Twin Core
Iriver X20
Creative Zen 4gb
Vedia V39.
Zalezy mi glownie na funkcjonalnosci, jakosci dzwieku, dlugosci czasu odtwarzania i wytrzymalosci. Moze jednak masz jakies inne propozycje ?
Z gory dziekuje i pozdrawiam!
X20 – nie warto (relatywnie słaby dźwięk, kiepska obsługa)
The Zen – nie znam, więc nie mogę się wypowiadać… wiem jednak że są z nim problemy, bo wymaga do działania XP SP2 WMP10 albo Visty a i tak robi problemy (czasem komputer go nie wykrywa)
V39 – jest ok (dobry dźwięk, niezła cena, ale interface i obsługa nie każdemu się spodoba)
… alternatywa? ja mam V39 i e10, a używam właśnie tego drugiego…:
http://blog.khron.net/2008/02/13/iriver_e10_recenzja/
Witam serdecznie.
Zacznijmy od się podlizania [ale bardzo szczerego] – naprawdę znakomita recenzja – co jako człowiek desperacko próbujący rozeznać się w temacie mogę chyba ocenić.
Jako drugie ustalmy, że znam się tak średnio… ['średnio' to chyba naprawdę niezłe określenie, choć to takie raczej mniejśrednio :P]
OK.
Chwilę temu napisałem tutaj wielki wykład [EDIT: a teraz drugi :)], zawierając w nim połowę swojego życiorysu i ze 3/4 drzewa genealogicznego :). Ale nie, stwierdziłem że nie ma co Cie zanudzać. Mimo, że mój problem jest [wydaje mi się] dość złożony postaram się go sprowadzić do oszczędnego opisu i prostego pytania [ewentualnie zestawu pokrewnych pytań].
Rozważałem kupno już paru modeli… w tej chwili stoję przed wyborem V V39 albo iRiver E10 [a przynajmniej mam nadzieję, że wybór ten na tyle się uprościł]
Mój punkt widzenia:
Rzeczywiście brak jakichkolwiek przycisków w V39 to wielki problem… nienawidzę ‘świecić’ sprzętem na mieście [traumatyczne wspomnienia niestety :P]. Z drugiej strony model ten na tyle mnie zauroczył, że już sam zacząłem sobie tłumaczyć, że jakoś dam radę… no nie wiem czy dam… może :P. Zmienianie piosenki gdzieś tam po tajniaku za plecami czy w czeluściach torby/plecaka/kieszeni to doprawdy żałosne xD.
Z drugiej strony E10, ani z wyglądu mnie nie zachwyca, w zasadzie to nawet niekoniecznie mi się podoba :P. To że ma taki mały wyświetlacz to nie wielka wada – bo jednak głównie chodzi mi o muzykę, ale z drugiej absolutnie nie jestem audiofilem i trochę innej zabawy z takiego sprzętu płynącej to bardzo miły dodatek.
Gwarancja… gdzieś tam pisałeś, że prawdopodobnie wielkich problemów nie powinno być – jakoś jednak nie mam zaufania :P.
A jeśli chodzi o cenę to też nie jest to argument bo za 100 zł dostaję z V39 2GB – na pewno warte mniej, ale też zdecydowanie nie ‘nic’ [lubię mieć wszystko/dużo pod ręką :)]
W komentarzach pod recenzją E10 zachwalałeś baterię, ale czy przypadkiem, firmowo oba te modele nie mają po 30h? [mogę się mylić]
No i dochodzimy do kwestii brzmienia, której sam nie jestem w stanie ocenić, i chciałbym właśnie tutaj prosić głównie o pomoc.
Mam KPP i jako portable raczej nie mam zamiaru ich zmieniać [chociaż coś mi zaczęły szumieć ostatnio =='] – mooooże kiedyś kupię PX100 ale nie prędko, szybciej i znaczniej bardziej prawdopodobnie zaatakuje w przeciągu kilkunastu tygodni CALe!
I dlatego, skoro już zostały mi tylko dwie opcje – i sam nie jestem wstanie wybrać lepszej byłbym wdzięczny za podpowiedź/ostrzeżenie czy cokolwiek takiego – który z tych dwóch sprzętów sprawdzi się na tych dwóch słuchawkach? Muzyki słucham bardzo różnej, od Death Metalu przez akustyczne balladki, po Trance czy Industrial. Wiec to raczej niewiele chyba pomoże :P.
Z tego co mimo swojego nieznania się i stosunkowo małego rozeznania w terenie zauważyłem to chyba lubię basowe brzmienie – sporo osób mówi, że przesadzone bassy w Portach je męczy i odstrasza… mi efekt odstraszenia udało się osiągnąć podłączając je do wieży i podkręcając mocno bassy… w innych przypadkach nic mi nie przeszkadza. [trochę to głupie, że sam nie wiem czego chcę, no ale niestety taka prawda, że możliwość porównania miałem ograniczone, słuchawek niebardzosłabych na uszach tylko kilka - a naprawdę dobrych chyba żadnych]
Jeśli miałeś okazję kiedyś empirycznie oceniać brzmienie V39 i E10 na którychś z tych słuchawek [KPP lub/i CAL!] to będę dozgonnie wdzięczny za przytoczenie wrażeń, a jeśli nie miałeś to może przynajmniej powiesz co przypuszczasz, że się stanie, może coś słyszałeś/opinie jakieś? :>
Jak już mówiłem audiofilem nie jestem, dopiero wchodzę w świat porządniejszego sprzętu audio i też nie oczekuję nie wiem czego – nie chodzi mi tutaj o 0,000001 milimetrowe różnice, bardziej szukam ostrzeżenia przed jakimś bublem którego jako osobnik dopiero wychodzący ze stadium totalnego laika mógłbym nie zauważyć.
Jak już mówiłem skłaniam się raczej ku V39, Ty mówisz że słuchasz jednak E10, może jakoś mnie przekonasz? :> A może nie ma potrzeby?
Bardzo przepraszam, że tak długo, naprawdę starałem się streszczać, z drugiej strony bardzo chciałbym dostać jakąś konkretną pomoc [co wymaga dokładnego opisania problemu] bo od wertowania ostatnimi dniami hord topiców na forum mp3store to mnie już głowa boli :P.
Nie lubię ludziom zawracać głowy, ale jestem NAPRAWDĘ zdesperowany – tym bardziej, ze decyzję chciałbym podjąć na przestrzeni paru dni…
Z góry wielkie dzięki i pozdrawiam. Uff ;].
> Rzeczywiście brak jakichkolwiek przycisków w V39
> to wielki problem? nienawidzę ?świecić? sprzętem na mieście
to samo musiał byś robić mając np. iPoda Touch – on również ma jedynie jeden przycisk, również włącznik i blokadę w jednym… co wciąż nie ma znaczenia, jeśli faktycznie wolisz obsługiwać odtwarzacz “z kieszeni” (ani V39 ani Touch nie da się obsługiwać bez patrzenia nań)
więc w tym momencie się zastanów, czy masz dobry powód żeby nie wyciągać odtwarzacza (wtedy zostaje e10), czy możesz sobie na to pozwolić (powracamy do wyboru e10 a V39)
> Gwarancja?
co do gwarancji na e10 ciężko jest mi się wypowiadać, ponieważ to co pisałem, pisałem pół roku temu – od tamtego czasu najprawdopodobniej nic się nie zmieniło, ale nie jestem w stanie tego potwierdzić ani zaprzeczyć
w każdym razie mój odtwarzacz wygląda i działa jak prosto z pudełka, więc nie przewiduję konieczności wysyłania go do USA…
… gwarancja do V39 jest wiadoma – wysyłasz odtwarzacz do serwisu
> za 100 zł dostaję z V39 2GB
jeśli chcesz mieć coś fajnego za niewielką cenę, to jest to niegłupia oferta… o ile przeżyjesz, jeśli będziesz “musiał” co parę wieczorów zmienić repertuar na odtwarzaczu
… niektórzy już zdążyli zapomnieć że kiedyś odtwarzacze miały 256MB pamięci, za bardzo przyzwyczaili się do wersji 160GB – nie wiem jak Ty ;] ja z kolei zawsze noszę masę podcastów, więc i tak szybko zapełniam odtwarzacz…
> W komentarzach pod recenzją E10 zachwalałeś baterię
ponieważ spodobało mi się że w ramach “normalnego używania” działa całkiem sensowną ilość czasu (nie chcę podawać liczb, to nie rocznik statystyczny, po prostu takie jest moje odczucie)
> Jeśli miałeś okazję kiedyś empirycznie oceniać
> brzmienie V39 i E10 na którychś z tych słuchawek
> [KPP lub/i CAL!]
ja również nie jestem w stanie wiele napisać na temat KPP i CAL, ponieważ KPP miałem na uszach jakieś 3 lata temu (miałem je kupić przed wakacjami, ale jakoś wyleciało mi to z głowy), zaś z CAL w ogóle nie miałem styczności…
… KPP chciałem kupić do e10 ponieważ dowiedziałem się że “grają razem całkiem dobrze” zaś o KPP i V39 nie słyszałem nic (albo nie pamiętam już), co oznacza że pewnie “grają, ale bez rewelacji”
> ostrzeżenia przed jakimś bublem
bubel to może nie jest, ale każdy odtwarzacz ma swoje wady, dla przykładu:
e10 – interface czasem “wolno działa” (czuć że bywa “ślamazarny”, trzeba zaczekać pół sekundy zanim zareaguje), a jeśli zainstalować jakąś “bardziej wymagającą” skórkę, to czuć to nawet bardziej… poza tym sam firmware nie zawiera żadnych znaczących błędów (o których bym wiedział)
V39 – tu głównym problemem jest aż do dzisiaj “niedorobiony firmware”, do tego vedia nie spieszy się z wydaniem poprawek… o problemach z V39 przeczytaj na forum, ale z tego co pamiętam mówi się o problemach z tagami w plikach MP3 (źle bądź zupełnie źle się wyświetlają – nie jesteć nawet w stanie odczytać czego sluchasz), przechodzeniu między folderami (np. skończyło się odtwarzanie jednego, a zaczyna się odtwrzanie nie kolejnego, a zupełnie innego), cośtam z losowaniem kolejnych utworów… i dalej nie pamiętam…
> skłaniam się raczej ku V39, Ty mówisz że słuchasz jednak E10
tak, ostatecznie wybrałem e10… dźwiękowo V39 nie można niczego zarzucić, jednak całościowo (rozmiary i wykonanie, przyciski, brzmienie i “działanie”, pojemność) wygrał e10
… w sumie może przez porównanie interface’u dotykowego V39 i iPoda Touch oraz iPhone’a… właściwie to nie ma porównania, w takim odniesieniu interface V39 jest “wybitnie niewygodny w codziennym użytku” i może to było głównym powodem…
Widzę, że bardzo szybko odpisałeś ;] – niestety z mi bliżej niewyjaśnionych przyczyn przez dwa dni nie mogłem się połączyć z Twoim blogiem – myślałem, że już padł na dobre. Poczytałem jeszcze trochę i w końcu zaryzykowałem V39 – wczoraj wieczorem. O tych wadach czytałem na forum mp3store właśnie – mam nadzieję, że jakoś przeżyję te niedoróbki. Zobaczymy. A i CALe jakoś tak z rozpędu też sobie zamówiłem :).
W każdym razie wielkie dzięki.
[jeszcze co do starszych odtwarzaczy - no właśnie od dawien dawna mam 512 [co prawda to nie 256 no ale...] i właśnie traumatyczne przeżycia z tamtą zmianą repertuaru co i rusz, skłaniają mnie to zwracania uwagi na taki szczegół jak ‘pojemność’ w nowym sprzęcie. ;)]
Jeszcze raz thx.
O, już wiem czemu padło ;], gratulacje :P.
A co sądzisz o odtwarzaczach firmy Pentagram? Interesuje mnie model Cineo, Slide-R i Vanquish RT Video Pro (ze względu na transmiter FM)…
nie miałem z nimi styczności…
Pentagram Cineo to chyba odpowiednik odtwarzacza Vedia C6, odtwarzaczy Pentagram Slide-R ani Pentagram Vanquish RT Video Pro po prostu nie znam a nie przypominam sobie żebym na forum czytał jakieś opinie na ich temat… jakoś mało popularne są…
Dzięki za szybką odpowiedź. Może jesteś w stanie mi pomóc… Chce zakupić odtwarzacz, nie ważne czy mp3, czy mp4, ja i tak nie będę na nim oglądał filmów czy zdjęć… Ważne, żeby odtwarzacz się nie psuł, był w miarę porządnie wykonany i żeby jakość dźwięku była dobra, ale starczy dobra, bo nie jest audiofilem. No i cena… Najlepiej, żeby nie przekraczała 200zł. Nie chce wydawać więcej na taki gadżet…
do 200zł… ja osobiście zastanowił bym się nad taką ofertą:
http://forum.mp3store.pl/index.php?showtopic=36816
alternatywnie nad takim cudkiem (jeszcze go nie miałem w ręce):
http://infobot.pl/r/Hlp
jeśli nie, to może jakiś odtwarzacz Vedia? mają bardzo dobre słuchawki, więc nie musisz ich wymieniać (a to jest zawsze dodatkowy wydatek, bo zwykle dostajesz z odtwarzaczem byle co a nie słuchawki)
np. Vedia C5: http://www.ceneo.pl/1600236
albo taniej Vedia A3 (ale jest też mniej uniwersalna): http://www.ceneo.pl/1311849
Ten C5 wygląda ciekawie… Szkoda, że A3 ma tylko 2GB, to trochę mało jak dla mnie. Na innej stronie ktoś polecił mi SanDisk SansaClip. Co o nim sądzisz?
o racja, zapomniałem o clipie, nie miałem go co prawda w ręce ale zyskuje on sobie bardzo dobre opinie…
I jeszcze takie ostatnie pytanie… Czy Vedia C5 mocno ustępuje (lub czy w ogóle ustępuje) Vedii C6? Czy może po prostu Vedia C6 to nowszy model, nowszy design i tyle?
nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie… bo po prostu nie wiem czy C5 i C6 różnią się czymś poza wyglądem i ilością przycisków…
… a “nowszym” modelem jest akurat C5 (jeśli patrzeć na datę premiery)
A jakie słuchawki polecasz? Czy Creative EP630 to dobry wybór? Ich cena jest raczej niska, więc nie wiem co myśleć o jakości… Nie chce wydawać zbyt dużo kasy – tak do 40-50 zł.
to zależy czego potrzebujesz…
jeśli chcesz pchełki a kupisz odtwarzacz Vedia, to jest duże prawdopodobieństwo że spodobają Ci się SRS-y z zestawu… jeśli zaś nie kupisz odtwarzacza Vedia, to jest duże prawdopodobieństwo że chcąc pchełki kupisz właśnie SRS-y (wydatek 50-60zł)
inne słuchawki w tej klasie to Sennheiser MX400 lub MX500 oraz “słuchawki Cresyn z paskiem” (dodawane kiedyś do odtwarzaczy iriver, wciąż można je kupić z drugiej ręki, czasem nawet nowe – ludzie kupowali po kilak par “na zapas”)
jeśli zaś chcesz dokanałówki (bas, izolacja), to słuchawki Creative EP-630 są niezłymi słuchawkami jak na swoją cenę, choć np. Sennheiserom CX300 ustępują (mimo że wyglądają praktycznie identycznie… ale sennheisery są 3 razy droższe)
poza tym są jeszcze słuchawki Philips SHE 9500 – ponoć grają nieźle (przeważają dobre recenzje), ale mimo że są dokanałowe nie izolują… ja w każdym razie ich nie miałem
Wielkie dzięki za pomoc. Zdecydowałem się na Sansę Clip, a słuchaweczki Philipsa, model SHH9700. Pozdrawiam.
jak kupisz te słuchawki, to zostaw informacę gdzie i za ile… i nawet najkrótsze “wrażenia” :)
i uważaj na model SHE 9600, który z kolei otrzymuje umiarkowane/kiepskie recenzje…
Jakość muzyki jak dla mnie świetna… Słuchawki grają idealnie razem z odtwarzaczem. Mocne basy, słychać pojedyncze dźwięki i dobrze wygłuszają otoczenie. Poza tym są bardzo wygodne, praktycznie ich nie czuję. Zobaczymy z czasem, jak będzie z awaryjnością. Kupiłem na allegro za 29zł…
Odtwarzacza jeszcze nie zbadałem dokładnie, bo dopiero przed chwilą go odebrałem… Wgrałem 3 piosenki, żeby sprawdzić czy działa. Ale zapowiada się dobrze. Jakość jest bardzo dobra, poza tym jest mały i wygodny w użytkowaniu.
Gorszego badziewia w życiu nie widziałem.
nie dość że dołączone słuchawki są gorsze od chińskich to zegar spieszył 30 min na dobę!!! nie mówiąc o dopasowaniu obudowyi dołączonych dodatkach, a trwałość odtwarzacza i odporność na upadek wynosi zero.
Nie polecam żadnych produktów tej firmy!
Jakość dźwięku przeciętna.
Witaj!
Dziękuję za ‘już’ (powyżej) i proszę o jeszcze:
Ukradli mi iFP-ka 795… To było straszne i szukam czegoś w zamian. Sprzęt był niezły, o czym świadczą ceny ‘używek’ na Allegro do 200 zł. Widzę, że i dla Ciebie jest to punkt odniesienia :-) Interesująco wygląda ta V39 w Twojej recenzji (filmy i zdjęcia raczej mnie mniej interesują), ale w przeciwieństwie do Twoich zastosowań, często używałem iFP-ka do nagrywania dźwięku w terenie. Miał możliwość przełączenia ‘line-in’ w tryb ‘ext-mic’ (mikrofonu na szczęście mi nie ukradli), co dawało jakieś +20 dB, a do tego jeszcze ręczną regulację poziomu nagrania. Proszę (bardzo!) o sprawdzenie, czy V39 też ma możliwości jakichś ustawień przy nagrywaniu z ‘line-in’ czy tylko bitrate i nic więcej. Czy ma możliwość ustawienia bitrate jako VBR przy nagrywaniu?
Pozdro,
August
@Kriss
trzeba uważać na podróbki ;)
@August
nie mam już niestety ani V39 ani iFP-ka (oba kolejno sprzedałem żeby kupić lustrzankę i obiektywy ;) )
ale mogę odpowiedzieć że V39 ma “po prostu line-in” (mikrofonu do tego raczej nie podłączysz, a jeśli nawet, to musiał byś mieć jeszcze przenośny wzmacniacz mikrofonowy – 30zł na allegro – albo po prostu mikrofon aktywny)
poza tym zapomnij o VBR przy nagrywaniu z odtwarzaczy (VBR wymaga znacznie większej mocy obliczeniowej niż CBR), i wreszcie zapomnij o V39 jako “dobrym nagrywaczu” (nagrywa do formatu ADPCM WAV, co brzmi jeszcze “biedniej” niż nagrywanie do MP3)
… sam sie w pewnym momencie zastanawiałem nad nagrywaniem i koniec końców uznałem że – gdybym faktycznie chciał coś konkretnego nagrywać – rozwiązał bym to na dwa sposoby:
1 – kupił bym mini-disc sony i pasujący doń mikrofon (w pewnym momencie już prawie kupiłem)
2 – kupił bym “profesjonalny sprzęt do nagrywania” (chyba ~1000zł kosztuje i ma parametry lepsze niż CD-Audio – stereo, 24-bit, 96kHz… ciekawe czy takie nagranie faktycznie jest lepsze)
… już zdążyłem zapomnieć który konkretnie chciałem kupić, ale to było coś podobnego do tego drugiego:
http://kampanelas.wordpress.com/2007/10/15/sony-releases-new-mobile-recorder-pcm-d50/
http://www.dvcreators.net/portable-24-bit-audio-recorder/
więc jeśli NAPRAWDĘ chcesz coś nagrywać (w sensie: robsz z tym potem coś więcej niż chwalisz się komuś ot-tak), to dozbieraj drugie tyle, co dałbyś za V39, i kup “coś lepszego, coś do nagrywania”
a jeśli bardzo tęsknisz, to kup sobie iFP-ka puki jeszcze na allegro są (mój iFP-799 został sprzedany za 250zł)…
Do KHRoN
SPrzęt kupiony w firmowym sklepie w Krakowie a nie hipermarket
więc wiem o czym piszę a poza tym nie wypowiadałbym się na ten temat gdyby vedia v 39 nie okazała się szajsem, od początku nie byłem zadowolony z użytkowania i tak zostało, byle co w nowym opakowaniu…
powyższe to był oczywiście – być może mało trafiony – żart, jakkolwiek swojego czasu (jeszcze za nazwy VTec PRO V39) “podróbki” faktycznie były…
… poza tym kupiłeś właśnie odtwarzacz “VEDIA” czy “VTec”? bo różnią się one przynajmniej słuchawkami…
a koniec końców nie wszystko się każdemu podoba, musisz poszukać sobie innego odtwarzacza (a ten komuś sprzedaj, po co masz się z nim męczyć? gdybyś kupił przez internet, to mógłbyś go po prostu oddać)
Nie wiem kto napisał ta recenzje ale nie zgadzam sie z opisem brzmienia V39. miałem ten sprzet dwa razy. pierwszy egzemplarz nie działał, drugi padł mi po jednym dniu uzytkowania. brzmienie jest suche pozbawione głębi i szczegółowości brak sceny. porownojac brzmienie z SE w 610i V39 wypadł na dostateczny z minusem, w ktory brzmienie mimo ze pozbawionego mocy nie brakuje w nim detali i sceny muzycznej. na nic sie nie zdalo grzebani w korektorze a suwanie suwakiem najwyzszych tonow tylko utwierdzo mnie w zupełnie przeciętnym brzmieniu. nadmienie, ze jestem audiofilem i chciałem kupić sprzet Hi endowy. A to co usłyszałem mocno mnie poirytowało. relaksujace brzmienie Panie Recenzent to na peno nie jest! Znam się troche na tym. Jedyna nagrodą jaka mnie uraczylo V39 to dlugie dzwonienie w uszach przez nastepny dzien. Ludzie nie kupujcie VediiV39!!! Szkoda kasy. Ten sprzet szybko zniknał z półek skle[pów MP3 store ale nie dlatego, ze byl taki dobry. szybko sie pozbyli bubla i niedpopracowanego sprzetu. Audiofila oszuka sie tylko raz!
Audiofil nie jest głuchy!!!
A te zdobyte laury i nagrody to chyba wycięte s komiksu były!!!
przede wszystkim ta recenzja została napisana ponad rok temu (27.07.2007), do tego odtwarzacz ten był wtedy sygnowany marką “VTec” nie “VEDIA”, od tamtego czasu odtwarzacz mógł się zmienić zarówno sprzętowo (przykład: zmienił się wyświetlacz, nie wiem czy i co jeszcze się zmieniło), jak i programowo (firmware ma wpływ na brzmienie) – na które to zmiany nie mam wpływu ani ich nie śledzę, o zmianie wyświetlacza dowiedziałem się przypadkiem, bo jeden z forumowiczów to zauważył
poza tym nie wiem jakich słuchawek używasz – zauważyłem że na różnych słuchawkach V39 brzmi dobrze lub brzmi źle (podobnie jak Karma, która także nie z każdymi słuchawkami gra “dobrze”)
odtwarzacze VEDIA to nigdy nie był hi-end, co do tej pory potwierdzali przedstawiciele firmy VEDIA w swoich wypowiedziach na forum (VEDIA jak dotąd uważa się za middle-end – za dobre odtwarzacze w przystępnej cenie, nie za najlepsze odtwarzacze w “odpowiedniej do jakości” cenie)
Właśnie zakupiłem V39 skuszony rozsianymi w sieci zachwytami nad jakością dźwięku. Testuję na bardzo dobrych słuchawkach Sennheiser PX200. Niskie tony i basy mają tendencję do wpadania w “charczenie” a wysokie w “metaliczne bzyczenie”. Korekta equalizerami tylko pogarsza efekt. Ciężko się słucha z tego muzyki, wspomniane mankamenty są jak dla mnie bardzo rażące. Poza tym dźwięk jest raczej płaski. Zintegrowana na płycie komputera karta muzyczna gra lepiej.
Na odtwarzaczu napisane jest 2GB Vtec Pro V39
Wszystko wskazuje na to, że pierwsze V39 były lepsze. Przeglądnąłem zdjęcia. Poza innymi ikonkami na przyciskach po prawej, odtwarzacz się niczym nie różni.
Cześć, zastanawiam się nad kupnem przeciętnego MP4 (szczególne wodotryski za dużą kasę mnie nie interesują, będzie używany głównie w czasie dojazdów do miasta ;)), ale będąc człowiekiem rozsądnym chciałbym kupić jak najlepszy sprzęt do 350 zł. Obecnie interesuje mnie najbardziej iriver e100, czytałem dużo pochlebnych opinii, poza tym sprawia wrażenie dość solidnego playerka. Jak wypada w porównaniu z opisaną powyżej Vedią V39 (lub Vedią C6)? Jakoś nie przekonuje mnie sterowanie dotykowe, wolę wygodniejsze i bardziej tradycyjne rozwiązania. ;)
Nie jestem szczególnie uczulony na jakoś dźwięku, na słuchawki nie wydam więcej niż 80 zł, ale słuchając sporo jazzu wolałbym mieć pewność, że to co słyszę to trąbka, a nie saksofon. ;-P
Czy masz jakieś konkurencyjne do e100 propozycje? Byłbym wdzięczny za pomoc.
vedie v39 ma moj brat.
duzy, dotykowy wyswietlacz i dobra muzyka to nie jedyne zalety tego cacka.
warto przeczytac info o nim na stronie vedii.
sory za wyrazenie ale ten odtwarzacz jest po prostu zajebisty do jasnej holery!